"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 497
Rejestracja: 2 lata temu

Re: Blood Incantation

#101

Post EdusPospolitus » miesiąc temu

Właśnie się zastanawiałem kto to tam zrobił w tym kawałku tą żabę, a tu proszę Antti Boman :D
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#102

Post yog » miesiąc temu

Belzebóbr pisze:
miesiąc temu
Zupełnie nie warto było ćpać do zrobienia czegoś takiego, chyba, że mówimy o autorze animacji. Bo utwór jest w chuj nijaki i praktycznie zbędny. Chłopaki zaczynają z siebie robić jakiegoś Toola death metalu, opadł wyraźnie ten klimat ciężaru i gruzowiska, a jednocześnie kosmicznej fiksacji gitarowej masturbacji, zostało najwięcej tego ostatniego.
Słyszałeś 4 utwór na Starspawn kiedyś? Nie słuchałem tego nowego, ale zgaduję, że zapodali jakiś nie-death metal, żeby odsiać pozerstwo, jak to mają w zwyczaju ;) Gruzowiska zresztą w Blood Incantation nie było ani na EP ani debiucie, więc nie mieli czego tracić.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 842
Rejestracja: 2 lata temu

#103

Post Belzebóbr » miesiąc temu

Tak to ten, na którym już przysypiałem po wcześniejszych emocjach. Nie piszę o stricte gruzowaniu tylko namiastce kosmicznej jaskini zajebanej gruzem ;p, jednak słyszalnym większym ciężarze tamtego grania, tu na razie odczuwam zrzut balastu i więcej zabawy na gryfie. Ach tak ci zajebiści tru metalowcy niedefmetalowcy z orenżadą z rurką :)
Nebiros pisze:Powiedzmy, że staram się dbać o siłę i ogólną formę/wygląd. W pewnym sensie również muszę to robić, ale taki tryb bitych czterech treningów siłowych w tygodniu wszedł mi w nawyk i czerpię z ćwiczenia ogromną przyjemność.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#104

Post yog » miesiąc temu

Ale tam przecież nie ma żadnej jaskini, wszystko się dzieje na otwartych przestrzeniach płaskowyżów, jak nie na wysokości orbity. Blood Incantation nie ma w sobie nic z jaskini, krypty czy gruzu, ta muzyka się wzbija i unosi, a nie przytłacza ciężarem, którego tu nigdy przesadnie wiele nie było, ewentualnie jako zaznaczenie czegoś tam szczególnie masywnego w otwartym i wietrznym krajobrazie wijącym się w ciągłym ruchu.

Niemniej jednak na okładce nowej płyty są ruiny, więc może i gruzy ;p

Btw, widzę że na hipster-RYM-ie Blood Incantation debiutuje na półtora miecha przed premierą albumu na 11 pozycji 2019 roku we wszystkich gatunkach z absurdalną średnią 4,09 (o 0,33 wyższą od pierwszego miejsca!!!) ;)

A tymczasem preorderowiczom nie pozostaje nic innego, jak posłuchanie Live Vitrification z bandcampa:



Pisałem kiedyś na lektorat z angielskiego o tematyce S-F opowiadanie inspirowane trochę Ancient Aliens, trochę Odyseją kosmiczną, trochę Prometeuszem, trochę Indiana Jonesem i pamiętam, że szukałem takiego ładnego słówka specjalnie, które by opisywało proces zamieniania rzeczy w szkło. I tak natrafiłem na witryfikację bodaj pierwszy raz w życiu, a tu potem typki 19 minut o tym śpiewają.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Deathhammer
Posty: 37
Rejestracja: rok temu

#105

Post Deathhammer » miesiąc temu

Nowa płyta jest świetna. Drugi kawałek kruszy wszechświaty, świetnie im wychodzą te klimatyczne, death/doomowe fragmenty - to samo zresztą było na otwieraczu ze "Starspawn". I faktycznie słuchać tam bliskowschodnią melodykę - wsłuchajcie się w drugiej minucie. A te solo później, cudo i ciary na plecach. Zaś ten kawałek co puścili to taki przestrzenny przerywnik, więc nie ma co oceniać po nim całej płyty, to raczej taka chwila wytchnienia przed 18-minutową jazdą w ostatnim utworze.

Podoba mi się jak bogata gitarowo jest ta płyta - jest na czym zawiesić ucho praktycznie cały czas, nie ma tu jałowego mielenia. Można tego słuchać w tle i jest przyjemnie, ale sporo się traci - tej płycie trzeba poświęcić więcej uwagi, jest chyba mniej hiciarska niż debiut. Mam też wrażenie, że znacznie więcej tu wpływów Morbid Angel niż poprzednio, niektóre zagrywki przypominają mi F. Ogólnie to taka mieszanka MA, późniejszego Death i Timeghoul, a jednocześnie nie da się Blood Incantation pomylić z innym zespołem.

Mają na siebie wizję, obok Obliteration, Dead Congregation i paru innych - najlepszy współczesny death metal według mnie.

Najpierw Nocturnus, a teraz to. Kosmiczny alien dm ma się zajebiście!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3119
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#106

Post Hajasz » miesiąc temu

Deathhammer pisze:
miesiąc temu
Kosmiczny alien dm ma się zajebiście!
A jakieś inne zespoły grające ten gatunek skoro on ma się tak zajebiście?
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#107

Post yog » miesiąc temu

Mithras, Wormed, Tomb Mold zdaje się o planetkach teraz gra, a przynajmniej o lovecraftiańskich monstrach from outer space.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2508
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#108

Post TITELITURY » miesiąc temu

Hajasz pisze:
miesiąc temu
Deathhammer pisze:
miesiąc temu
Kosmiczny alien dm ma się zajebiście!
A jakieś inne zespoły grające ten gatunek skoro on ma się tak zajebiście?
https://www.metal-archives.com/search?s ... and_themes
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 842
Rejestracja: 2 lata temu

#109

Post Belzebóbr » 4 tyg. temu

No i dobrze, stara nie będzie mi ględzić, że ciągle tylko słucham tego szatana i szatana, teraz to jest kurwa eksploracja kosmosu - astrofizyka.
Nebiros pisze:Powiedzmy, że staram się dbać o siłę i ogólną formę/wygląd. W pewnym sensie również muszę to robić, ale taki tryb bitych czterech treningów siłowych w tygodniu wszedł mi w nawyk i czerpię z ćwiczenia ogromną przyjemność.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 612
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#110

Post CzłowiekMłot » 4 tyg. temu

yog pisze:
miesiąc temu
Mithras, Wormed, Tomb Mold zdaje się o planetkach teraz gra
+ nie szukając daleko - Planet Hell ;)

Nowej płytki BI jeszcze nie przesłuchałem, ale ten wrzucony kawałek bardzo sympatyczny. Słyszalne w tym echa późniejszego Death, melodie z "Blood Mountain"...i pewnie coś jeszcze.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1029
Rejestracja: 2 lata temu

#111

Post pp3088 » 4 tyg. temu

yog pisze:
miesiąc temu
Mithras, Wormed, Tomb Mold zdaje się o planetkach teraz gra, a przynajmniej o lovecraftiańskich monstrach from outer space.
A wszystkich ich zamiata pod dywan Gigan z najlepszym deathowym albumem 2017.

Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 612
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#112

Post CzłowiekMłot » 4 tyg. temu

No ten Gigan odrzucił mnie kiedyś przerostem formy nad treścią (przynajmniej tak kilka lat temu uważałem), ale sprawdzi się.

W temacie pseudooffa - Obscura i ich "Cosmogenesis" też pasuje.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3119
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#113

Post Hajasz » 4 tyg. temu

Wymieniacie tu jakichś pseudochujków do gatunku, który nie istnieje. Kurwa ale to jest żałosne. Alien death metal nigdy nic takiego nie istniało i nie istnieje. Gdy już na siłę mam coś takiego znaleźć to zawsze na pierwszym miejscu będzie Hypocrisy z płytą Abducted i Cloned.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Deathhammer
Posty: 37
Rejestracja: rok temu

#114

Post Deathhammer » 4 tyg. temu

Aleś się kurwa przyczepił, istnieje czy nie istnieje, tak zarzuciłem określeniem który moim zdaniem dobrze odwzorowuje tę muzykę, tylko tyle i aż tyle :)

https://podziemnegarkotluki.blogspot.co ... ry-of.html

Dzieją się tu rzeczy, niesamowicie kreatywni są ci goście. Po dzisiejszych odsłuchach nówki zarzuciłem też "Panoramic Twilight" i zrobiło mi się generalnie kurewsko smutno, że Timeghoul rozpadł się przed wydaniem jakiegokolwiek pełnego albumu. Na szczęście jest komu kontynuować granie w zbliżonym stylu i muzyka Timeghoul nie poszła całkiem w zapomnienie ;)
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 612
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#115

Post CzłowiekMłot » 4 tyg. temu

Wartym posłuchania albumem alien death metalowym jest też przedostatni Lost Soul i żaden Hajasz nie będzie mi mówił jak należy lub nie należy czegoś nazywać :D
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3119
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#116

Post Hajasz » 4 tyg. temu

Każdy szanujący się Hajasz będzie piętnować głupotę w nazewnictwie stylów a tym bardziej będzie szydzić z osób, które tą głupotą podążają.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 842
Rejestracja: 2 lata temu

#117

Post Belzebóbr » 4 tyg. temu

Nie pierdol małych hajaszy Hajasz. Że kosmos i death metal to jedność to było wiadomo od zawsze. Już od pierwszego Aliena ta brutalna więź musiała się narodzić!
pp3088 pisze:
4 tyg. temu
A wszystkich ich zamiata pod dywan Gigan z najlepszym deathowym albumem 2017.
Gigan to jednak bardziej taka masturbacja na fluroscencyjnym kutasie obcego. Za dużo techniki i tych kurwa połamanych i świdrujących riffów (nie wiem kurwa jak to nazwać, niech się deflor wypowie, on skończył akademie muzyczną). Próbowałem się do tego przekonać zaraz jak wyszło i nigdy mi się nie udało.

Dobra trochę pierdolę z tym nowym BI, co raz bardziej mi się podoba. Nadal twierdzę, że w Starspawn było więcej horroru i kosmicznej jaskini, a tu mamy bardziej mystery i otwarte brzmienie, ale to chuj to nie znaczy, że źle, że wyszli trochę na powierzchnię.
Nebiros pisze:Powiedzmy, że staram się dbać o siłę i ogólną formę/wygląd. W pewnym sensie również muszę to robić, ale taki tryb bitych czterech treningów siłowych w tygodniu wszedł mi w nawyk i czerpię z ćwiczenia ogromną przyjemność.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2694
Rejestracja: 3 lata temu

#118

Post deathwhore » 4 tyg. temu

Nie wypowiem się, bo nigdy tego Gigan nie słyszałem misiaczku siusiaczku. Może kiedyś.

A to Blood Incantation - dalej próbuję się przekonać. Ale z jednego strony za mało to progresywne, żeby zrobiło wrażenie jako album z muzyką progresywną, za mało brutalne na death metal. Jałowe to.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1752
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#119

Post Vortex » 3 tyg. temu

Mi pasuje ten nowy album. Co prawda nie wywarł ona na mnie piorunującego wrażenia, ale tak mam z całą ich muzyką. Wpuścili trochę tlenu. Nadal potrafią trzymać w napięciu robiąc ten odhumanizowany klimat. Fakt, śledząc ten temat rozumiem co chcą powiedzieć ci, którzy już trochę niepotrzebnie wieszają psy na tej kapeli. Jak dla mnie ten krążek to idealne wypośrodkowanie deathu z progresem 😉
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3119
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#120

Post Hajasz » 3 tyg. temu

deathwhore pisze:
4 tyg. temu
A to Blood Incantation - dalej próbuję się przekonać.
U mnie trochę inaczej bo to wygląda jak na niedokończony album!!! Tylko cztery kawałki, z których trzy pierwsze strukturą mają trzymać się ram gatunku zwłaszcza jeżeli chodzi o czas a okazuje się, że wszystkie kończą się w momentach kiedy wydaje się, że powinno być rozwinięcie struktury. Nic takiego nie ma ot trzy tracki, które mają być zapowiedzią finalnego kolosa, w którym brakuje tylko odgłosów polskiej kawalerii. Mamy tu orientalne motywy, dźwięki jak z gierek 8 bitowych albo to jest mowa R2-D2. Jest trochę grania death metalu, który potem przechodzi w taki prosty space ambient, który nigdy by się nie znalazł na płytach Bad Sector. Tutaj nawet to nie mierzi a sam kolos po tych prawie 20 min nie powoduje senności.

Dziwny to album z chujową okładką nawet bardziej niż ta z debiutu. Zielone logo wygląda śmiesznie, brakuje jeszcze tylko znaczka WWF i misia pandy.

Żaden to space, alien, death metal. Baa tu nawet tego death metalu jest mniej niż na debiucie. Płyta z kategorii średniaka i to takiego przeciętnego. Miało być zajebiście a jest zwyczajnie.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 842
Rejestracja: 2 lata temu

#121

Post Belzebóbr » 3 tyg. temu

deathwhore pisze:
4 tyg. temu
A to Blood Incantation - dalej próbuję się przekonać. Ale z jednego strony za mało to progresywne, żeby zrobiło wrażenie jako album z muzyką progresywną, za mało brutalne na death metal. Jałowe to.
Z całym szacunkiem dla Twojego uroku osobistego i ruchów tanecznych na scenie, ale nie znasz się delfin. BI gra właśnie trasę z Immolation po północnych USA i Kanadzie. A to chyba coś znaczy!
Nebiros pisze:Powiedzmy, że staram się dbać o siłę i ogólną formę/wygląd. W pewnym sensie również muszę to robić, ale taki tryb bitych czterech treningów siłowych w tygodniu wszedł mi w nawyk i czerpię z ćwiczenia ogromną przyjemność.
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 265
Rejestracja: rok temu

#122

Post Astral » 3 tyg. temu

Mocny kandydat do rozczarowania roku. Starspawn był znakomity, ale na nowym albumie goście przedobrzyli i przesadzili z tą progresją, przez co ten krążek jest zbyt delikatny. Nie ma tu pierdolnięcia, a jest plumkanie przechodzące momentami w pitolenie. Niektórzy kreowali tę grupę na mesjasza gatunku, a tu panowie z BI wyłożyli się na drugiej płycie. Na dodatek w tym roku nie brakuje dobrych albumów zarówno starej gwardii, jak i nowych adeptów, więc można szybko zapomnieć o tym potworku.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3119
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#123

Post Hajasz » 3 tyg. temu

Dlaczego tak pastwisz się na koledze yogu on oszczędności swego życia wydał na dzieło, które niczym jasnowidz Jackowski widział jako przedoskonałe.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#124

Post yog » 3 tyg. temu

Zarzuty, że za mało death metalu to słyszałem przy niejednej wyjebanej płycie. Ocenię jak posłucham, ale chyba wszystkie wady, które do tej pory padły odnoszą się spraw, które albo mi nie przeszkadzają, albo wręcz za które ten zespół szczególnie cenie. Dla mnie to nie jest death metal, tylko muzyka i nie mam oczekiwań związanych z tym, że ma być mocno, ciężko czy szybko, a już w szczególności, że brutalnie. Ma być pięknie, ale piękno może być trudno dostrzec słuchając na wyścigi, bo zaraz przecież kolejna ważna premiera.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2153
Rejestracja: 3 lata temu

#125

Post Pioniere » 3 tyg. temu

Bez wyścigów już pierwszy odsłuch mnie nieco odrzucił, choć słuchałem bezpośrednio po nim kolejne razy - a wiadomo, że debiut i ep-ka były w mej topce. Tu nie ma już tego piękna, na które tak @yog wyczekujesz. I owszem jest za to trochę fajnych motywów, lecz też całkiem sporo meczenia były.
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 842
Rejestracja: 2 lata temu

#126

Post Belzebóbr » 3 tyg. temu

Czyli co, czyli jednak miałem rację!
Nebiros pisze:Powiedzmy, że staram się dbać o siłę i ogólną formę/wygląd. W pewnym sensie również muszę to robić, ale taki tryb bitych czterech treningów siłowych w tygodniu wszedł mi w nawyk i czerpię z ćwiczenia ogromną przyjemność.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2067
Rejestracja: 3 lata temu

#127

Post DiabelskiDom » 3 tyg. temu

Ja tam nie wiem o co chodzi z jakimiś wyścigami i zdążaniem przed kolejnymi ważnymi premierami, ale o ile nie uważam nowej płyty Blood Incantation za słabiznę, tak jednocześnie daleko mi do zachwytów nad nią. Piękną, przestrzenną muzykę w ramach ekstremalnego bądź co bądź gatunku jak najbardziej można stworzyć, tylko tutaj po prostu za dużo takiego grania w powietrze. Nawet nie chodzi o brak ciężaru, tylko o to, że to, co niby w założeniu miało być tym ciężarem wcale nim nie jest a wręcz sprawia wrażenie jakby zespołowi nie starczyło pary.

Po prostu dobra płyta, można jej posłuchać, ale do czołówki roku czy tym bardziej ucieleśnienia objawienia na pewno bym jej nie zaliczył. Inna sprawa, że jest coś w tym, co pisze @Hajasz, jakoby płyta sprawiała wrażenie niedokończonej. Jakby zabrać z niej esencję muzyczną to mogłaby z tego być całkiem mocna EPka jako przedsmak przed skończonym i dopracowanym na maksa dużym albumem.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1009
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#128

Post Zsamot » 3 tyg. temu

Belzebóbr pisze:
3 tyg. temu
deathwhore pisze:
4 tyg. temu
A to Blood Incantation - dalej próbuję się przekonać. Ale z jednego strony za mało to progresywne, żeby zrobiło wrażenie jako album z muzyką progresywną, za mało brutalne na death metal. Jałowe to.
Z całym szacunkiem dla Twojego uroku osobistego i ruchów tanecznych na scenie, ale nie znasz się delfin. BI gra właśnie trasę z Immolation po północnych USA i Kanadzie. A to chyba coś znaczy!
To znaczy , że Century Media potrafią o nich zadbać.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#129

Post yog » 3 tyg. temu

I dlatego grają z Immolation, mającym kontrakt z Nuclear Blast, że Century Media umie o nich zadbać, choć w USA wydaje ich wciąż Dark Descent Records? Myślę, że wystarczy im sama nazwa, a Century Media nie ma z tym nic wspólnego.
DiabelskiDom pisze:
3 tyg. temu
Inna sprawa, że jest coś w tym, co pisze Hajasz, jakoby płyta sprawiała wrażenie niedokończonej.
Te zarzuty były i przy poprzednich płytach, a właśnie ten niedosyt powodował, że puszczało się kolejne 300 razy i na to liczę, że i tym razem nie ma "satysfakcjonującego zamknięcia" :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1009
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#130

Post Zsamot » 3 tyg. temu

yog pisze:
3 tyg. temu
I dlatego grają z Immolation, mającym kontrakt z Nuclear Blast, że Century Media umie o nich zadbać, choć w USA wydaje ich wciąż Dark Descent Records? Myślę, że wystarczy im sama nazwa, a Century Media nie ma z tym nic wspólnego.
DiabelskiDom pisze:
3 tyg. temu
Inna sprawa, że jest coś w tym, co pisze Hajasz, jakoby płyta sprawiała wrażenie niedokończonej.
Te zarzuty były i przy poprzednich płytach, a właśnie ten niedosyt powodował, że puszczało się kolejne 300 razy i na to liczę, że i tym razem nie ma "satysfakcjonującego zamknięcia" :)
To że ich wydaje w Stanach jakaś mała firma, nie oznacza, że reprezentują ich w kwestii koncertów. Nieważne zresztą, muszę obadać ten album na spokojnie. Liczę, ze krytyczne głosy będą na wyrost.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2153
Rejestracja: 3 lata temu

#131

Post Pioniere » 3 tyg. temu

@Zsamot jest to z pewnością najgorsza rzecz, jaką dotąd nagrali.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1009
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#132

Post Zsamot » 3 tyg. temu

Uuu, mam nadzieję, że się mylisz....
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 497
Rejestracja: 2 lata temu

#133

Post EdusPospolitus » 3 tyg. temu

Noo trochę odsłuchów minęło z tym nowym Blood Incantation i gdzieś tak przy 10-15 niestety zmieniłem zdanie. Może i nie jest to złe, ale ten krązek jest jednak znacznie słabszy od "Starspawn" i sprawia wrażenie jakby niedokończonego co ktoś tam wyżej już powiedział. Trochę chyba za szybko to wydali. Oby tylko ze Spectral Voice się nie spieszyli, bo będzie podobnie jak tu ;/
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10876
Rejestracja: 3 lata temu

#134

Post yog » 5 dni temu

Drugi kawałek promujący, a pierwszy na płycie - Slave Species of the Gods:

Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Death Metal”