Awatar użytkownika
Red Right Hand
Posty: 65
Rejestracja: 2 lata temu

Re: Blood Incantation

Red Right Hand 9 mies. temu

Wytknięcie Phrenelith słuszne, bo trudno oczekiwać, że będzie się podobać fanom BI. Ale Sweven czy Xriqkuor to są dość świeże rzeczy. Chodziło mi raczej o jakość poszczególnym wydawnictw zespołów, które działają lub działały w XXI wieku, bez patrzenia na czynnik obecnej aktywności. Wskazałem zespoły odpowiedzialne za płyty, które Blood Incantation swoim ostatnim albumem musiałoby z łatwością deklasować, by móc być uznane za coś muzycznie wybitnego, godnego bycia legendą. Zespoły, które wymieniłem, choć bardzo cenię, legendami bym nie nazwał. Zresztą moje ulubione Ulcerate, które nagrało pod rząd 5 wybitnych i docenionych wśród docelowych słuchaczy płyt i zainspirowało wiele innych zespołów w ciągu ostatnich lat, jeszcze bym tak górnolotnie nie nazwał.

Czy BI jest obecnie jest z najbardziej znanych i budzących zainteresowania na scenie zespołów? Oczywiście, myślę, że każdy, kto by teraz zainteresowałby się współczesną ekstremą nieco głębiej niż z poziomu komercyjnych liderów jak Gojira, Behemoth, szybko dokopałby się do BI, które byłoby mu właściwie podsuwane. Czy odnieśli sukces komercyjno-artystyczny? Zgoda. W końcu nawet na Pitchforku się nimi zachwycali.

Nie chciałbym, żeby moje posty były odbierane jako narzekanie na BI. Nie zmieszałem ich z błotem, tylko wytknąłem niektóre niedociągnięcia, które nie pozwalają mi z fanatyzmem głosić peanów na ich temat. Wszystko się sprowadza do tego, co pokażą na trzecim albumie.

P.S. Taka Grave Miasma to nie została zdeklasowana przez nikogo, tylko sama osłabiła mocno swoją pozycję, nagrywając średniaka.

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

TITELITURY pisze:
9 mies. temu
BI ewoluuje. W którą stronę, oczywiście czas pokaże. Jak ci goście z Horrendous, którzy też ewoluowali. Ale oni poszli w złą stronę.
Dziś już o tym myślałem, siedzę w koszulce Horrendous na którą wyjebałem bardzo dużo pieniążków i zgodnie kiwam głową. Drugi album był zajebisty a rozlazło się to zupełnie. Nie, że źle grają, ale nie na ten poziom apetyt zrobili wcześniej słuchaczom. Moim zdaniem BI tchnęło coś nowego w death metal, przy czym odniosło kosmiczny sukces komercyjny nie zdradzając swoich pierwotnych ideałów, poza zakładaniem konta na fejsie (którego w ramach protestu nie obserwuję). Dla mnie to jest już, przy drugim albumie, zespół typu Nile 20 lat temu. Zestawianie ich z kapelkami typu Phrenelith czy Cruciamentum po prostu nie ma już sensu od Starspawn, a co dopiero po drugiej płycie.
Red Right Hand pisze: Wytknięcie Phrenelith słuszne, bo trudno oczekiwać, że będzie się podobać fanom BI. Ale Sweven czy Xriqkuor to są dość świeże rzeczy.
Tu nie chodzi o to, że się podoba czy nie, bo się podoba, ale to jest dobre granie, bardzo dobre. I to bardzo dobre znaczy daleko do Blood Incantation. Z nimi to by można nie wiem, pół-żywy Mithras zestawiać czy Dead Congregation właśnie. Sweven to jak dla mnie nie jest death metal. Mam winyl, najlepsza płyta 2020, ale nie death metal. Qrixquor nie wiem, jak tam na albumie bo nie miałem fazy/czasu posłuchać, ale na demo i epce to taki niezły, wtórny przeciętniak był na 7/10.

Co do deklasowania młodocianej topki, to widziałem BI z Cruciamentum, wg mnie nie dało się porównać tych występów (chociaż Cruciamentum dało radę) i ze Spectral Voice i jak dla mnie król jest jeden. A jak już Spectral Voice, to ich widziałem też z Demilich, Demilich jest legendą po jednej płycie :)

Nie wiem, nie jestem obiektywny, chociaż największa faza na Blood Incantation mi przeszła z półtora roku temu, ale dla mnie więcej w tym świeżości niż w Ulcerate, w Blood Incantation jest jakaś nieskrępowana radość z grania riffów po prostu, czego już się tak często nie widuje, nie ma o patrz wyginam struny. Głównym minusem Hidden History of the Human Race jest pewnie to, że chyba coś próbowali udowodnić.

Podsumowując, the hype is real tym razem, a fakt, że ta płyta co nie wyjdzie - a były przez 2 lata 4 repressy na winylu - to się zaraz wyprzedaje świadczy o sukcesie obiektywnym wśród szerokiego grona słuchaczy. Osobiście uważam, że jeszcze wiele dobrej muzyczki z ich strony wypłynie.

A Grave Miasma to ogólnie od zawsze jedzie na fejmie z czasu pierwszych dwóch epek, także przesadnie nie zaskoczyli. Wciąż bdb.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Red Right Hand
Posty: 65
Rejestracja: 2 lata temu

Red Right Hand 9 mies. temu

Z tym Phrenelithem to sprostuję, że nie chodzi o samo podobanie się, ale po prostu o bezsensowność porównań. Phrenelith celował w pewną niszę, ludzi o konkretnych oczekiwaniach względem death metalu i wypadł tam rewelacyjnie. Blood Incantation z kolei jest ambitniejsze, chce objąć swoim kosmicznym wezwaniem szersze kręgi i robi to wyśmienicie, skutecznie, ale jednak niedoskonale. Opinię o Cruciamentum mam podobną, nie ma tam nic specjalnego, nie próbują nawet przecierać nowych szlaków jak BI, po prostu solidnie odegrany death metalu, a taki zawsze warto docenić.

Cała dyskusja chyba wzięła się z innego rozumienia pojęcia legendy gatunku, o co w sumie głupio kruszyć kopie, bo jest to pojęcie bardzo niedokładne. Uświadomił mi to przywołany przykład Demilich, bo ja bym określił ich zespołem kultowym. Teraz pytanie jaka jest różnica między legendarnością a kultowością? Kwestia semantyki. Dla mnie legenda to zespół, który stał się liderem, stworzył wiele porywającej muzyki, ocierającej się momentami o geniusz i utrzymuje swój status od dłuższego czasu. A kultowym nazwałbym najszlachetniejsze kamienie do odkopania w danym gatunku, o które mówi się w odpowiednich kręgach niekoniecznie głośno, ale prawie zawsze z respektem.

Tak jak mówiłem, nie warto w ogóle porównywać dysonansowe zespoły z BI i tym podobnymi, bo nie jest to uczciwe ani dla jednych, ani dla drugich. Dla mnie Ulcerate odkopało Gorguts i stworzyło muzykę na nieosiągalnym dla większości poziomie technicznym, jak i muzycznym. Temu, co Obscurę czyniło niestrawną dla słuchaczy, Ulcerate nadało płynności i emocjonalnego zabarwienia, czego na próżno szukać w tych wszystkich typowych tech-deathach nastawionych na kontemplację gryfa i nieprzyzwoitą zabawę strunami. Niestety wrażenie świeżości psuje fakt istnienia wielu klonów Ulcerate. Ale to nie zaszkodziło im w nagraniu płyty, która dla wielu skosiła konkurencję w 2020 roku. Z tym, że BI gra jakoś radośniej, bez skrępowania to się zgodzę. Ulcerate to jednak surowa dyscyplina, dopiero na ostatnim albumie wkradło się nieco więcej luźnego podejścia.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

Widzę to tak - żeby zostać legendą trzeba być najpierw kultem, a kult to taka niewykiełkowana (jeszcze) legenda. Demilich był kultem 5 lat temu, dzięki Blood Incantation został legendą. Timeghoul podobnie, nikt tej kapeli nie znał w 2015. Duże piętno na scenie odcisnęli, dużo ludzi po prostu bardziej zainteresowali death metalem, czego o kolejnych gruzownikach powiedzieć nie można.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Red Right Hand
Posty: 65
Rejestracja: 2 lata temu

Red Right Hand 9 mies. temu

Chyba nie jestem świadom, jak Blood Incantation wpłynął na legendarność Demilich. Widzę jedynie pewne podobieństwa muzyczne. Mógłbyś rozwinąć?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

Demilich został odkopany z grobu w 2014, po wydaniu boxiwa 20th Adversary of Emptiness z ich dorobkiem, co w połączeniu z hajpem na Blood Incantation trwającym już od epki z 2015 roku i w pełni rozgorzałym w 2016 za sprawą Starspawn zaowocowały kilkoma wspólnymi trasami koncertowymi (w Stanach z Blood Incantation, w Europie z 3/4 Blood Incantation w postaci Spectral Voice - o tych dwóch pamiętam). Każdy miłośnik BI zna Demilich, zna Timeghoul, drąży te kapele w poszukiwaniu genezy riffów. Wychodzą kolejne reedycje, typ z Timeghoul znowu nagrywa muzyczkę (pod nazwą Grevlar), niedawno powstała nawet stronka Timeghoula, czyli może coś więcej? I za ten renesans nieco komiksowego sci-fi deathu może i jest winnych kilku, ale główny podejrzany jeden.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Red Right Hand
Posty: 65
Rejestracja: 2 lata temu

Red Right Hand 9 mies. temu

Dzięki, zawsze dobrze się czegoś dowiedzieć. Można powiedzieć, że to takie samonapędzające się koło, kilka zbiegów okoliczności i powstaje trend. Choć death metal akurat zawsze był związany z kosmosem.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1764
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 9 mies. temu

Nie wiem czy już pisałem w temacie, bo nie chce mi się wertować. W każdym razie epka poprzedzająca debiut była bardzo spoko, kawał dobrego progresywnego oldskulowego grania z szatanem w tle, debiut oczywiście też świetny, gęsty jak staropolski krupnik i równie smaczny. Druga płyta nadal jest dla mnie całościowo zagadką, bo słyszałem tylko promocyjny jeden czy dwa kawałki i słyszałem tam więcej Mastodonów niż Death metalowania, ale złego wrażenia nie było. To tyle, a teraz pytanie: o jakim kulcie w ogóle mowa? Nie umniejszając jakości muzycznej BI, chciałbym wiedzieć co nowego włożyli do garnka śmierci, czego już żeśmy nie słyszeli dekady wcześniej? O kosmosie tez już wielokrotnie pisano i wrzucano na okładki. Mają szereg naśladowców? Jakieś fankluby, miliony na koncie, cokolwiek? Czekam na mniej subiektywną opinię, bo nie sądzę by wynaleźli coś nowego lub nietuzinkowo połączyli cudze wpływy jak wspomniane tu już Ulcerate i wyznaczyli nowe brzmienia jak niewspomniany Portal…
Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

Nie wiem, jak dla mnie to najpopularniejszy teraz nurt w deathu to jest takie niby hard sci fi dla inteligentów i BI jest za to właśnie odpowiedzialne najbardziej. Myślę, że i Nocturnusa AD sukces to w jakiejś mierze ich zasługa. A co wnieśli? Analogową przestrzeń i zwiewną płynność do napiętego do granic death metalu. Milionerami może nie są, ale wątpię, żeby jakiś band w Dark Descent sprzedawał 1/5 tego, co oni, no i właśnie raczej zwrócili uwagę szerszych słuchaczy, moim zdaniem łącząc w nietuzinkowy sposób wpływy kapel z różnych gatunków, ja to i Dream Theater w tym instrumentalu teledyskowym słyszę jak bym miał być szczery, a nie tylko Cynic.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1764
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 9 mies. temu

No moda, trend owszem, ale to czy są/będą kultowi to się okaże za dobrych parę lat. Jeśli kolejne pokolenie słuchaczy będzie z wypiekami na twarzy wymawiać ich nazwę i stawiać ołtarzyki to przyznam rację. Niemniej czekam na kolejną mocną płytę i może posłucham dwójki.
Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

No wiadomo że sobie z delikatnym wyprzedzeniem przewiduję, przecież oni nawet nie mieli okazji zagrać trasy po Europie po premierze drugiego albumu :)

A nazwę z wypiekami na twarzy to ja wykrzykiwałem na koncercie w Hydro w 2017! I śpiewaliśmy happy birthday wokaliście Cruciamentum!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Red Right Hand
Posty: 65
Rejestracja: 2 lata temu

Red Right Hand 9 mies. temu

Death metal przeżywa bardzo dobry czas i jest raczej dość różnorodny. Mamy ogrom wydawnictw hołdujących Bolt Trower np. Frozen Soul, wszelkiego rodzaju death-doomy z krypty, old-school, naśladowców Portal, dobrze się ma avant-garde, techniczne granie no i dysonanse. A sporo zespołów miesza te rzeczy ze sobą. BI może i przyczyniło się do popularyzacji tej tematyki sci-fi, ale jednak ich sposób gry nie wydaje się jak na razie tak wielką inspiracją. Odnieśli sukces, cieszyli się większym niż inne zespoły zainteresowaniem, ale jeszcze sporo riffów zostanie napisanych zanim ich sława stanie się czymś więcej niż tymczasowym ewenementem.

Jeśli chodzi o sci-fi w death metalu to wolę Cryptic Shift, Gigan, Artificial Brain, a ich sposoby na przedstawienie tej tematyki wydają się nawet ciekawsze niż w przypadku BI.

P.S. A i tak wszystkie te sci-fi zespoły zjada Slugdge. Niech żyją kosmiczne ślimaki!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

Nie jest jakąś przesadnie wielką inspiracją, chociaż powstał już nie jeden band grający blood incantation worship jak ten Universally Estranged chociażby. (Edit: Voidspawn jeszcze jest np.) I niejeden próbuje, ale chyba trudno pisać z sensem 20-minutowe deathmetalowe kawałki po prostu, nie wiem, nie piszę :P Portalowce są w odwrotcie aktualnie, także wśród hipsteriady, Tomb Moldy zdecydowanie bardziej na topie, wszelkie początki kosmosów, życia, to już nie czasy Portal, Teitanblood i Mitochondrion, to już staruszkowie ;)

Co do wartości obiektywnych, to wg. discogs Starspawn posiada 5870 osób, Hidden History of Human Race 8390, a z rekomendowanych obok Annihilation of the Wicked - 4978, stara płyta więc na pewno dużo osób nie ma konta na discogs, więc ostatni Nile - 1983, drugi Dead Congregation - 2868, Phrenelith - 1697, tegoroczny Cannibal Corpse - 5427, ostatnie Ulcerate - 2063, Incantation - 1808.

Death - Leprosy ma tam 23190 osób, drugi album Blood Incantation - 1/3 tego.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

Jak tam, ktoś się wybiera na koncert w warszawskiej Proximie we wtorek 19 października?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 629
Rejestracja: 5 lata temu

Nebiros 9 mies. temu

Ponoć tylko fanboje idą
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 9 mies. temu

Skład boski, ale z racji oddalenia itd. to 2 urlopu... Raczej niestety nie. Na Gdańsk bym się rzucił.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

Chuj bombki strzelił i tak.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3453
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 9 mies. temu

yog pisze:
9 mies. temu
Chuj bombki strzelił i tak.
Jak to, ... co, odwołali koncert?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

Przenieśli trasę Wolves in the Throne Room oraz Bell Witch & Aerial Ruin na przyszły rok, a Blood Incantation jak rozumiem przyjedzie sobie kiedy będzie miało swoją trasę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 8 mies. temu

Jak tak wszystko poprzenoszą na przyszły rok, to ciekawe, kto będzie kasę na te wszystkie koncerty skumulowane z poprzedniego okresu...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4431
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 8 mies. temu

Zsamot pisze:
8 mies. temu
Jak tak wszystko poprzenoszą na przyszły rok, to ciekawe, kto będzie kasę na te wszystkie koncerty skumulowane z poprzedniego okresu...
Nie zadręczaj się takimi pytaniami bo znowu je przeniosą na kolejny rok.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 8 mies. temu

Obyś się mylił, bo bilet na Mystic to niedługo pewnie zgubię...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 822
Rejestracja: 5 lata temu

EdusPospolitus 6 mies. temu

Coś nowego się szykuje na 25 lutego 2022 roku, a zwie się "Timewave Zero":

Obrazek
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 6 mies. temu

Oj po drugim albumie aż jestem ciekaw, dokąd to wszystko pójdzie...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4341
Rejestracja: 4 lata temu

pit 6 mies. temu

Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1265
Rejestracja: 4 lata temu

Belzebóbr 6 mies. temu

No przynajmniej okładka znowu wporzo, będzie można kupić koszulkę, a nie kurwa jakieś ufoludki kolorowe.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4341
Rejestracja: 4 lata temu

pit 6 mies. temu

Zsamot pisze:
6 mies. temu
Oj po drugim albumie aż jestem ciekaw, dokąd to wszystko pójdzie...
Na 99% w ambient. Tak jest we wszystkich zapowiedziach jakie znalazłem. Pozostaje pytanie jaka będzie estetyka tego ambientu. McKenna jest nieformalnym ojcem chrzestnym rave'u, więc przydałoby się dorzucić przynajmniej trochę acid house'u. Biosphere i te sprawy. Ale tego raczej nie zrobią, spodziewam się dużo dark/cosmic ambientu i innego rodzaju psychodeliczne wrzuty.
Awatar użytkownika
Destro
Posty: 67
Rejestracja: 4 lata temu

Destro 6 mies. temu

Zapowiedziany ambient, to będzie ep ka. Tu natomiast mamy LP. Czyli dm będzie :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 6 mies. temu

A skąd wiadomo, że to będzie pełny album? Właśnie epkę obstawiałem. Ludzie na fejsie widzę namiętnie linkowali do tekstu na metalsucksie, który podawał w tytule, że to album będzie, ale sam ten link prowadzi już do Error 404: Page Not Found.

Edit: Na amazonie widnieje takie info:

Run time ‏ : 1 hour and 21 minutes
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4341
Rejestracja: 4 lata temu

pit 6 mies. temu

Epka może trwać prawie 1,5 godziny. Np. EPki Autechre.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 6 mies. temu

Paul Riedl w Decibelu pisze:The ambient EP (which will be marketed as an EP, despite being longer than both previous full lengths) will contain two side-long pieces that we have been working on over the past year. The overall atmosphere is deep and cinematic, and would be particularly effective performed in a planetarium, cathedral, or outdoor amphitheater under the night sky. I think people who enjoy experimental electronic music, kosmische musik, new age, modern classical/chamber music or dark ambient will be quite pleased. I can assure you that the material is far from 'metal guys improvising with keyboards' as the songs have their own linear progressions and maps, with many changes and developments throughout. To be reductive, if you were to extract all of the atmospheric passages, acoustic songs and synthesizer intro/outros from our previous records and arrange them in the long-form pattern of our most epic songs, you'd be halfway there.

If you only enjoy our death metal for the death metal elements, you can still come see us on tour while you await the proper third album, which will be an even more extreme and brutal blend of raging death metal and dense prog fusion.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4431
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 6 mies. temu

Na płycie czy też EP'ce będą trzy kawałki w klimacie TANGERINE DREAM, PINK FLOYD, LUSTMORD, POPOL VUH & DEAD CAN DANCE.
01. Io (21:00)
02. Ea (19:40)
03. Chronophagia (Improvisation) (27:37)

Ostatni kawałek z dopiskiem improwizacja, to się nie może udać.

Edit. Jednak EP'ka i to instrumentalna.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 6 mies. temu

No jak w klimacie Tangerine Dream, to musi być improwizacja na syntezatorkach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1296
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 6 mies. temu

Materiał został zarejestrowany na analogowej(!) taśmie w studio World Famous w Denver i dostępny ma być na 180g winylu w gatefoldzie z dodatkowym CD, limitowanym digipacku z CD i płytą Blu-ray oraz na wszystkich cyfrowych platformach.
Limitowany, dwupłytowy digipack zawierać ma dodatkowy 27-minutowy utwór bonusowy ("Chronophagia"), a na płycie Blu-ray znaleźć się ma cały album zmiksowany w formacie 5.1 oraz 40 minut wizualizacji stworzonych przez Wayne'a Joynera.
Poniżej minutowa zajawka opublikowana przez Century Media:
Only Death is Real
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 6 mies. temu

Szajtan pisze:
6 mies. temu
Materiał został zarejestrowany na analogowej(!) taśmie w studio World Famous w Denver
Jak każdy materiał Blood Incantation do tej pory.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 mies. temu

Obrazek

Jest to jedyny polski koncert trasy. Trzymam kciuki.
Behind The Mountain Rec. z nieukrywaną przyjemnością, zaprasza na jedyny polski koncert Blood Incantation w ramach ich czerwcowej trasy po Europie.
BLOOD INCANTATION (U.S.) - Amerykanie są największą sensacją death metalu w XXI wieku, jednocześnie jednym z największych odkryć szeroko rozumianego spektrum muzyki współczesnej.
Okazja by zmierzyć się z ich kosmiczną aurą na żywo, już w 19 czerwca, w stołecznym klubie Hydrozagadka.
Trasa Hidden History of Europe obejmuje 14 europejskich miast, 14 czerwcowych wieczorów, w tym właśnie jeden gig w Warszawie.
BI facebook -https://www.facebook.com/astralnecrosis
BI bandcamp - https://darkdescentrecords.bandcamp.com/.../hidden...
Dwa supporty ujawnimy już niebawem.
Przedsprzedaż biletów ruszy 18 stycznia.
cena biletu :
presale (do 18 czerwca) : 80 PLN
w dniu koncertu : 95 PLN
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Cholernie Tobie @yog zazdroszczę tego koncertu. ale w czerwcu mam 4 dni Mystic i na pewno nie dam rady finansowo... Na pewno będzie rewelacja. Jestem ciekaw supportów. W Poznaniu, parę lat temu, było świetnie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

Przed Blood Incantation w Hydro mają zagrać autorzy kompozycji Kuń kadaver, czeski Sněť.

Bonusowo:

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

Brzmi ta 40-minutowa epka Timewave Zero jak soundtrack do zaginionego horroru s-f Michaela Manna z lat 80. czyli materiał kierowany prawie do nikogo, prócz maniax Blood Incantation, Tangerine Dream, Vangelisa i Popol Vuh, z ezoterycznymi banałami pokroju mis tybetańskich.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1309
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie 4 mies. temu

Spoko się tego słucha, nie ma się o co spinać.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

Jakiś klub w Europie się wykruszył i będzie drugi obok Warszawy gig polskiej trasy dzień wcześniej, 18 czerwca 2022 we wrocławskiej Akademii.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Lis
Moderator globalny
Posty: 1357
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 4 mies. temu

Dla mnie spoko jak metalowi muzycy robią skok w kosmische musik, lubię ambientowy Wolves In The Throne Room, Neptun Towers, to i może to mi się spodoba.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 822
Rejestracja: 5 lata temu

EdusPospolitus 4 mies. temu

Fajna rzecz ten "Timewave Zero", taki wyrafinowany space ambient, mocno klimatyczny, może trochę melancholijny (zwłaszcza strona Ea) i pobudzający wyobraźnię. Zresztą, takie brzmienia już mi się podobały na ich drugim krążku :)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4341
Rejestracja: 4 lata temu

pit 4 mies. temu

Jest tak jak pisze yog, nie ma tam nic czego nie zrobiliby Steve Roach, Vidna Obmana, albo Niemcy dawno temu. Można posłuchać, jednak od kilku lat wychodzi trochę stuffu który bardziej eksperymentuje w obrębie szkoły berlińskiej.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1698
Rejestracja: 3 lata temu

kurz tydzień temu

Timewave Zero bardzo mi się podoba. Nie jestem jakimś fanem ambientu, ale ta muza sprawia wrażenie dotknięcia, wręcz muśnięcia przez otaczającą cię kolorową przestrzeń.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3727
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 6 dni temu

Kurwa, już myślałem, że dotknął cię kutas kolorowy. To byłoby przejebane. Żeby oni chociaż zagrali electro bofy misioc, to bum posłuchał, a tak to wolę zozole. Zresztążn niech pedały wracają do death metalu, a nie jakieś chujowe przyśpierwki bez przyśpiewek.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1698
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 6 dni temu

Titek, jak masz problemy z zatwardzeniem, to spróbuj skrętów tułowia, podobno działa. Dla dodatkowego rozluźnienia wrzuć podkład w postaci Timewave Zero. I plum.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1674
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 6 dni temu

Dobe ep. Z reguły, jak metalowcy biorą się za elektronikę, to średnio to wychodzi. Oni podołali. Taki kosmiczny chill out na poziomie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4431
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 6 dni temu

Zrobiłem do tego podejście choć Wacław mocno protestował abym tego nie robił. Nie wiem jak to gra bo obudziłem się z zaślinionym ramieniem a to w moim przypadku oznacza, że trafił mnie syndrom booooring. Drugiej próby nie będzie bo szkoda mi proszku do prania.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 dni temu

Timewave Zero dojebane, żadna inna płyta mi tak dobrze w tym roku nie podeszła, idealny materiał na dzień przed wojną, łagodząco-uspokajający. Tylko jak ta wojna wybuchła i przypomniałem sobie filmik, co to jest to timewave zero, to trochę mnie zmartwienie dopadło. Słyszałem, nie przesadzając, 40 razy. Puściłem kiedyś w aucie z ojcem jadąc i tak czekałem co powie, a ten mnie po chwili pyta - co to za Tangerine Dream? Myślał, że to jakaś ich koncertówka.

Kolesie chyba nie mogą się naszym krajem mlekiem i miodem płynącym nacieszyć, bo prócz dwóch gigów z Cannibal Corpse i Krisiun dziś wpadło info o:

Obrazek

Bilety już w sprzedaży.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Death Metal”