Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2720
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Re: Corpsegrinder

Zsamot 6 mies. temu

To są tylko twoje gdybania. Metal Blade wydaje SFU jako regularny zespół. a mówimy o projekcie lidera. Tu by trzeba porównać sytuację z płytą lidera Nile. To jest w miarę porównywalna sytuacja. Aczkolwiek diametralnie inna muzyka w solowej odsłonie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4608
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 6 mies. temu

Zsamot pisze:
6 mies. temu
To są tylko twoje gdybania. Metal Blade wydaje SFU jako regularny zespół. a mówimy o projekcie lidera. Tu by trzeba porównać sytuację z płytą lidera Nile. To jest w miarę porównywalna sytuacja. Aczkolwiek diametralnie inna muzyka w solowej odsłonie.
Masz rację to moje gdybanie ale skoro jestem starym dziadem to wrzucam bezczelnie wszelakie solowe projekty ludzi związanych z Earache Records. Wszystko poza jedynym wyjątkiem w postaci Defecation wydawała ta sama wytwórnia. Defecation też by wydało Earache tylko się opierdalali.
Można klęczeć i błagać o zmianę sytuacji ale skoro Metal Blade położyła lachę na tym materiale to tylko świadczy o jego wartości. To nie jest pan Zenobiusz, który odkrył mocne dźwięki, je nagrał i przyniósł do wytwórni jako totalny debiutant aby to wydać. To jest facet związany ze sceną od ponad 30 lat a jednak nikt z możnych tego świata z metalu nawet tego nie posłuchał. Ot taka prawda. Masz ambicje to fajnie ale sam sobie to ogarnij.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2720
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 6 mies. temu

Ja pisałem o Nile, ale ty wybiórczo odpowiadasz. Piszemy- podpowiem - o Relapse tym razem.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1832
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 6 mies. temu

A ostatnie płyty SFU przejdą zapewne do historii gatunku, szczególnie za te beznadziejne wokale przepalonego Krzysia. Na tym tle to płyta Corpsegrindera jawi się niczym arcydzieło. Wolę to od charkania i sapania Barnesa, chociaż muzycznie ujdzie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4608
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 6 mies. temu

Fisher wydał ten album i zapewne na tym poprzestanie jak zobaczy wyniki sprzedaży. SFU wydało naście płyt a przy takiej ilości zawsze są zajebistości i gówna. Fisher zadebiutował gównem więc już stoi na przegranej pozycji.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2720
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 6 mies. temu

Może zacznijmy od początku:
- płyta solowa - SOLOWA- Fishera jest wydana po prostu, bez ciśnienia itp.

- SFU było reklamowane jako KAPELA muzyków CC i Obituary. Nie projekt wokalisty. Odsyłam do reklam debiutu. To taki detal.
Pamiętam doskonale, bo cała tylna strona Młotka była okładką debiutu i wymienione były osoby, co tam są. Od razu było stawianie na band, koncerty i zwykłą machinę promocyjną. Zatem porównywanie tych dwóch sytuacji jest lekko nieadekwatne.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4608
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 6 mies. temu

Przecież nikt tu nie mówi, że SFU to solowy projekt Krzycha. Już pomijając wątek SFU jako odnośnik album Fishera też ma innych muzyków bo jak wiadomo Fisher jest od darcia japy. Zgodzę się z Karolkiem, że to płyta wydana bez ciśnienia ale i także bez wskoczenia muzycznie przynajmniej na średni poziom. Sumując wszystko jeśli Fisher odpowiada na tym albumie poza tekstami też za aranżacje instrumentów to lepiej aby poprzestał na tym. Spełnił swoje marzenie, wysrał mierny album i niech wraca do CC bo tam raczej pełna profeska.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2720
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 6 mies. temu

@Hajasz to chya Twoje:
jest taki zwyczaj, że topowe zespoły w danej wytwórni kiedy ich liderzy wydają solowe projekty czy też side projekty to przeważnie ta sama wytwórnia ich reprezentowała. Tutaj jest inaczej bo Metal Blade woli wyłożyć kasę na kolejnych 5 albumów Six Feet Under niż na nic znaczący debiut George'a.
cały czas się trzymasz tej narracji...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4608
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 6 mies. temu

No i gdzie tam pisze, że to SOLOWY projekt Krzycha?
Tak, ciągle trzymam się tej narracji a nawet mogę zabić.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2720
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 6 mies. temu

Stąd nie ma sensu dalej jej toczyć- dyskusji, gdy ktoś opisuje politykę wytwórni względem zespołu do projektu.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4608
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 6 mies. temu

Zsamot pisze:
6 mies. temu
Stąd nie ma sensu dalej jej toczyć- dyskusji, gdy ktoś opisuje politykę wytwórni względem zespołu do projektu.
Karolku jesteś delikatnie w błędzie bo pisząc to uważasz, że Fisher mając plan na wydanie sobie płyty nie uderzył w pierwszej kolejności do "przyjacielskiej" wytwórni? I mam tutaj na myśli nie tylko Metal Blade ale i Nuclear Blast.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2720
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 6 mies. temu

Szczerze? Myślę, że nie. Czytałem parę wywiadów z ludźmi z branży, gdy wydawali swe side projekty i pisali wprost, że nie wybierali molochów, gdzie sami wydawali, bądź mogliby z uwagi na potencjalne- duże!- oczekiwania w zakresie promocji, aktywności. Fisher to pewnie nagrał jako nabrzmiały pomysł, przeciął ten nabrzmiały artystyczny pomysł i wróci do CC. W takich małych wytwórniach, o czym Tobie wiadomo, mogą być sobie w pełni panami. Ja pamiętam, jak byłem rozczarowany, że kapele, co wydawały w Thrash'em All miały przypisanego Wiśniewskiego i jego kolejne koszmarki zdobiły kolejne płyty. Co zabawne, ten jak chciał, to potrafił tworzyć coś dobrego...
Ale do meritum:
myślę, może mylnie, że jak ktoś wydaje projekt, o którym na pewno wie, że to nisza nisz, to fajnie mieć władzę w 100% nad tym, co się zrobiło. Taki mały powrót do źródeł. ;-)
Może się mylę, ale jak pisałem na początku, to takie wnioski padały przy wszelkich projektach nader często.
A czy było to szczere, czy część chciałby jednak wydać to pod flagą konkretnej wytwórni, a całe to pitolenie to mgła na te niepowodzenie? Jakie to ma znaczenie. Jak to mawiał Dr House- wszyscy kłamią. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1900
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 tyg. temu

Nie przejmując się zupełnie opinią Hajasza i tym, czy zarobią na tym krocie, solowy zespół sygnowany imieniem scenicznym jednego z najsympatyczniejszych death metalowców wrzucił w jutuby świetny teledysk. Motyw z bossem - potężnym skorpionem - rozwalił. Chciałoby się powiedzieć, że tak to się robi na dzielni.



A znów co do współpracy z Jastą, tylko na plus. Jak słychać i widać. Swoją drogą Fisher zaliczył też ostatnio bardzo spoko występ w refrenie w jednym utworów na ostatniej płycie Terror, co sugeruje, że hardcore bliski sercu łagodnego olbrzyma z najszerszą szyją w branży.
Na nówce Revocation pojawia się również.

No jak to tak można szukać muzycznej odskoczni i nowych wrażeń i jeszcze nie chcieć za to walizki pieniędzy?
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.

Wróć do „Death Metal”