Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4426
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Inhuman Condition

Vexatus tydzień temu

Obrazek

Inhuman Condition to deathmetalowy zespół utworzony w 2020 roku z inicjatywy muzyków wykopanych wcześniej ze składu Massacre. Na koncie jak do tej pory dwa pełniaki, z których najnowszy planowany jest na połowę lipca tego roku. Bardzo fajne granie dla zwolenników tego typu klimatów. Dupy może nie urywa, ale jest bardzo konkretnie.

Obrazek



MA: https://www.metal-archives.com/bands/In ... 3540488545
BC: https://inhumancondition.bandcamp.com/
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3727
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY tydzień temu

Ja ci dam "dupy może nie urywa"!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1674
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian tydzień temu

Massacre to kapela muzyków wykopanych z Death, a Inhuman Condition, wykopanych z Massacre. No niezłe. Posłucham więcej, to napiszę obszerniej, ale taki def lubię zasadniczo.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4426
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus tydzień temu

TITELITURY pisze:
tydzień temu
Ja ci dam "dupy może nie urywa"!
Mnie jakoś dupy nie urwało. Ale poczekaj, zaraz sprawdzę czy na pewno... Tak, nie urwało!
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3727
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY tydzień temu

Musisz bez ohyby sprawdzić łącze między nią, a uszami!

Jak już pisałem wielokrotnie, w lifemetalu panuje teraz moda na oldschool, więc kapelki prześcigają się w tym, kto lepiej nawiąże do klasyków, przy czym z reguły chodzi o tych grających w miejscowości Tampa na przełomie lat 80. i 90. Także ten gatunek cierpi teraz na to, co było zawsze bolączką jego młodszego kolegi, a mianowicie na zalew zespołów grających podobnie. I trzeba być doprawdy Hajaszem, żeby to wszystko śledzić i się tym podniecać, a to mniej więcej tak jakbym ja podniecał się klonami Tsjudera. I w tym zalewie nijakości, nagle pojawia się takie Inhuman Condition, którego wyjątkowość polega na tym, że tu za oldschool biorą się ludzie, którzy ten oldschool stworzyli, więc trudno o chujowy efekt. Jest to zatem podrasowany t(h)rash z zajebistymi solówkami, wpadającymi w ucho kawałkami, które można nucić przy goleniu ( nie to, co Portal ), momentami jeszcze "punkową" perkusją. IC przenosi nas w czasie o 30 lat, pozwalając poczuć znów tę świeżość metalu granego przez maniaków dla maniaków, co paradoksalne, no bo przecież jest tylko odgrzewaniem kotleta. Ale większość kapel dm blednie przy tym dla mnie, ponieważ poza" ej, grajmy jak kiedys", nie mają pomysłu na napisanie dobrego kawałka. A tu proszę. Pierwsza płyta, to same hity, druga zapowiada się nieco gorzej, ale i tak zajebiście. Wreszcie ktoś gra ten death metal szczerze i z polotem, nie zakładając zegara z kukułką na głowę, kapturów, czy przytłaczając słuchacza ścianą dźwięków, żeby ukryć fakt, że gitarą wyciąga rodzynki z dupy, a to, że można przy jej pomocy wydawać dźwięki, pokazał mu przypadkiem szympans w zoo, któremu opiekunowie dla zabawy dali akustyka. Po prostu jest w tej muzyce szczerość. Już logo mówi nam "panowie, gramy jak pierwsze massacre i mamy w chuju, co o tym myślicie". Ja takie podejście bardzo cenię, w odróżnieniu od wydziwiania i silenia się na oryginalność w gównach typu Antediluvian z jednej strony, a nudą serwowaną nam przez siusiumajtków z drugiej.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3850
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore tydzień temu

Jeżeli coś miałbym nazywać "life metalem", to właśnie takie radosne bujanie się pod boczki jak ten zespół. Można sobie nogą tupnąć, po 5 piwach może nawet głową machnąć, ale to nic wielkiego. No ale ja i Massacre też nie lubię. Riffy nie są tak przebojowe, żeby przykryć brak wpierdolu.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4426
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus tydzień temu

TITELITURY pisze:
tydzień temu
Musisz bez ohyby sprawdzić łącze między nią, a uszami!
Znam prosty test mogący ewentualnie służyć za potwierdzenie hipotezy o bezpośrednim połączeniu między dupą i oczami. Co do połączenia dupy z uszami to szczerze mówiąc nie za bardzo wiem jak to sprawdzić...

Wróć do „Death Metal”