Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Re:

Hajasz miesiąc temu

Zsamot pisze:
miesiąc temu
to żenada poziom ekspert, a Ty chyba masz tego trzykrotność nieprawdaż?
Jam komet król a gniew się we mnie wichrzy.
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog miesiąc temu

Nie zrozumiałeś, bo i nawet chyba nie spróbowałeś. Kolesie grają muzę dla 15 latków, a chyba od 20 jak nie 25 lat tyle nie mają. Djent to można było grać 10 lat temu, jak to było jeszcze dla kogokolwiek nowością, dziś nie jest i łatwo dostrzec, że taka muzyka to również szrot. Depressive to nie wiem co ma oznaczać, czy to jakiś generalny nurt, czy o black metal Ci chodzi, czy może thrash metal, więc nie odpowiem w pełni, ale jednak sama w sobie depresja jest coraz bardziej obecna we świecie, więc owszem, jest to wciąż aktualne granie (co udowadniają choćby aktualne gwiazdy pop), w przeciwieństwie do groove-nu-metalu dla gimbazy. Gimbazy już nie ma za sprawą MEN, więc do kogo ta muzyka? Do starych pryków co chcą poskakać na trampolinie z dziećmi chyba.

Co do djentu jeszcze to cytacik z Meszuga:
Po pierwsze, bardzo przepraszamy za stworzenie tego gatunku. Nie mieliśmy takiego zamiaru. Nasza wina. Cały ten djent zrodził się z nieporozumienia.
;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

No najbardziej bolesne jest to, że taki rasowy zespół, który jakby nie było ma na koncie płytę z death metalem z absolutnego światowego topu próbuje wmówić, że ich obecne dźwięki to naturalny rozwój, który i tak by się wydarzył gdyby grali w starym składzie. Więc odpowiadam, że to gówno prawda a niejaki Vogg próbuje wciągnąć w narrację chłopaków, których już nie ma pośród nas.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Hajasz pisze:
miesiąc temu
No najbardziej bolesne jest to, że taki rasowy zespół, który jakby nie było ma na koncie płytę z death metalem z absolutnego światowego topu próbuje wmówić, że ich obecne dźwięki to naturalny rozwój, który i tak by się wydarzył gdyby grali w starym składzie. Więc odpowiadam, że to gówno prawda a niejaki Vogg próbuje wciągnąć w narrację chłopaków, których już nie ma pośród nas.
Ha, pewnie, że to niemal inna muzyka. Ba, podobnie jest z innymi bandami. Czy to zawsze jednak jest myślenie pod kątem zysku? może zmienił mu się gust? Sam teraz patrzę z sentymentem na pewne płyty, ale ich nie mam ochoty posłuchać.
yog pisze:
miesiąc temu
Nie zrozumiałeś, bo i nawet chyba nie spróbowałeś. Kolesie grają muzę dla 15 latków, a chyba od 20 jak nie 25 lat tyle nie mają. Djent to można było grać 10 lat temu, jak to było jeszcze dla kogokolwiek nowością, dziś nie jest i łatwo dostrzec, że taka muzyka to również szrot. Depressive to nie wiem co ma oznaczać, czy to jakiś generalny nurt, czy o black metal Ci chodzi, czy może thrash metal, więc nie odpowiem w pełni, ale jednak sama w sobie depresja jest coraz bardziej obecna we świecie, więc owszem, jest to wciąż aktualne granie (co udowadniają choćby aktualne gwiazdy pop), w przeciwieństwie do groove-nu-metalu dla gimbazy. Gimbazy już nie ma za sprawą MEN, więc do kogo ta muzyka? Do starych pryków co chcą poskakać na trampolinie z dziećmi chyba.

Co do djentu jeszcze to cytacik z Meszuga:
Po pierwsze, bardzo przepraszamy za stworzenie tego gatunku. Nie mieliśmy takiego zamiaru. Nasza wina. Cały ten djent zrodził się z nieporozumienia.
;)
Co do Meszugi to takie pierdolenie, że szkoda gadać. Nie tylko oni to stworzyli, poza tym licencji na to nie maja, każdy rozwija dany gatunek jak chce lub co gorsza - umie.

A sam argument wielu to ja słyszałem, ze mając 40 na karku powinienem obciąć włosy i te koszulki wyrzucić, bo w moim wieku to nie wypada.
Zatem jak z ust osoby - jakby młodszej i mocno obeznanej z szeroko pojętego metalu- że coś jest dla 15-latków, to mogę tylko wirtualnie popukać się palcem w głowę.

To jaranie się Burzum jest też tylko dla nastolatków?

Zawsze rozumiałem słuchanie metalu jako swego rodzaju manifest postrzegania indywidualnego, pozbawionego ram stereotypu- tymczasem sami fani sobie ramki strugają i się w nie ochoczo wstawiają. Lekko smutne.

Hajasz pisze:
miesiąc temu
Zsamot pisze:
miesiąc temu
to żenada poziom ekspert, a Ty chyba masz tego trzykrotność nieprawdaż?
Jam komet król a gniew się we mnie wichrzy.
A takie puenty, podobnie jak ta z Mystic (Art), to bardzo lubię w Twoim wykonaniu. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog miesiąc temu

Zsamot pisze:
miesiąc temu
To jaranie się Burzum jest też tylko dla nastolatków?
Głównie tak, jak i cała muzyka buntu w dowolnej formie, ale nie ma jednak nic będącego większą kwintesencją gimbazy, niż połączenie nu-metalu z Panterą, z czym się chyba większość niegdysiejszych gimnazjalistów zgodzi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 912
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot miesiąc temu

Gdzie te połączenie nu metalu z southern/groove metalem/crossoverem w Decapitated? Ciekawa teza :)
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Ja Panterę poznałem w 7 klasie. Koncert z Moskwy. Chyba w 1993, na pewno na MTV, w ramach audycji Headbangers Ball z niedzieli na poniedziałek, kawałek Domination.

Nie wiem skąd ta Pantera w fascynacji gimnazjalistów, ale to pewnie jakieś kolejne Urban legend jak, że Soulfly słuchają nastolatkowie. muszę moim kumplom powiedzieć, że nie jest źle, że krąży w nich gówniarska krew. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog miesiąc temu

Nie uważam, żeby w Decapitated był southern czy crossover, choć może crossover w jakimś stopniu, bo skakać lubią, ale groove nu-metal, jak najbardziej, jeszcze bym do tego zjebaństwa nawet i jakieś Machine Heady albo inne Fear Factory dorzucił, ale może miejmy już litość. W przypadku nowego Decapitated to niestety nie brzmi jak połączenie Gojiry z technicznym death metalem, ale właśnie jak jakiś Korn z Soulfly.

Edit: W sumie nazywanie tego groove nu-metalem to może przesada, bo już nu-metal opiera się najczęściej na groove metalu między innymi, w tym tych 3 kapelach przeze mnie wspomnianych. Czyli to po prostu zwykły, podły nu-metal.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 912
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot miesiąc temu

Dlaczego "jakiś Korn"? Jak możesz obrażać klasyków danego stylu, których płyty sam żeś pieknie i zgrabnie opisywał w internetach?

Równiez nie pochwalam mało wyszukanej drogi obranej przez Vogga z nowymi muzykami.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Dalej poważnie to już trudno komentować. ;-)
Fear Factory to chyba na zasadzie pamiętania nazwy wrzuciłeś... Z dupy i tyle. Nara.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog miesiąc temu

CzłowiekMłot pisze:
miesiąc temu
Dlaczego "jakiś Korn"? Jak możesz obrażać klasyków danego stylu, których płyty sam żeś pieknie i zgrabnie opisywał w internetach?
Zamiast jakiegoś Korna może być jakaś Sepultura z Roots na przykład albo coś tam jeszcze innego.

Fear Factory dawno temu zapamiętałem na zawsze. Takie rzeczy zostawiają trwały ślad.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

Blind miesiąc temu

Uprzejmie proszę o nie szkalowanie Korna.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1161
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 4 tyg. temu

Hajasz pisze:
miesiąc temu
No najbardziej bolesne jest to, że taki rasowy zespół, który jakby nie było ma na koncie płytę z death metalem z absolutnego światowego topu próbuje wmówić, że ich obecne dźwięki to naturalny rozwój, który i tak by się wydarzył gdyby grali w starym składzie. Więc odpowiadam, że to gówno prawda a niejaki Vogg próbuje wciągnąć w narrację chłopaków, których już nie ma pośród nas.
Kwintesencja tematu w jednej wypowiedzi. Można zamknąć i już nie pastwić się nad nieszczerymi muzykami.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Wróć do „Death Metal”