Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4504
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Re:

Hajasz 2 lata temu

Zsamot pisze:
2 lata temu
to żenada poziom ekspert, a Ty chyba masz tego trzykrotność nieprawdaż?
Jam komet król a gniew się we mnie wichrzy.
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15656
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 lata temu

Nie zrozumiałeś, bo i nawet chyba nie spróbowałeś. Kolesie grają muzę dla 15 latków, a chyba od 20 jak nie 25 lat tyle nie mają. Djent to można było grać 10 lat temu, jak to było jeszcze dla kogokolwiek nowością, dziś nie jest i łatwo dostrzec, że taka muzyka to również szrot. Depressive to nie wiem co ma oznaczać, czy to jakiś generalny nurt, czy o black metal Ci chodzi, czy może thrash metal, więc nie odpowiem w pełni, ale jednak sama w sobie depresja jest coraz bardziej obecna we świecie, więc owszem, jest to wciąż aktualne granie (co udowadniają choćby aktualne gwiazdy pop), w przeciwieństwie do groove-nu-metalu dla gimbazy. Gimbazy już nie ma za sprawą MEN, więc do kogo ta muzyka? Do starych pryków co chcą poskakać na trampolinie z dziećmi chyba.

Co do djentu jeszcze to cytacik z Meszuga:
Po pierwsze, bardzo przepraszamy za stworzenie tego gatunku. Nie mieliśmy takiego zamiaru. Nasza wina. Cały ten djent zrodził się z nieporozumienia.
;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4504
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

No najbardziej bolesne jest to, że taki rasowy zespół, który jakby nie było ma na koncie płytę z death metalem z absolutnego światowego topu próbuje wmówić, że ich obecne dźwięki to naturalny rozwój, który i tak by się wydarzył gdyby grali w starym składzie. Więc odpowiadam, że to gówno prawda a niejaki Vogg próbuje wciągnąć w narrację chłopaków, których już nie ma pośród nas.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
No najbardziej bolesne jest to, że taki rasowy zespół, który jakby nie było ma na koncie płytę z death metalem z absolutnego światowego topu próbuje wmówić, że ich obecne dźwięki to naturalny rozwój, który i tak by się wydarzył gdyby grali w starym składzie. Więc odpowiadam, że to gówno prawda a niejaki Vogg próbuje wciągnąć w narrację chłopaków, których już nie ma pośród nas.
Ha, pewnie, że to niemal inna muzyka. Ba, podobnie jest z innymi bandami. Czy to zawsze jednak jest myślenie pod kątem zysku? może zmienił mu się gust? Sam teraz patrzę z sentymentem na pewne płyty, ale ich nie mam ochoty posłuchać.
yog pisze:
2 lata temu
Nie zrozumiałeś, bo i nawet chyba nie spróbowałeś. Kolesie grają muzę dla 15 latków, a chyba od 20 jak nie 25 lat tyle nie mają. Djent to można było grać 10 lat temu, jak to było jeszcze dla kogokolwiek nowością, dziś nie jest i łatwo dostrzec, że taka muzyka to również szrot. Depressive to nie wiem co ma oznaczać, czy to jakiś generalny nurt, czy o black metal Ci chodzi, czy może thrash metal, więc nie odpowiem w pełni, ale jednak sama w sobie depresja jest coraz bardziej obecna we świecie, więc owszem, jest to wciąż aktualne granie (co udowadniają choćby aktualne gwiazdy pop), w przeciwieństwie do groove-nu-metalu dla gimbazy. Gimbazy już nie ma za sprawą MEN, więc do kogo ta muzyka? Do starych pryków co chcą poskakać na trampolinie z dziećmi chyba.

Co do djentu jeszcze to cytacik z Meszuga:
Po pierwsze, bardzo przepraszamy za stworzenie tego gatunku. Nie mieliśmy takiego zamiaru. Nasza wina. Cały ten djent zrodził się z nieporozumienia.
;)
Co do Meszugi to takie pierdolenie, że szkoda gadać. Nie tylko oni to stworzyli, poza tym licencji na to nie maja, każdy rozwija dany gatunek jak chce lub co gorsza - umie.

A sam argument wielu to ja słyszałem, ze mając 40 na karku powinienem obciąć włosy i te koszulki wyrzucić, bo w moim wieku to nie wypada.
Zatem jak z ust osoby - jakby młodszej i mocno obeznanej z szeroko pojętego metalu- że coś jest dla 15-latków, to mogę tylko wirtualnie popukać się palcem w głowę.

To jaranie się Burzum jest też tylko dla nastolatków?

Zawsze rozumiałem słuchanie metalu jako swego rodzaju manifest postrzegania indywidualnego, pozbawionego ram stereotypu- tymczasem sami fani sobie ramki strugają i się w nie ochoczo wstawiają. Lekko smutne.

Hajasz pisze:
2 lata temu
Zsamot pisze:
2 lata temu
to żenada poziom ekspert, a Ty chyba masz tego trzykrotność nieprawdaż?
Jam komet król a gniew się we mnie wichrzy.
A takie puenty, podobnie jak ta z Mystic (Art), to bardzo lubię w Twoim wykonaniu. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15656
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 lata temu

Zsamot pisze:
2 lata temu
To jaranie się Burzum jest też tylko dla nastolatków?
Głównie tak, jak i cała muzyka buntu w dowolnej formie, ale nie ma jednak nic będącego większą kwintesencją gimbazy, niż połączenie nu-metalu z Panterą, z czym się chyba większość niegdysiejszych gimnazjalistów zgodzi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1823
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 lata temu

Gdzie te połączenie nu metalu z southern/groove metalem/crossoverem w Decapitated? Ciekawa teza :)
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

Ja Panterę poznałem w 7 klasie. Koncert z Moskwy. Chyba w 1993, na pewno na MTV, w ramach audycji Headbangers Ball z niedzieli na poniedziałek, kawałek Domination.

Nie wiem skąd ta Pantera w fascynacji gimnazjalistów, ale to pewnie jakieś kolejne Urban legend jak, że Soulfly słuchają nastolatkowie. muszę moim kumplom powiedzieć, że nie jest źle, że krąży w nich gówniarska krew. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15656
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 lata temu

Nie uważam, żeby w Decapitated był southern czy crossover, choć może crossover w jakimś stopniu, bo skakać lubią, ale groove nu-metal, jak najbardziej, jeszcze bym do tego zjebaństwa nawet i jakieś Machine Heady albo inne Fear Factory dorzucił, ale może miejmy już litość. W przypadku nowego Decapitated to niestety nie brzmi jak połączenie Gojiry z technicznym death metalem, ale właśnie jak jakiś Korn z Soulfly.

Edit: W sumie nazywanie tego groove nu-metalem to może przesada, bo już nu-metal opiera się najczęściej na groove metalu między innymi, w tym tych 3 kapelach przeze mnie wspomnianych. Czyli to po prostu zwykły, podły nu-metal.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1823
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 lata temu

Dlaczego "jakiś Korn"? Jak możesz obrażać klasyków danego stylu, których płyty sam żeś pieknie i zgrabnie opisywał w internetach?

Równiez nie pochwalam mało wyszukanej drogi obranej przez Vogga z nowymi muzykami.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

Dalej poważnie to już trudno komentować. ;-)

Fear Factory to chyba na zasadzie pamiętania nazwy wrzuciłeś... Z dupy i tyle. Nara.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15656
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 lata temu

CzłowiekMłot pisze:
2 lata temu
Dlaczego "jakiś Korn"? Jak możesz obrażać klasyków danego stylu, których płyty sam żeś pieknie i zgrabnie opisywał w internetach?
Zamiast jakiegoś Korna może być jakaś Sepultura z Roots na przykład albo coś tam jeszcze innego.

Fear Factory dawno temu zapamiętałem na zawsze. Takie rzeczy zostawiają trwały ślad.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1236
Rejestracja: 5 lata temu

Blind 2 lata temu

Uprzejmie proszę o nie szkalowanie Korna.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
miesiąc temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1444
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
No najbardziej bolesne jest to, że taki rasowy zespół, który jakby nie było ma na koncie płytę z death metalem z absolutnego światowego topu próbuje wmówić, że ich obecne dźwięki to naturalny rozwój, który i tak by się wydarzył gdyby grali w starym składzie. Więc odpowiadam, że to gówno prawda a niejaki Vogg próbuje wciągnąć w narrację chłopaków, których już nie ma pośród nas.
Kwintesencja tematu w jednej wypowiedzi. Można zamknąć i już nie pastwić się nad nieszczerymi muzykami.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1418
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan rok temu

Obrazek

Fani Decapitated mogą cieszyć się wznowieniem „The First Damned”, które ukaże się na winylu, CD oraz kasecie. Dla najstarszych fanów to możliwość odświeżenia wspomnień, a dla tych młodszych lepszego poznania zespołu. Pod linkiem poniżej znajdziecie pre-order oraz utwór zapowiadający to wydawnictwo.

https://bfan.link/the-first-damned
Only Death is Real
Jakub
Posty: 77
Rejestracja: 8 mies. temu

Jakub 7 mies. temu

Dziś miałem okazję znów posłuchać Winds of Creation, w dalszym ciągu ten album robi na mnie ogromne wrażenie, tym, jak inteligentnie i dobrze są skomponowane wszystkie utwory. Album kopalnia złotych riffów i solówek. Produkcja idealnie dopasowana do tego rodzaju grania, a brzmienie gitary powala na łopatki. Duet braci Kiełtyka był wyjątkowo utalentowanymi muzykami, szkoda, że zapewne już nigdy Vogg nie wyda albumu w stylu pierwszych lat działalności Decapitated.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1354
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 7 mies. temu

Obrazek

Może nawet się wybiorę bo we wsi zagrają
Turris Babylonica e stercore facta est.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1761
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 7 mies. temu

Uśmiałem się czytając ten temat. Wygląda na to, że małolaty nagrywające debiut, czy demówki, grały dojrzale i dla dorosłych odbiorców. Natomiast dorosły już Wacuś nagrywa muzę dla gimbazy😂 LoL

Żeby nie było, wolę jednak Dekapy do Organic, choć i na tych nowszych gimnazjalnych płytach zdarzają się świetne numery. Wacuś mocno Panterą się inspirował, więc rozumiem ból dupy. Nawet grali koncerty z setem numerów braci i Anselmo.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 7 mies. temu

A ja, o zgrozo, uwielbiam oba etapy. I jestem ciekaw nowego albumu. Mam nadzieję, że przez zobowiązania lidera nie będzie to mocno w czasie odroczone.
A tekst, że dla gimbazy to już niedługo będą jechały takim starczym narzekaniem, że staną się wręcz karykaturalne.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Jakub
Posty: 77
Rejestracja: 8 mies. temu

Jakub 7 mies. temu



Wczoraj ku odświeżeniu, solidnie wziąłem na warsztat Nihility. Płyta jest mi znana od dawna, ale wciąż zaskakuje i sprawia radość z odsłuchu.

Produkcja jest tak do bólu sterylna, że sprawia wrażenie, jakby do nagrania użyto sprzętu wartego wiele milionów, służącego do rejestracji dźwięków na Marsie. O ile w przypadku prostszego i powolnego death metalu takie brzmienie by nie pasowało, tak tutaj sprawdza się doskonale. Riffy, zwłaszcza te grane w harmoniach, wydają się jakby były zaprogramowane, a nie wymyślone przez człowieka, do tego świetna synchronizacja z perkusją i jednostajny wokal - wszystko jest przemyślane i tworzy unikatowy, zmechanizowany tech dm.

Na półce oryginalne wydanie Earache z 2002.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1823
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 7 mies. temu

No to szacunek, u mnie na półce tylko „Organic Hallucinosis”, a „Nihility” to był swego czasu mój ulubiony album Decapów. Kiedyś nabędę, a w bliższej przyszlosci przypomne sobie, a z tego co pamietam to prócz „Spheres of Madness” (chyba jedynego kawałka z tej płyty, który jeszcze grają na żywo) bardzo ładnie mi wchodziło „Mother War” No i reszta albumu, lecz nie pamietam już tytułów.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4519
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 825
Rejestracja: 5 lata temu

EdusPospolitus 4 mies. temu

Oficjalne info, "Cancer Culture" - ósmy album Decapitated - ukaże się 27 maja 2022.

Obrazek

1. From the Nothingness with Love
2. Cancer Culture
3. Just a Cigarette
4. No Cure
5. Hello Death
6. Iconoclast
7. Suicidal Space Programme
8. Locked
9. Hours as Battlegrounds
10. Last Supper

Ładny obrazek, ale wśród gości Robb Flynn więc różnie to może być :)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1418
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 4 mies. temu

Wideo do numeru Cancer Culture zapowiada nowy album.

Only Death is Real
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

EdusPospolitus pisze:
4 mies. temu
Oficjalne info, "Cancer Culture" - ósmy album Decapitated - ukaże się 27 maja 2022.

Obrazek

1. From the Nothingness with Love
2. Cancer Culture
3. Just a Cigarette
4. No Cure
5. Hello Death
6. Iconoclast
7. Suicidal Space Programme
8. Locked
9. Hours as Battlegrounds
10. Last Supper

Ładny obrazek, ale wśród gości Robb Flynn więc różnie to może być :)
Flynn zagrał przecież z racji grania lidera Decapitated w Machine Head. I, co by nie mówić o miernych i żenujących zachowaniach Flynna, to jak chce, to trafi przyłoić w starym stylu.

Kawałek nieco progresywniejszy niż poprzednie, więcej melodii i solówki o niebo lepiej zagrane. Ale poczekamy na całość. Ja jestem na tak. Cholernie na tak.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1236
Rejestracja: 5 lata temu

Blind 4 mies. temu

Kawałek przesluchalem, bo mi dziewczyna włączyła i nie wiem co myśleć. Z jednej strony nie jest zły, a z drugiej mnie niczym nie porywa. Tylko, że tutaj działa typowe myślenie "szkoda, że nie w stylu The Negation". Carnival is Forever było fajne, podobało mi się i uważam tę płytę za dobry album. Blood Mantra mniej mi podeszła, a kolejną odpuściłem. Tej pewnie też nie posłucham w całości, aczkolwiek jak napisałem - "złe to nie jest", o ile komuś nie przeszkadza mainstreamowy styl grania metalu ogółem.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
miesiąc temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

Mainstreamowy? Zawsze mainstream to była Metallica itp. a niby gdzie takie granie jest tak popularne? Leci w radio, tv? To, mimo narzekania arbuzów zapętlonych w stylu" najlepsze były 2 i3 " nadal jest agresywna muza. I nie ma szans na pozyskanie zwykłego słuchacza jakimś chwytliwym refrenem, by potem chciał on poszukać innych przystępnych kawałków. Bo takowych tu nie ma i nie będzie. No chyba, że ktoś słucha Deicide i Napalm death, to pewnie- jest łatwiejsza muzyka.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1761
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 4 mies. temu

Ten nowy numer całkiem ok, nawet jakieś reminescencje dawnych płyt się pojawiają. Być może będzie to najlepsza ich płyta od czasu Organic Halucinosis.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4504
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

Wymienianie przy tym kawałku Organic Halucinosis to wielki nietakt. Ostudzę wasze zapały tak, że możecie ubrać już krótkie gatki, vansy i skakać jak pierdolone rezusy do tej płytki. Szkoda tylko okładki bo kierwa zajebista jest jak i poprzednie no ale nu metal to porażka jest wieczna. Stosy czekają.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1823
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 4 mies. temu

Nu metal to pobrzmiewał trochę na „Carnival is Forever” (swoją drogą najlepszej płycie po dramacie kapeli), a tu to co najwyżej miks death metalu z groove i elementami metalcore. No jak na ich ostatnie poczynania całkiem nieźle, zobaczymy co dalej.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4504
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

Nu metal, groove, metalcore bez znaczenia to synonimy największego gówna jakie dotknęło metalową scenę. Miałem przyjemność kiedyś pogadać z Witoldem i wtedy mówił, że dredy, jakieś jebane skakanie po scenie to totalna degeneracja, która nigdy nie może wejść na metalowe sceny. Niestety ale stało się inaczej i wiem jedno, że gdyby Witold był pośród nas opuścił by ten tonący statek.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

Jak już gdybamy, to pewnie by nie byłoby takiego skrętu stylistycznego. Proste.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4504
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

Zsamot pisze:
4 mies. temu
Jak już gdybamy, to pewnie by nie byłoby takiego skrętu stylistycznego. Proste.
No proste Karolku bo mając za bateriami jednego z najlepszych perkusistów na świecie raczej wchodzi się na wyższy poziom a nie obniża na jakieś metalowe rastafarianko.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

Miałem nie reagowac na karolka, to odpiwiem na szybko w temacie.

Akurat nie sądzę, by perkusiści, co zagrali, mogli zagrać w Decapitated to był powód zmiany stylu.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1236
Rejestracja: 5 lata temu

Blind 4 mies. temu

Zsamot pisze:
4 mies. temu
Mainstreamowy? Zawsze mainstream to była Metallica itp. a niby gdzie takie granie jest tak popularne? Leci w radio, tv? To, mimo narzekania arbuzów zapętlonych w stylu" najlepsze były 2 i3 " nadal jest agresywna muza. I nie ma szans na pozyskanie zwykłego słuchacza jakimś chwytliwym refrenem, by potem chciał on poszukać innych przystępnych kawałków. Bo takowych tu nie ma i nie będzie. No chyba, że ktoś słucha Deicide i Napalm death, to pewnie- jest łatwiejsza muzyka.
Bardziej mi chodzi o łatwiejszą w odbiorze produkcję, mniej chaotyczne granie i ogólnie mainstream traktuję też jako coś stricte spod wzoru Nuclear Blast. Tylko, że jak napisałem - to nie jest złe, ten utwór całkiem w porządku. Tylko, że nie umiem się tym zachwycić wiedząc, że mają takie utwory jak Lying and Weak czy Spheres of Madness ;) I tak, trudno mi odciąć się od takiego punktu odniesienia.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
miesiąc temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4504
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

Zsamot pisze:
4 mies. temu
Akurat nie sądzę, by perkusiści, co zagrali, mogli zagrać w Decapitated to był powód zmiany stylu.
Nie bardzo rozumiem co tu napisałeś więc napiszę jeszcze raz co ja napisałem. Gdyby grał Witold to Decapitated wchodziłby na co raz wyższe poziomy bo facet wiedział co można zrobić ze swoim zestawem. Nigdy by nie poszedł na układ, że gramy jakiś pierdolony groove czy inny nu metal. Witek to był facet co szukał wyzwań a nie grania w zespole, gdzie najbardziej skomplikowanym rytmem byłoby 2/3

Posłuchaj kilka razy Organic... skupiając się na partiach perkusji a może wtedy pojmiesz, że następny album to zjazd o 10 lig w dół pod tym względem.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

Ale ja temu nie przeczę.

Ja tylko piszę, że nie sądzę, że inni perkusiści tak zmienili styl kapeli.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4504
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

Jasne, że perkusiści nie zmienili stylu Decapitated bo i jak mogli to zrobić skoro nie mieli władzy. Chodzi oto, że gdyby Witold żył nie pozwoliłby aby zespól poszedł w takie granie. Każdy metalowy chujek co rozpoczyna przygodę z death metalem powinien studiować dyskografię Decapitated od albumu Winds Of Creation do Organic Hallucinosis. To nie jest byle jaki rozwój. To jest coś co docenił świat najlepszych perkusistów. Wiele zespołów chciało mieć Witolda za zestawem a padały wtedy bardzo poważne nazwy. Był taki wywiad z Gene Hoglanem, który powiedział, że Witold to najlepszy metalowy perkusista wszech czasów. Kurwa grube słowa no ale słuchając co facet wygrywa na Organic to tylko ułom nie pojmie. Za rekomendację wystarczy tylko to, że Witold potrafił bez zbędnego pierdolenia grać rytm 5/4 co na garach oznacza tyle co zagrać Rachamaninowa jedną ręką.

Pamiętam ten dzień kiedy wkładałem do odtwarzacza album Carnival Is Forever i te teksty, że to hołd dla Witolda i on by tak chciał. Ni chuja takiego gówna nigdy by nie zagrał i wiem, że perkusiści co potem grali w zespole to nie byli amatorzy ale jednak grali takie chujowe style, że dzisiaj są nikłe szanse aby Decapitated powrócił do ligi najlepszego death metalu.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 1094
Rejestracja: 5 lata temu

Czit 4 mies. temu

Tylko okładka nawiązuje do starych materiałów z "Organic Hallucinosis" na czele, ale muzycznie to takie banał i podskakująca potupajkowa nu metalowa kicha jakie serwują od dłuższego czasu.
yog pisze:
3 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 4 mies. temu

Hajasz pisze:
4 mies. temu
Zsamot pisze:
4 mies. temu
Akurat nie sądzę, by perkusiści, co zagrali, mogli zagrać w Decapitated to był powód zmiany stylu.
gdzie najbardziej skomplikowanym rytmem byłoby 2/3

Nie ma takiego metrum/sygnatury czasowej jak 2/3
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4519
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 4 mies. temu

Hajasz pisze:
4 mies. temu
Każdy metalowy chujek co rozpoczyna przygodę z death metalem powinien studiować dyskografię Decapitated od albumu Winds Of Creation do Organic Hallucinosis. To nie jest byle jaki rozwój. To jest coś co docenił świat najlepszych perkusistów. Wiele zespołów chciało mieć Witolda za zestawem a padały wtedy bardzo poważne nazwy. Był taki wywiad z Gene Hoglanem, który powiedział, że Witold to najlepszy metalowy perkusista wszech czasów.
Skoro G. Hoglan tak powiedział, to jestem w stanie w to uwierzyć...
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4504
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

Derelict Machine pisze:
4 mies. temu
Hajasz pisze:
4 mies. temu
Zsamot pisze:
4 mies. temu
Akurat nie sądzę, by perkusiści, co zagrali, mogli zagrać w Decapitated to był powód zmiany stylu.
gdzie najbardziej skomplikowanym rytmem byłoby 2/3

Nie ma takiego metrum/sygnatury czasowej jak 2/3
Miało być 2+3
GRINDCORE FOR LIFE
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1761
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 4 mies. temu

Co by nie gadać o płytach po OH, to nadal jest to zaawansowane technicznie granie, tylko z wpływami modern metalu. Krimh to przechuj na perce i tylko głuchy nie doceni typa. Jak by grali z Witkiem? Pewno też nie nagrywali by kopii Organic. Między debiutem a OH jest spora przepaść stylistyczna.Na początku byli złośliwie nazywani DecopyVader, potem poszli w odhumanizowany, techniczny death. OH to spory wpływ Meszugi co by Wacuś nie wygadywał. A nowy numer nie ma nic z nu metalu. Poczekamy na całość. Zapowiedź ciekawa.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1418
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 4 mies. temu

Była premiera singla, czas na oficjalny klip do Cancer Culture.

Only Death is Real
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1823
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 4 mies. temu



Czyli kolejny utwór, tym razem metalcorowo, djentowo, gościnnie z panią z Jinjer. Jak dla mnie średnio, ale w dalszym ciągu lepiej niż na ostatniej płycie.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 1094
Rejestracja: 5 lata temu

Czit 4 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
4 mies. temu


Czyli kolejny utwór, tym razem metalcorowo, djentowo
i chujowo :D
Coś strasznego, zwłaszcza te babskie wokale.
yog pisze:
3 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4519
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 4 mies. temu

Czit pisze:
4 mies. temu
i chujowo :D
Coś strasznego, zwłaszcza te babskie wokale.
Wytrzymałem minutę, czyli właśnie do tego momentu. Bleee...
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1761
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 4 mies. temu

To chyba tylko taka ciekawostka z tym udziałem pani z Jinger, bo teraz moda na Ukrainę. Nauczył się od Robcia, że aj ken kurwa brith i wspieranie głównego ścieku przyda rozgłosu. Na płytę jednak czekam, bo to zdolny chłop. Sława Ukrainie!
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15656
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

Raczej moda na Jinjer trwająca z 5 lat. Adresat ten sam.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1236
Rejestracja: 5 lata temu

Blind 4 mies. temu

Mi, o dziwo, ten kawałek całkiem się podoba. Nie sądzę, by obecność Tatiany była podyktowana wojną na Ukrainie. Pewnie już kilka miesięcy temu jej gościnny występ zaklepany mieli.

Kawałek bardzo przyjemny się robi w drugiej połowie. Ten ostatni, dość prosty riff robi robotę, a jej wokal ogólnie dodaje całkiem niezłej dramaturgii. Brzmię jak ktoś z komentarzy pod postami Antyradio, no ale trudno.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
miesiąc temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2648
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

Blind pisze:
4 mies. temu
Mi, o dziwo, ten kawałek całkiem się podoba. Nie sądzę, by obecność Tatiany była podyktowana wojną na Ukrainie. Pewnie już kilka miesięcy temu jej gościnny występ zaklepany mieli.
Oczywiście i szukanie nagle innych powodów to jest niedorzeczne.
Mnie nie przekonuje. Po prostu nie podoba mi się jej brzmienie głosu. Tu fajnie by pasowała wokalistka ze Sceptic. Ba, duet z kimś z polskiej sceny ale rockowej. Pokuszę się o kontrowersję- Chylińska.
Reasumując- mnie nie porwało. Ale z powodów powyższych.
Mody na Jinjer nie zauważyłem, ot są popularni. Ale pracują na to rzetelnie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Death Metal”