Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4768
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Beyond

Hajasz miesiąc temu

Obrazek

Obrazek

Jaki ten świat muzyki jest popierdolony rzekłem kiedy z całego gówna, kloaki z logo IBH zobaczyłem wyciągniętą dłoń z napisem "Try Me". Jako, że kocham wolność i pokój podałem swą pomocną dłoń i uszom mym ukazał się Beyond. Ło kierwa nazwa jakich w obiegu z setka będzie ale ten "Poza" nie dość, że pochodzi z Germanii to jeszcze gra death metal. W papierach niewiele bo jak wyskoczyli w 2010 tak upadli w 2013. Demko, ep'ka i debiut czyli klasyk lat 90-tych. Biorę na warsztat album z okładką szaroburą bez żadnych nazw. Obczajam i widzę to co lubię czyli nazywanie stron a tu mamy Power i Death. Kiedy włączasz taki album jak Fatal Power Of Death musisz po chwili wiedzieć, że po takim strzale z pyty się nie podniesiesz. No goście jadą po całości a ja tylko zastanawiam się czy wiedzieli, że to tylko ten jeden raz czy jednak wydarzyło się coś innego. Strona "Power" to zaiście moshujący decior, pełen kontrolowanego chaosu, szalonych solówek i riffowania najwyższej klasy. Wystarczy włączyć trójkę ...Chaotic Carnage a tam końcówka to taka jazda, że chyba ostatni raz na Changes od Miasmy dane mi było słysześ. Chyba w kolejnym kawałku nawet sobie zrobili klimat klawiorami aby ten chaos jeszcze spotęgować. No cios za ciosem. Druga część to "Death" a tam raptem trzy kawałki, które razem trwają więcej niż pięć poprzednich. Tutaj już jeńców się nie bierze bo te rozbudowane tracki mają wszystko począwszy od rozpierdolu by dalej odrobinę ochłonąć, znowu pozgrzytać solówkami i riffami a na końcu eksplodować niczym sławetna laga Petera Northa. A w tym wszystkim najznamietnitsze jest, że gość na bateriach gra na jedno "kopyto" a potrafi robić takie zagrywki, którym wielu podobnym nie udaje się zagrać na dwóch centralach lub na dwa kopyta. Szlag to jest zaistnie mocarny ale raczej powtórki nie będzie tak więc słuchać jedynej płyty Beyond albo wypierdalać na gofry z żurawiną.

Skład:
R. - Vocals, Guitars (2010-2018) ex-Shapeless
A. - Bass (2013-2018)
▼ Byli muzycy
R. - Bass (?-2013), Guitars (2013-2016)
M. - Drums (?-2013)
M. - Bass (2010-?) The Fog, ex-Blackwhole (live)
N. - Guitars (2010-2013) ex-Dissolving, ex-Shapeless, ex-Life Demise
▼ Muzycy koncertowi
David Dankert - Drums Chapel of Disease, ex-Infernäl Death
Cedric Teubl - Bass (2013-?) Chapel of Disease, ex-Infernäl Death, ex-Disörder
Dyskografia:
2011 - Relentless Abomination Vortex [demo]
2012 - Enter Transcendence [EP]
2013 - Fatal Power of Death



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Beyond/3540331261
BC: https://ironboneheadproductions.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 225
Rejestracja: 5 lata temu

STALOWY SYLWEK miesiąc temu

I to jest konkretny wygar a nie kurwa jakis tam azarath jak czytam w wątku czego teraz słuchacie...
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3661
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere miesiąc temu

Polecałem ich komu tylko się dało w czasie premiery albumu. W efekcie Niemcy uplasowali się w mojej topce, jako najlepszy debiutant/album AD 2013.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3979
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore miesiąc temu

Pierwsza część lepsza, gdy jadą tak, ze przypomina mi się demo Necrovore. W drugiej zaczynają trochę pierdolić jak cygan na bazarze w Szydłowcu, jakieś niepotrzebne i średnio udane kombinacje, melodyjki i natchnione zaśpiewy jak u jakich black metalowców co w bozie wierzą, ale nie lubią. Byłoby zajebiste ep, a tak przez połowę macham głową, a potem idę ojebać gofra z żurawiną.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3971
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Mam gdzieś tę płytę. Kiedyś waliłem do niej gruchę, ale szybko się znudziła. Taki trywialny life metal, jakich teraz pełno. Coś tam napierdalają. Niech spierdalają. Czasem se włączę, gdy nie mogę zasnąć, ale w tej roli i tak lepiej sprawdza się Kriegsmashine.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.

Wróć do „Death Metal”