HUMAN
Tormentor
Posty: 1269
Rejestracja: 5 lata temu

Re: Death

HUMAN rok temu

13.12 tyle już lat a muza wciąż żyje / zabija oby do końca mych dni na tym levelu

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Ba, magia nie przestaje oddziaływać. Czy to "prymitywne" Leprosy, czy totalne kompozycje Human, zawsze czuć ten sznyt.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1819
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot rok temu

Belzebóbr pisze:
rok temu
Jeśli podziała to jako promocja i jakieś młokosy z aspiracjami na prawdziwego wojownika metalu, a słuchający Korna, dowiedzą się o Death
No ja właśnie dzięki braciom ze wschodu przełączyłem ze słusznych empetrójek Korna na tę słuszną kapelę. Aranżacje niezbyt udane, ale jako oddanie czci to spoko, niech się bawią skoro taki ruski target.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1331
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

Przeglądam sobie ten watek i tak się zadumałem, jakie piękne wypowiedzi na pierwszych stronach... Potem się powtarzamy i z nudów farmazonimy....

A prawda jest taka ze największą zasługą Chucka było.... Autopsy :D

Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Okkultist
Master Of Puppets
Posty: 130
Rejestracja: rok temu

Okkultist rok temu

Wędrowycz pisze:
3 lata temu
Widzę, że dotąd nie udzielałem się w temacie. Death to kapela, która zawsze była spoko i tylko spoko. Dobre granie, na poziomie, ale nigdy w sumie mnie nie porwało mocniej. Największą estymą darzę o dziwo ostatni pełniak tj. "The Sound of Perseverance", ale tu pewnie wchodzi największa ilość przesłuchań tego materiału jak również sentyment, bo był to pierwszy pełniak tej kapeli jaki poznałem. Na drugim miejscu chyba postawiłbym po latach debiut, którego obecnie najczęściej odpalam, jak już mnie na Death najdzie. Pozostałe są w sumie na równi, wszystkie dobre, choć każda nieco inna. Natomiast od lat nie słuchałem "Spiritual Healing" i jest to jedyny album, którego w ogóle nie pamiętam. Przy okazji trzeba będzie sobie wrzucić na ruszt.

Chyba po prostu od zawsze wolałem inne kapele death metalowe i dlatego Death było mocno przeze mnie pomijane. W sumie od zawsze wolałem Morbid Angel, Immolation, Incantation, czy Cannibal Corpse jeżeli mówimy o tuzach amerykańskiego death metalu.
Haha, dokładnie. Faktycznie Death jest spoko, ale to bardzo przehajpowana kapela. Najbardziej lubię debiut Scream Bloody Gore z Chrisem Reifertem na bębnach. Poza tym to też wolę prawie wszystkie inne amerykańskie kapele death metalowe, szczególnie Morbid Angel. Jeszcze wczesny Deicide, Possessed i Autopsy bym tu dołożył.
World Without End
HUMAN
Tormentor
Posty: 1269
Rejestracja: 5 lata temu

HUMAN rok temu

Spiritual Healing proponuje jeszcze raz posłuchać, bardzo dobry album cały czas w top 5 death metalu u mnie.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1758
Rejestracja: 3 lata temu

kurz rok temu

Tyle już napisano o tej kapeli.. Tutaj i gdzie indziej. Wspaniała grupa, znakomite wszystkie albumy, mają to co lubię w muzyce; szczerość wylewa się z każdym dźwiękiem, taka muza płynąca „z brzucha”, prawdziwa, i nie tracąca mocy, nawet gdy mocno skręca w lżejsze rejony. KLASA.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1269
Rejestracja: 5 lata temu

HUMAN rok temu

mam amulet z wygrawerowanym logo Death w złocie normalnym laczonym z białym będzie kasa będzie w czarnym i w sercu DEATH wyryte bo kocham Zycie ........
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

kurz pisze:
rok temu
Tyle już napisano o tej kapeli.. Tutaj i gdzie indziej. Wspaniała grupa, znakomite wszystkie albumy, mają to co lubię w muzyce; szczerość wylewa się z każdym dźwiękiem, taka muza płynąca „z brzucha”, prawdziwa, i nie tracąca mocy, nawet gdy mocno skręca w lżejsze rejony. KLASA.
Nie jestem obiektywny w tym temacie. Zawsze bardzo mocno ceniłem sobie ten kunszt a zarazem motorykę, co chwyta za serducho. Niestety pewne dźwięki, bez tej warstwy emocji, niewiele znaczą. Jest mnóstwo kapel, co pewne nuty potrafią równie dobrze poskładać. Ale to nie to. Niestety.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

Epoxx 9 mies. temu

Wszystko zostało powiedziane. Od siebie dodam, że Blood i Leprsoy wielbię w chuj i słuchane było zanim jeszcze na dobre metalu słuchałem. Reszta też mocna, ale te dwie. Blood z Reifertem na perce i utwór Mutilation i Leprsoy za szalony Born Dead. Szkoda , że później tego obłędu i szaleństwa już tyle nie było.

if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1402
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 8 mies. temu

Meksykanie piratują nie tylko koszulki.

Obrazek
Only Death is Real
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1758
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

Słucham właśnie The Sound of Perseverance i uświadomiłem sobie, że każda płyta Death to kompozycyjnie małe arcydzieło, także nie akceptuję pierdolenia o niedzielnosci grupy, jaki to czak był chujowy itp itd.
Dyskografia doskonała, poczynając od dzikiego Scream, poprzez natchnione Lrprosy, Spirytual i Human, kończąc na uduchowionych Individual Thougt Patterns, Dymbolic i The Sound.
Także tego ten, poezja to jest, wicie rozumicie..
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 5 mies. temu

Ja się podpisuję!
Obrazek
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1750
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 5 mies. temu

kurz pisze:
5 mies. temu
Słucham właśnie The Sound of Perseverance i uświadomiłem sobie, że każda płyta Death to kompozycyjnie małe arcydzieło, także nie akceptuję pierdolenia o niedzielnosci grupy, jaki to czak był chujowy itp itd.
Dyskografia doskonała, poczynając od dzikiego Scream, poprzez natchnione Lrprosy, Spirytual i Human, kończąc na uduchowionych Individual Thougt Patterns, Dymbolic i The Sound.
Także tego ten, poezja to jest, wicie rozumicie..
Kunszt kompozycyjny i wykonawczy, przy czym płyty Death są bardziej przystępne dla niedzielnych fanów od np Morbid Pędzel czy Immolation. Nie jest to żaden zarzut, ale pewno stąd popularność Death wśród fanów niekoniecznie stricte death metalowych. Na mnie również robi wrażenie ten progres jaki uczynił Czak od SBG, przez esencjonalnie death metalowe Leprosy, SH i wycieczki w trudniejsze dźwięki od Human. Nie zapominał jednak o dobrej kompozycji, chwytliwym riffie i melodyce. Prawdziwy artysta w obrębie metalu.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1758
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

dj zakrystian pisze:
5 mies. temu
Prawdziwy artysta w obrębie metalu.
I to jest właśnie sedno tego wszystkiego. Facet robił to co kochał, bez mizdrzenia się do szerokiej publiki, czy wytwórni, czy kogokolwiek i, według mnie, dzięki temu tak trafia w czuły punkt słuchacza, i tu będę się kłócił, z całą pewnością nie niedzielnego.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4498
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 mies. temu

kurz pisze:
5 mies. temu
jaki to czak był chujowy itp itd.
Przecież nikt na świecie nie umniejsza mu z twórczości ale fakt pozostał taki, że w obyciu Chuck był po prostu dupkiem.
Akcje za plecami kolegów i przyjaciół u niego to była norma, "wydymać" kolegę też nie problem a wszystko dla dobra własnego ego i zespołu.
Gdyby dzisiaj żył pewnie robiłby dokładnie to co Nergal i pewnie nikt by się nawet nie zająknął na to. Mamy 2022 rok i wszyscy koledzy i przyjaciele (chociaż tych nigdy nie miał jak sam mówił" pewnie darzą go jakimś tam szacunkiem co nie zmienia faktu, że każdy z nich nazwałby go największym dupkiem na świecie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 mies. temu

Znam trochę osób, które metalu praktycznie nie słuchają, a Death z jakiegoś Individual Thought Patterns im się podoba, więc jak najbardziej to kapela dla niedzielnego słuchacza, natomiast artystą to może i był wielkim, ale kolegą mocno słabym.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
Znam trochę osób, które metalu praktycznie nie słuchają, a Death z jakiegoś Individual Thought Patterns im się podoba, więc jak najbardziej to kapela dla niedzielnego słuchacza, natomiast artystą to może i był wielkim, ale kolegą mocno słabym.
Fakt, mnie Death nigdy nie podszedł, ale akurat jakieś Individual Thought Patterns mi się podoba.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1750
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 5 mies. temu

No i pewno gdyby słuchał tzw kolegów, skończyłby jako robol w miejscowej fabryce. Nawet taki wrażliwiec jak Cobain potrafił wypierdolić z zespołu niepasującego mu perkusistę. I choć wyrzuty sumienia miał, to jego wizja się zrealizowała. Świat to okrutne miejsce. Co gdyby Czak pozwolił kolegom na więcej? Skończyłoby się na kultowym demo? Był wizjonerem, świetnym muzykiem i kutasem przy okazji. Dzięki temu pląsasz po chałupie z perłą w ręku do jego przełomowej muzy.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4498
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 mies. temu

Nekroskop pisze:
5 mies. temu
yog pisze:
5 mies. temu
Znam trochę osób, które metalu praktycznie nie słuchają, a Death z jakiegoś Individual Thought Patterns im się podoba, więc jak najbardziej to kapela dla niedzielnego słuchacza, natomiast artystą to może i był wielkim, ale kolegą mocno słabym.
Fakt, mnie Death nigdy nie podszedł, ale akurat jakieś Individual Thought Patterns mi się podoba.
Gdyby dzisiaj istniał Death to pewnie nawet by metalu nie grał. Z każdą kolejną płytą oddalali się od grania death metalu stąd i ja zakończyłem studiowanie na płycie Human. Dalej nawet mnie nie interesowało co grają i czy w ogóle grają.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 5 mies. temu

Już gdzieś o tym pisaliśmy ,że często ci wielcy artyści to indywidualiści kroczący swoimi ścieżkami, nie rzadko po trupach..
Co do ich 3 ostatnich płyt które nagrali to ciężko mi zrozumieć @Hajasz jak można ich nie doceniać i nie lubić. Ja Symbolic wielbię:)
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 5 mies. temu

Jak już wyżej napisałem, mnie muza Death nie wkręciła poza jednym albumem, ale bez wątpienia facet miał kupę talentu i własny styl. Pisanie, że to jakaś kapela dla niedzielnych słuchaczy jest tak wymuszone, że ani nie rytuje, ani nie śmieszy, a jedynie powoduje pobłażliwy grymas.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 mies. temu

Co jest wymuszonego w stwierdzeniu faktu? Ze wszystkich kapel uznawanych za klasykę death metalu, Death jest najbardziej przystępna.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 5 mies. temu

Death nagrał bardziej melodyjne albumy i stał się popularną marką (do czego śmierć Chucka na pewno się przyczyniła), więc automatycznie jest już dla "niedzielnego słuchacza"? Nawet nie ma sensu polemizować z takim gadaniem, a przy okazji jak zwykle prezentujesz swoje opinie jako fakty.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 mies. temu

No, to proszę o podanie bardziej przystępnej klasyki death metalu od Death.

Death to dla niedzielnego słuchacza w skali death metalu to samo, co Metallica w skali całego metalu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
No, to proszę o podanie bardziej przystępnej klasyki death metalu od Death.

Death to dla niedzielnego słuchacza w skali death metalu to samo, co Metallica w skali całego metalu.
Niedzielny słuchacz to zna dwa kawałki Mety z black albumu i ewentualnie nosił kiedyś koszulkę zespołu, bo miała modną grafikę.

Death nie uważałem nigdy za stricte death metalowy zespół w ogólnym rozrachunku.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1758
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

Death to zajebista, zjawiskowa muza, i czy to ktoś nazwie death metalem, czy nie, totalnie nie robi żadnej różnicy. Jest przez ogromne grono ludzi wielbiona i to nie czyni jej gorszą. Facet miał wielki talent i wizję, sprowadzanie tego do kategorii muzy dla niedzielnych słuchaczy jest niepoważne.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1758
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

kurz pisze:
5 mies. temu
jest niepoważne.
I malostkowe!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 mies. temu

A ktoś sprowadził Death do kategorii muzy dla niedzielnych słuchaczy? Metalowce to jednak śmieszne, łatwe do zranienia chłopiątka. To, że Death to kapela deathmetalowa doceniana przez niedzielnych słuchaczy tego gatunku, a nawet niedzielnych słuchaczy metalu jako takiego to komplement, a nie stwierdzenie, że szanujący się i obeznani deathmetalowcy takiego gówna nie słuchają. Dla niedzielnego słuchacza metal = Metalllika, a death metal = Death. I tyle. Małostkowe to jest to Wasze zacietrzewienie, że: jak tak można o Czaku?!?!?! <płacze>
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
więc jak najbardziej to kapela dla niedzielnego słuchacza
yog pisze:
5 mies. temu
A ktoś sprowadził Death do kategorii muzy dla niedzielnych słuchaczy?
Nie wiem, czy walisz szpagat retoryczny, czy byłeś mało precyzyjny, ale warto czasem dłużej się zastanowić przed kliknięciem "Wyślij".
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 mies. temu

I skąd sobie wywnioskowałeś, że skoro Piccolo to szampan dla dzieci, to dorośli go nie mogą pić? Warto czasem się dłużej zastanowić przy czytaniu, przed kliknięciem "Odpowiedz".
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1758
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
jak tak można o Czaku?!?!?! <płacze>
Podać chusteczkę?

Pisać możecie co chcecie na temat charakteru, egoizmu, nic mi do tego, wielka wyobraźnia, a w zasadzie zwizualizowanie jej wymaga poświęceń, nawet jeżeli jest to wypierdalanie ze składu kolejnych gości, którzy nie są w stanie być elementami tego procesu. Proste i trudne jedocześnie.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4498
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 mies. temu

brzask pisze:
5 mies. temu
Co do ich 3 ostatnich płyt które nagrali to ciężko mi zrozumieć @Hajasz jak można ich nie doceniać i nie lubić. Ja Symbolic wielbię:)
I znowu będę wredny i odpowiem ulubionym tekstem Karolka czyli czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem tego co chcesz mi wmówić. Napisałem wyraźnie, że nie interesuje mnie to co się nagrało i wydarzyło po płycie Human bo podświadomie wiem, że to już nie dla mnie.

A co do tekstu o niedzielnych słuchaczach metalu i Death no to co mogę napisać? Kierwa znowu będę wredny a może nawet będę skurwielem pisząc, że tu na forum niedzielnych słuchaczy metalu jest bez liku.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1758
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

Hajasz pisze:
5 mies. temu
będę wredny a może nawet będę skurwielem pisząc, że tu na forum niedzielnych słuchaczy metalu jest bez liku.
Wyjebac, wylogować, wybananowac, wywyowac
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

kurz pisze:
5 mies. temu
Death to zajebista, zjawiskowa muza, i czy to ktoś nazwie death metalem, czy nie, totalnie nie robi żadnej różnicy. Jest przez ogromne grono ludzi wielbiona i to nie czyni jej gorszą. Facet miał wielki talent i wizję, sprowadzanie tego do kategorii muzy dla niedzielnych słuchaczy jest niepoważne.
Otoż to.
Niedzielni słuchacze i Death.
Fajne narkotyki macie.

Death to wyznacznik jakości w szeroko pojętym metalu. nie death, nie thrash. Po prostu metal.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 mies. temu

Zsamot pisze:
5 mies. temu
Death to wyznacznik jakości w szeroko pojętym metalu. nie death, nie thrash. Po prostu metal.
I właśnie dlatego niedzielni słuchacze nie ruszają kapel typu Cannibal Corpse czy inne Incantation, bo co by tam dla siebie znaleźli? Piękne harmonie czy może przywołujące łezki do oka melodie? To znajdą w Death, tak jak niedzielny słuchacz nie odpala Slayera, tylko Black Album.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
I skąd sobie wywnioskowałeś, że skoro Piccolo to szampan dla dzieci, to dorośli go nie mogą pić? Warto czasem się dłużej zastanowić przy czytaniu, przed kliknięciem "Odpowiedz".
Dorośli mogą też jeść Gerbera albo psie kabanosy (raz mi się zdarzyło przez pomyłkę).

Po co ciągnąć samozaoranie, zamiast napisać "może źle się wyraziłem"?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 mies. temu

Ale ja się nie wyraziłem źle, po prostu szukasz w gównie smaku i wpychasz w moje usta coś, co z nich nie padło, ale Ci się wydało, że padło. Napisałem, co napisałem, dokładnie tak, jak chciałem, bo lubię patrzeć, jak się bulwersujecie o jakiś przymiotnik albo określenie, które uważacie za metalu niegodne.

Niektórym dorosłym to nawet Gerbery smakują.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
Zsamot pisze:
5 mies. temu
Death to wyznacznik jakości w szeroko pojętym metalu. nie death, nie thrash. Po prostu metal.
I właśnie dlatego niedzielni słuchacze nie ruszają kapel typu Cannibal Corpse czy inne Incantation, bo co by tam dla siebie znaleźli? Piękne harmonie czy może przywołujące łezki do oka melodie? To znajdą w Death, tak jak niedzielny słuchacz nie odpala Slayera, tylko Black Album.
Tak, bo przecież fan "Nothing Else matters" jebnie sobie Human. Takie to podobne.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
Ale ja się nie wyraziłem źle, po prostu szukasz w gównie smaku i wpychasz w moje usta coś, co z nich nie padło, ale Ci się wydało, że padło. Napisałem, co napisałem, dokładnie tak, jak chciałem, bo lubię patrzeć, jak się bulwersujecie o jakiś przymiotnik albo określenie, które uważacie za metalu niegodne.
Jedyną osobą, która się bulwersuje jesteś ty, bo ja to nawet Death nie słucham.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 mies. temu

Zsamot pisze:
5 mies. temu
Tak, bo przecież fan "Nothing Else matters" jebnie sobie Human. Takie to podobne.
No, taki The Philosopher to nie jest jakiś super strasznie mocny metal w porównaniu do na przykład Sad But True, podobnie z hitami typu Spirit Crusher. Jak na death metal, to trudno o większy lajt. Mi się podobał Death, jak byłem niedzielnym słuchaczem metalu i z deathu to znałem 10 kawałków na krzyż. Ta kapela to nie Sadistic Intent, nie musisz być jakimkolwiek znawcą czy maniakiem metalu, żeby to lubić czy szanować.

Nadmienię jednak, że nigdzie nie napisałem, że Death jest podobny do Metalliki (choć inspiracja jest oczywista), tylko że to ten sam poziom łatwości przyswajalności dla nie-fanów gatunku.

A, se odpaliłem filozoferka i pierwszy koment na jutubie jest taki:

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Jak lubię Ciebie prywatnie, to czasem ciężko poważnie traktować Twoje posty.

Ale, by być uczciwym.
Odsyłam do recenzji Individual ... autorstwa Kmiołka w Thrash'em All. Poczujesz się kontent. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1758
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

Jeżeli kryterium niedzielnego słuchania muzyki ma być łatwość jej przyswajania, to czas się wypisać z tej dyskusji. Ja słucham muzy dla przyjemności, nie dla poznawania kolejnych szczeblu wtajemniczenia w arkana prawdy niezgłębionej. W równym stopniu lubię Death, początkową Metę, Slayera, czy Morbid Angel. O jakieś Vony tez się ocieralem. Jedno drugiego nie wyklucza, a pisze tu tylko o metalu.
Dla mnie niedzielnym słuchaczem jest ktoś, kto muzę traktuje powierzchownie, jako tło, a nie jako istotny element duchowej wrażliwości. Już.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

kurz pisze:
5 mies. temu
Jeżeli kryterium niedzielnego słuchania muzyki ma być łatwość jej przyswajania, to czas się wypisać z tej dyskusji. Ja słucham muzy dla przyjemności, nie dla poznawania kolejnych szczeblu wtajemniczenia w arkana prawdy niezgłębionej. W równym stopniu lubię Death, początkową Metę, Slayera, czy Morbid Angel. O jakieś Vony tez się ocieralem. Jedno drugiego nie wyklucza, a pisze tu tylko o metalu.
Dla mnie niedzielnym słuchaczem jest ktoś, kto muzę traktuje powierzchownie, jako tło, a nie jako istotny element duchowej wrażliwości. Już.
Tak, chyba nic więcej bym nie dodał.

Ja w ogóle słucham tego, co mi sprawia frajdę, zatem jestem koniunkturalnym słuchaczem i komercyjnym fanem. Ale tak się składa, że dobre 20 lat temu z okładem poznałem, że "prawda to metal". Zatem mam wyjebane, czy dostanę łatkę niedzielnego słuchacza. Dla mnie każdy dzień to celebracja i frajda z tego cholernie pojemnego gatunku muzyki.
A jak ktoś szuka prawdziwości czy ocenia fanów, to tylko pozostaje życzyć więcej radości w codzienności.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 mies. temu

kurz pisze:
5 mies. temu
Jeżeli kryterium niedzielnego słuchania muzyki ma być łatwość jej przyswajania (...)
Nie, kryterium muzyki dla niedzielnego słuchacza jest łatwość jej przyswajania.

Strasznie mnie bawi, jak pewne sprzeczne z metalowym etosem sformułowania, np. nazwanie melodyjek Dissection cukierkowymi powoduje, że wyłącza się Wam umiejętność czytania ze zrozumieniem i czujecie się osobiście atakowani :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Yog, napij się piwa, bo gubisz wątki. Ja napierdalam kolejne za Romka.

Jakie znów Dissection... Człowieku...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 mies. temu

Kolejne piwko i czytanie ze zrozumieniem chyba nie idą w parze, bo coraz większy rozjazd tutaj między tym, co ja piszę, a czemu Wy odpowiadacie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
Nie, kryterium muzyki dla niedzielnego słuchacza jest łatwość jej przyswajania.
Niedzielny słuchacz to ktoś, kto słucha (danej) muzyki od święta, a więc skoro Death jest wg ciebie zespołem DLA niedzielnego słuchacza - tak jak Piccolo jest produktem DLA dzieci, czyli domyślnie celowanym w dzieci (a to twoja własna metafora) - to znaczy, że jest domyślnie kapelą dla ludzi, którzy ledwo słuchają death metalu. Jest to niezaprzeczalny fakt, ponieważ ty tak miałeś i tak uważasz.

Krótko mówiąc, pierdolisz głupoty i plączesz się w nich, zamiast w porę skończyć.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4498
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
Kolejne piwko i czytanie ze zrozumieniem chyba nie idą w parze, bo coraz większy rozjazd tutaj między tym, co ja piszę, a czemu Wy odpowiadacie.
No tak właśnie wygląda pisanie z Karolkiem. Klasyczna rozmowa chuja z butem. W nagrodę zaraz się dowiesz, że nie wiesz, nie wiesz, nie rozumiesz nic.

A kolega Kolonoskop widzę najwięcej do powiedzenia ma w kwestii zespołu, którego nie słucha. Jakie to dziwne.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Death Metal”