HUMAN
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

Re: Death

HUMAN 7 mies. temu

13.12 tyle już lat a muza wciąż żyje / zabija oby do końca mych dni na tym levelu

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1758
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 7 mies. temu

Ba, magia nie przestaje oddziaływać. Czy to "prymitywne" Leprosy, czy totalne kompozycje Human, zawsze czuć ten sznyt.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1301
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 7 mies. temu

Belzebóbr pisze:
7 mies. temu
Jeśli podziała to jako promocja i jakieś młokosy z aspiracjami na prawdziwego wojownika metalu, a słuchający Korna, dowiedzą się o Death
No ja właśnie dzięki braciom ze wschodu przełączyłem ze słusznych empetrójek Korna na tę słuszną kapelę. Aranżacje niezbyt udane, ale jako oddanie czci to spoko, niech się bawią skoro taki ruski target.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 747
Rejestracja: 8 mies. temu

Kozioł 6 mies. temu

Przeglądam sobie ten watek i tak się zadumałem, jakie piękne wypowiedzi na pierwszych stronach... Potem się powtarzamy i z nudów farmazonimy....

A prawda jest taka ze największą zasługą Chucka było.... Autopsy :D

Awatar użytkownika
Okkultist
Master Of Puppets
Posty: 130
Rejestracja: 7 mies. temu

Okkultist 6 mies. temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Widzę, że dotąd nie udzielałem się w temacie. Death to kapela, która zawsze była spoko i tylko spoko. Dobre granie, na poziomie, ale nigdy w sumie mnie nie porwało mocniej. Największą estymą darzę o dziwo ostatni pełniak tj. "The Sound of Perseverance", ale tu pewnie wchodzi największa ilość przesłuchań tego materiału jak również sentyment, bo był to pierwszy pełniak tej kapeli jaki poznałem. Na drugim miejscu chyba postawiłbym po latach debiut, którego obecnie najczęściej odpalam, jak już mnie na Death najdzie. Pozostałe są w sumie na równi, wszystkie dobre, choć każda nieco inna. Natomiast od lat nie słuchałem "Spiritual Healing" i jest to jedyny album, którego w ogóle nie pamiętam. Przy okazji trzeba będzie sobie wrzucić na ruszt.

Chyba po prostu od zawsze wolałem inne kapele death metalowe i dlatego Death było mocno przeze mnie pomijane. W sumie od zawsze wolałem Morbid Angel, Immolation, Incantation, czy Cannibal Corpse jeżeli mówimy o tuzach amerykańskiego death metalu.
Haha, dokładnie. Faktycznie Death jest spoko, ale to bardzo przehajpowana kapela. Najbardziej lubię debiut Scream Bloody Gore z Chrisem Reifertem na bębnach. Poza tym to też wolę prawie wszystkie inne amerykańskie kapele death metalowe, szczególnie Morbid Angel. Jeszcze wczesny Deicide, Possessed i Autopsy bym tu dołożył.
World Without End
HUMAN
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 6 mies. temu

Spiritual Healing proponuje jeszcze raz posłuchać, bardzo dobry album cały czas w top 5 death metalu u mnie.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1053
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 4 dni temu

Tyle już napisano o tej kapeli.. Tutaj i gdzie indziej. Wspaniała grupa, znakomite wszystkie albumy, mają to co lubię w muzyce; szczerość wylewa się z każdym dźwiękiem, taka muza płynąca „z brzucha”, prawdziwa, i nie tracąca mocy, nawet gdy mocno skręca w lżejsze rejony. KLASA.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 4 dni temu

mam amulet z wygrawerowanym logo Death w złocie normalnym laczonym z białym będzie kasa będzie w czarnym i w sercu DEATH wyryte bo kocham Zycie ........

Wróć do „Death Metal”