Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Funebre

Blind

Obrazek

Obrazek

Funebre był jednym z tych zespołów, które kształtowały fińską scenę death metalową. Niestety nagrali zaledwie jeden pełny album i na tym ich przygoda się skończyła, co uznać można za ogromną stratę, bo Children of the Scorn to absolutnie porażający album z death metalem utrzymanym w głównie średnich i wolnych tempach (chociaż jak przyśpieszą to też jest zajebiście). W kilku utworach pojawiają się zresztą takie motywy, że nie ma wątpliwości co do tego, że Finowie lubili zasłuchiwać się w doom metalu. Jest zatem grobowo i klimatycznie z brzmieniem typowym dla początku lat dziewięćdziesiątych. Jeszcze ciekawsze jest to, że po nagraniu debiutu żaden z muzyków nie grał nigdy później w żadnym innym zespole, jeśli wierzyć zapiskom z metal-archives. Ktoś uzna, że nagrali cios i dobrze, że nie zniszczyli sobie nigdy statusu nagrywając jakiegoś kloca, a ktoś inny uzna to za zmarnowany potencjał. Mi bliżej do opcji drugiej, bo po Children of the Scorn słychać, że umiejętności i kreatywności to im akurat nie brakowało.



Ostatni skład:
Erkki Hellen - Bass
Toni Uusitalo - Drums
Sami Uusitalo - Guitars
Esa Vähäsöyrinki - Guitars
Jari Heinonen - Vocals
▼ Byli muzycy
Seppo Kittilä - Drums ex-Monstrosity
Samppa Haapio - Guitars ex-Interment
Dyskografia:
1989 - Cranial Torment [demo]
1990 - Demo '90 [demo]
1990 - Brainspoon [EP]
1991 - Weird Tales of Madness [split]
1991 - Children of the Scorn
2012 - Cranial Torment [kompilacja]
2023 - Demo Tapes 1989-1990 [kompilacja]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Funebre/9651
BC: https://xtreemmusic.bandcamp.com/music
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!

Tagi:
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1554
Rejestracja: 8 lat temu

pp3088

Czołówka fińskiej sceny death metalowej, jednocześnie chyba najbardziej nietypowy album z nieświętej trójcy Convulsed, Demigod, Funebre. Mamy wszystko to co entuzjaści takiego stylu chcieliby usłyszeć i zobaczyć - abstrakcyjna, surrealistyczna okładka albumu (skojarzenia z Demigod czy Abramalech natychmiastowe), sporo zwolnień przeplatanych z melodyjnym graniem(płyta ma "rockowy feeling"), grobowe wokale i dość proste kompozycje. Właśnie ta cała melodyjność momentami mi przeszkadzała, brzmi to jak bardzo wczesny zalążek death n roll ale zagrany jeszcze z godnością(chociażby "Blood on White").

Moim faworytem z tej płyty jest utwór "Shiver" z bardzo dziwnym, zwichrowanym riffem. Z kolei w otwieraczu "Waiting for the Arrival" mamy niemalże gutturalowe wokale(niczym żywcem wyjęte z Demilich).

Konkludując album odbieram dość ambiwalentnie - jest bardzo dobry, ale niektóre melodyjne momenty raczej mnie odpychają. Wolę bardziej klasyczne ujęcie śfińskiego death metalu jak zaprezentował Convulsed na Świecie bez boga.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"