Jak oceniasz "Atonement"

10
4
14%
9
9
32%
8
9
32%
7
3
11%
6
2
7%
5
0
Brak głosów
4
0
Brak głosów
3
0
Brak głosów
2
0
Brak głosów
1
1
4%
 
Liczba głosów: 28

Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

Ale kto mówi o orkiestracjach?! Skoro tyle kawałków ma być to opcje są dwie a nawet trzy. Płyta w chuj długa i nudna, płyta pół na pół i tu może być ogień albo płyta z krótkimi strzałami ale to się nie może udać w przypadku tego zespołu. Intuicja podpowiada mi, że 20% tych utworów to będą jakieś intra, przerywniki, wprowadzacze. Jak dożyję do lutego to się przekonamy.
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1149
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie miesiąc temu

Hajasz pisze:
miesiąc temu
Intuicja podpowiada mi, że 20% tych utworów to będą jakieś intra, przerywniki, wprowadzacze.
Chyba jednak nie:


1. Abandoned 01:08
2. An Act of God 04:04
3. The Age of No Light 03:39
4. Noose of Thorns 05:12
5. Shed the Light 03:37
6. Blooded 03:15
7. Overtures of the Wicked 03:44
8. Immoral Stain 04:03
9. Incineration Procession 03:47
10. Broken Prey 03:03
11. Derelict of Spirit 04:12
12. When Halos Burn 03:08
13. Let the Darkness In 03:28
14. And the Flames Wept 01:38
15. Apostle 04:17
52:15
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

To i tak będzie ich najdłuższy album do tej pory. Czasy kawałków nie zapowiadają jakiegoś grania bez endu. Może być ciekawie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Jakub
Posty: 43
Rejestracja: miesiąc temu

Jakub miesiąc temu

Shadows in the Light trwa 56 minut.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1149
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie miesiąc temu

Jakub pisze:
miesiąc temu
Shadows in the Light trwa 56 minut.
No nie, trwa 40 z hakiem, te 56 to czas wydania z dodanym Hope and Horror.
Awatar użytkownika
Jakub
Posty: 43
Rejestracja: miesiąc temu

Jakub miesiąc temu

A to przepraszam i dziękuję za uświadomienie :)
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1149
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie miesiąc temu

Ale nowy numer zajebisty, z każdym odpaleniem podoba mi się bardziej. W dodatku świetnie to brzmi i nawet teledysk jakiś taki taki jak trzeba. No kurde, nie ma się do czego przypierdolić i takiej koniunkcji perspektywa tych 52 minut cieszy mnie zajebiście. Na poprzednią nie czekałem, ale teraz chyba będę...
HUMAN
Tormentor
Posty: 1246
Rejestracja: 5 lata temu

HUMAN miesiąc temu

Nowy album
Acts Of God doczekał się powrotu długoletniego przyjaciela Paula Orofino z Millbrook Studios (BLUE OYSTER CULT, BAD CO, GOLDEN EARRING), podczas gdy ostatnie poprawki na miksowaniu i masteringu Zack Ohren z Castle Ultimate Studia.

Na okładkę zespół zaciągnął się do @EliranKantor, aby stworzyć nowe, nawiedzające arcydzieło, w którym znalazły się wyciszone kolory i eteryczne obrazy, które są znakami rozpoznawczymi dla dzieła sztuki IMMOLATION. Dzieła sztuki Wewnątrz książeczki zostały stworzone przez Santiago Jaramillo z @TripleSeisDesign.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1208
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł miesiąc temu

Dwie minuty wytrzymałem i zacząłem wszystko wiedzieć :) i ziewać. Terminator Death Metal. Wszystko idealne i jak od lat już niestety, strukturalnie sztywne i powtarzalne. Troszkę inaczej brzmiący, dowolny kawałek z ostatnich xyz albumów.

Sporo kawałków, a skoro było o teoretyzowaniu:
1. Intro, 14. Outro, 15. bonus - wooden candle digipack z video CD deluxe, a pomiędzy 4 i 5 minutowe standardowe powtarzajki + 3 minutowe piekielne prędkości i powrót do korzeni pierwotniejszego łupania. Kasa musi się zgadzać. Obrazek podobny.
Turris Babylonica e stercore facta est.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1363
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

To samo można o Cannibalach napisać. Co z tego, że wiadomo co nagrają, skoro nadal ma to wysoki poziom. Immolation od lat gwarantem jakości. Ostoja prawdziwego, miażdżącego death metalu. Od kombinacji i awangardy masz Imperial Triumphant, które też cenię.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1208
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł miesiąc temu

dj zakrystian pisze:
miesiąc temu
To samo można o Cannibalach napisać. Co z tego, że wiadomo co nagrają, skoro nadal ma to wysoki poziom. Immolation od lat gwarantem jakości. Ostoja prawdziwego, miażdżącego death metalu. Od kombinacji i awangardy masz Imperial Triumphant, które też cenię.
I ja do tego nic nie mam. Jak by nie było pionierzy i przodownicy stylu grania. Nie podoba się jednak, że po kilku riffach domyślasz się całości. Nie wiem dlaczego kombinacje to od razu chuj wie co musi być. Incantation jakoś potrafili odnowić receptę.. A immolation... Wzorcowa fabryka i niemal identyczne albumy. Oczywiście po jednej piosence nie oceniam. Tylko samą piosenkę.
Racja z Cannibalami. Też zresztą urozmaicają. I chociaż nie kupuje ich klepania to również szanuję.

Edit. Tak jeszcze dodam. Kiedyś chciałbym by morbidzi nagrali 5x altars, ale po latach wolę o wiele bardziej ich urozmaicony ciąg 1 do 5.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Ten syndrom "powtarzania" to można zarzucić każdej kapeli, co gra w swoim stylu. Immolation z racji stażu ma ku temu pełne prawa. ;-)
Koźle masz racje co do Morbidów- u nich te (r)ewolucje się sprawdziły, tu raczej nie koniecznie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1208
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł miesiąc temu

Zsamot pisze:
miesiąc temu
Ten syndrom "powtarzania" to można zarzucić każdej kapeli, co gra w swoim stylu. Immolation z racji stażu ma ku temu pełne prawa. ;-)
Koźle masz racje co do Morbidów- u nich te (r)ewolucje się sprawdziły, tu raczej nie koniecznie.
A jakie to niekoniecznie masz na myśli?
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Te zmiany na paru albumach. Niestety (stety), ale najlepsze albumy Immolation to ich Failures for Gods (1999)
Close to a World Below (2000). Z mega masywnym brzmieniem. Potem były pewne zarzuty przy Kingdom of Conspiracy (2013), pewnie, że to przy mega (r)ewolucji Morbidów jest jak żart, ale zawsze...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 809
Rejestracja: rok temu

Szajtan tydzień temu

Acts of God od zakrystii.

Wróć do „Death Metal”