Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3973
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Nedgravd

Szajtan

Obrazek

Nedgravd to młoda horda z Oslo (żaden członek zespołu nie ma nawet 20 lat) działająca od 2020 roku. Zamiast typowo norweskich wzorców pokroju Cadaver, Obliteration czy wczesnego Darkthrone, młodziacy stawiają na autorski, okultystyczny death metal w amerykańskim, piwnicznym stylu.
Ich pełnowymiarowy debiut zatytułowany „Ascension” ukazał się 14 maja 2026 roku nakładem amerykańskiej wytwórni Headsplit Records (materiał wyszedł m.in. na kasetach, co idealnie pasuje do tej formuły).
Mimo że to nowość, całość brzmi zupełnie jak demówka nagrana przed 30 laty i odkopana przypadkiem w jakiejś piwnicy. Zero nowoczesnego plastiku, tylko surowy, gruzowaty i obskurny metal śmierci. Moim zdaniem jest tu potencjał na coś naprawdę wielkiego, a tymczasem te młodziaki już teraz oferują kawał świetnej, bezkompromisowej muzy.


Obrazek



Skład:
T. K. Torbo - Bass, Vocals Gryla, Ormpest, ex-Hevn III
O. K. Rostadmo - Drums Gryla (live), ex-Hellish Force (live)
A. Rostadmo - Guitars
L. V. Nielsen - Guitars Ormpest (live), ex-Tortur
▼ Byli muzycy
Eirik Halvorsen - Guitars, Vocals (2020-2022)
Dyskografia:
2026 - Ascension



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ne ... 3540583020
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2575
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

W tym koszyku rozmaitości z nowościami serwowanymi przez Szajtana czasem pojawi się jakiś cios. Oto i on.

Norweska młodzież przyjebała tu na prawdę srogo. I choć teoretycznie z definicji nie powinno mnie to jakoś zachwycić...to jednak ma w sobie ta płyta coś co przyciągnęło i zaciekawiło.
Kto by pomyślał, że w naszych czasach można jeszcze upichcić takie obskurne, wręcz piwniczne brzmienie, zestawić je z dobrze napisanymi numerami i podlać wszystko tu i tam znienacka a to jakimś klawiszem a to smacznym, złowrogim samplem.
Jest tu kilka takich momentów, że zbierałem wręcz zęby z gleby na czworaka.
A, i do tego ten pierdolony zwierz na wokalu kojarzący się z jakąś ultra brutalną chamówą. Miałem wątpliwości co do niego przy pierwszym odsłuchu ale przy drugim jakoś się przyzwyczaiłem;)

Tak się debiutuje.
Złowieszcza i czarna aura bijąca z tego materiału powinna wprawić w zakłopotanie niejeden black metalowy zespół.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE