Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Desultory

Arson 5 lata temu

Obrazek
Desultory jest deathmetalową kapelą pochodzącą ze Szwecji. Powstali w 1989 roku w Sztokholmie z inicjatywy Klasa Morberga oraz Thomasa Johnsona i działali do 1996 roku, kiedy to po nagraniu kiepskiego "Swallow The Snake" zespół się rozpadł. Muzycy utworzyli więc formację Zebulon, kontynuując granie zbliżone stylem do trzeciego krążka Desultory.

Po latach niebytu, wrócili w 2009 roku, a już rok później uderzyli albumem "Counting Our Scars", który w mojej ocenie jest naprawdę bardzo dobry, a przy okazji pachnie klimatem znanym mi z debiutu i "Bitterness", co zawsze sprawia, że przychylniej odbieram takie krążki. Od strony muzycznej jest to typowy przedstawiciel szwedzkiego death metalu (aczkolwiek z lekkim thrashowym sznytem) - zapiaszczone klasyczne brzmienie studia Sunlight, masa chwytliwych riffów i klimatycznych oraz melancholijnych melodyjek. Dodatkowo, wokale Moberga mają w sobie to niepowtarzalne coś, co sprawia, że całość brzmi jeszcze bardziej histerycznie. Tematycznie również idealnie wpisują się w taki nastrój, gdyż teksty traktują o samotności, depresji czy cierpieniu. Nie będzie to niczym dziwnym, jeśli powiem, że "Into Eternity" jest jednym z moich ulubionych albumów, jak to się mówi ostatnio - "ever".

Obrazek
Skład:
Thomas Johnson "Snake" - Drums, Vocals (1989-1997), Drums (2008-2017) ex-Zebulon
Klas Morberg - Vocals, Guitars (1989-1997, 2008-2017) ex-Flotzilla, ex-Zebulon
Håkan Morberg - Bass (1992-1995), Bass, Guitars (lead), Vocals (1996-1997), Guitars (lead) (2008-2017) ex-Zebulon
Johan Bohlin - Bass (2008-2017) Unanimated, ex-Zebulon
▼ Byli muzycy
Jens Almgren - Bass (1989-1992) ex-Flotzilla
Stefan Pöge - Guitars (lead) (1989-1995)
Dyskografia:
1990 - From Beyond [demo]
1991 - Death Unfolds [demo]
1992 - Forever Gone [kompilacja]
1992 - Visions [demo]
1993 - Into Eternity
1994 - Bitterness
1996 - Swallow the Snake
2010 - Counting Our Scars
2017 - Through Aching Aeons



Temat zakładam nie bez kozery, gdyż po dwóch latach ciszy, poprzedzonej kolejnymi dwiema wiosnami obiecanek, Desultory powraca z nowym krążkiem, który światło dzienne ujrzy 23 czerwca. Niestety, jak się okazuje, jest to słodko-gorzka nowina, gdyż po nagraniu "Through Aching Aeons", bo tak będzie nazywało się ostatnie dziecko Szwedów, kapela przestanie istnieć. Niemniej, liczę na godne pożegnanie.

Tracklista:
1. Silent Rapture
2. Spineless Kingdom
3. Through Aching Aeons
4. In This Embrace
5. Beneath The Bleeding Sky
6. Slither
7. Divine Blindness
8. Breathing The Ashes
9. Our Departure

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Desultory/577
BC: https://pulverised.bandcamp.com/music
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."

Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4309
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 lata temu

Wczesne materiały i pełniaki są bardzo dobre. Od momentu zmiany stylu i wydania "Swallow the Snake" zupełnie przestałem się interesować tym zespołem.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1266
Rejestracja: 5 lata temu

HUMAN 5 lata temu

Bardzo lubię , niestety przerwa zrobiła swoje i nowszych materiałów niestety nie słyszałem . Co do nowego materiału na pewno przesłucham, skład w większości oryginalny , wiec poziom powinien być utrzymany , ciekaw tez jestem czy zbyt mocno nie złagodnieli .
Awatar użytkownika
Fingolfin
Posty: 33
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Fingolfin 5 lata temu

Oprócz "Swallow The Snake" lubię ich posłuchać, w szczególności materiał z początków, chociaż "Counting Our Scars" też nie jest zły. Szkoda, że po wydaniu najnowszego krążka kończą działalność. Jednak widać było jakie problemy mieli z najnowszym materiałem, kiedy to raz po raz podawali informację i cisza. Szkoda też, że tak mało po sobie zostawiają, bo tworzyć klimat potrafią (lub potrafili, zobaczymy po ich ostatnim dziele ). :P
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4309
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 lata temu

Dla mnie najlepsze wydawnictwo Desultory to kompilacja demek wydana pod tytułem "Forever Gone". Wiele lat temu kupiłem ten materiał na jakimś dziwnym wydaniu MC, które było opatrzone okładką przedstawiająca tonący okręt. Kaseta wala się gdzieś tutaj do dzisiaj, ale nie da się jej słuchać, bo fizycznie zarżnąłem nośnik. :)
Awatar użytkownika
Pralko-Zamrażarka
Posty: 2
Rejestracja: 5 lata temu

Pralko-Zamrażarka 5 lata temu

Wypuścili dzisiaj nowy kawałek.

Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson 5 lata temu

"Our Departure", czyli kolejny ujawniony utwór z nadchodzącej płyty. Wałek ten figuruje jako ostatni w trackliście i uważam, że idealnie pasuje na zakończenie albumu:



I chociaż wokalnie Klas Moberg już nie posiada tej mocy czy tak charakterystycznej barwy, to nadal czuć, że jest to Desultory, głównie ze względu na fakt, że ich riffy wciąż podszyte są typową dla nich melancholią.
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15377
Rejestracja: 5 lata temu

yog 5 lata temu

Bardzo ładne gitarki, trzeba będzie sięgnąć po ich nagrania, bo nie bardzo miałem jakąkolwiek styczność. Łatwo rozpoznać u nich ten Sztokholm, a że lubię takie szwedzkie melancholie to się podoba ten Our Departure.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson 5 lata temu

Omijaj szerokim łukiem "wężowy album", ale cała reszta jest po prostu rewelacyjna. Drugi album to czysta rozpacz i melancholia, aczkolwiek podane w bardzo subtelnej i nienachalnej formie, mieszczącej się w deathmetalowych ramach. Debiutu przedstawiać raczej nie muszę, bo to ich najbardziej znany album i w sumie wiadomo, czego się spodziewać po Szwedach z tamtych lat. "Counting Our Scars" to rewelacyjny powrót po latach, w którym duch "Into Eternity" i "Bitterness" wciąż jest mocny. Kapela naprawdę warta bliższego zapoznania.
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
Fingolfin
Posty: 33
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Fingolfin 5 lata temu

No, najnowszy kawałek wręcz zajebisty. Mam nadzieję, że już nie będzie żadnych opóźnień i za niecałe 2 tygodnie poznamy całość.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4394
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Arson pisze:
5 lata temu
I chociaż wokalnie Klas Moberg już nie posiada tej mocy czy tak charakterystycznej barwy, to nadal czuć, że jest to Desultory, głównie ze względu na fakt, że ich riffy wciąż podszyte są typową dla nich melancholią.
yog pisze: Bardzo ładne gitarki, trzeba będzie sięgnąć po ich nagrania, bo nie bardzo miałem jakąkolwiek styczność. Łatwo rozpoznać u nich ten Sztokholm, a że lubię takie szwedzkie melancholie to się podoba ten Our Departure.
Dzisiaj przez większość dnia słuchałem tej nowej płyty. Podoba mi się ale nie słyszę tego Desultory !!! Na usprawiedliwienie powiem, że zamknąłem ich temat na debiucie i reszty nie słyszałem. Powiem szczerze, że ta płyta instrumentalnie bardziej podchodzi pod At The Gates i gdyby Lindberg tam zaśpiewał stawiałbym wszystko, że to nowy At The Gates.
Ostatnio zmieniony 16 lip 2017, 17:36 przez Hajasz, łącznie zmieniany 1 raz.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15377
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

Akurat mi raczej po głowie chodziło Dismember i Katatonia. Może i At The Gates też, ale ich albumów po debiucie od lat nie słyszałem i już dobrze nie pamiętam, poza wrażeniem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson 4 lata temu

Pierdolicie, Mości Towarzysze! Wsłuchajcie się w te melodie, przeca to Desultory z "Bitterness" jak w mordę strzelił. Zwłaszcza melodyjka z "Beneath the Bleeding Sky" do złudzenia przypomina mi tę z "Left Behind". @Hajasz, jeśli zamknąłeś sprawę na debiucie, możesz tego nie czuć - pierwsze dwie płyty różnią się od siebie, a późniejsze granie Desultory (pomijam "wężowy album") to właśnie bardziej klimaty następczyni debiutu.
Ostatnio zmieniony 29 cze 2017, 00:00 przez Arson, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3423
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 4 lata temu

Potwierdzam zdanie @Arsona, także weźcie się za słuchanie i skończcie pierdolić te "głupoty".
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2419
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 4 lata temu

Wielka szkoda że po tak dobrym moim zdaniem nowym albumie ekipa się rozpada. Nowy krążek świetnie łączy to co lubię, czyli death z akustycznymi wstawkami i ciekawymi melodiami. Muszę przypomnieć też sobie starsze nagrania, bo powrót w 2010 mnie ominął, a wieki nie słuchałem starych płyt.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Fingolfin
Posty: 33
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Fingolfin 4 lata temu

Ewidentnie czuć powiew starości w nowym albumie i cieszy mnie, że postarali się stworzyć coś podobnego do "Bitterness". Cóż, szkoda, że żegnają się z nami, ale przynajmniej zrobili to w świetnym stylu. Wie ktoś, czy przypadkiem jakiegoś pożegnalnego touru nie robią?
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 4 lata temu

Myślę że nt. melodyjnego dm napsioczyłem już wystarczająco. Pomimo wszystko, widząc aktywność w wątku postanowiłemzajrzeć i popatrzeć, tudzież posłuchać.

Linki do bardzo umiejętnego grania ale bez charakterystycznej nostalgii którą rozjebali świat na Forever Gone i Into Eternity. Dodam że pomimo kilku powtórek na obydwu, chyba za względu na surowość i długość wolę EPkę. Bitterness już nie pamiętam, reszta pamiętam że żenuła... Utumno podobnie zaklimacało i ogólnie nie mam problemu do wciąż deathmetalowego melodica tak jak grano go u zarania dziejów. Swallow the Snake to jeden z lepszych przykładów jak trudno jest tworzyć porządnego rocka czy to Aerosmith czy the Cult. Pyogenesis czy Lake of Tears byli bardzo blisko ale i tak klepią bide...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15377
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

Arson pisze:
5 lata temu
Omijaj szerokim łukiem "wężowy album", ale cała reszta jest po prostu rewelacyjna.
Od niego zacząłem :v Swallow the Snake to mocno średni groove-melo-deatho-gotykujące-chujwieco. Raczej nigdy nie wrócę, ale te 11% z recek M-A wskazuje, że wcześniej musiało być dobrze, skoro taki ból dupska u słuchaczy o - jak by nie było - tylko bardzo średnią płytę ;) Jakiejś absolutnej tragedii nie ma, biorąc pod uwagę usilne próby innych szwedzkich kapel, mające na celu zaskarbienie sobie popularności u szerszego grona.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4309
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 4 lata temu

Świetny zespół i świetna muzyka - pomijam w tym momencie "Swallow the Snake". :) Zawsze trochę odstawali od typowej szwedzkiej deathmetalowej jazdy, zarówno ze względu na dość specyficzne melodyjne i przebojowe riffy jak i brzmienie. Najczęściej wracam do pierwszego pełniaka i kompilacji "Forever Gone",na której są materiały z dwóch demosów, w tym genialnego "Death Unfolds". Demo do dzisiaj mnie rozwala, głównie ze względu na świetne kawałki. Jak mnie czasem najdzie ochota pomęczyć trochę na gitarze jakieś melodyjne szwedy to takie "The Chill Within" czy "Death Unfolds" są idealne na rozgrzewkę. :)

Nie słuchałem jeszcze najnowszego albumu wydanego w zeszłym roku i czas nadrobić zaległości. :)
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1708
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot miesiąc temu

Właśnie zacząłem odsłuchiwanie dokonań kapeli od tego „okropnego” albumu co się zwie „Swallow The Snake” i śmiem twierdzić, że zarzuty stawiacie tu niesprawiedliwe i niezrozumiałe. To nadal szwedzkie granie, jednak wpisujące się w modę lat 90-tych. Podobną leciutką zmianę kursu na groove i ogólnie nowe brzmienia tamtego okresu odnotowały między innymi Entombed i Gorefest. Myślę, że jak mi się spodobało tak i spodoba się następującym słuchaczom o wybitnym guście muzycznym - @dj zakrystianowi i @Blindowi.

Co do bardziej klasycznych dokonań, nie odstaje to jakoś szczególnie od dzieł innych kapel z podobnego okresu i z tego samego kraju.
Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2494
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Wiesz, inna okładka, inne foty promocyjne, zapowiedzi i o zmianach, ba rewolucji przełożyły się, że album już "dostał", zanim się ukazał. Wtedy kapele szukały czegoś innego, w ramach własnego stylu. Wtedy jeszcze "elektorat" był mocno konserwatywny, wszystko urastało do zdrady ideałów. A płyta- sam sobie ją zapodam po remoncie kuchni, teraz niestety zastawiony mam regał z płytami. Wtedy parę zdań na bieżąco.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Death Metal”