Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2254
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Okładka już nie napawała optymizmem, widzę że się obawy potwierdzają, jeszcze nie słuchałem, ale muszę to sprawdzić osobiście.
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14238
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Dla wikińskich maniax podam info, że rarytasowe wydawnictwo Unleashed będzie dołączane do niemieckiego magazynu Legacy (issue 06-2018 No.117). Wychodzi to jutro, 30 października i nazywa się The Hunt for White Christ (EP & Rarities). Zapakowane w digisleeve.

Tracklista:
1. The Hunt For White Christ 2:39
2. Lead Us Into War 3:30
3. Your Children Will Burn 3:15
4. This Is Our World Now 4:05
5. The Dark One 4:04
6. Ancient Dead 4:35
Tracks 1 & 2 are taken from the 2018 The Hunt For White Christ album.
Tracks 3 & 4 are live songs from 2009.
Tracks 4 & 6 are demo songs from 1989.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3360
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Ja bym bardzo lubił anliszt, gdyby on mnie nie brzmiał jak szwedzki death metal.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2254
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Po Waszych wpisach podszedłem z dużym dystansem do tego krążka i chyba bardzo dobrze, bo nie oczekując zupełnie żadnych wielkich metalowych wrażeń, otrzymałem całkiem niezłą rozrywkę. Nie ma tragedii moim zdaniem, a nawet jest nieźle. Leci to sobie na tak już obcykaną nutkę typu Unleashed, którą wszyscy znają już na wylot i jak dla mnie jest ok.

PS. Solóweczki na tym krążku są po prostu wyśmienite!!!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pampa
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 4 lata temu

pampa 2 lata temu

Nowy album bardzo fajny, przebojowy, solówki melodyjne itd. Ogólnie rzecz biorąc będzie słuchane!!!
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Szajtan miesiąc temu

Pięknie!

Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Szajtan tydzień temu

Szwedzi niedługo wracają z krążkiem No Sign of Life, natomiast dziś zapodali pierwszy singiel - The King Lost His Crown. Jest dość lajtowo, ale ok.

Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 769
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus tydzień temu

To jeszcze dodam, że taka będzie okładka i tracklsita tego "No Sign of Life":

Obrazek

1. The King Lost His Crown
2. The Shepherd Has Left the Flock
3. Where Can You Flee?
4. You Are the Warrior!
5. No Sign of Life
6. The Highest Ideal
7. Midgard Warriors for Life
8. Did You Struggle with God?
9. Tyr Wields the Sword
10. It Is Finished
11. Here at the End of the World
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1122
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie tydzień temu

Szajtan pisze:
tydzień temu
Jest dość lajtowo
Oględnie powiedziane :D Jak dla mnie brzmi to, jakby ktoś wziął mimo-wszystko-death-metal i zmasterował go tak, by broń Thorze żaden cięższy akcent nie uraził niczyjego ucha. Przy tej produkcji nawet osławiony "Warrior" brzmi jak konkretna petarda:

HUMAN
Tormentor
Posty: 1201
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN tydzień temu

I tak posłucham, Unleashed to taka moja dawna miłość z lat 91-95 w sumie do albumu Victory.
Awatar użytkownika
brzask
Posty: 92
Rejestracja: 3 tyg. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask tydzień temu

porwanie w satanistanie pisze:
tydzień temu
Szajtan pisze:
tydzień temu
Jest dość lajtowo
Oględnie powiedziane :D Jak dla mnie brzmi to, jakby ktoś wziął mimo-wszystko-death-metal i zmasterował go tak, by broń Thorze żaden cięższy akcent nie uraził niczyjego ucha. Przy tej produkcji nawet osławiony "Warrior" brzmi jak konkretna petarda:

Jasne, że tak - Warrior ... to pierwszy cd jaki kupiłem z taka muzą w tamtych latach, bo Victory to jeszcze na kasecie..

Świetnie wspomnienia jak dla mnie - przede wszystkim związane z płytami Across the Open Sea jak i przede wszystkim z wydanym w 1995 Victory - to jeden z pierwszych zespołów death metalowych który poznałem i którym się zachwyciłem mając lat naście

Niestety po Warrior to już równia pochyła....no ale wielki szacun dla nich że cały czas grają ... - co więcej, praktycznie w tym samym składzie!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1882
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot tydzień temu

Jestem ostatnią osobą, co gani zmiany w graniu, ale ten utwór brzmi koszmarnie. Jakby nagrany na próbę. Zero ciężaru, zero klasycznego dla nich poczucia walca, który się toczy. Tu niczym rowerek trójkołowy... Kurwa. Nie!
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Elementw
Master Of Puppets
Posty: 117
Rejestracja: 2 lata temu

Elementw tydzień temu

Przede wszystkim wokal jest za bardzo lajtowy, tak leniwie to ja podśpiewuję przy goleniu.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2254
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex tydzień temu

EdusPospolitus pisze:
tydzień temu
To jeszcze dodam, że taka będzie okładka i tracklsita tego "No Sign of Life":

Obrazek
Armia nieumarłych z Władcy Pierścieni nadciąga :D
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 769
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus tydzień temu

Ja to słyszę w tym kawałku dużo thrashu :) gitarki, produkcja, nawet wokal.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1661
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 4 dni temu

No właśnie, to brzmi jak taki kiepski trzecioligowy thrash metal z chujowym brzmieniem i nijakimi wokalami. To jest równie nijakie co ostatnie wypierdy Amon Amarth
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 525
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 3 dni temu

Unleashed w porównaniu do innych pierwszoligowych deff kapel ze Szwecji zawsze brzmiał dość płytko. Można porównać, np. Across The Open Sea do grobowego i ciętego In The Forest Of The Dreaming Dead, Unanimated, "hop" Wolverine Blues, Entombed czy tnące Indecent And Obscene, Dismember. Nowy kawałek brzmi thrashowo, a po wokalu Hedlunda słychać, że wiek daje się we znaki, jednak wole słuchać takie Unleashed niż, np. pierdy Maxa Cavalery. Szwecja starzeję się z klasą, mimo wszystko.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian dzień temu

Pogan696 pisze:
3 dni temu
Unleashed w porównaniu do innych pierwszoligowych deff kapel ze Szwecji zawsze brzmiał dość płytko. Można porównać, np. Across The Open Sea do grobowego i ciętego In The Forest Of The Dreaming Dead, Unanimated, "hop" Wolverine Blues, Entombed czy tnące Indecent And Obscene, Dismember. Nowy kawałek brzmi thrashowo, a po wokalu Hedlunda słychać, że wiek daje się we znaki, jednak wole słuchać takie Unleashed niż, np. pierdy Maxa Cavalery. Szwecja starzeję się z klasą, mimo wszystko.
Do Sworn Allegiance brzmieli bardzo dobrze a nawet Yggdrasil fajnie się słucha ale jakoś po tej płycie odpuściłem Unleashed. Przytoczony Across the Open Sea to worek zajebistych, motorycznych riffów a o dwóch pierwszych klasykach wprost nie wypada źle mówić. A no i Warrior słabuje. Reszta daje radę. Faktycznie lepiej od wypalonego i przepitego grubasa z Brazylii.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3828
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz dzień temu

Pogan696 pisze:
3 dni temu
Unleashed w porównaniu do innych pierwszoligowych deff kapel ze Szwecji zawsze brzmiał dość płytko.
Może kolega powinien zdjąć tę głupią szmatę deadpoola z głowy aby odsłonić uszy a może zamiast na kaseciaku International posłuchać na jakimś boomboxie bo jeśli debiut brzmi płytko to kierwa ręce same opadają od takich głupot. Polecam też zobaczyć ich na żywo i przekonać się jak niszczą brzmieniem, o którym wiele zespołów może tylko pomarzyć.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 613
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros dzień temu

No, u mnie zawsze ogromnym plusem u nich było właśnie brzmienie, jego charakter i ogromny ciężar. Średnio czaje, jak można powiedzieć, że zawsze brzmieli płytko w porównaniu z innym szwedzkimi kapelami.

Ostatnią tak naprawdę bardzo dobrą płytą zespołu był Sworn Allegiance. Potem tylko coraz gorzej.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3828
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz dzień temu

Wielu ich płyt nie słyszałem zwłaszcza tych wydanych w XXI wieku ale gdybym miał wskazać album ze słabym brzmieniem to byłby to Across the Open Sea.

Tam faktycznie coś się wydarzyło i uszło sporo mocy a zatem wyjechanie przez kolegę deadpoola właśnie z tym albumem do porównania jest tzw. szukaniem chuja do dupy bo to ewidentnie źle nagany album więc jest bezsensem zestawiać go z płytami wymienionymi wyżej.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3544
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus dzień temu

Hajasz pisze:
dzień temu
Wielu ich płyt nie słyszałem zwłaszcza tych wydanych w XXI wieku
Wiele nie straciłeś...
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 525
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 22 godz. temu

Hajasz pisze:
Pogan696 pisze:
3 dni temu
Unleashed w porównaniu do innych pierwszoligowych deff kapel ze Szwecji zawsze brzmiał dość płytko.
Może kolega powinien zdjąć tę głupią szmatę deadpoola z głowy aby odsłonić uszy a może zamiast na kaseciaku International posłuchać na jakimś boomboxie bo jeśli debiut brzmi płytko to kierwa ręce same opadają od takich głupot. Polecam też zobaczyć ich na żywo i przekonać się jak niszczą brzmieniem, o którym wiele zespołów może tylko pomarzyć.
Może Ty powinieneś wyjąć kija z dupy i nie wyginać się jak jakiś dzieciuch. Napisałem, że płytko w porównaniu do innych, to nie znaczy, że jest "płytkododupy" i nie ma żadnej mocy. Nie mam zamiaru tłumaczyć rzeczy oczywistych jakiemuś napinaczowi. Unleashed to dla mnie legenda.
Awatar użytkownika
brzask
Posty: 92
Rejestracja: 3 tyg. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 20 godz. temu

Hajasz pisze:
dzień temu
Wielu ich płyt nie słyszałem zwłaszcza tych wydanych w XXI wieku ale gdybym miał wskazać album ze słabym brzmieniem to byłby to Across the Open Sea.

Tam faktycznie coś się wydarzyło i uszło sporo mocy a zatem wyjechanie przez kolegę deadpoola właśnie z tym albumem do porównania jest tzw. szukaniem chuja do dupy bo to ewidentnie źle nagany album więc jest bezsensem zestawiać go z płytami wymienionymi wyżej.
Brzmienie się faktycznie zmieniło, gitary są hm nieco bardziej klasyczne, wręcz momentami zahacza to trochę o heavy i thrash. Można powiedzieć, że próbowali czegoś nowego, tak jak np Entombed w podobnym czasie. Album wyprodukowany jest na pewno gorzej.

..ale Across the Open Sea to jedna z lepszych płyt tych Wikingów mimo wszystko i lubię tak samo jak Shadows in the Deep, Victory i Warrior.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1882
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 20 godz. temu

Across the Open Sea ma może i słabsze (?) brzmienie, ale ono jest na ówczesnych standardach. Ale potem wyszło Victory i pokazało, że kapela po tylu płytach złapała drugi oddech. Pewnie, że można narzekać na płyty kapeli, co gra wiele lat. Ale z drugiej strony, jak taki Morgoth zmienił styl, bo były dramaty.

Nie dogodzi się malkontentom.

Zajawka najnowszego albumu mnie nie zachwyca, delikatnie mówiąc, ale poczekamy na pełniak. Potem będzie reszta wrażeń.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3828
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 godz. temu

Pogan696 pisze:
22 godz. temu
Hajasz pisze:
Pogan696 pisze:
3 dni temu
Unleashed w porównaniu do innych pierwszoligowych deff kapel ze Szwecji zawsze brzmiał dość płytko.
Może kolega powinien zdjąć tę głupią szmatę deadpoola z głowy aby odsłonić uszy a może zamiast na kaseciaku International posłuchać na jakimś boomboxie bo jeśli debiut brzmi płytko to kierwa ręce same opadają od takich głupot. Polecam też zobaczyć ich na żywo i przekonać się jak niszczą brzmieniem, o którym wiele zespołów może tylko pomarzyć.
Może Ty powinieneś wyjąć kija z dupy i nie wyginać się jak jakiś dzieciuch. Napisałem, że płytko w porównaniu do innych, to nie znaczy, że jest "płytkododupy" i nie ma żadnej mocy. Nie mam zamiaru tłumaczyć rzeczy oczywistych jakiemuś napinaczowi. Unleashed to dla mnie legenda.
Napisałeś wyraźnie to co zacytowałem a teraz kombinujesz jak koń pod górę, że płytko ale nie płytko, może trochę płytko ale nie za płytko. Generalnie napisałeś bzdurę, z której nie masz ja się wybronić, że o tłumaczeniu już nie wspomnę. Tak jak kiedyś kolega Kudłaty nazwał ciebie głupcem więc ja już drugi raz się nie będę powtarzał.
Pogan696 pisze: Unleashed to dla mnie legenda.
Mocna teza. Pewnie i tak nie masz plakatu nad łóżkiem i logo ręcznie namalowanego na ścianie.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Death Metal”