Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7838
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Baphomet

Vexatus

Obrazek
Amerykański Baphomet pozostawił po sobie kilka fajnych demówek i jedną płytę. Może to i niewiele, ale warto się zapoznać z tym zespołem, bo "The Dead Shall Inherit" to doskonały album.

Obrazek
Encyclopaedia Metallum wymienia jeszcze jedną wcześniejszą o rok płytę, czyli "Inheritors of the Dead", ale to jakaś bzdura - z tego co pamiętam to było promo/test pressing materiału wydanego potem na "The Dead Shall Inherit" z surowym miksem i innym układem kawałków.

Skład:
Dave Craiglow - Guitars (1987-1992, 2013-present) ex-Banished
Tom Frost - Vocals (1987-1992, 2013-present) ex-Banished, ex-STEMM
Shawn Gomez - Bass (2013-present) From This Day, Hell Ever After, Seplophile, Prepare for the Mindscan
Allen Malkiewicz - Drums (2013-present) Fireborn, From This Day, Seplophile
Greg DiPasquale - Guitars (2013-present) ex-From This Day, ex-Herod, ex-Seplophile, ex-Sons of Azrael
▼ Byli muzycy
Gary Schipani - Bass ex-Banished
Rick Breier - Drums ex-Banished
Scott Calkins - Drums
Ken Young - Drums
Steve Rzepka - Guitars ex-Divination, ex-Carnal Dissection
Joe Gammalo - Guitars
Tom Bukowski - Guitars ex-Carnal Dissection
Mike Paravalos - Vocals
Brian Jezioro - Vocals
Dyskografia:
1988 - Rigor Mortis [demo]
1989 - The Battle with Death [demo]
1989 - Morbid Realities [demo]
1990 - Advance Tracks 1990 [demo]
1990 - Baphomet [single]
1991 - Boiled in Blood [single]
1991 - The Dead Shall Inherit / Charnel Deity [split]
1991 - Inheritors of the Dead
1992 - The Dead Shall Inherit
2012 - Death in the Beginning
2015 - Baphomet / Boiled in Blood [kompilacja]



MA: http://www.metal-archives.com/bands/Baphomet/953
BC: https://sevared.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18329
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Vexatus pisze: 9 lat temu Encyclopedia Mettalum wymienia jeszcze jedną wcześniejszą o rok płytę, czyli "Inheritors of the Dead", ale to jakaś bzdura - z tego co pamiętam to było promo/test pressing materiału wydanego potem na "The Dead Shall Inherit" z surowym miksem i innym układem kawałków.
Tak jest jak mówisz z grubsza. Ten sam materiał.

Baphomet to taka trochę dziwna kapela dla mnie, bo od czasu do czasu lubię sobie odpalić i dobrze się przy tym bawię, ale jak spędziłem 4-5 godzin z ich materiałami to miałem szczerze dość - postanowiłem właśnie te różne wersje Dead Shall Inherit, promki, demka wszystkie itp. wydawnictwa sprawdzić. Nie, że jakieś bardzo złe to są rzeczy, tylko mega jednostajną muzę grał Baphomet.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7838
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

yog pisze: 9 lat temu Tak jest jak mówisz z grubsza. Ten sam materiał.
Niezupełnie. Na promo są wymienione inne kawałki niż na "The Dead Shall Inherit", ale już nie pamiętam czy to były tylko zmiany w tytułąch czy faktycznie inne tracki. Muszę sobie promosa odświeżyć. :)

Może to jest dość jednostajne granie, ale bardzo ich lubię - jest na tej płycie kilka naprawdę świetnych walcowatych riffów.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18329
Rejestracja: 9 lat temu

yog

M-A twierdzi, że to samo nagranie, inny mix, inny mastering i zmieniona lista kawałków. Ten rok wcześniejszy Test Pressing wyszedł jeszcze pod tytułem Inherit the Dead na bootlegowym winylu (z tego znam). Oryginalnych Inheritors of the Dead jest 50 sztuk, reedycja na CD zawierającą dodatkowo Boiled in Blood (2 kawałki) wyszła w 2012 roku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4187
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Ja tam posiadam The Dead Shall Inherit i kasetę demo Promo '90. Oba materiały świetne i do obu wracałem niegdyś dość często. Innych jakoś nie miałem okazji sprawdzić. Ostatnio jak już mnie najdzie na ich muzę ochota, tylko CD da radę posłuchać, przeważnie nie mniej jak kilka razy z rzędu, gdyż taśma z wiekiem się lekko przeterminowała.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7838
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Wydaje mi się, że tylko połowa kawałków z wersji test-press znalazła się na finalnej wersji płyty, ale pewien nie jestem bo na fizycznym nośniku mam tylko "The Dead Shall Inherit".

Chodzi mi o to: https://www.discogs.com/Baphomet-The-De ... se/1142290
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18329
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Mgliście mi się kojarzy, że kawałki o niezbyt wyszukanych tytułach w stylu Broken Krypt po prostu nazywają się na The Dead Shall Inherit inaczej (taka mi się moja rozkmina z odsłuchiwania przypomina). Głowy jednak nie dam.

'90 Promo (kaseta)
A1 Torn Soul
A2 Autopsy
A3 Flames Of Hell
A4 Pull The Trigger
A5 Infernal Invocation
B1 The Unholy
B2 Rigor Mortis
B3 Spectral Maniac
B4 Sanguinary
B5 Unexpected Interment
'92 The Dead Shall Inherit
A1 The Suffering
A2 Through Deviant Eyes
A3 Leave The Flesh
A4 Valley Of The Dead
A5 Torn Soul
B1 Vile Reminiscence
B2 Boiled In Blood
B3 Age Of Plague
B4 Infection Of Death
B5 Streaks Of Blood
'91 Test Press
A1 Animation Of The Dead
A2 Infection Of Death
A3 Torn Soul
A4 Leave The Flesh
A5 Unholy
B1 Vile Reminiscence
B2 Broken Krypt
B3 Spectral Maniac
B4 Boiled In Blood
B5 Unexpected Internment
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4187
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Jest dokładnie tak jak pisze @yog - utworom kilkukrotnie pozmieniano tytuły, te zaś które są na testowej wersji LP pochodzą z sesji promo kasety.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7838
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Trochę zamotali to wszystko w Peaceville Records. :)
Awatar użytkownika
Jakub
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: 4 lata temu

Jakub

Pamiętam swój pierwszy odsłuch 'The Dead Shall Inherit' i niecierpliwe oczekiwanie na wejście The Suffering. Gitarowa nawałnica przeplatanana basowym charczeniem zapowiadała solidny łomot, ale drugi riff przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Bezlitosne kostkowanie raz jednej, a potem obu wioseł wbija do uszu jakże chwytliwą i zabójczą w swej prostocie zagrywkę, która siedzi w bani kolejne długie godziny.

Cały album od początku do końca trzyma bardzo wysoki poziom, warto wyróżnić jeszcze Leave The Flesh, gdzie umiejętne wykorzystanie dłużej wybrzmiewających riffów wprowadza nieco przestrzeni. Dennis Fura zagwarantował w brzmieniu tyle mięcha, że nie jeden dorodny wieprz pozazdrościłby tuszy.

Deathmetalowa uczta, album stworzony do beztroskiego machania głową.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7838
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Jakub pisze: 3 lata temu Pamiętam swój pierwszy odsłuch 'The Dead Shall Inherit'
Magia...
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3927
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Na "The Dead Shall Inherit" Amerykańce zrobili coś, co w tamtych latach wydawało się normalne, to dzisiaj jest wręcz kultowe i miażdżące zarazem. Niskie strojenia, brutalne riffy, dużo fajnych zwolnień i przejściówek. Nie wiem, dlaczego ten album w tamtych latach nie zrobił większego szumu - czegoś im zabrakło - może szczęścia?? Bo grali zajebiście i w niczym nie odstawali od ówczesnych bandów takich jak AUTOPSY, MALEVOLENT CREATION, OBITUARY czy MONSTROSITY.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4798
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Chyba czegoś charakterystycznego im zabrakło, może bardziej wyrazistego frontmana, lepszej promocji, a może tylko byli "skazani" na bycie tym zespołem, o którym się mówi, że "mieli potencjał". Lubię , acz nie wracam często.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7838
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Wielka szkoda, bo to był świetny zespół i panowie mieli spory potencjał. Niektóre riffy z "The Dead Shall Inherit" wywołują ciary na plecach. Świetny album!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18329
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Mnie osobiście nie dziwi totalnie, że nie odnieśli większego sukcesu, bo to jednak muza kierowana wyłącznie do już przekonanego grona.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3198
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

yog pisze: 2 lata temu Mnie osobiście nie dziwi totalnie, że nie odnieśli większego sukcesu, bo to jednak muza kierowana wyłącznie do już przekonanego grona.
A nie były to raczej kombinacje z tą płytą, która ma kilka wersji? Przecież w tej pierwszej połowie lat 90-tych nikogo nie trzeba było przekonywać do def metalu. Było apogeum popularności gatunku.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18329
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No, moim zdaniem jednak jest to trochę zbyt siermiężna odmiana death metalu, ażeby jakichś niedowiarków oglądających randomowo MTV przekonać do takiego grania również w okresie największej popularności gatunku i nie zrzucałbym przesadnie braku popularności na kombinacje z płytą, bo jest ona raczej dość znana, sam ją znam ze 20 (i parę) lat. Główny problem leży w tym, że brak tu totalnie jakiejś błyskotliwości, którą sporo ze starych klasyków death metalu posiadało.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6247
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

No właśnie ten niby pierwszy album w nakładzie tych 50 szt. sporo namieszał w karierze zespołu. Bo niby wyszedł a nie wyszedł a potem już wyszedł oficjalnie pod innym tytułem, pozmieniany i ludki trochę zgłupiały. Prawda jednak taka, że Baphomet niczym szczególnym się nie wyróżniał jak na tamte czasy a wtedy już Peaceville mocno cisnęła w klimatyczny death doom rodem z Paradise Lost, MDB czy Anathema. Z resztą Peaceville nie miała zbytnio nosa do death metalu i oprócz Autopsy jak przejrzeć katalog tych wczesnych lat 90-tych to ten biedny Baphomet właśnie utonął gdzieś pomiędzy Autopsy, Darkthrone a mrocznym detem z logo PL, MDM
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7838
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

"The Dead Shall Inherit" niestety nie namieszał jakoś nadzwyczajnie w swoim czasie i wielka szkoda, bo to ponadczasowy deathmetalowy monolit! Dziękuję za uwagę. Można się rozejść...
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18329
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Przepraszam najmocniej, ale czemu miałby namieszać?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7838
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

yog pisze: 3 mies. temu Przepraszam najmocniej, ale czemu miałby namieszać?
Yogi nie zrozumiejo... ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18329
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Jak pokazała historia - nie tylko Yogi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7838
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Wcale mnie to nie dziwi, bo yogowatych jest więcej niż vexowatych... :D
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3198
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

yog pisze: 3 mies. temu Przepraszam najmocniej, ale czemu miałby namieszać?
Bo to zajebiście dobry def, tylko raczej mało oryginalny, ale posiadający klimat.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18329
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Mało oryginalny i na jedno kopyto, to i nie namieszał, proste. Nie wiem, czego tu nie rozumieć.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3198
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Debiut Master też prosty i jednostajny, a namieszał. Tylko oni byli pierwsi. W momencie debiutu Baphomet grano już bardziej szybko i bardziej brutalnie, technicznie. Co nie zmienia faktu, że to bardzo dobra plyta.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18329
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Debiut Master był czymś nowym i kawałki na nim znacznie bardziej wpadają moim zdaniem w ucho od tych Baphomet. Master sobie mógł wczorajszy słuchacz Motley Crue odpalić i wiedział ocb, a Baphomet to chyba zatwardziały deathmetalowiec.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5364
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

O wy pedały ! Przywoływać Master w kontekście Baphomet. Trzeba mieć tupet ! Master stworzył death metal, baphomet tylko obciągnął temat.

Co nie znaczy, że jest zły. Kiedyś słuchałem często gęsto, jak mąż kobiety reklamującej Vizir grał w ping ponga w reklamie, ale to były stare dzieje. Niemniej, jak już wywołaliscie zespół do tablicy, to go sobie "odświeżę" i wtedy powiem, dlaczego był taki zajebisty.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3198
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

TITELITURY pisze: 3 mies. temu O wy pedały ! Przywoływać Master w kontekście Baphomet. Trzeba mieć tupet ! Master stworzył death metal, baphomet tylko obciągnął temat.

A czy ja inaczej napisałem? Master był pierwszy i dlatego namieszał. Wyobraż sobie, że debiut Baphomet wychodzi dziś. I nagle kuce dostają orgazmu. O bobrze, o kurwa! Dziś już tak nikt nie gra! Ale zaraz! Jak to nikt? Przeca jest nadal moda na ten pierwotny def. A co, jeśli by wydali ten płyt w 2026? Czy kucy by to chwyciło bardziej, niż w 91? Bo wtedy do debiutu Morbid Pędzel, to nie mieli szans. A teraz moda na retro. Czaisz bazę? Słuchamy Autopsy i tym podobnych.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5364
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

No ja też byłbym szczęśliwy jak nastoletni uczniak podrywany przez dwudziestoparoletnią nauczycielkę, która ma długie blond wlosy, sprężysty cyc i dupcię jak gruszeczka ( przypomniała mi się nauczycielka francuskiego z liceum i ech, szkoda, że tylko takiego francuskiego mnie uczyła ), gdyby Laxatus wyłuszczył nam tu na czym polega ta wyjątkowość Baphomet i dlaczego nie namieszał w światku life metalu, tak jak mój kitchenaid miesza teraz ciasto na pizzę !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4187
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

TITELITURY pisze: 3 mies. temu O wy pedały ! Przywoływać Master w kontekście Baphomet. Trzeba mieć tupet ! Master stworzył death metal, baphomet tylko obciągnął temat.

Co nie znaczy, że jest zły. Kiedyś słuchałem często gęsto, jak mąż kobiety reklamującej Vizir grał w ping ponga w reklamie, ale to były stare dzieje. Niemniej, jak już wywołaliscie zespół do tablicy, to go sobie "odświeżę" i wtedy powiem, dlaczego był taki zajebisty.
Nie Master, nie Master, a Necrophagia była pierwszym tru dm-owym zespołem, co prawda nagrali peniska tuż po nagraniach Master (kilka miesięcy), ale na wydanie obie płyty poczekały jeszcze dobrych parę lat (finalnie ukazały się w tym samym roku) z tym, że w wypadku Necrophagia, album ukazał się, jako ich druga płyta, a nie,jako debiut, ale tym, co sobą muzycznie reprezentował, przewyższał wszystko, co do tamtego czasu nagrano, a i wiele z tego, co zaistniało po nim.

A co do bohaterów wątku, to yoguś się myli, gdyż jest to zespół, mimo tego, co wam się zdaje, wpływowy - no może, nie tak, jak Morbid Angel i kilka innych tuzów, ale nawet dziś pojawiają się nowe zespoły zainspirowane debiutem Baphomet.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18329
Rejestracja: 9 lat temu

yog

A co się mają nie pojawiać, skoro nawet taki deathmetalowiec, jak ja zna ten zespół od pewnie przeszło 20 lat, ale rozchodzi się raczej o to, czy namieszał swego czasu, a nie czy dziś osdmy tak grają.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4187
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Według mnie namieszał, ino na mniejszą skalę, niż największe tuzy gatunku - przez to, co roku od przeszło czterech dekad, nieustannie pojawiają się ich nowi naśladowcy. Jednym z nich, no może, nie tak bezpośrednio, ale na pewno zainspirowanym ich muzą jest dobrze wam znany 200 Stab Wounds.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6247
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Baphomet miał tego pecha, że był w pododdziale Peaceville czyli Deaf Records, która kompletnie kładła lachę na promocję. Zamieszanie z ich debiutem to coś czego chyba żaden inny zespół nie doświadczył bo materiał ten został wydany aż trzy razy na przestrzeni dwóch lat. Deaf jebło split kasetkę z Impaler i to pierwsza wersja tego albumu by następnie już Peaceville sprzedaje TYLKO bezpośrednio przez wytwórnię ten słynny test press pod innym tytułem i listą kawałków w kolejności z dupy. Dopiero rok później album wychodzi już pod oryginalnym tytułem z poprawną kolejnością kawałków ale brzmieniowo kompletnie inny niż wersja ze split kasety. Wystarczy zobaczyć ile płyt i jakie zespoły wydała Deaf i widać jak na dłoni kto, co i dlaczego. Z ich krótkiego katalogu jeżeli chodzi o det metal to jedynie At The Gates, Therion i Vital Remains do dzisiaj są pamiętane. Płyta Impaler kompletnie przeszła bez echa, Accidenta Suicide to samo, podobnie Banished. Morta Skuld mimo dwóch płyt dla Deaf także jakoś szczególnie rozpoznawana wśród fanów nie jest. Reszta po debiucie albo zawinęła się do innej wytwórni jak Therion, Vital Remains albo w przypadku At The Gates szybko wypełnić kontrakt i też spierdolić.
Do dzisiaj płyty z logo Deaf Records są rzadkością i raczej do tanich nie należą.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5364
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Nie Master, nie Master, a Necrophagia była pierwszym tru dm-owym zespołem (...).
Myślę, że life metal niczym dziecko z pedalskiej rodziny ma wielu ojców. Trochę wpływ miał Master, trochę, tak jak mówisz, niewątpliwie Necrophagia, no ale przecież nie byloby tej muzyki bez Czaka laka, Morbid Pędzel, długowłosego Rossa i tego przychlasta z krzyżem wytatuowanym na czole. Oni wszyscy złożyli się na kształt gatunku, przy czym Death Strike miał nań wpływ niebagatelny, ale naprawdę trudno jest uwierzyć mi, że miał go i Baphomet, który choć wydał płytę też bardzo wcześnie, to nie zawarł w niej niczego odkrywczego, jeśli porównać z tymi pierwszymi lifemetalowymi kapelami. Okej, jest to świetna muza, tu chyba nie ma wątpliwosci, taki dm w "czystej postaci" powiedziałbym, więc nawet ja słucham tego z przyjemnością, ale żeby zespół namieszał ? Może chodziło o "zamieszał" ? W sensie, że w garze z zupą lub coś ? Co w żodyn sposób mu nie ujmuje i dzięki, że wywołaliście go do tablicy, ponieważ w natłoku tych wszystkich kapel, człowiek po prostu często zapomina o wielu fajnych.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4187
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Titku czytaj z większą uwagą, inaczej dochodzi do nieporozumień. Połączyłeś w jedno dwie rzeczy, które ja celowo rozdzieliłem i pisząc o gatunku, podałem pierwszego przedstawiciela TRU jego formy, która wyklarowała się dopiero w kilka lat po niedoszłym debiucie Necrophagia, wyprzedzającym swój czes, bo tak to owszem, byłby to Master, ale to już thrath/detah, a nie czysta forma metalu śmierci.

Drugie nieporozumienie to wrzucenie to tego samego wora pionierów i tuzów gatunku, i Baphomet, który wypłynął na szersze wody już w latach 90-tych, erze transformacji gatunku (powstawania nowych podgatunków i brutalizacji), a mimo to swą prostą/klasyczną i nader "oryginalną" rozpoznawalną formą potrafił przykuć uwagę słuchacza na tyle, że owocuje ona naśladowcami, po dziś dzień. Dlatego też choćby takie yogi i Dudusie słyszały o nich już dekady temu, niespecjalnie interesując się gatunkiem jako takim.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5364
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

No niech Ci będzie Nestorze Metalu. Dla mnie to bez sensu , takie szukanie pioniere gatunku ( he, he, he, taki żarcik ) , kiedy wiele kapel wpadało na to samo na zasadzie konwergencji ( a, znam takie słówko, slyszałem pod monopolem pan mówił, to se użyję ). A czy ten Bafomet był taką inspiracją ? No...
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.