Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4619
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Depravity

Vexatus 5 lata temu

Obrazek
Depravity to powstały w 1990 roku fiński zespół grający Death Metal. Zespół istniał tylko 4 lata i pozostawił po sobie kilka demówek oraz EPkę "Silence of the Centuries". Zespół reaktywował się na chwile w 2015 roku, aby zagrać koncert w ramach Finnish Death Metal Maniacs Fest. :) W 2011 roku materiał z EP "Silence of the Centuries" został wydany ponownie jako kompilacja wzbogacona o wszystkie demówki.

Obrazek
Dyskografia:
1991 - Demo I [demo]
1991 - Galvanizer [demo]
1992 - Remasquerade [EP]
1993 - Phantasmagoria [demo]
1993 - Silence of the Centuries [EP]
2011 - Silence of the Centuries [kompilacja]



Skład:
Petri "Pete" Ilvespakka - Bass (1990-1993) Diaboli, Psychopathic Terror, Tormentum, ex-Sigillum Diaboli
Matti Johansson - Drums (1990-1993) Korpiklaani, ex-Falchion, ex-Crystalic, ex-Psychopathic Terror
Olli - Guitars (1990-1993)
Elias "Enska" Viljanen - Guitars (lead) (1990-1993) Elias Viljanen, Klingenberg Syndrome, Sonata Arctica, ex-The Enemy, ex-Mess, ex-Astral, ex-Sigillum Diaboli
Martti - Vocals (1992-1993)
▼ Byli muzycy
Petro - Vocals (1990-1992)
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Depravity/2909

Tagi:
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3796
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 5 lata temu

I ja mam tę kompilację. Bdb def metal, taki minimalistyczny. Minimalistyczny w sposób w jaki wtedy się grało, więc nie "dwa akordy, darcie mordy", a do tego specjalnie chujowy mastering, żeby metalowcy mogli sobie potem popierdolić o "ścianie dźwięku" i "grobowym klimacie". To jest proste, a jednak na swój sposób melodyjne i wchodzi miło, wywołując mimowolne ruchy nóżką.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4619
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 lata temu

Depravity LIVE 2016:


Wróć do „Death Metal”