Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2439
Rejestracja: 4 lata temu

Re: Doombringer

DiabelskiDom 6 mies. temu

Miał być dzisiaj słuchany Kommodus, ale jakoś tak przechodząc koło półki z płytami usłyszałem wołanie dochodzące z miejsca, gdzie leżała kompilacja Ancient Abominations. No to ulitowałem się nad nią i odpaliłem, także dlatego, iż sporo do niej nie wracałem.

Ten zespół od samego początku kariery zapodawał nieprzeciętne sztosy, ot co. Ja akurat mam tak, że obydwa duże albumy uważam wręcz za arcydzieła zatęchłego, czarowniczego death metalu, pokazujące jak tenże zespół staje się z materiału na materiał lepszy, bardziej świadomy swojej sztuki i rozwinięty kompozycyjnie, ale absolutnie nie umniejsza to tym dwóm demom. No i nie zgodzę się, że na pełniakach jest mniej szaleństwa - tam jest po prostu inne szaleństwo.
Na pierwszych wydawnictwach wykopujemy kości czarownika ze starego grobu, pioruny walą wokół a nas przytłacza ciągle żywa siła umysłu starego maga i doprowadza na skraj szaleństwa. Ledwo uchodzimy z życiem i później, podczas doskonale przygotowanego rytuału udaje nam się ożywić zmarłego i z radością obserwujemy jak czerwona mgiełka wypełnia starożytny czerep. Nawiedzani przez siedem złych duchów osiągamy prawie że najwyższy stopień czarnoksięstwa. Na ostatniej płycie, będąc już na najwyższym poziomie świadomości sami prowadzimy rytuały wskrzeszenia, przywoływania a duch czarownika z pierwszej demówki jest naszym sługą.

Tak, Bones of Sorcerer to jeden z najlepszych kawałków zespołu w ogóle, zaraz obok Red Vapour Fills the Skull of Cadaver oraz Seven Evil Spirits. ;)
Panzer Division Nightwish

Tagi:

Wróć do „Death Metal”