Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2062
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Job For A Cowboy

Vortex 3 lata temu

Obrazek
wikipedia pisze:Amerykańska grupa powstała w Arizonie w 2003 r. Po nagraniu dema zespół wydał debiutancki album minialbum Doom w 2005. Pierwotnie wydawaniem płyt Job for a Cowboy zajmowała się wytwórnia King of the Monsters. Potem jednak zainteresowanie wyraziła wytwórnia Metal Blade Records. Po podpisaniu z nią kontraltu grupa wydała w 2006 roku reedycję minialbumu z bonusowym utworem. Po pewnym czasie z zespołu usunięty został Andrew Arcurio. Powodem było rzadki udział w życiu zespołu oraz małe zainteresowanie nim. Na jego miejsce wstąpił Bobby Thompson. Następnym członkiem, który opuścił grupę był Elliot Seller, który odszedł po nagraniu debiutanckiej płyty w Metal Blade pt. Genesis (15.05.2007). Jego miejsce zajął Jon Rice. W 2007 roku zespół zagrał parę świetnie przyjętych koncertów. Chodzi tu głównie o Download Festival oraz Sound of the Underground, gdzie zagrał obok takich wykonawców jak Amon Amarth, Shadows Fall, Goatwhore oraz wielu innych.
Skład:
Jonny Davy - Vocals (2003-present) Fleshwrought
Alan Glassman - Guitars (2008-present) Goratory, ex-Twisted Sacrifice, ex-Despised Icon, ex-Burn in Silence
Nick Schendzielos - Bass (2011-present) AinMatter, Cephalic Carnage, Havok, Reign of Vengeance, Nuclear Power Trio
Tony Sannicandro - Guitars (2011-present) Cadaveryne, ex-Contagion
▼ Byli muzycy
Chad Staples - Bass (2003-2004)
Andy Rysdam - Drums (2003-2004) ex-Knights of the Abyss
Ravi Bhadriraju - Guitars (2003-2008)
Andrew Arcurio - Guitars (2003-2006)
Brent Riggs - Bass, Vocals (backing) (2004-2011)
Elliott Sellers - Drums (2004-2006) ex-The Faceless
Bobby Thompson - Guitars (2006-2010)
Jon "The Charn" Rice - Drums (2007-2013) Cephalic Carnage (live), Skeletonwitch (live), Austrian Death Machine (live), Scorpion Child, ex-1349 (live), ex-Abigail Williams (live), ex-Behemoth (live), ex-Revocation (live), ex-Sirenia (live), ex-The Red Chord (live), ex-Crown the Lost, ex-Sinning Is Our Savior
▼ Muzycy koncertowi
Gunface - Bass (2012) Nightkin, Stomach Earth, The Red Chord, Beyond the Sixth Seal, ex-Nyarlathotep, Unraveller, Wear Your Wounds, ex-All Rivers
Jon "The Charn" Rice - Drums (2016) Cephalic Carnage (live), Skeletonwitch (live), Austrian Death Machine (live), Scorpion Child, ex-1349 (live), ex-Abigail Williams (live), ex-Behemoth (live), ex-Revocation (live), ex-Sirenia (live), ex-The Red Chord (live), ex-Crown the Lost, ex-Sinning Is Our Savior
Dyskografia:
2004 - Demo '04 [demo]
2005 - Doom [EP]
2007 - Genesis
2009 - Unfurling a Darkened Gospel [single]
2009 - Ruination
2010 - Live Ruination [EP]
2011 - Misery Reformatory [single]
2011 - Gloom [EP]
2012 - Nourishment Through Bloodshed [single]
2012 - Demonocracy
2014 - Sun Eater




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Jo ... wboy/42638
BC: https://jobforacowboy.bandcamp.com/music
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 985
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 lata temu

Przygodę z nimi rozpocząłem od "Ruination" i uważam, że debiut i kolejne wydawnictwa prezentują bardzo równy poziom stawiając ich w mych oczach i uszach na piedestale death metalowych kapel sympatyzujących z brzmieniami deathcorowymi. Ostatni album to jak na razie ich najlepsze i zarazem najbardziej rozbudowane wydawnictwo. Jedno z moich ulubionych wydawnictw rok pańskiego 2014. Poniższy kawałek rozjebał mnie niczym wprawiony rolnik gnój po polu:

Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2062
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Ja kilka dni temu leciałem z "Genesis", dobrą nutę ma ten zespół, o bardzo dziwnej bądź nie oszukujmy się głupiej nazwie :D
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2981
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Dobra, ale nazwa kapeli w sam raz nadaje się na tytuł pornola.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12772
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

TITELITURY pisze:
3 lata temu
Dobra, ale nazwa kapeli w sam raz nadaje się na tytuł pornola.
Znając słowo cowgirl, bardzo bym się obawiał pornola o tytule "Job for a Cowboy" ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Kupiłem przypadkowo w czasach, gdy siedziałem na allegro i miałem pomysły, by licytować przypadkowe płyty. Czasem coś fajnego wpadło, czasem nie. ;-)

Mam debiut Job for..., czasem śmiga, co gorsza nie mam kolejnych, a pamiętam, ze dwójeczka była jeszcze lepsza. Potem mi zniknęli z widnokręgu.

Debilizm nazwy na pewno im nie pomógł. Ja rozumiem humor, ale taki Gwar ma fajną nazwę i fajnie sobie pajacują. A ci dali sobie : Job... durna etykietę, co kretyńsko ich naznacza.

Techniczne granie, gdzie czasem brak nieco przestrzeni. Muszę album odświeżyć, bo szczerze - lata go już nie słuchałem. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 989
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

Sun Eater to zacna płyta.. zachęcony recenzją z neta posłuchałem i pozytywne zaskoczenie. Nazwa idiotyczna i nie pomaga im niestety.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 985
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 mies. temu

Bardzo smutne jest to, że wyhamowali po tej genialnej płycie. Czekam na zmartwychwstanie kowbojskiej kapeli.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2062
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 mies. temu

Zsamot pisze:
3 mies. temu
Debilizm nazwy na pewno im nie pomógł. Ja rozumiem humor, ale taki Gwar ma fajną nazwę i fajnie sobie pajacują. A ci dali sobie : Job... durna etykietę, co kretyńsko ich naznacza.
To racja, mnie też latami ta nazwa odstraszała, jeszcze w czasach kiedy metal traktowałem tylko na serio.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3029
Rejestracja: 3 lata temu

pit 3 mies. temu

Ja zawsze myślałem, że to metalcore, jeden z tych gorszych.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 985
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 mies. temu

A co teraz myślisz?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12772
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 mies. temu

Nie wiem jak @pit, ale ja dalej myślę, że to metalcore w nurcie emo.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3029
Rejestracja: 3 lata temu

pit 3 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
3 mies. temu
A co teraz myślisz?
Nie słuchałem. Widzę że piszecie, że to prawilny death metal, więc nie mam powodów wam nie wierzyć. ;)
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

yog pisze:
3 mies. temu
Nie wiem jak @pit, ale ja dalej myślę, że to metalcore w nurcie emo.
Serio ????

Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 985
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 mies. temu

pit pisze:
3 mies. temu
CzłowiekMłot pisze:
3 mies. temu
A co teraz myślisz?
Nie słuchałem. Widzę że piszecie, że to prawilny death metal, więc nie mam powodów wam nie wierzyć. ;)
Prawilny, nie prawilny. Z pewnością nie emo, screamo, calibanopodobne granie. Raczej techniczny, a może i progresywny death z deathcorowymi przystawkami. Na ostatniej płycie najmniej słyszalnymi. Jeśli ktoś lubi ładne linie basowe w tego typu graniu to powinien sprawdzić.
yog pisze: Nie wiem jak @pit, ale ja dalej myślę, że to metalcore w nurcie emo.
No cóż...wystarczyłoby posłuchać.

Niestety, co niektórzy muszą za wszelką cenę zabłysnąć w każdym temacie.

Wróć do „Death Metal”