A ja będę bronił brzmienia albumu Heretic - nie jest ono typowe dla Morbidów, jest jakby hmm, takie "zwiewne" i lżejsze, niemniej w moim odczuciu dobrze koresponduje ono z dość przestrzennymi kompozycjami, nadając taki bardziej duchowy klimat - mistycyzm, jazdy Cthulhu, te sprawy.