Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Interment

Arson 4 lata temu

Obrazek
Interment - szwedzka załoga grająca death metal, która rozpoczęła swoją działalność jesienią 1988 roku pod nazwą Beyond. W składzie: Dan Larsson (woksy), Johan Jansson (gitara), John Forsberg (gitara), Tomas Änstgård (bas) i Sonny Svedlund (gary) nagrali jedyne demo - Birth of the Dead. Poza tym, zagrali kilka koncertów, jednak ze względu na zmiany personalne - odeszli Dan i Tomas, przez co Johan zajął się również wokalami, a Michael Gunnarsson ogarnął bas - postanowili również "rozpocząć od nowa", co poskutkowało przemianowaniem się na Interment.

W lutym 1991 roku chłopaki weszli do słynnego Sunlight Studio w Sztokholmie, aby nagrać pierwszą taśmę Where Death Will Increase. Legendarny Tomas Skogsberg wykonał świetną robotę, opatrując demo swoim firmowym brzmieniem, co spotkało się z mnóstwem bardzo dobrych opinii. Pod koniec roku kolejny raz doszło do zmian w składzie. Kennet Englund usiadł za garami w miejsce Sonny'ego Svedlunda. W maju 1992 powstał teledysk do utworu "Infestering Flesh".

Czerwiec tego samego roku przyniósł drugie demo w dorobku kapeli. Początkowo Forward to the Unknown ponownie miał być zarejestrowany w sztokholmskim studio, ponieważ Interment miał już zabukowany termin nagrań, jednak z przyczyn podwójnych rezerwacji i innych kwestii organizacyjnych, panowie udali się do Dana Swanö i w jego Gorysound Studio zarejestrowali swoją taśmę. Był to materiał szybszy, jeszcze bardziej agresywny i bezpośredni, a także z bardziej zapiaszczonym i masywniejszym brzmieniem.

Rok później Interment powoli zaczynał się rozpadać - próby odbywały się coraz rzadziej, jednak wciąż pracowano nad nowym materiałem, dlatego też jeszcze przed zakończeniem działalności udało im się nagrać trzecie demko ponownie przy współpracy z liderem Edge of Sanity. The Final Chapter (na którym za wokale odpowiada wyjątkowo Jens Törnroos) ukazał się w marcu 1994 roku. Po nagraniu tego materiału Interment rozleciał się, a jego członkowie zajęli się graniem w innych projektach.

Po wielu latach niebytu, Johan chciał zjednoczyć Interment w celu ponownego nagrania starych utworów i stworzenia nowego materiału. Pozostali członkowie entuzjastycznie zapatrywali się na jego propozycję i zmartwychwstanie stało się faktem. Miało to miejsce w 2002 roku, jednak przez długi czas i tak nic nie działo się w ich obozie. Do czasu przełomu kwietnia i maja 2006 roku, kiedy to w Black Lounge Studio wraz z inżynierem Jonasem Kjellgrenem, Interment zarejestrował 5 nowych ścieżek, które miały znaleźć się na splicie z amerykańskim Funebrarum. Conjuration of the Sepulchral ukazał się kilka miesięcy później i był pokazem siły i wysokiej formy zespołu.

Trzy lata później Interment nagrał swój pierwszy pełnowymiarowy album Into the Crypts of Blasphemy, na którym znalazły się również utwory nagrane w latach 90. Później nastał czas koncertowania i "splitowania" (Brutally Deceased, Tormented, Anatomia czy Putrisect), a w roku ubiegłym ulotnił się, uderzając nie tylko w nozdrza, Scent of the Buried. Interment niczym za dawnych czasów, postanowił nagrać całość w Sunlight Studio, oczywiście przy czynnym udziale Tomasa Skogsberga. Klasycznie wyglądającą biało-czarną okładkę wykonał Juanjo Castellano Rosado. Również w 2016 ukazał się split z rosyjskim Pyre.

Ekeroth w swojej osławionej książce rozpływał się nad ich demkami, wychwalając ich niemiłosiernie: "Uprawiany przez nich styl to death metal bez domieszek, grany w jedyny słuszny sposób!(...) Jedna z najlepszych szwedzkich grup deathmetalowych w całej historii gatunku. Są brutalni jak szatańska pała". Muzycy Interment udzielali się również w: Centinex, Demonical, Moondark, Uncanny, Dellamorte, Fulmination czy Gluttony.

Obrazek
Skład:
Kennet Englund - Drums (1990-1994, 2002-present) Centinex, Demonical, Moondark, Uncanny, ex-Dellamorte, Subdive, ex-Katatonia (live)
Johan Jansson - Guitars, Vocals (1990-1994, 2002-present) Dreadful Fate, Moondark, ex-Dellamorte, ex-Fulmination, ex-Hatred, ex-Regurgitate, ex-Beyond, Parasit, ex-Centinex, ex-Demonical, ex-Entombed A.D., ex-Gluttony, ex-Uncanny, ex-October Tide (live), ex-S.G.R., ex-Asocial, ex-Fleshrevels, ex-Fuckface, ex-Panzerfaust (Swe), ex-Pyosisfied, ex-Sideburners, ex-Spritvev
Toob Brynedal - Guitars (2012-present) Margrave, ex-Genocrush Ferox, ex-Flagellation (live), ex-Cromb, ex-Insision, ex-Subvision
Allan Lundholm - Bass (2013-present) Moondark, ex-Convulsion, ex-Mortum, ex-Circle of Chaos
▼ Byli muzycy
Michael Gunnarsson - Bass (1990-1994) ex-Beyond, ex-Uncurbed
Sonny Svedlund - Drums (1990-1991) Lunatic Brigade, ex-Hatred, ex-Beyond, ex-Dellamorte
John Forsberg - Guitars (1990-1994, 2002-2012) ex-Beyond, ex-Asmodeus
Mattias "Kryptan" Norrman - Bass (2006-2007) Moondark, October Tide, ex-Dellamorte, ex-Trees of Eternity, South of You, Subdive, Thenighttimeproject, ex-Uncanny, ex-Katatonia
Martin Schulman - Bass (2007-2013) Centinex, Demonical, ex-Visions
▼ Muzycy koncertowi
Simon Wizén - Guitars (2016-present) Die Hard, Hobbs Angel of Death, Valkyrja, Grave (live), ex-Ondskapt, ex-IXXI (live), ex-Nominon (live), ex-Life Eclipse (live)

Perra Karlsson - Drums (2010) Dreadful Fate, In Aeternum, Nex, Nominon, Thorium, ex-Dion Fortune, ex-Serpent, ex-T.A.R, ex-Wortox, ex-Deströyer 666, ex-Die Hard, ex-Benediction (live), ex-Altar, ex-Suffer
Toob Brynedal - Guitars (2010) Margrave, ex-Genocrush Ferox, ex-Flagellation (live), ex-Cromb, ex-Insision, ex-Subvision
Pablo Magallanes - Guitars (2011-2012) Charrua, ex-Cuchilla Grande, ex-Demonical, ex-Requiem Aeternam, ex-Scarpoint, ex-Eternal, ex-Morito Ergo Sum, ex-Senda Negra, ex-S.H.O.C.K, ex-Southern Cross


Dyskografia:
1991 - Where Death Will Increase [demo]
1992 - Forward to the Unknown [demo]
1994 - The Final Chapter [demo]
2007 - Conjuration of the Sepulchral [split]
2010 - Morbid Death - Demo 1991 - Sample track [single]
2010 - Where Death Will Increase 1991-1994 [kompilacja]
2010 - Into the Crypts of Blasphemy
2013 - Glory Days, Festering Years [split]
2014 - Imperial Anthems No. 14 [split]
2014 - Interment / Anatomia [split]
2015 - Among the Dead [kompilacja]
2016 - Pestilential Winds [split]
2016 - Scent of the Buried
2016 - There Is No Redemption at the Gates of Wrath [split]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Interment/12478
BC: https://interment666.bandcamp.com/music
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3904
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Zajebista kapela nawet jeżeli to tylko połączenie brzmienia Dismember z wokalami z debiutu Entombed. Uwielbiam tę łupiącą perkusję wybijającą rytm i te szeleszczące talerze. Chłopaki rzadko naciskają hamulec i to też duży plus. Dawno ich nie słuchałem więc pora odświeżyć ale z tego co ogarniam to debiut mi się bardziej podobał od dwójki. Inspiracje zespołu znam na pamięć więc pora nauczyć się teraz rozpoznawać Interment.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14499
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 lata temu

Bardziej mi przypadły do gustu jednak prawdziwie old-schoolowe demówki, niż późniejsze reminiscencje. Pierwszy demos to bardziej jest jeszcze Unleashed z Entombed, Dismember zaczyna być znacznie więcej koło trzeciego i ostatniego - The Final Chapter. Tak na moje ucho. Z longplejów to na debiucie najlepiej wypada końcówka z dwoma utworami z kasetowych czasów włącznie. Zdziwiło mnie przy tej muzie, że znaczek z Imperatora się pojawia za bramą zamknięty na okładce - oczywiście autorem jest Polak i widać chciał coś swojskiego przemycić do szwedzizny. Dwójka już mnie szczerze mówiąc nieco wynudziła, jak leciałem z tym wszystkim po kolei. Jeszcze więcej melodyjkowania, odgrzewany kotlet, choć cały czas całkiem smaczny i lepszy, niż w wykonaniu kapel, które w czasie formowania się starej szkoły deathu nie istniały.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 614
Rejestracja: 5 lata temu

Nebiros 4 tyg. temu

Demówki z lat 91-94 to już w tym momencie jest kult nad kulty. Patenty zawarte na tych materiałach + zgniłe, grobowe brzmienie.... jedne z najlepszych szarpidructw jakie wyszły ze starej Szwecji. Pełniak wydany w 2010' jest bdb. Dziki, hałaśliwy, nieokrzesany, agresywny. Jedyne czego mu brakuje do demówek, to tego brzmienia i piwniczanego soundu rodem z początków lat 90, który jak dla mnie jest nie do podjebania.

Ostatni album słyszałem może ze 2 razy, wspominam chyba dobrze. Będę musiał do niego wrócić.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3904
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 tyg. temu

Nebiros pisze:
4 tyg. temu
Jedyne czego mu brakuje do demówek, to tego brzmienia i piwniczanego soundu rodem z początków lat 90
Niestety ale zachować brzmienie, moc, wokal, brutalność z demówek to niewielu się udało. Ze Szwecji nic na brutalności porównując demo/album nie stracił Entombed (nie mylić z Nihilist) oraz Grave. Cała reszta jednak na debiutanckim albumie wypadła lżej. Jest kilka niewiadomych jak np Crematory, Grotesque czy Nirvana 2002, których demosy masakrowały ale niestety nad czym ubolewam nie dotrwali do wydania debiutanckiego albumu.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Death Metal”