Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Sentenced

Hajasz 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Jest późno a u mnie sobie lecą klasyki od fińskiego Sentenced. Chłopaki pod nazwą Sentenced istnieli od 1989 a ich droga do debiutu płytowego to dwie taśmy demo oraz split 4 kapel. W 1992 niejaka Thrash Records wypuszcza w obieg masakrujący debiut Shadow Of The Past (na płycie jest błąd w słowie shadow dodano literkę s). Płyta ta to klasyk fińskiego death metalu i zarazem absolutna pierwsza trójka z płyt, które wejściem wokalnym kładą na kolana.

Sentenced idzie szlakiem wytyczonym przez krajanów z Amprphis i brytoli z Paradise Lost i oferuje death metal pełen klimatu i mrocznych, posępnych zagrywek. Jako, że Thrash była małą gównianą wytwórnią i szybko się posypała Sentenced ponownie nagrywa demo i tym razem Spinefarm Records wydaje drugi album North From Here, który jeszcze bardziej przesuwa środek ciężkości death metalu w stronę melodii. Mimo tego płyta to zajebisty death metal i bez żadnego zażenowania stwierdzam, że to fińska odpowiedź na At The Gates, która kładzie na kolana.

Mijają dwa lata i w 1995 Sentenced już w barwach Century Media wydaje przełomową płytę Amok, którą poźniej świat nazwie death metalową odpowiedzą na Iron Maiden !!! W tym stwierdzeniu jest sama prawda, gdyż muzycznie Amok to klasyka death metalu z mnóstwem melodii i solami żywcem wyciągniętych z płyt ajronów. I niech nikt nie waży się porównywać Amok do jakichś skurwiałych In Flamesów, Soilworków czy innego gówna bo między tymi zespołami jest PRZEPAŚĆ muzyczna na korzyść Sentenced.

Kolejne płyty dla Century Media ukazują brutalną prawdę, że Sentenced wymięka i każda kolejna płyta ma co raz mniej metalu jako punkt wyjścia. Złapani w pułapkę wielopłytowego kontraktu tracą charyzmatycznego wokalistę Taneli Jarvę. Wydana rok później płyta Down zdaje się zaprzeczać pogłoską o nerwowej atmosferze w zespole lecz kolejne albumy przechodzą bez echa i w 2005 roku świat obiega info o końcu Sentenced.

Zespół żegna się słynnym The Funeral Album, na którym krytycy nie zostawili suchej nitki. Płyta została zrównana z glebą a ja się kurwa pytam dlaczego ? Skoro to jeden z najlepszych albumów zespołu !!! Do bólu szczery, nagrany bez pomocników z wytwórni w studio, którzy służą dobrą radą. Kompletnie nie rozumiem krytyki tej płyty, zajebistej płyty, którą ten zacny zespół pożegnał się z podniesionym czołem.

Skład:
Vesa Ranta - Drums (1989-2005) ex-Anthony, ex-The Man-Eating Tree
Miika Tenkula (R.I.P. 2009) - Guitars (lead) (1989-2005), Vocals (1989-1992), Keyboards (1993-1994, 1998), Bass (1996)
Sami Lopakka - Guitars (rhythm) (1989-2005), Keyboards (1993-1994) Kypck
Ville Laihiala - Vocals (1996-2005) S-Tool, ex-Poisonblack, ex-Breed
Sami Kukkohovi - Bass (1997-2005) Kypck, ex-Solution 13, ex-Mythos, ex-Breed, ex-Fiasco General
▼ Byli muzycy
Lari Kylmänen - Bass (1989-1991)
Taneli Jarva - Bass (1991-1996), Vocals (1992-1996) Diavolos, ex-Chaosbreed, ex-The Black League, Poison Whisky, ex-Impaled Nazarene
▼ Muzycy koncertowi
Niko Karppinen - Bass (1995-1996) National Napalm Syndicate, ex-Legenda, Rämlord, ex-Bloodride, ex-Maple Cross, ex-Plan E
Sami Kukkohovi - Bass (1996-1997) Kypck, ex-Solution 13, ex-Mythos, ex-Breed, ex-Fiasco General
Tarmo Kanerva - Drums (1999) ex-Poisonblack, ex-Solution 13, ex-Magga, ex-Breed, ex-Confusion Red
Antti Pikkarainen - Keyboards (2002) TarpitOrchestra, ex-Barbarianz, The RMS, ex-Reflexion
Dyskografia:
1990 - When Death Join Us [demo]
1991 - Cronology of Death [split]
1991 - Rotting Ways to Misery [demo]
1992 - Shadows of the Past
1992 - Journey to Pohjola [demo]
1993 - North from Here
1994 - The Trooper [EP]
1995 - Amok
1995 - Love and Death [EP]
1996 - Down
1997 - Story: A Recollection [kompilacja]
1998 - Frozen
1999 - Killing Me Killing You [single]
2000 - Crimson
2002 - No One There [single]
2002 - The Cold White Light
2003 - Routasydän [single]
2005 - Sentenced / Orphaned Land [split]
2005 - Ever-Frost [single]
2005 - The Funeral Album
2006 - Buried Alive [live]
2006 - Buried Alive [video]
2006 - Buried Alive [boxed set]
2008 - The Glow of 1000 Suns / Amok Run [single]
2009 - Manifesto of Sentenced [kompilacja]
2009 - Coffin - The Complete Discography [boxed set]
2012 - Death Metal Orchestra from Finland [boxed set]






MA: https://www.metal-archives.com/bands/Sentenced/162
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson 3 lata temu

Znam w zasadzie tylko demka i debiut, ale bez zażenowania czy wstydu mogę stwierdzić, że w zupełności mi to wystarcza. "Shadows of the Past" to jeden z moich ulubionych deathowych krążków i zdecydowanie najlepsza rzecz, jaką udało się im spłodzić. Moją uwagę szczególnie przykuwa rewelacyjny wokal Tenkuli, który być może nie powala mocą, aczkolwiek jest w nim tyle ekspresji i czegoś szczególnego, co zajebiście mi się podoba i idealnie zgrywa z muzą. Do tego dorzucić należy fantastyczne zwolnienia i melodie, jak np. w "Rot to Dead", czy sporo akustycznych klimacików bez zbędnej pedaliady. Nawet ta nieco infantylna okładka ma swój urok. Jak dla mnie klasyk i basta!
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2684
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Sentenced idzie szlakiem wytyczonym przez krajanów z Amprphis i brytoli z Paradise Lost i oferuje death metal pełen klimatu i mrocznych, posępnych zagrywek
Ja bym do powyższych dodał jeszcze nieco feelingu z Obituary.

Z tego co wydali dla mnie tyko debiut, demosy oraz rzeczony wyżej split to zacne materiały, godne słuchania i powracania doń z niekłamaną przyjemnością, choć przyznam, że ostatniej nie słyszałem wcale. Reszta pomimo wspomnianej przez @Hajasza wyższości nad ogółem Melo pitu-pitu, nie przekonuje mnie do sięgania po nie.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1203
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

Jedna z najlepszych fińskich kapel. Zdecydowanie. Czy to w realiach death, melodeath czy gotyckiego metalu - nie ma znaczenia, od zawsze ekstraklasa. Lubię debiut i demówki, dwójka też daje radę. Tutaj zostawię miejsce deathowym wyjadaczom, oni nachwalą te materiały wystarczająco. Amok mnie zawiódł, nie czuję tej płyty. Down już trochę lepiej, ale nadal nie porywa mnie w takim stopniu jak następne 3 płyty.

Od Frozen uwielbiam absolutnie. Natomiast samo Frozen? Jaki to jest dobry album! Otwieracz Kaamos wprowadza niesamowity nastrój, dalej mamy tak dobre rzeczy jak Farewell, The Rain Comes Falling Down, czy mój ulubiony The Suicider.. Bardzo dobry album, jedna z najlepszych rzeczy w szeroko pojętym gothic metalu.

Crimson stawiam na drugim miejscu w dyskografii Finów. Bleeding in My Arms, Home in Despair, Dead Moon Rising czy świetny, singlowy Killing Me, Killing you. W takim Broken mamy fajny połamany motyw gitarowy, do którego trudno nie machać łepetyną.

The Cold White Light - zdecydowanie mój ulubiony album Filmów. Jak usłyszałem pierwszy raz Blood & Tears za gówniarza to mną pozamiatało. Co za moc! Co za melodyjność. Cross My Heart And Hope To Die posiada niesamowite pokłady energii, ciężko wysiedzieć. Jak ja lubię to płytę. Top 10 gothic metalu spokojnie.

Funeral Album - bardzo mi się podobał swego czasu, ale osłuchałem się tak mocno, że dziś nie mogę słuchać go w całości. Potężny End Of The Road to jeden z najlepszych utworów w ich karierze. A May Today Become the Day to dla mnie zawsze brzmiało jak Iron Maiden.


When Death Join Us Demo 1990 - 7/10
Rotting Ways to Misery Demo 1991 - 7/10
Shadows of the Past Full-length 1992 - 8/10
Journey to Pohjola Demo 1992 - nie znam
North from Here Full-length 1993 - 7/10
The Trooper EP 1994 - nie znam
Amok Full-length 1995 - 5/10
Love and Death EP 1995 - 5/10
Down Full-length 1996 - 6/10
Frozen Full-length 1998 - 8/10
Crimson Full-length 2000 - 8/10
The Cold White Light Full-length 2002 - 8.5/10
The Funeral Album Full-length 2005 - 7/10



Konkludując, uważam ze zmiana stylu na lżejszy wyszła kapeli tylko na dobre. Bardzo rzadko dochodzę do takich obserwacji, ale tutaj muszę o tym wspomnieć.
Ostatnio zmieniony 16 lip 2017, 14:16 przez pp3088, łącznie zmieniany 2 razy.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Fingolfin
Posty: 33
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Fingolfin 3 lata temu

Muszę przyznać, że z dyskografią Sentenced zapoznawałem się w mocno mieszanej kolejności, bo najpierw poznałem 5 ostatnich albumów, później zahaczyłem o debiut, a na samym końcu zainteresowałem się okresem melo-deathowym. I, podobnie jak @pp3088, uważam, że zmiana stylu nie wyszła na złe, gdyż naprawdę mieli pomysł na granie.

Oczywiście deathowy debiut był genialny, jednak z Laihialą na wokalu, w lżejszym wydaniu też dobrze kapela wyglądała.

Z całej ich kariery nie mogę się przekonać do "North from Here" i "Amoku". Zawsze jak zasiadałem do obu tworów, to nie mogłem skończyć choćby jednego. Po dwóch, trzech utworach zajmowałem się czymś innym na tyle, że nie zwracałem uwagi na to co leci.

Jeszcze co do "Crimson", to dziwię się pp, że nie wspomniałeś o "The River", który, według mnie, swoim klimatem wbija gwoździe do trumny. :D
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1606
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

No i sobie zacząłem kompletować Finów. ;)

Znam wszystko, czas na fizyczniaki. ;)

The White Cold Light najpierw. Fajnie się słucha, nie oczekuję uniesień, ale porządne metalowe grzańsko w totalnie heavy odmianie. ;)

Już w liceum mnie kumpel zamęczał Amokiem, ale zawsze coś tam było mi nie po drodze. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 688
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus tydzień temu

Najlepszy Sentenced to przecież "North From Here", świetne skrzyżowanie Atheist i debiutu At The Gates. Zaraz potem debiut i bardzo fajny "Amok".
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it

Wróć do „Death Metal”