Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1286
Rejestracja: 5 lata temu

Re: Megadeth

Blind 2 mies. temu

Okładka jak na fakt, że komputerowo zrobiona to nawet ma swój klimat. Tytuł za to zajebisty! Pierwsza myśl - dwójka i trójka. Muzycznie niech również tak będzie, a będzie w pytę. Countdown super, ale całościowo to nie wiem czy jednak bardziej bym w tym stylu nie postawił na Youthanasia. Przy czym różnice byłyby minimalne.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
2 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!

Tagi:
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 2 mies. temu

Trzy dekady minęły jak z penisa (nie mogło obyć się bez żartu z Effelsona) strzelił.Na Countdown to Extinction dla jednych jest za dużo heavy i Friedmana, dla innych za mało thrashu i pierwotnej zadziorności. Jest to jednak kapitalny album z numerami i riffami, które ukształtowały nie jednego metaluszka. Jest co zanucić i do czego pomachać głową. A że jest trochę wolniej? I dobrze.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 2 mies. temu

Szajtan pisze:
2 mies. temu
Trzy dekady minęły jak z penisa (nie mogło obyć się bez żartu z Effelsona) strzelił.Na Countdown to Extinction dla jednych jest za dużo heavy i Friedmana, dla innych za mało thrashu i pierwotnej zadziorności. Jest to jednak kapitalny album z numerami i riffami, które ukształtowały nie jednego metaluszka. Jest co zanucić i do czego pomachać głową. A że jest trochę wolniej? I dobrze.
To taki odpowiednik Czarnej Mety, przy czym wątpię by był celowym naśladownictwem. Płyty w odstępie zaledwie roku. O ile RIP jest odpowiedzią Rudego na pokombinowany AJFA, tak z CTE mam wątpliwości.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Ith89
Posty: 7
Rejestracja: 2 mies. temu

Ith89 2 mies. temu

Cześć,

no i jest kolejny kawałek:
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1889
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 mies. temu

Na szczęście nie ma lipy i znów należy się wielkie joł dla najbardziej metalowego z raperów - Ice-T. To musi być dobry album, czekam jak na kolejną falę, wiem, że się nie zawiodę.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
encyklopedia metalu
Posty: 43
Rejestracja: 7 mies. temu

encyklopedia metalu 2 mies. temu

Perkusyjna łupanina nie przesłoni faktu, że to znowu bardziej granie dla fanów modern niż trashu ogólnie pojętego.
Triumf raczej przypadnie Testament.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 2 mies. temu

Ciekawe, czy teraz będzie fala kserowania tego riffowanka na pitch bendach.
Awatar użytkownika
Wyrocznia
Posty: 76
Rejestracja: 4 mies. temu

Wyrocznia 2 mies. temu

Nie jest aż tak fajny jak pierwszy singiel ale tez fajnie buja, i zgadzam się jest tu mniej klasycznego thrashu a więcej współczesnego łojenia. To nie znaczy że jest złe ale bardziej podeszła mi rifferka na poprzednim walcu.
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 69
Rejestracja: 4 lata temu

umagon 2 mies. temu

Dramatyczny jest ten utwór.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2713
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

Rudy świetna forma, czuć, że młoda krew w kapeli. Czekam, czekam. Słucha się tego znakomicie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3562
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere miesiąc temu

Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1889
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot miesiąc temu


No i kolejny traczek. Czy będzie lepiej niż na poprzedniej płycie - szczerze wątpię, ale na pewno różnorodnie i na niezłym poziomie wokalnym jak na Rudego. Powyższy utwór bardziej rockowy, nie rozwalił, ale też nie zasmucił.

Pioniere - gdybyś opisał link, to być może bym kliknął.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1382
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie miesiąc temu

O, kolejny cover Childern of the grave?

Okropne. Zapowiadało się fajnie, ale co kolejny ujawniony kawałek, to słabszy...
Awatar użytkownika
pampa
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 5 lata temu

pampa miesiąc temu

Ostatnia płyta bardzo dobra czekam z niecierpliwością na nowy materiał. Odświeżam sobie dyskografię ,,So Far, So Good... So What" ależ to jest płyta przypominają się czasy za łepka jak się słuchało, Dalej mnie ciary przechodząc słuchając ,,In My Darkest Hour" zajebisty ponadczasowy kawałek!!!
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1286
Rejestracja: 5 lata temu

Blind miesiąc temu

So Far to jedna z najlepszych płyt Megadeth - surowa, z punkowym brudem, szczera, bezkompromisowa.
Kiedyś prawie codziennie jeździłem pociągiem i często towarzyszył ten album w podróży.
"The pain, the pain, the pain
Won't you hold me again?
You just laughed
haha
you bitch!!!"
Ciary.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
2 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4476
Rejestracja: 4 lata temu

pit 3 tyg. temu


-no dobra, to Dave wymyślił black metal
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 2 tyg. temu

Klip do tytułowego utworu z najnowszej płyty już dostępny.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2713
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 tyg. temu

I jak tam Wasze wrażenia? Ja jestem hiper zadowolony. Kapela z mego dzieciństwa nadal nagrywa płytę, która mnie kręci, zmusza do poświęcenia jej czasu. To cudowne uczucie, móc włączyć nowy album, a potem klasyczne pozycje bez cienia żenady. Nie będę rozwijał poszczególnych kawałków jako prób analizy. Tzw. miodność zachowana, porządne granie. Bosko.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1382
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 2 tyg. temu

Jak dla mnie ich najgorszy album od czasów "World Needs A Hero", dotąd nie dałem rady tego w całości przesłuchać. Duże rozczarowanie, bo pierwszy utwór zapowiadał coś fajnego.
blue_calx
Posty: 36
Rejestracja: 3 lata temu

blue_calx 2 tyg. temu

Jest dobrze. Miło zapierdalają, okazyjnie wskakujące solówki w niespodziewanych momentach robią dobrą robotę. Znajdą się fajne riffy, jak choćby w Night Stalkers. Sacrifice trochę nuży, ale nie ma lipy. Kibicuję rudemu i teamowi.

Edit: przy końcówce płyty, szkoda, że się trochę zrobiło "śpiewowo" taki Mission to Mars można by wyjebać... w kosmos. Podobnie nie siadł mi utwór Burn in Hell.

Osobiście mi brakuje tego melancholijnego klimatu z Dystopii, tutaj te utwory są zróżnicowane tematycznie. Soldier on wydaje się być przedłużeniem ostatniej płyty, taka stylistyka mi odpowiadała nieco bardziej. Dalej jednak utrzymuję, że jest całkiem dobrze i nie ma powodów do rozczarowań.
edit2: Na pewno będę wracał do tej płyty.
Ostatnio zmieniony 06 wrz 2022, 23:11 przez blue_calx, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
pampa
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 5 lata temu

pampa 2 tyg. temu

Mi się podoba nowy album jednak jeszcze za mało odsłuchów żeby określić do końca album na pewno w 100% Megadeth solówki , bardzo fajne riffy. :D
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1889
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 tyg. temu

Po pierwszym odsłuchu miałem wrażenie, że nie utrzymano poziomu z poprzedniej płyty, pozornie mniej spójne się to wydawało. Po kolejnym i kolejnym stwierdzam, że zespół jest w zajebistej formie i Kiko jest najlepszym gitarzystą w składzie od czasów Martiego Friedmana, jeśli nawet nie lepszym.

Zaczynając od początku albumu - wstęp tożsamy z tym na finalnym Cathedral, a później mamy po prostu festiwal klasowych riffów, raz bardziej thrashowych, innym razem bardziej rockowych. Są momenty a’la Megadeth z końca lat 90-tych, ale większość zagrywek kojarzy mi się z tymi złotymi czasami kapeli. Sporo zwrotów akcji, dobre wokale Rudzielca, świetne solówki. Nie oczekując niczego dostałem aż nadto dobrego.

Ulubione utwory na tę chwilę:
Dogs of Charnobyl, Sacrifice, Célebutante (fajny judasowy klimat) i znany wcześniej Soldier On! oraz We’ll Be Back.
Piękne granie.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2713
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 tyg. temu

Dunaj wczoraj machnął 2 godziny audycji o Megadeth i po prostu totalnie mnie wkręcił w odsłuch starych i nowszych rzeczy... Świetnie się słucha kawałków z płyt po A World need a hero. A najnowszy muszę koniecznie szybko nabyć. ;-)
Okładka idealna na plakat lub koszulkę. Ma klimat. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1382
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie tydzień temu

Kolejna próba i kolejne odbicie się od muru z kartonu - tym razem polegałem na odcinku Dogs Of Chernobyl - Sacrifice. W ramach protestu kupiłem sobie w Biedronce "Super Collider" i tam jest o wiele lepiej.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2713
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot tydzień temu

Super Collider - lepszy? Ok.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian tydzień temu

Jak kto woli to melodyjniejsze, mainstreamowe oblicze Rudego, to lepsze. Mnie sie podoba i radiowy metal i traszowanko - śmieciowanko, od Śmierci na masową skalę.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1382
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie tydzień temu

Zsamot pisze:
tydzień temu
Super Collider - lepszy? Ok.
Lepszy. Płyta lekka, ale przynajmniej zagrana na luzie i bezpretensjonalna, w przeciwieństwie do tego nowego kloca. "Dystopia" była super, tutaj mamy gwałtowny zjazd w kierunku gleby.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian tydzień temu

Póki co, przesłuchałem tylko raz, ale grania na siłę nie stwierdzam. Rudy od dawna lawiruje między thrashem a melodyjniejszym odcieniem metalu. Ale Dystopia jednak lepsza. Moje ulubione to: So Far, RiP, CtE i Youhanasia.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Ith89
Posty: 7
Rejestracja: 2 mies. temu

Ith89 tydzień temu

A mi tam się podoba. Początkowo był nieco lekki zawód, bo spodziewałem się więcej kawałków w stylu We'll be back. Drugie podejście i jest ok. Będę wracał do tej płyty. Nie uważam, że jest gorsza od Dystopii. A na pewno lepsza od Super Collider. 🙃
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1710
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 5 dni temu

Piszę to z wielkim bólem, ale niestety zgadzam się z @porwanie w satanistanie. The Sick, The Dying… And The Dead! to obok Super Collider najgorsza pozycja wydana przez Rudego w obecnym stuleciu. Nie wiem, co się stało z gościem, który potrafił niegdyś komponować kompozycje uchodzące już za klasyki thrash metalu. Nawet na poprzednim albumie potrafił nagrać takie frykasy jak Death from Within czy Dystopia. Tu natomiast większość utworów jest po prostu nijaka i szybko wyparowuje z czerepa. Takie Junkie to już w ogóle jakiś asłuchalny koszmar - numer całkowicie bałaganiarski i niespójny. Wyjątkiem jest rewelacyjny, udostępniony jak pierwszy We’ll Be Back z fajnym refrenem i nieco "progresywującą" końcówką, wrażenie z odsłuchu poprawiają też Célebutante z riffem bardzo przypominającym Looking Down the Cross z debiutu i Mission To Mars, który jest wehikułem czasu do okresu "Countdown to Extinction". I to w zasadzie tyle, reszta albumu jest po prostu przeraźliwie przeciętna, że nawet ciężko mi coś więcej mądrego napisać. Niestety, mocne rozczarowanie.
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1828
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 4 dni temu

Nergal ponoć zachwycony nowym MegaRudym. I tak jak typa nie trawię, choć jego muzykę lubię, to przyznam mu rację. Zacny album Rudy popełnił na stare lata. Trochę jak Hardwire Mety, świetne numery a kuce płakały, że za długie i mało thrashu. Jakby się nie kłaniać, zawsze dupa z tyłu. Chociaż z drugiej strony rozumiem. Natłok wszystkiego i oczekiwano dzieła na miarę RiP. Płyta jest conajmniej dobra. Bardzo dobra w kilku momentach. Tyle wystarczy od kapeli z takim stażem.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem

Wróć do „Thrash Metal”