Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 11 mies. temu

Może ktoś chce poczytać o starych czasach w Bardo:

https://www.bardomethodology.com/articl ... interview/
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 7 mies. temu

Hell's Headbangers wypuści w 2024 reedycję jebanego Unchain the Wolves na LP z oryginalną okładką!!!!!!

Obrazek

CD-ki i kasety już są.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 9 mies. temu

darnoksss 7 mies. temu

Jakoś nigdy nie mogłem złapać bakcyla na tą kapelę. Owszem lubię ją ale zawsze wolałem zamiast nich puścić sobie jakiś Desaster, niemiecki Noctrunal albo Impiety. Może słuchałem złych płyt albo nie poświęciłem w trakcie odsłuchu wystarczającej uwagi. Trzeba sobie odsłuchać ponownie :>
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

No to ja mam tak dokładnie z Desasterem. Nigdy się tym nie zajarałem, chociaż było słuchane z płyt, z pliczków, na żywo kilka razy... Taka kapelka do posłuchania i tyle. D666 dla mnie nieporównywalnie lepszy. Jak widać tyle punktów widzenia, ilu słuchaczy.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 7 mies. temu

Desaster zajebisty niemal całościowo, ale Unchain the Wolves to dla mnie jedna z najlepszych płyt z metalem, wymiata po dziś dzień po bandzie, każdy z jej elementów się zgadza idealnie, od okładki poczynając. Słuchałem wczoraj dwukrotnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

Generalnie Odłańcuchować Wilki to płyta sztos, ale myślę, że Phoenix Rising oraz Wildfire depczą jej po piętach. Desaster spoko i tylko spoko.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 7 mies. temu

Im więcej słucham Unchain the Wolves, a słuchałem jej już wiele, tym bardziej uważam, że żaden inny album D666 podjazdu do niej nawet nie ma. Taką płytę się nagrywa raz w życiu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

Cóż, musisz zatem posłuchać trochę więcej pozostałych wymienionych i wtedy może uda Ci się je zrozumieć :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 7 mies. temu

Rozumiem je doskonale, a Phoenix Rising z pół roku albo i rok nie wychodziła z odtwarzacza w samochodzie, co nie zmienia faktu, że jest dużo gorsza od debiutu, a o Wildfire nawet nie ma co gadać. Od obu pewnie zresztą lepsze jest Terror Abraxas. Żadna nie ma tak idealnie wyważonych proporcji, co jedyneczka, gdzie od pierwszej do ostatniej minuty leci cios za ciosem, a każdy kolejny kawałek zdaje się być lepszy od wcześniejszego, przy czym już Genesis to Genocide jest 10/10.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

No ziomek, dokładnie opisałeś także przynajmniej Phoenix Rising, bo ta płyta narasta od zajebistych pierwszych dwóch numerów, po kulminacyjną Odę do Bitewnego Zabijanka i dalej przez Eternal Glory of War, po zakończenie. To są właśnie proporcje idealne. Zresztą Wildfire może nie narasta z każdym kawałkiem, ale ma ultrahity łamane przynajmniej bardzo dobrymi kawałkami. Więc tutaj tak naprawdę różnice są kosmetyczne.

Podsumowując: nie rozumiesz :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 7 mies. temu

Dla mnie na Phoenix Rising wiadome 3 środkowe kawałki są dwie ligi wyżej, niż reszta, a Wildfire to spoko album i tyle, nic wybitnego jak na tak zajebistą kapelę. Nie wydaje mi się, aby tam był choć jeden z 20 najlepszych kawałków D666 (najlepszy tam jest Tamam Shud).

Jedyne, czego tu nie rozumiem, to jak można zestawiać Wildfire z Unchain the Wolves z powagą twierdząc, że to płyty porównywalnie zajebiste :) Ale są i tacy, co uważają Brave New World za najlepszą płytę Iron Maiden. Neofici jebani :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
nie wydaje mi się, aby tam był choć jeden z 20 najlepszych kawałków D666 (najlepszy tam jest Tamam Shud).
A choćby, poza Tamam Shud, to tytułowy jest ciosem nieprzeciętnym, porównywalnym z najlepszymi, może ciut słabsze od niego są Hounds at ya Back albo dwa pierwsze. Generalnie Wildfire ja osobiście stawiam obecnie na równi z Feniksem, które są egzekwo drugimi najlepszymi po debiucie materiałami D666.

Pozdrawiam neoboldowców rymowych :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 7 mies. temu

Osobiście uważam, że te proste, bardziej jednostajnie szybkie numery z Wildfire to nic szczególnego - do starych, szaleńczych thrashowych ciosów pokroju Australian and Anti-christ, Satan's Hammer czy Satanic Speed Metal nie mają startu. Najlepsze są tam te bardziej klimaciarskie kawałki, np. Hymn do Dionizosa to sztos.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 4492
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 7 mies. temu

Ja podziwiam. Ja chyba nie umiem wybrać najlepszego D666, bo zazwyczaj to takie wrażenie mam przy słuchanym aktualnie. Skłaniałbym się może do Terror Abraxas, ale do tej właściwie wszystko jest absolutnie zajebiste. Do Cold Steel mam w sumie jedno zastrzeżenie - jest za krótka, z 10 minut jeszcze by jej się przydało.

Natomiast ostatnimi czasy gdy mam ochotę na ich muzykę, to włączam Never Surrender.
Nebiros pisze:
4 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

deathwhore pisze:
7 mies. temu
Natomiast ostatnimi czasy gdy mam ochotę na ich muzykę, to włączam Never Surrender.
Dobrze. Przynajmniej będziesz miał szansę na refleksję co się, do cholery, stało z Twoim krajem.

Bardzo dobra płyta, ale porównywalna z np Defiance, czyli troszkę, troszeńkę słabsza od reszty.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1886
Rejestracja: 7 lata temu

Blind 7 mies. temu

deathwhore pisze:
7 mies. temu
Skłaniałbym się może do Terror Abraxas, ale do tej właściwie wszystko jest absolutnie zajebiste. Do Cold Steel mam w sumie jedno zastrzeżenie - jest za krótka, z 10 minut jeszcze by jej się przydało.
Jakie Ty mądre rzeczy piszesz.
Zgadzam się. Terror Abraxas to w ogóle było pierwsze wydawnictwo D666 jakie poznałem. Od razu uderzyło na pełnej. Tam nie dość, że każdy utwór na wysokim poziomie, to jeszcze brzmienie ukręcone w studiu to miód na uszy.

A Cold Steel... Album, który zaczyna się ciosem, potem zawiera ciosy i kończy go... cios. Savage Pitch, Raped czy The Fall of Shadows jedne z ulubionych utworów.

Phoenix Rising lubię za apokaliptyczny klimat. Ma w sobie coś kurewsko ponurego.

A Unchain the Wolves to mistrzostwo zapijaczonego, brudnego napierdalańska.

Reszty nie znam, bo jak nachodzi ochota na Australijczyków to leci coś z powyższych.
Unchain the wolves, Unchain the Wolves, Unchain the Wolves, Set the night on fire!!!!!
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
rok temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 7 mies. temu

Set dem fakin łajajld!!!!!!¡!!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 9 mies. temu

darnoksss 7 mies. temu

Właśnie leci Unchain i nie wiem jakim cudem ja przeoczyłem wcześniej tą płytę, pojebany byłem czy jak? Jestem na trzecim kawałku i jak na razie same hity. Epicka rzeźnia.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5387
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 6 mies. temu

Siedzę sobie elegancko w fotelu i pomyślałem dobra lecimy z D666 tym razem na poważnie!!! Pamiętam gig z Byczyny kiedy siedziałem z jakimś kolesiem i dyskutowałem o co kierwa tam chodzi bo no było strasznie przaśnie i chujowo. Jasne byłem trochę zrobiony ale pamiętam ten wykon no i taki se był on. Dobra jebać to bo tak sobie leżę w foteliku i wzorem naszego Maćka postanowiłem słuchać D666 od dupy strony!!! No i kierwa jestem mu bardzo wdzięczny bo im wcześniej tym bardziej chujowo a na poważnie prawie się spuściłem właśnie przy debiucie i to dopiero przy tytułowym kawałku zaczynającym się motywem ze Szczęk. Była kiedyś taka gra chyba w 1996 Quake się nazywała i tam też było tak, że pierwsze poziomy pokazywały wszystko a dalej było tylko to samo. Tu jest dokładnie ten sam rys. Debiutancki album pokazuje wszystko co najlepsze od pierwszej do ostatniej minuty. Poprzeczka zawieszona niczym debiut Rage Against The Machine czyli nie da się przebić. Nie da się kierwa przebić!!! Nie przebili choć grali bardzo blisko w okolicy. Nawet Powstanie Feniksa jest dokładnie takie same jak debiut czyli na 100 pro ale im dalej tym się wypstrykali. Czy to źle? Nie, absolutnie nie bo ten styl taki właśnie jest, że nagrywa się max dwie płyty szlagi a potem black metalowcy będą połykać albo roztrząsać.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5387
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 6 mies. temu

Są cygara, jest elegancka ruda więc mówię Phoenix Rising. Nic się nie zmienia bo chłopaki nakurwiają elegancko ale słychać i czuć, że pary ubywa. Otworzyłem okno i drę japę do tytułowego kawałka najdłuższego i najlepszego na całej płycie. Ten zespół to dobitny przykład aby grać w podłym klubie a nie na otwartej przestrzeni. Na dworze to ot taka sobie muzyczka, która gdzieś się ulatnia mimo, że na scenie ogień ale w jakimś klubie to wszystko musi się skomasować w jedność. Szkoda, że nie miałem okazji ale będę wypatrywać.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 5 mies. temu

Jak tam znajdujeta ostaniego Niszczyciëla666 po tych kilkunastu miesiącach od premiery? Ja ponieważ znalazłem pod choinką, to wrzuciłem na talerz i powiem tak - kurewsko świetny, świeży i zajebisty materiał. Wejście Pitch Black Night po hymnowej Gilotynie i to jak ten kawałek potem zapierdala, to kwintesencja epicko-wściekłego D666. Bezwzględna czołówka ich przebojów.

Obrazek

EDIT: Kierwa, właśnie się kończy. Ale dobra jest ciągle ta płyta, ja cię sunę!
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
3 mies. temu
W ramach kwadratów wkleję, że słucham drugiego najlepszego Niszczyciëla666. I cyk, forum właśnie umarło.

Obrazek
To chyba innych nie słyszałeś, że takie farmazony opowiadasz!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

To jest zdanie konesera. 1. Debiut 2. Dziki Łogiń 3. Feniksowicz. Tak prezentuje się topka.
Panzer Division Nightwish
Torreador
Posty: 97
Rejestracja: 7 mies. temu

Torreador 3 mies. temu

Absu czy Destroyer 666?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

D666 zdecydowanie. Tara bdb, ale gdzie jej do Unchain the Wolves czy Terror Abraxas.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

Niekoniecznie. Trzecia Burza Diabła oraz Waga Samego Opakowania są przynajmniej porównywalne z najlepszymi Distrojerami.

A ogólnie to warto też mieć uwagę na młodszych przedstawicieli epickiego bestialstwa, jak Craven Idol czy Razor of Occam.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

Dla mnie Third Storm of Cythraul jednak za bardzo kwadratowy (@Blindziu dziękuję raz jeszcze za first pressa w wymiance za śmieszne Live in Leipzig!!!), żeby porównywać z perfekcyjnymi Distrojerkami. Tara jest bardziej dopicowana i fajniejsza, ale też jednak w ostatecznym rozrachunku słabsza od genialnego debiutu D666.

A Craven Idol i Razor of Occam to sorry, ale całkiem nie ta liga. Można sobie posłuchać jako solidnych epigonów i tyle.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

Jeśli ktoś koniecznie musi rozpatrywać muzykę przez pryzmat daty jej powstania i obligatoryjnie ustawiać ją w ligach pod tym kątem, to OK. Ja zwracam uwagę na to, czy muzyka jest dobra, niezależnie czy jest nagrana wcześniej czy później. Ale rozumiem, że niektórzy muszą mieć w ramach pomocy cyferki przy konkretnej pozycji, żeby wiedzieć gdzie ją umieścić :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

Ale tu nie chodzi o to, czy muzyka jest stara czy dobra, bo jak napisałem, taki Craven idol gra solidną muzę, widziałem ich na żywo na gigu na niecałe trzydzieści osób i było bardzo dobrze, headbangowali potem razem ze mną, ale gdzie im do takich tuzów jak Destroyer 666. Bądźmy poważni. To kapela, która nagrywa fajne płyty, ale do których za bardzo nie chce się wracać.

Chyba, że randomowo zarzuciłeś zespołami, które grają w podobnych klimatach i uważasz, że warto je sprawdzić, no to ok, ale porównania z bohaterami tematu czy Absu, to oni nie są w stanie przeżyć.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

Przypomnę tylko, że nie słyszałeś ostatniej płyty, a to generalnie jej dotyczyło porównanie.

Nie bardzo też rozumiem braku możliwości porównania D666 z nimi czy Brzytwą Ockhama. Dlaczego? Debiutancki album tych drugich jest na tym samym, zajebistym poziomie. Ostatni tych pierwszych zresztą też. Chyba, że jednak jest tak jak pisałem wcześniej i pewnych zespołów nie można porównać z innymi, bo nie. Jeśli ktoś tak lubi, to spoko. Ja wolę się cieszyć zajebistą muzyką i nie dorabiać sobie drugiego dna.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

No, jeśli uważasz, że Homage to Martyrs, to poziom Unchain the Wolves, to nie ma sensu kontynuować tej wymiany zdań. Moim zdaniem masz skłonność do wynoszenia świeżo poznanych, niezłych płytek do poziomu arcydzieł gatunków. Co widać tak tutaj, jak po zrównywaniu debiutu Cenotaph z diSEMBOWELMENT :) Ostatniego Craven Idol obiecuję kiedyś posłuchać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

No właśnie, czyli nie dowiedziałem się dlaczego nie można poza faktem, że "nie można, bo tamto jest arcydziełem gatunku". No jasne, bo to przecież oznacza, że nie będzie można już nigdy nagrać innego arcydzieła, bo jedno już jest :)

Jeśli ja mam taką skłonność, to Ty masz zupełnie odwrotną, mianowicie konieczność umieszczania płytek na wielkiej mapie zależności i układów, gdzie trzeba kminić, czy dany album położyć na pozycji 27 względem jakiejś z np miejsca pierwszego, czy może jednak na 63 ;)

PS. Debiut Cenotaph porównywałem przede wszystkim w kwestii podobieństwa muzycznego, ale poza tym to tak, jak najbardziej jest to album jakościowo porównalny z diSEMBOWELMENT. Chociaż pewnie nie powinno się tak robić, bo ci drudzy nagrali arcydzieło xD
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

Dla mnie Unchain the Wolves to płyta na tyle wspaniała, do której wracam zawsze z tak ogromną przyjemnością, że można ją zestawiać z arcydziełami pierwszej fali black metalu typu Blood Fire Death, a nie z solidnymi płytkami z ostatnich 15 lat. Z kultami typu Absu czy Desaster, spoko, choć moim zdaniem D666 wygrywa w każdym z tych pojedynków znaczącą ilością punktów. Natomiast wymienione przez Ciebie to po prostu inna kategoria wagowa.
DiabelskiDom pisze:
3 mies. temu
poza tym to tak, jak najbardziej jest to album jakościowo porównalny z diSEMBOWELMENT.
Wielka szkoda, ale niestety nie jest.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

Z Desasterem to na pewno, bo kult Niemców jest dla mnie od lat niezrozumiały. I z pełną powagą mogę powiedzieć, że zarówno Homage To Martyrs jak i Unchain The Wolves a także i Tara oraz Forked Tongues są od dowolnej płyty Desaster lepsze.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

Gdyby ktoś chciał, to jest LP Unchain the Wolves w wydaniu HHR 2024 w Fallen Temple. Póki co.

https://shop.fallentemple.pl/destroyer- ... 25860.html
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2529
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 tyg. temu

Z racji osłuchiwania słabo osluchanych albumów zarzucilem sobie na słuchawki "Defiance". Ktoś tam wyżej wspomniał, że to nudnawy album z deffowaniem. Owszem, jest tu i death, ale przede wszystkim jest to blackened thrash na najwyższym poziomie. Mocno, klimatycznie, ciekawie ale też przebojowo. Nóżka chodzi, głowa podobnie, więc spokojnie album nr 4 umieszczam w ścislej topce Australijczyków.

Wczoraj też poleciała wcześniej mi nie znana kompilacja "To The Devil His Due", która również zrobiła dobrze mym narządom słuchowym. Eleganckie granko.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!

Wróć do „Thrash Metal”