Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2846
Rejestracja: 7 lata temu

Re: Kerry King

dj zakrystian miesiąc temu

No i niestety, wuja @Hajasz znowu miał rację. Kerry ogłosił, że chce grać coverki dla gawiedzi. I to nie tylko Selera, bo to jeszcze jestem w stanie zrozumieć...
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3041
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex miesiąc temu

Hajasz pisze:
2 mies. temu

Już lepiej zagrać jakieś coverki niż udawać Slayer 2.0
Zdecydowanie tak. Wokale również pod Araye podciągane na maksa. To jest po prostu Slayer AD, tylko pewnie zgody na taką nazwę nie dostał, a Kerry być może tego chciał. Nie raz wyrzygiwano mu parcie na kasę, więc kompletnie mnie to nie dziwi. Jednak Kerry King nigdy nie będzie miał, takiej rozpoznawalności jak nazwa Slayer. Co do muzy. Tak gdybym przespał ich rozpad, zawiązano mi oczy, to słuchając tego stanowczo powiedziałbym, że to ich kolejny album. Gdyby na chwilę odwiązano i pokazano okładkę z logiem Slayera, też bym uwierzył.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent miesiąc temu

Eee tam. Mnie znajomy uświadomił w weekend, że coverband Linkin Park wypełnia wielkie hale. Pink Floyd też. W ogóle coverbandów jest pełno. Na tym tle wyczyny Kerry'ego nie robią na mnie wrażenia. Ludzie chcą słuchać Slayera, więc daje im Slayera on, koleś ze Slayera. I dobrze :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5434
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

TheAbhorrent pisze:
miesiąc temu
Eee tam. Mnie znajomy uświadomił w weekend, że coverband Linkin Park wypełnia wielkie hale. Pink Floyd też. W ogóle coverbandów jest pełno. Na tym tle wyczyny Kerry'ego nie robią na mnie wrażenia. Ludzie chcą słuchać Slayera, więc daje im Slayera on, koleś ze Slayera. I dobrze :)
O zaciekawiłeś mnie. Opowiedz jakie to uczucie kiedy jesteś dymany w dupę i jeszcze się z tego cieszysz. Ludzie chcą słuchać Slayera rozumiesz co piszesz. Slayer kurwa i za ten Slayer zapłacą stosowną kasę aby go zobaczyć. Miast tego płacą tylko odrobinę mniej i oglądają ułamkową cześć. Wszelakie cover bandy powinny zostać ustawowo zakazane. Tak więc ponawiam pytanie. Dlaczego uśmiechasz się kiedy jesteś dymany w dupę?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2566
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot miesiąc temu

Hajaszu, ty naprawdę powinieneś iść pobiegać czasem. Czy Kerry zmusza kogoś do słuchania swojej nowej muzyki? Nie. Czy ma prawa do twórczości zespołu na literę S? Tak.
O co ta imba znowu?

Zaraz odpalam jego album w całosci po raz może czwarty z okazji jego 60-tych urodzin. Niech żyje Slayer (2.0)!
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent miesiąc temu

Pierdolisz, Hajasz. Liczy się muzyka, nie osoby. Akurat Linkin Park mało mnie obchodzi, ale np. Motorhead nawet w Polsce ma zajebiste coverbandy. Kumpel, ultras AC/DC, który był teraz na ich koncercie w Schalke twierdzi, że obecnie lepiej bawi się na polskim coverbandzie niż patrząc na dziadka Angusa udającego młodzieniaszka.

Ludzie się dobrze bawią słuchając fajnej muzyki, po huj to marudzenie? :P
Obrazek
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17640
Rejestracja: 7 lata temu

yog miesiąc temu

Słuchają metalu i się dobrze bawią - toć to kurwa nie uchodzi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2846
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

TheAbhorrent pisze:
miesiąc temu
Pierdolisz, Hajasz. Liczy się muzyka, nie osoby.
Ja tam wolę, jak te osoby grają swoją muzykę, nie chałturę coverkową dla gawiedzi. Kerry ma prawo pograć coverki Slayer, w końcu współtworzył wiele z nich. Ale już granie coverków innych kapel, to popelina godna zespołu z wiejskiego domu kultury. Nie przystoi takiemu kowbojowi, jak Kerry. Nagrali kiedyś płytę z punkowymi coverkami i fajnie. Ciekawy zabieg, ale wystarczy chałtury.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3041
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
Słuchają metalu i się dobrze bawią - toć to kurwa nie uchodzi.
Bo właśnie dziś to metal, nie trzeba znać płyt, nazwisk. Gra i się bawimy. Ortodoksyjnych Hajaszow coraz mniej. Niemniej jednak podoba mi się jak walczą.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent miesiąc temu

Przecież to różne wątki.

Jak mówimy o Slayer, to gdybym chciał posłuchać znów tego zespołu powinienem się przenieść w czasie do końca lat osiemdziesiątych, gdy nagrali już mój ulubiony materiał. Czy Slayer z Tomem, Bostaphem, Kingiem i Holtem jest dużo bardziej godny grać stare kawałki Slayer niż zespół Kerry'ego? Właściwie to w secie Kerry'ego są kawałki, które napisał on (chyba poza "Raining Blood"), a w secie Slayer pełno kawałków Jeffa, który już nie gra w Slayer ;) To który jest bardziej coverbandem?

A czy Cradle Of Filth grające "The Principle of Evil Made Flesh" w 1/6 składu z tamtej płyty to jeszcze Cradle, czy już coverband?

Ja mam mega szacunek dla artystów, ale czas leci nieubłaganie. Czy to źle, że jacyś ludzie chcą grać stare, kultowe kawałki?
Obrazek
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2846
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

Jeszcze raz i powoli... Kerry chce grać coverki, nie tylko Selera, ale też Motorhead, Iron Maiden i Metaliczki. Tak pierdoli w niedawnym wywiadzie. Czekam na coverki Boney M, czy Wham! Jak się bawić, to na całego. Last Christmas w wykonaniu KK, to byłby sztos!

https://www.eskarock.pl/radar/kerry-kin ... -APFe.html
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent miesiąc temu

No to co innego. Niech najpierw to zacznie grać takie rzeczy, to też będę kręcił nosem. Póki co nawet omija piosenki autorstwa Jeffa, a i tak zbiera marudzenia.
Obrazek
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2846
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

A już gadanie, że Metaliczka nie gra Damage Inc, to żenada. Grają od lat. Nawet na oficjalnym Dvd jest. Ale wg KK nie grają i on musi.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent miesiąc temu

Kerry King wczoraj tylko 3 covery Slayer na 12 kawałków. Także chyba można już wyluzować ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5434
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

TheAbhorrent pisze:
miesiąc temu
Kerry King wczoraj tylko 3 covery Slayer na 12 kawałków. Także chyba można już wyluzować ;)
Pierwsze koncerty to klasyczne badanie publiki. A z pozostałych 9-ciu to ile było innych coverów???
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent miesiąc temu

Żadnego, grają 9/12 swojej płyty.
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5434
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

TheAbhorrent pisze:
miesiąc temu
Żadnego, grają 9/12 swojej płyty.
Czyli mam rację, że badają publikę.

Edit
TheAbhorrent pisze:
miesiąc temu
Żadnego, grają 9/12 swojej płyty.
Ale z ciebie kłamliwa kurwa. https://www.setlist.fm/setlist/kerry-ki ... 6818f.html
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2846
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

No 3 coverki na bis, a w środku jeszcze kilka😆 Na razie tylko Selera, czekam na Metaliczkę, Motorhead i Boney M.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2566
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot miesiąc temu

Ja na Dziecko w Czasie Purpli, bo już Gillan tego na żywo nie zaśpiewa.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent miesiąc temu

Hajasz pisze:
miesiąc temu

Edid
TheAbhorrent pisze:
miesiąc temu
Żadnego, grają 9/12 swojej płyty.
Ale z ciebie kłamliwa kurwa. https://www.setlist.fm/setlist/kerry-ki ... 6818f.html
Hajaszu, nie jesteś takim głąbem, więc nie wiem dlaczego silisz się na żulerskie zaczepki.

Napisałem, że wczoraj zagrał tylko 3 covery. Jak ma więcej czasu to gra więcej Slayera, ale podstawa jego setu to własna płyta. Na koncercie, którego set podałeś zagrał ją w całości...

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2846
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

Ale się uczepili tego Smerfa, znaczy Kerrego.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 3900
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

A ja powiem tak, do koncertu na Mystic podszedłem nieco specyficznie, ale szybko zostałem pozytywnie nastawiony.
Pierwsze wrażenie, że mimo krótkiego stażu to naprawdę zgrany band. Kerry właściwie przez pół setu spokojnie z boku, skoncentrowany na swojej grze. Kawałki zabrzmiały jeszcze lepiej na żywo. Wokalnie czasem słabiej, ale to jest koncert i takie detale to tylko idealny znak, że wszystko, co na płycie, to na żywo chłopaki lepiej odgrywają i z bardziej wyrazistym rezultatem.
Perkusja miodzio, wszystko równo, reszta ekipy - jakby grali razem dekady.
Ze Slayer na koniec: God hates us all, Black Magic (TAK!!!!), no i Reigning Blood. A jakże. ;-) Zatem z każdego etapu. ;-)
Na Kerrym był największy młyn podczas wszystkich koncertów, totalne szaleństwo, wszystko pięknie nagłośnione, doświetlone, ...
Dlatego mogę spokojnie kupić CD, mając na uwadze, że i tak na żywo są jeszcze lepsi.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Vexatus
Tormentor
Posty: 6544
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus miesiąc temu

Słucham sobie właśnie pierwszej płyty KK i nawet całkiem spoko to jest, choć ja ten zespół traktuję jak Tribute Band. :) Cała płyta to granie praktycznie tożsame z ostatnimi płytami Slayer. Jedyne różnice to nieco inne podejście do miksowania basu i mniej intensywne solówki. No i wokale jednak nie brzmią jak Araya, choć pan wokalista bardzo się stara. Nie mam zamiaru hejtować Kinga, choć to trochę zjadanie własnego ogona. Co miał zrobić po rozpadzie Slayer? Podziwiam, że jeszcze mu się chce i ma siłę grać, bo skończył 60 lat i jeszcze daje radę.
Wrócę z bejsbolem... :twisted:
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 3900
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

A ja po koncercie mogę rzec, jest w tym szczerość i frajda. KK gra toalnie, co chce i chwała mu za to. Jakby zagrał inaczej, byłyby pretensje o wszystko. A tak - płyta coraz bardziej mi pasuje. Na pewno bardziej niż ostatnie 2, minimum, albumy Slayera.
Jestem pewien, że drugi album potwierdzi dobry kierunek KK.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3128
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan miesiąc temu

Muzycznie debiut Kinga przypomina mi thrash przełomu lat 80. i 90. podany w troszkę nowocześniejszej formie, jak dla mnie słychać tu, Testament, Forbidden, Violence czy nawet Death Angel, choć śpiew Marca nie ma nic wspólnego z tym co robi w swojej macierzystej kapeli. Ma wszystko, czego można oczekiwać po tej klasy muzykach i po solidnym thrashowym albumie. Jest tu odpowiednia szybkość, ciężkość, wpadające w ucho melodie i wyśmienite solówki. Oczywiście nie da się uniknąć pewnych skojarzeń, ale jest to naturalne czego sam King również nie ukrywa. Nie jestem pewien, kto miałby narzekać, bo najbardziej oddani fani będą zachwyceni, a reszcie to i tak niepotrzebne.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.

Wróć do „Thrash Metal”