"Thrash 'Till Death"
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Artillery

#1

Post Nucleator » rok temu

Obrazek

Obrazek

Ochrzczony na cześć jednego z utworu Tank, Artillery pochodzą z Danii i grają thrash metal od 1982 roku. Siłą napędową tego zespołu są bracia Stützer, Michael i Morten.

Po nagraniu paru demówek Artillery objawiło swoją nienawiść na debiutanckim Fear of Tomorrow nakładem wytwórni Neat Records. Płyta mimo surowego brzmienia do dnia dzisiejszego się bez problemu broni, bo kompozycje na niej zawarte są po prostu mistrzowskiej klasy. Przede wszystkim muzykom udało się zawrzeć mrok, który jest obecny zwłaszcza w utworach z powolnymi riffami The Eternal War i King Thy Name Is Slayer. Grupa jednak potrafi przyśpieszyć, Into The Universe czy Show Your Hate są dobitnymi tego dowodami. Duet Standau - Stutzer ciska znakomitymi partiami solowymi, a Flemming Rönsdorf zawodowo zdziera gardło. Mimo ciężaru i agresji Duńczycy potrafili wpleść w szkielety utworów kapitalne melodie, co rozwiną na następnych albumach.

Dwa lata później wychodzi kolejne arcydzieło, Terror Squad zdolne dekapitować dewiantów i innych niedowiarków. Ponownie warto zwrócić uwagę na fenomenalną pracę wiosłowych, którzy hurtowo dostarczają znakomite riffy i solówki potrafiące przyprawić palce o chorobę Dupuytrena. Wokale Fleminga kipią od mocy i agresji, przez co każdy jeden kawałek z płyty bije po ryju niczym Borussia Dortmund stołeczną Legię w Lidze Mistrzów.

Była to jednak tylko wprawka przed absolutem, jakim okazał się trzeci By Inheritance. Muzyka na niej zaprezentowana jest bardzo melodyjna, pojawiły się na niej elementy z muzyki krajów Zachodniej Azji, a Ronsdorf z rewelacyjnym skutkiem zaczął śpiewać czystym wokalem. Wystarczy dokonać wiwisekcji na Don't Believe - ograny schemat łagodne zwrotki - ostry refren wykorzystano znakomicie, a później mamy popis gitarzystów. Utwory skrzą się polotem, finezją i aranżacyjną maestrią. Jak się jednak okazało, trzy znakomite pozycje to wszystko, co duńska artyleria wystrzeliła i zespół w 1991 roku przestaje istnieć.

Do żywota grupa wróciła na chwilę 7 lat później wypluwając całkiem niezłe B.A.C.K. Jednak wskutek niesnasek ponownie Artillery zostało rozwiązane. Tu jednak nie kończy się jej historia, gdyż w 2007 roku gitarzysta Michael Stützer ogłasza na stronie internetowej radosną nowinę. Chodzi oczywiście o podpisanie umowy z Metal Mind, wiadomo...

Rezultatem jest bardzo dobry When Death Comes, w którym jednak bolączką okazał się nowy wokalista Soren Adamsen, którego heavy metalowa maniera średnio się niekiedy zgrywała z thrashowym wygarem. Niemniej ten i następne My Blood trzymały poziom, ale od Legions zaczęło się męczenie buły i padaka.

Ostatnie Penalty by Perception to już w ogóle nędza niczym dyskografia Anthrax. Riffy i solówki, czyli to, co stało zazwyczaj na bardzo wysokim poziomie, tu są jak Real Madryt - niby wszystko ok, a efekty są... zaraz ich nie ma w ogóle. Na wokale za średniego Adamsena wzięli beznadziejniego Michaela Dahla, który jojczy jak jedna z sióstr Godlewskich. Nie ma w jego głosie ani krzty ognia ni ikry.

Warto jednak posłuchać, by uzmysłowić sobie, jak wielkim zespołem było kiedyś Artillery i jak stoczyli się z metalowego Olimpu.




Dyskografia:
1982 - We Are the Dead [demo]
1984 - Shellshock [demo]
1984 - Deeds of Darkness [demo]
1985 - Fear of Tomorrow [demo]
1985 - Fear of Tomorrow
1986 - Terror Squad (Rehearsal demo) [demo]
1987 - Terror Squad
1989 - Khomaniac [demo]
1990 - Terror Squad / Fear of Tomorrow [kompilacja]
1990 - By Inheritance
1990 - Don't Believe / Khomaniac [single]
1991 - The Mind Factory [demo]
1998 - Deadly Relics [kompilacja]
1999 - B.A.C.K.
2000 - Jester [single]
2007 - Through the Years [boxed set]
2008 - One Foot in the Grave, the Other One in the Trash [video]
2009 - One Foot in the Grave, the Other One in the Trash [live]
2009 - When Death Comes
2011 - My Blood
2013 - Legions
2016 - Penalty by Perception
2018 - The Face of Fear




Skład:
Morten Stützer - Bass (1982-1988, 1999), Guitars (lead) (1989-1991, 1998-2000, 2007-present) ex-Missing Link, ex-Furious Trauma, ex-Abracadabra, ex-Devil's Symphony, ex-MyWife, ex-Trauma Center, ex-Unicorn, ex-Voodoo
Michael Stützer - Guitars (lead) (1982-1991, 1998-2000, 2007-present) ex-Missing Link, ex-Abracadabra, ex-Devil's Symphony, ex-Unicorn, ex-Voodoo
Peter Thorslund - Bass (1988-1991, 2007-present) ex-Force Majeure, ex-Apocalypse, ex-Charisma
Josua Madsen - Drums (2012-present) ex-Consumned, ex-Dennis Develin, ex-Club Hell
Michael Bastholm Dahl - Vocals (2012-present) Ripe, ex-Renégadeth, Mercyful Diamond, ex-Indoctrination, ex-L.A.W.
▼ Byli muzycy
Carsten Nielsen - Drums (1982-1991, 2007-2012) ex-Zurcursal, ex-4Q, ex-The Mortuary
Jørgen Sandau - Guitars (1982-1986, 1988) ex-4Q
Per Onink - Vocals (1982-1983) ex-Stonehenge, ex-Force Majeure, ex-Narita, ex-Apocalypse
Carsten Lohmann - Vocals (1983-1984) ex-Bang Blues Band, ex-Tex and the Rattlesnakes
Flemming Rönsdorf - Vocals (1984-1986, 1988-2004) Flemming Rönsdorf, ex-Black Fire (Dnk), ex-Flipside, ex-Prisoners, ex-RubberBand
Henrik Quaade - Drums (1986, 1991) ex-Conspirazy, ex-Helfield, ex-Furious Trauma
Michael "Romchael" Nielsen - Bass (1989) ex-Furious Trauma, ex-Red Warszawa, ex-Hatred
Benny Dallschmidt - Drums (1991)
John Mathiassen - Vocals (1991) ex-Avalon, ex-Unleashed Power
Samir Belmaati - Guitars (1992) ex-Furious Trauma
Mickey Finn - Vocals (1992) ex-Shotgun Wedding
Sven Olsen - Drums (Session) (1998) (R.I.P. 2013) ex-Missing Link, ex-Virgin
Per M. Jensen - Drums (1999) ex-Graff Spee, ex-Death Axe, Road to Jerusalem, ex-Invocator, ex-Konkhra, ex-The Haunted, ex-Daemon, ex-Extreme Feedback, ex-Geronimo
Mikael Ehlert Hansen - Bass (Session) (2004) IAmFire, Koldborn, ex-Necrosis, ex-Blood Eagle, ex-HateSphere, ex-Barcode, ex-Human Erupt
Anders Gyldenøhr - Drums (Session) (2004) Hell's Domain, ex-Grope, ex-Pixie Killers, ex-HateSphere, ex-Skizo-Frantic
Søren Nico Adamsen - Vocals (2007-2012) Crystal Tears, Denied, FireForce, Nicö, ex-Dignity, ex-Serpent Saints, Fury, ex-Crystal Eyes, ex-Inmoria, ex-Twinspirits, ex-Ripe (live), ex-Starrats, ex-Maladaptive, ex-Black Sabbath Tribute
▼ Muzycy koncertowi
Tobias Nefer - Bass (2016-present)
Søren Nico Adamsen - Vocals (2016, 2017-present) Crystal Tears, Denied, FireForce, Nicö, ex-Dignity, ex-Serpent Saints, Fury, ex-Crystal Eyes, ex-Inmoria, ex-Twinspirits, ex-Ripe (live), ex-Starrats, ex-Maladaptive, ex-Black Sabbath Tribute
Danni Jelsgaard - Drums (2017-present) Manticora (live), ex-Indoctrination, ex-Satanic Assault Division, ex-Blackhorned, ex-Caustic, ex-Dreadlord, ex-Ravishing, ex-Svartsot, ex-Sylvatica, ex-Akoma (live), ex-Corpus Mortale (live), ex-Disintegrated (live), ex-Eldjudnir (live), ex-Fall of Pantheon (live), ex-Fjorsvartnir (live), ex-Heidra (live), ex-Huldre (live), ex-Impalers (live), ex-Prevail (live), ex-Vanir (live), ex-Fairytale Abuse, ex-Illnath, ex-Poisoned Leaves
Kræn Meier - Guitars (2017-present) Hell's Domain, Sacrificial, The Petulant, Thorium, ex-Strangler, ex-Evil, ex-Iniquity, ex-Pitch Black, ex-Atomkraft (live), ex-Mugshot, ex-Metallica Jam, ex-Thrash of the Titans

Rune Gangelhof - Guitars (2014-?) Spectral Mortuary, ex-Crucifix, ex-Megalomania 999, Bloodrush, ex-Anoxia
Andrey "Archont" Fedorenko - Vocals (2016-?) Archontes
Pedro Kaluf - Vocals (additional) (2016)
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Artillery/249
BC: https://artillerymetal.bandcamp.com/music
Ryszard pisze:
8 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 57
Rejestracja: rok temu

#2

Post umagon » rok temu

Duży sentyment do tej kapeli, BACK to pierwszy thrashowy album który zassałem z internetu jako głodny metalu gówniak :oops: Kilka kawałków do dzisiaj na pamięć z tej płyty.

Najprzyjemniejsza oczywiście By Inheritance, debiut miał fajny ciężar ale trochę mnie nużył, demo Mind Factory z prześwietnym A'int givin you(jakoś tak) i When Death Comes, które też zajebiście mi się podobało, mimo, że mocno przebojowe granie, chciałoby się rzecz troszkę cukierkowe.
Khomaniac rządzi.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1672
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#3

Post Vortex » rok temu

Artillery poznałem od zajebistego "When Death Comes" i tak zaczęła się moja przygoda z tą kapelą. Z nowszymi albumami jestem na bieżąco no i tam z formą bywa różnie. Całkiem udany debiut też już mam za sobą, no ale z tego co widzę najlepsze jeszcze przede mną, także jest się z czego cieszyć.
"Between Shit and Piss we are Born"
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 2 lata temu

#4

Post Rattlehead » rok temu

By Inheritance to najlepsze co Artillery wypuściło. Świetna płytka, z takim nietypowym brzmieniem, orientalnymi wstawkami i masą świetnych riffów. Wcześniej ( i później) było już różnie kilka udanych albumów ( Fear of Tomorrow, When Death Comes) i trochę rzemieślniczej, przeciętnej do bólu chałtury ( Legions, My Blood).
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10526
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post yog » rok temu

Słuchałem dawno temu jakiejś płytki Artillery i mi się to strasznie nie podobało. Dopiero jakoś niedawno sobie obadałem By Inheritance i byłem pod mega wrażeniem, jaka zacna rozkmina i że thrashyk na najwyższym poziomie (klasy B) - technicznie, ale i melodyjkowo. Sporo wody w Wiśle od tego czasu upłynęło i czas może sobie przypomnieć, na ile Duńczycy artyści, a na ile nudziarze.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1672
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#6

Post Vortex » rok temu

yog pisze:
rok temu
Sporo wody w Wiśle od tego czasu upłynęło i czas może sobie przypomnieć, na ile Duńczycy artyści, a na ile nudziarze.
Znajdziesz to i to, ale warto ich obadać mają sporo dobrego materiału.
"Between Shit and Piss we are Born"
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post Endymion » rok temu

Swoją drogą słuchałem ostatnio Legions i My Blood i bardzo na + te płyty zyskały. Słuchało mi się tego o wiele lepiej niż choćby topornego debiutu Fear of Tomorrow. Do dnia dzisiejszego nie rozumiem spustów nad nią, bo w porównaniu z Terror Squad czy nawet B.A.C.K. wypadło słabo. Bardzo słabo. A w Legionach i Mojej Krwi czuć tą lekkość, zwiewność, nie ma prób grania najciężej jak się da, jest tylko radość ze wspólnego grania, którą słychać. Penalty by Perception jeszcze nie słuchałem, ale muszę to czym prędzej zmienić.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post Pioniere » rok temu

Tym bardziej Penalty by Perception ci podejdzie, gdyż wymienionych przez ciebie elementów tam nie brakuje. Ogólnie to świetny album, który oceniam wyżej od wspomnianego Legions.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#9

Post Nucleator » rok temu

Serio jesteście w stanie słuchać ich ostatnich albumów? Mnie od When Death Comes wkurwiają za sprawą tych melodyjnych wokaliz, które w ogóle w mojej opinii nie pasują do gitarowego ognia generowanego przez wiosłowych. My Blood bylo jeszcze niezłe, ale od Legions to męczą bułę niesamowicie, a Penalty by Perception to już w ogóle sraka. No i wokale tam to już naprawdę prawie poziom Mandaryny na słynnym występie w Opolu.

No i serio Fear of Tomorrow słaby? Ja wiem, że to nie poziom Terror Squad czy By Inheritance, ale i tak nie jest to przecież jakieś gówno. Po prostu więcej na niej powolnego, ocierającego się o doom grania - niemniej takie kawałki jak Deeds of Darkness, Time has Come czy The Eternal War po prostu kopią dupsko. Wszystko podlane mrocznym klimatem - doprawdy nie rozumiem, jak można jojczeć na taki album.


I ciekawostka - ktoś "zmiksował" na nowo album By Inheritance:

Ryszard pisze:
8 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10526
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post yog » rok temu

"Fan remaster" to są kurwa żarty, na chuj to komu? Co z tą płytą nie tak było?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#11

Post Nucleator » rok temu

Nie wiem, coś w opisie gość pierdolił - dla mnie sound By Inheritance jest ok. Jak i cała płyta.
Ryszard pisze:
8 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post Pioniere » rok temu

Serio. Penalty by Perception otwiera drugą dziesiątkę mej top thrash listy AD 2016. Widocznie nie dorosłeś jeszcze do melodyjnego grania Thrashu, gdyż jak zauważyłem po twych postach, fanujesz jedynie tym bardziej barbarzyńskim jego odmianom. Też kiedyś tak miałem i nie tolerowałem zupełnie takiego grania, ale z wiekiem mi przeszło i teraz łykam wszystko, co jest na prawdę dobre i w rzeźnickiej thrashowej młócce, jak i tych bardziej melodyjnych kanonadach riffów.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10526
Rejestracja: 2 lata temu

#13

Post yog » rok temu

pizdeczki chcą, żeby wszystko brzmiało jak remastery megadeth chyba!!11

edit: też zauważyłem, że się Nucleator straszliwie boi melodyjek, jakby się obawiał, że go posądzą o homoseksualizm, bo słucha Enforcer :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#14

Post Nucleator » rok temu

No właśnie nie - bo weźmy takie Victims of Deception od Heathen - dla mnie to wzór, jak powinien brzmieć melodyjny thrash. Tam akcenty między młócką a melodyjnymi partiami są idealnie rozłożone. I porównaj to sobie z Penalty by Perception - przecież ten młody kuc z Artillery odpada w parę sekund z White'em, a i duet Piercy-Altus biją na głowę braci Stutzerów. Mało - no to Paradox i choćby drugie Heresy - ten sam przypadek. Ja nie mam problemu z melodyjnością w thrashu, tylko rzadko któremu zespołowi to wychodzi idealnie, unikając męczenia buły i przepitolenia. A ostatnim longplayom Artillery bliżej do Black Albumu niż do Victims of Deception czy For Whose Advantage?

@yog ja się nie wstydzę, uwielbiam debiut Warrant.
Ryszard pisze:
8 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10526
Rejestracja: 2 lata temu

#15

Post yog » rok temu

Warrant tylko ze Szwabii!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 2 lata temu

#16

Post Pioniere » rok temu

@Nucleator wcale nie są przepitolone - myli ci sie techniczne granie z melodyjnym, ale co ja tam wiem, słucham Thrashu tylko 35 lat. A wymienione przez ciebie albumy, jak i ogólnie grupy wręcz ubóstwiam, co nie koliduje w zasłuchiwaniu się z przyjemnością w takich albumach, jak ostatnie Artillery, czy Paradox.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10526
Rejestracja: 2 lata temu

#17

Post yog » rok temu

Jak Paradox to jakieś bardzo melodyjne granie dla Ciebie, @Nucleatorze, to się nie dziwie, że prawdziwie melodyjny thrash Ci nie wchodzi :P :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#18

Post Nucleator » rok temu

No a nie jest? Przecież na takim Heresy większość refrenów jest tak melodyjna, że od razu zostają one w czerepie i nie chcą wyjść. Wokale też nie są melodyjne? No proszę Was, posłuchajcie sobie jeszcze raz Heresy i zrewidujecie pogląd raz dwa.

Victims of Deception faktycznie to rzecz techniczna, ale czy to wyklucza melodyjność? Słuchając Morbid Curiosity, Prisoners of Fate czy Hellbound uważam że nie. Na dodatek Heathen robił to wybitnie i dlatego np. cover Sweet wyszedł im perfekcyjnie.

@yog daj przykłady zespołów, które grają wg ciebie ""prawdziwy" melodyjny thrash.
Ryszard pisze:
8 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10526
Rejestracja: 2 lata temu

#19

Post yog » rok temu

Nie chce mi się strasznie zastanawiać, tak se jebnę - debiut Testament, Toxik, Spreading the Disease Anthraxu, Xentrix, pizdusie z Annihilator, Megadeth od Rust in Peace, Heathen, Artillery, Kreator po Renewal, wszyscy polecani przez Pioniera naśladowcy Mety z ostatnich lat :) Z melodyjnych death/thrashy - Arghoslent, Ares Kingdom.

Dawaj się pokłócimy czy to bardziej melodyjne od Paradoxu! :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#20

Post Nucleator » rok temu

Chciałbym, ale na ogół mogę się zgodzić z twoimi propozycjami, choć takie The Legacy to bardziej zasługa fantastycznych partii Skolnicka, który miał dryg do fantastycznych melodii. O Annihilatorze nie wspominałem, bo chyba jest jasne, że na pierwszych płytach 2 płytach Waters sypał genialnymi melodiami jak z rękawa. No i teraz jak do tego mają się ostatnie płyty Artillery? Ano tak jak Romper Stomper do Brewdoga. Nawet jak im wychodzi coś niezłego, to wszystko psuje bezjajeczny wokal.

No i kończąc post myślałem, że Pioniere mnie naprostuje i wskaże dokładnie, gdzie mam "wypaczony" pogląd. No ale chyba się łudzę, no trudno, idę posłuchać By Inheritance - najlepszą rzecz od Duńczyków, jeśli chodzi o melodie.
Ryszard pisze:
8 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10526
Rejestracja: 2 lata temu

#21

Post yog » rok temu

Wczoraj sobie słuchałem w ramach przypomnienia By Inheritance, żeby ogarnąć co tam niby trzeba remasterować i nie mam pojęcia, bo płytka brzmi doskonale nawet z youtuba ;) ;)

Co do Testamentu - jak kapeli nie lubię, tak nie mogę powiedzieć, żeby melodyjki w Burnt Offerings czy Alone in the Dark nie były wyjebane w kosmos ;) Dlatego płytka w zbiorach parę lat już jest i chyba się z nią nie rozstanę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#22

Post Endymion » rok temu

Posłuchałem tego Penalty by Perception i niezły to album, choć słabszy od fantastycznego My Blood i niewiele gorszych Legions i When Death Comes. Nie rozumiem też zarzutu o przepitolenie, bo na żadnym z wymienionych albumów nie brakuje ostrych riffów charakterystycznych dla thrash metalu, szybkich temp ani rewelacyjnej sekcji rytmicznej - to nadal granie w duchu Artillery. Masz chyba faktycznie problem z takim nieco melodyjnejszym, powtarzam, melodyjniejszym graniem.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#23

Post Nucleator » 11 mies. temu




Niezły ten kawałek nawet, może jednak jeszcze coś będzie z tego nowego oblicza Artillery :D
Ryszard pisze:
8 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 576
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#24

Post CzłowiekMłot » 11 mies. temu

Artillery było chyba druga po Kreatorze kapela z Europy której słuchałem jako młody brudas. Miałem jechać na ostatnią klasyczną Metalmanię (2008 rok?), ale nie stykło i do dziś żałuję. Podobno wtedy Duńczycy dali jeden z gigów imprezy (wierząc relacji kumpla anty - thrashersa).

Najlepiej jestem osłuchany z "Terror Squad" i oczywiście czołowe dla europejskiej odsłony stylu "By Inheritance". Z późniejszych znam tylko "My Blood", który nie powalił i na tym skończyłem. Ładnie o nich piszecie, może kiedyś sprawdzę :mrgreen:
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 260
Rejestracja: rok temu

#25

Post Astral » 10 mies. temu

Bardzo fajny kawałek, zresztą wbrew opiniom malkontentów ostatnie dokonania Artillery też dają radę, ze znakomitym When Death Comes na czele.

Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1672
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#26

Post Vortex » 9 mies. temu

Poszedł ten nowy krążek i jak dla mnie Artillery utrzymuje formę sprzed kilku albumów. Czyli jest spoko, ale bez żadnych fajerwerków.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#27

Post Nucleator » 9 mies. temu

Jestem w stanie zgodzić się z Vortexem, ale tylko połowicznie. Czemu, już tłumaczę. Bo ten album pokazuje, że Artillery wreszcie ogarnęło tego kuca za mikrofonem i sprawiło, że jego wokalizy zaczęły współgrać z materiałem instrumentalnym. Naprawdę jest przepaść między jego śpiewem z tegorocznej Face of Fear, a choćby nużącą poprzedniczką, gdzie dawał "popisy" jałowego jęczenia w takim Sin of Ignorance choćby. Na utworach z najnowszej płyty się w końcu przyłożył, a refreny takiego Through the Ages of Atrocity to jeden z najjaśniejszych jej punktów. Instrumentalnie jest równie dobrze, choć tu już niestety z rzadka gitarzyści dryfują w stronę mielizn, jak w Thirst for the Worst. Z tego powodu to chyba najlepszy album Duńczyków od czasu B.AC.K. , niemniej nie jest to taka petarda, jaką w tym roku zaserwował choćby Vomitor czy młodziaki z Warfield. 7/10, możemy się rozejść.
Ryszard pisze:
8 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1672
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#28

Post Vortex » 9 mies. temu

Jak bym miał ocenić to dałbym solidną 5 a słabą 6, niby tam jest wszystko na swoim miejscu, ale ta muza nie ma takiego kopa, polotu. Leci track za trackiem i tak naprawdę po odsłuchu odnotowałem fakt, że Artillery nagrało kolejną płytę i tyle. Rozchodzimy się ;)
"Between Shit and Piss we are Born"
Adrianiks
Posty: 4
Rejestracja: miesiąc temu

#29

Post Adrianiks » miesiąc temu

Artillery-By Inheritance.Od tego albumu zaczałem słuchać thrashu.
Dla mnie to najlepszy album w tym gatunku.
Jest to zarówno sentyment jak i całokształt.
Teksty,Muzyka z wpływami orientalnymi.
Piękne melodie przeplatane z mocnymi riffami.
Nawet mogli pójść jeszcze bardziej w melodję.
Ogólnie opus magnum tego zespołu tak samo jak Death-Symbolic.
Z nowych nagrań to z przedostatniej penalty by perception.bardziej momenty poszczególne.z kawalków które mi się spodobały to when the magic is gone(wstęp). I welcome to the mind factory(refren) .Co jak później odkryłem było starszym kawałkiem w nowej wersji.Nie słuchałem wszystkich demówek.
Ogólnie mam orientację staroszkolną.
Lepsze brzmienie i klimat.
Ps:Paradox-Heresy .ten utwór tytułowy też lubię.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 2 lata temu

#30

Post Pioniere » miesiąc temu

To chyba strasznie mało takiej muzy słuchasz/lubisz, skoro tylko pojedyncze utwory ci się podobają na takich płytach jak Heresy Paradoxu i zaledwie fragmenty utworów z Penalty By Perception. A Mekong Delta lubisz może? Tylko nie pisz, że pojedyncze utwory, bo cię wyśmieję — zresztą to, co tu napisałeś, jest również śmiechu warte. Chyba każdy fan technicznego grania melodyjnego thrashu lubi Artillery i to właśnie By Inheritance, ale żeby inne płyty, czy też zespoły tak zacne jak Paradox, traktować wybiorczo na poziomie utworów, to mi się w głowie nie mieści. Od kiedy słuchasz Metalu, od miesiąca?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10526
Rejestracja: 2 lata temu

#31

Post yog » miesiąc temu

Może po prostu kolega jest młody, jak byłem w szkole to też się często skupiałem na pojedynczych kawałkach i dopiero z czasem zacząłem całe płyty ogarniać, a co dopiero musi być w erze jutubowej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 2 lata temu

#32

Post Pioniere » miesiąc temu

W takim wypadku odpowiedz na me pytanie retoryczne, czy słucha od miesiąca, byłaby tylko potwierdzeniem, że mamy do czynienia z żółtodziobem.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2533
Rejestracja: 2 lata temu

#33

Post deathwhore » miesiąc temu

Gość w innym temacie pisał, że on to raczej hip hopowiec i tego metalu pewnie istotnie niedługo słucha.
Oblech
Sacrum_Profanum
Posty: 82
Rejestracja: 9 mies. temu

#34

Post Sacrum_Profanum » 3 tyg. temu

Artillery spoko jazdeczka, nie czytałem tematu więc nw czy ktoś już to wyłapał



od początku tak do około pierwszej minuty i trzydziestu sekund jest dźwięk-do dźwieku Kazikowa Brooklyńska rada żydoof . :D?
JAK DALEKO BYŚ SIĘ POSUNĄŁ, BY W SOBIE ZNIECZULICE ZNALEŹĆ? BO JA DWIE ULICE DALEJ..

Wróć do „Thrash Metal”