"Thrash 'Till Death"
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Hatriot

#1

Post Nucleator » 3 mies. temu

Obrazek

Obrazek

"I'm no patriot, just a hatriot!" skandował w zajebistym numerze otwierającym Tempo of the Damned Exodusu Steve "Zetro" Souza. I to właśnie mianem Hatriot określił grupę, którą stworzył z dwoma synami i dwoma innymi muzykami, gdy został wyrzucony z grupy Gary'ego Holta. Debiutancki album wydany w 2013 roku Heroes of Origin pokazał, że nie było to jedynie odcinanie kuponów od swojego nazwiska. Co więcej, jeśli ktoś był rozczarowany dylogią Exhibitów i tęsknił za mocarnym łojeniem z TofD, to pierwszy album Hatriot był skutecznym panaceum dla takiego delikwenta. Już otwierający całość Sucide Run daje jasno do zrozumienia: Souzowie są wkurwieni i nie zamierzają tego ukrywać. I faktycznie, przez cały czas trwania jest prosto, żwawo i agresywnie. Souza skrzeczy zawodowo, gitarzyści strzelają rozdzierającymi riffami, a wszystko to ozdobione nowoczesną produkcją.

Dużo lepszym w moim odczuciu albumem jest drugi zatytułowany Dawn of the New Centurion, wydany już rok później. W porównaniu do poprzedniczki numery są dłuższe i bardziej rozbudowane. Nie wiem, czy to celowa odpowiedź na wspomniane w akapicie wyżej Exhibity, czy to po prostu wynikło samoistnie podczas procesu komponowania. Jest to nieistotne, ważniejsze jest to, że to znakomita pozycja dla wszystkich miłośników sceny z Bay Area. Souza znowu jest wkurwiony, co idealnie koresponduje z pracą gitar, która na tym albumie jest najwyższej próby. Niespodzianką jest mocno heavymetalowy, utrzymany w średnim tempie Superkillafragsadisticsactsaresoatrocious i grooviasty World Funeral, który śmiało mógłby znaleźć się na Shovel Headed Kill Machine. Oba utwory dobrze sprawdzają się w roli urozmaicenia między kolejnymi pociskami miażdżącymi czaszkę i korpus słuchacza.

Grupa jednak wpadła w hibernację, gdy Holt przypomniał sobie o Stevie i z powrotem dał mu angaż w Exodusie. O grupie więc zapomniałem, aż tu nagle jak z jasnego nieba spadł news, że Hatriot wraca. I to już w tym miesiącu, zatytułowany From Days Unto Darkness. Będę miał czym leczyć kaca po słabawym nowym wypieku od Xentrix.

Skład:
Cody Souza - Bass (2010-present), Vocals (2015-present) ex-Oskorei
Kosta V. - Guitars (2010-present)
Nick Souza - Drums (2012-present) ex-Oskorei
Justin Sakogawa - Guitars (2014-present) Splattered, Warscythe, From Hell (live), Vile (live), ex-Kinnefret
▼ Byli muzycy
Alex Bent - Drums (2010-2012) Brain Drill, Dragonlord, Trivium, Underling, ex-Arkaik, ex-Battlecross, ex-Monumental Torment, ex-Decrepit Birth (live), ex-Gus G. (live), ex-Rings of Saturn (live), ex-Testament (live), ex-Angel Vivaldi (live)
Andrew Gage - Guitars (2010-2011) ex-Invection
Steve "Zetro" Souza - Vocals (2010-2015) Exodus, Dublin Death Patrol, ex-Tenet, AC/DZ, ex-Testament (live), ex-Legacy, ex-F-Bomb, ex-Metal Warrior
Miguel Esparza - Guitars (2012-2013) ex-Suffokate, ex-Arkaik
Justin Cole - Guitars (2013-2014) Extirpate
▼ Muzycy koncertowi
Glen Alvelais - Guitars (2011) Bizarro, Earth Crawler, Hate FX, LD/50, ex-Tenet, ex-Forbidden Evil, Hellbound, ex-Scorched-Earth Policy, ex-Testament, ex-Forbidden, ex-Damage, ex-X-3 (Glen Alvelais / Steve DiGiorgio / Jeremy Colson)
Dyskografia:
2011 - Hatriot [demo]
2012 - The Violent Times of My Dark Passenger [single]
2013 - Heroes of Origin
2014 - Dawn of the New Centurion
2019 - From Days unto Darkness




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Hatriot/3540358820
Ryszard pisze:
9 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10719
Rejestracja: 3 lata temu

#2

Post yog » 3 mies. temu

Nie wiem, może fanom ich starego to granie leży, ale dla mnie ten band to kwintesencja nudziarskiego neo-thrashu. Trudno kawałek do końca dosłuchać, a co dopiero całą płytę. Dobrego riffu można wyglądać całymi dniami tego słuchając.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 669
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post Czit » 3 mies. temu

A jak dla mnie świetna kapela!
Szybki, zajebisty właśnie jeśli chodzi o prace gitar i riffy thrash z pazurem i genialnym wokalem. Dwie pierwsze płyty bezbłędne i chętnie nówkę obadam.
yog pisze:
3 mies. temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 260
Rejestracja: rok temu

#4

Post Astral » 3 mies. temu

Czit pisze:
3 mies. temu
Szybki, zajebisty właśnie jeśli chodzi o prace gitar i riffy thrash z pazurem i genialnym wokalem. Dwie pierwsze płyty bezbłędne i chętnie nówkę obadam.
Zgadzam się całkowicie, dla mnie obie płyty lepsze zdecydowanie od ostatniej płyty Exodus. Dlatego news o nowej płycie bardzo mnie cieszy. Ja troszkę bardziej wolę debiut, ale dwójeczka też niczego sobie. A dobrych riffów jest tam sporo, wbrew temu, co twierdzi yog.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 598
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#5

Post CzłowiekMłot » 3 mies. temu

Dwójka trochę mnie wynudziła, ale debiut uważałem długi czas po premierze za najlepszy krążek traszowy tamtego roku. W sumie szkoda, że Zetro wrócił do Exo. Pozostanie Dukesa i dalsze życie zespołu na literę H. dobrze zrobiłoby wszystkim ziomkom z Bay Area.

Właśnie doczytałem, ze jednak wracają, tym razem bez starego :D Dobry news!
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 669
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post Czit » 2 mies. temu

Po pierwszym odsłuchu jest na prawdę dobrze!! Zaś kawałek "Daze into Darkness" po prostu rozpierdala.
yog pisze:
3 mies. temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1719
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#7

Post Vortex » 4 tyg. temu

Czit pisze:
2 mies. temu
Po pierwszym odsłuchu jest na prawdę dobrze!! Zaś kawałek "Daze into Darkness" po prostu rozpierdala.
Dokładnie ten kawałek to jest kurwa bestia w ryj, super płyciwo im ogólnie wyszło. No to jeszcze raz.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Thrash Metal”