"Thrash 'Till Death"

Top 3

Morbid Visions
7
6%
Schizophrenia
23
21%
Beneath the Remains
27
25%
Arise
29
27%
Chaos AD
9
8%
Roots
6
6%
Against
2
2%
Nation
0
Brak głosów
Roorback
0
Brak głosów
Dante XXI
1
1%
A-Lex
1
1%
Kairos
1
1%
The Mediator Between Head and Hands Must Be the Heart
3
3%
 
Liczba głosów: 109

Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3087
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#151

Post Hajasz » 4 mies. temu

No skoro się tak sprzedała to musiała się podobać. Mnie niestety już nie.
YOU SUFFER, BUT WHY ?

Tagi:
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 877
Rejestracja: 2 lata temu

#152

Post porwanie w satanistanie » 4 mies. temu

Pewnie kwestia pokoleniowa. Zakładam, że Ty, siedząc w metalu od dawna, w 93 stwierdzieś "WTF, co oni tym razem odjebali?". Ja od tej płyty zacząłem dopiero na serio słuchać muzyki ;)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3087
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#153

Post Hajasz » 4 mies. temu

Pamiętam, że na podwórku album ten leciał nawet pośród ekipy co rapu słuchała.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#154

Post pit » 4 mies. temu

Hajasz pisze:
4 mies. temu
odgłosy pociągu i inne pierdoły.
Odgłosy pociągu bardzo szanuję:


Dla mnie sprawa Choas AD wygląda tak, że mogli wtedy robić co im się żywnie podoba i właśnie to zrobili.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 877
Rejestracja: 2 lata temu

#155

Post porwanie w satanistanie » 4 mies. temu

Hajasz pisze:
4 mies. temu
Pamiętam, że na podwórku album ten leciał nawet pośród ekipy co rapu słuchała.

No to teraz Ci powiem, że mogłem w tej ekipie siedzieć. Znaczy - niby od dzieciaka reprezentowałem frakcję długowłosych (co nie miało nic wspólnego z muzyką, tylko fascynacją Thorgalem i Indianami), ale pierwsza muza, jaka mnie zainteresowała, to były właśnie rapsy, w tym pierwsze polskie. I wyszło tak, że ja słuchałem tych rapsów, a kolega H-Bloxkx, Dog Eat Dog i takich tam. I wyszło tak, że ten kolega grawitował w kierunku rapu, a ja odwrotnie, coraz bardziej podobały mi się gitarki. Któregoś razu poszedłem z nim na targ i jam kupiłem sobie coś tam, a on Chaos A.D., które zaraz sobie od niego przegrałem. Szybko nastąpiła zmiana frontów, kasetę od niego odkupiłem i mam do dziś, a reszta jest historią.

Aha, z powodu zamieszkiwania w małym miasteczku, gdzie trudno było o cokolwiek a kasety kupowało się - jak wspomniałem - na targu, przez dłuższy czas myślałem, że Sepultura nagrała w sumie trzy płyty, a pierwszą jest Arise.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3087
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#156

Post Hajasz » 4 mies. temu

pit pisze:
4 mies. temu
Dla mnie sprawa Choas AD wygląda tak, że mogli wtedy robić co im się żywnie podoba i właśnie to zrobili.
Nie mogli ale w tej kwestii to odsyłam do stosownego rozdziału książki Wybierając Śmierć.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#157

Post Nucleator » 4 mies. temu

Chaos AD to już konkretna słabizna - wcześniejsze krążki jak Schizophrenia czy Beneath the Remains kopały siedzienie jako całość, tutaj natomiast poza dwoma, góra trzema utworami cała reszta jest miałka i monotonna. Irytują mnie też wokale Cavalery - wyje bez polotu na jednostajną nutę. Na Arise brzmiał jak barbarzyńca, który brutalnie oznajmiał światu o swojej wenętrznym, skondensowanym gniewie - na Chaos brzmi raczej jak przechodzący kryzys wieku średniego dresiarz. No sam jestem w szoku, ale ponowne odpalenie Propagandy i Clenched Fist tylko mnie utwierdziło w tym przekonaniu.

Utwory też są przeciągnięte niekiedy, a sama płyta za długa. Uważam, że jako całość tylko by zyskała, gdyby wywalić żenujące Chaos B.C., będący niestrawnym misz-maszem wszystkiego, co tylko członkom Sepultury przyszło do głowy Amen czy kolejny zapychacz We Who Are Not as Others. Ta płyta to taki przeciętniak stojący w rozkroku między starym a nowym. Już to Roots jest lepsze, bo postawili odważniej na te etniczne elementy, a i ciężaru tam więcej.
Ryszard pisze:
9 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 877
Rejestracja: 2 lata temu

#158

Post porwanie w satanistanie » 4 mies. temu

Byłbym skłonny się zgodzić z kilkoma drobnymi zastrzeżeniami: całość nie jest miałka i monotonna, płyta jest w chuj dobra, wokale są zajebiste, a Amen to świetna kompozycja.


8-)

No, Chaos B.C. faktycznie z dupy, a We... to jednak wypełniacz, chociaż ja osobiście lubię.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 487
Rejestracja: 2 lata temu

#159

Post EdusPospolitus » 4 mies. temu

Ej ale ten Chaos B.C. to chyba bonus jest :D
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 877
Rejestracja: 2 lata temu

#160

Post porwanie w satanistanie » 4 mies. temu

EdusPospolitus pisze:
4 mies. temu
Ej ale ten Chaos B.C. to chyba bonus jest :D
Jasne - w dodatku, jak teraz spojrzałem, to ja mam ten bonus wcale nie na Chaos A.D. tylko na Roots :)
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 487
Rejestracja: 2 lata temu

#161

Post EdusPospolitus » 4 mies. temu

No ja tam bym go nie liczył do pełnej wersji "Chaos A.D.", tym bardziej że słabiutki jest niemiłosiernie ;)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

#162

Post KorgullExterminator » 4 mies. temu

Beneath the Remains i Arise najlepsze. W nowym obliczu Roots to bylo naprawde cos w 1996 roku. I to by bylo na tyle. Sepultura pozniej z muskularnym wokalista to nie to samo. Juz lepiej poswiecic uwage Soulfly i CC. Mysle ze to i tak koniec kariery Cavalery, wokale na ostatnim Soulfly mocno podkrecane przez komputery i programy. Czas na emeryture. Szczerze, chcialbym zeby nagrali z Igorem, Max i spolka tribute album lub stare numery Sepy w nowych wersjach i to by bylo na tyle. R.i.p. Sepultura.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1053
Rejestracja: rok temu

#163

Post Pan Efilnikufesin » 4 mies. temu

pit pisze:
4 mies. temu
Hajasz pisze:
4 mies. temu
odgłosy pociągu i inne pierdoły.
Odgłosy pociągu bardzo szanuję:


Dla mnie sprawa Choas AD wygląda tak, że mogli wtedy robić co im się żywnie podoba i właśnie to zrobili.

Jebnij sobie glosno The KLF 'Chill Out'' z nosnika fizycznego,tam pociag przejezdza przed glosnikami zrywajac podloge.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 487
Rejestracja: 2 lata temu

#164

Post EdusPospolitus » 2 mies. temu

Sepulrura w studiu

Obrazek
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10753
Rejestracja: 3 lata temu

#165

Post yog » 2 mies. temu

To skoro odświeżamy, mam takie pytanko - jak szanowni panowie i jeszcze szanowniejsze panie znajdują coś takiego?

Obrazek

Wydana tylko na rynek brazylijski przez Estúdio Eldorado wersja przedpremierowa z okazji Rock in Rio. Z surowym mixem Scotta Burnsa, a nie - znanym z wersji Roadrunnera - Andy'ego Wallace'a.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2096
Rejestracja: 2 lata temu

#166

Post Pioniere » 2 mies. temu

No, takiej wersji jeszcze nie słuchałem, a z chęcią bym posłuchał. Zresztą jak wszystkiego innego, co do tej płyty włącznie nagrywała ekipa Maxia.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 877
Rejestracja: 2 lata temu

#167

Post porwanie w satanistanie » 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Wydana tylko na rynek brazylijski przez Estúdio Eldorado wersja przedpremierowa z okazji Rock in Rio. Z surowym mixem Scotta Burnsa, a nie - znanym z wersji Roadrunnera - Andy'ego Wallace'a.
Znaczy - to jest cała płyta? Bo kilka kawałków w tych wersjach było chyba na The Roots of Sepultura a potem jeszcze bodaj na ostatnim expanded edition.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10753
Rejestracja: 3 lata temu

#168

Post yog » 2 mies. temu

Cała płyta, jak najbardziej.

https://www.discogs.com/Sepultura-Arise ... se/2463391

Brzmi moim zdaniem normalnie, dla mnie ta produkcja Arise jest nie do zdzierżenia, więc spoko alternatywa, bo tutaj to nie brzmi, jakby się wstydzili tego, że grają death metal ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Puppets
Posty: 152
Rejestracja: 2 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

#169

Post Canidia » miesiąc temu

Nie będzie chyba zaskoczeniem, jeśli napiszę, że i dla mnie dobra Sepultura skończyła się na Arise, chociaż też Chaos AD i Roots kiedyś bardzo lubiłam. Brakuje w nich jednak tej młodocianej agresji Cavalery, są bardziej poukładane, nie ma tego kopa, co w przypadku chociażby Schizophrenii, Arise czy BtR. Po zmianie wokalisty w ogóle nie śledzę tematu, nie umiem się do tego przekonać.
yog pisze:
3 tyg. temu
Kpina!!
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2690
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#170

Post Vexatus » miesiąc temu

yog pisze:dla mnie ta produkcja Arise jest nie do zdzierżenia
Dla mnie "Arise" w wersji roadrunnerowej brzmi świetnie. Tak samo mam z wcześniejszą "Beneath the Remains". Dla mnie osobiście to są bardzo ważne płyty i niczego bym na nich nie zmienił - właściwie traktuję je niemal jak strony A i B tej samej LP. :) Wszelkie alternatywne wersje, surowe miksy, demosy, donosy i pornosy czasem okazują się nawet całkiem fajne, ale... Już niemal od 30 lat (ale ten czas leci... właściwie to nie leci tylko ZAPIERDALA) słucham tego materiału w takiej a nie innej wersji i dobrze mi z tym. :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10753
Rejestracja: 3 lata temu

#171

Post yog » miesiąc temu

Dla mnie to produkcja na Arise brzmi, jakby się wstydzili, że grają death metal i próbowali udawać, że to Metallica. Ta wersja przed-premierowa brzmi w moim uchu, zapewne z tego powodu, znacznie lepiej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2096
Rejestracja: 2 lata temu

#172

Post Pioniere » miesiąc temu

Oni nic tam nie udają, przecież dlatego m.in. zmienili styl z DM, jaki grali na BD i MV, idąc coraz bardziej w stronę Thrashu, gdyż byli w tym czasie tak zafascynowani Metą, że nawet jak pierwotnie wychodziło im nieco inaczej, to celowo zmieniono to, coby było bliżej ich wstępnym założeniom.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 487
Rejestracja: 2 lata temu

#173

Post EdusPospolitus » tydzień temu

Nowy album Brazylijczyków i Amerykanina zwać się będzie "Quadra" i ma zostać wydany gdzieś koło lutego 2020.

A poniżej link do nowego utworu w wersji live



Kawałek całkiem obiecujący, gdzieś w tym pobrzmiewa stara Sepa...
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 966
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#174

Post Zsamot » tydzień temu

Vexatus pisze:
miesiąc temu
yog pisze:dla mnie ta produkcja Arise jest nie do zdzierżenia
Dla mnie "Arise" w wersji roadrunnerowej brzmi świetnie. Tak samo mam z wcześniejszą "Beneath the Remains". Dla mnie osobiście to są bardzo ważne płyty i niczego bym na nich nie zmienił - właściwie traktuję je niemal jak strony A i B tej samej LP. :) Wszelkie alternatywne wersje, surowe miksy, demosy, donosy i pornosy czasem okazują się nawet całkiem fajne, ale... Już niemal od 30 lat (ale ten czas leci... właściwie to nie leci tylko ZAPIERDALA) słucham tego materiału w takiej a nie innej wersji i dobrze mi z tym. :)
Ja miałem tylko zawsze mały problem, jak kupowałem CD i po słuchaniu przez lata na kasecie nagle był szok. Pomijając kolejność utworów. ;-)
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Thrash Metal”