"Thrash 'Till Death"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 610
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

Annihilator

#1

Post CzłowiekMłot » 3 lata temu

Obrazek
Kanadyjska grupa thrashmetalowa założona w 1984 r. w stolicy kraju przez multiinstrumentalistę Jeffa Watersa i ówczesnego wokalistę Johna Batesa. Do dnia dzisiejszego Annihilator pozostaje najlepiej sprzedająca się kapelą metalową w Kanadzie z liczbą ponad 3 mln sprzedanych płyt.

Pomimo thrashmetalowej muzycznej podstawy, zespół nigdy nie unikał mariażu z innymi podgatunkami jak heavy, groove, czy metal progresywny.

Najdłużej urzędującym w zespole wokalistą był Dave Padden (2003 - 2014), a po jego odejściu stanowisko objął sam Waters i stan ten trwa do dziś.

Obrazek
Skład:
Jeff Waters - Guitars, Bass (1984-present), Vocals (1994-1996, 2015-present) ex-Savatage (live)
Aaron Homma - Guitars (2015-present) Killitorous, Erimha (live), ex-Immersed, ex-Vital Remains, ex-Today I Caught the Plague
Rich Hinks - Bass (2017-present) Aeon Zen, ex-Timefall
Fabio Alessandrini - Drums (2017-present) Gengis Khan, Nitehawks, Vescera, ex-Surge Assault (live)
▼ Byli muzycy
Dave Scott - Bass (1984-1985) (R.I.P. 2014) ex-Ligeia, ex-Roadkill, ex-Resurrection
Paul Malek - Drums (1984-1985) ex-Ivory Knight
John Bates - Vocals (1984-1985) ex-Bates Motel, ex-Ligeia, ex-Big John Bates & the Voodoo Dollz
Richard Death - Drums (1985)
Ray Hartmann - Drums (1987-1992, 1999-2001) Random Damage, ex-Assault, ex-Nemesis, ex-Speeed, ex-Stress Factor 9, ex-Live She Cries
Dennis Dubeau - Vocals (1987-1988)
Anthony Greenham - Guitars (1988-1990) ex-Stress Factor 9, ex-Dirty Rhythm
K.C. Toews - Guitars (rhythm) (1988)
Randy Rampage - Vocals (1988-1989, 1999-2000) (R.I.P. 2018) ex-Requiem, ex-Iron Gypsy, ex-Stress Factor 9, ex-D.O.A., ex-Fake It Big Time, ex-Ground Zero, ex-Rampage, ex-Riff Raff, ex-The 45s
Wayne Darley - Bass (1989-1993) ex-Agent, ex-Messenger, ex-Raid, ex-White Hot
Dave Scott Davis - Guitars (1989-1990, 1993-2001) ex-Meatwagon
Coburn Pharr - Vocals (1989-1992) ex-Prisoner, ex-Omen
Aaron Randall - Vocals (1992-1994) Wreck-Defy, ex-Speeed, ex-Randall Frost Project
Mike Mangini - Drums (1993, 2004-2005, 2007) Dream Theater, John Petrucci (live), ex-Mullmuzzler, ex-James LaBrie, ex-Stygia, ex-Extreme, ex-Steve Vai
Randy Black - Drums (1993-1996, 2001-2003) Destruction, Duskmachine, Level 10, ex-Deception, ex-Primal Fear, ex-Rebellion, ex-W.A.S.P. (live)
Neil Goldberg - Guitars (1993)
Cam Dixon - Bass (1994-1995, 2015) Magnetic, ex-Metalist
Lou Bujdoso - Bass (1996) ex-Meatwagon
Russell Bergquist - Bass (1999-2003, 2005-2007) Duskmachine, Lalu, White Wolf (live), ex-Freaks by Nature, The Thick of It, Touch the Sun, ex-Don Wolf
Joe Comeau - Vocals (2000-2003) Duskmachine, Liege Lord, ex-Ramrod, ex-Overkill, ex-Tad Morose
Curran Murphy - Guitars (2002-2005) Shatter Messiah, Sunless Sky, ex-Faustus, ex-H.A.T.E., ex-Aggression Core, ex-Nevermore (live)
Dave Padden - Vocals, Guitars (rhythm) (2003-2014) Third Ion, ex-Silent Strain
Sandor de Bretan - Bass (2004) Sudden Thunder
Robert Falzano - Drums (2004-2005, 2005-2007) Shatter Messiah, Tenebrae, Hellspeak (live), ex-Fires of Babylon, Blood for Blood, Ramallah, Sinners & Saints, ex-Alientropy, ex-Blind Billy and the Spectacles, ex-Brittany Gray, ex-Dr. Humble, ex-Ebenezer Blood, ex-Legacy Uprising, ex-Liquid Nerve, ex-Monkey Pox, ex-Mortifera (USA), ex-Orphans of Chaos, ex-Room 237
Tony Chappelle - Drums (2005)
Alex Landenburg - Drums (2007-2008) Angels Cry, CyHra, Light & Shade, Mekong Delta, Starchild, Universal Mind Project, Kamelot (live), Timo Tolkki (live), Luca Turilli's Rhapsody, ex-Broken Grace, ex-Symfonia (live), ex-Broken Glass, ex-At Vance, ex-Axxis, ex-Masterplan (live), ex-Sandalinas (live), ex-Stratovarius (live), ex-21 Octayne, ex-Blind Faith, ex-Jamie's Gone, ex-Meera Fé, ex-Memento, ex-Philosophobia, ex-Bonfire (live)
Dave Sheldon - Bass (2008-2010) Exes for Eyes
Ryan Ahoff - Drums (2008-2010)
Mike Harshaw - Drums (2013-2016) Prismind, ex-Nexus, ex-Malacoda, ex-Mastery, ex-Profaner, ex-Philosofear
▼ Muzycy koncertowi
Dave Machander - Drums (1996) (R.I.P. 2010) ex-Meatwagon
Brian Daemon - Bass (2007-2008) Aggressor, ex-Bëehler, Old James, ex-Skull Fist (live), ex-Sanctity, ex-Midnight Malice (live), ex-Toxicator
Alberto Campuzano - Bass, Vocals (backing) (2010-2014) Warmachine
Carlos Cantatore - Drums (2010-2011) MaterDea, OverMaster, Steel Raiser (live), ex-Eden Beast (live), ex-H-George, ex-Amethista, ex-Ivory, ex-Madwork, ex-Skylark, ex-Alltheniko (live), ex-Power
Flo Mounier - Drums (2011) Cryptopsy, ex-Necrosis, Digital Doomzday, ex-Nader Sadek, ex-Solium Fatalis, ex-Black Cloud, ex-Temple of Thieves
Mike Harshaw - Drums (2012-2013) Prismind, ex-Nexus, ex-Malacoda, ex-Mastery, ex-Profaner, ex-Philosofear
Oscar Rangel - Bass (2014-2015, 2015-2016) Barking Spider, Mastery, Obey the Moon, Operus, ex-AdllivyttumM
Rich Hinks - Bass (2015-2017) Aeon Zen, ex-Timefall
Coburn Pharr - Vocals (2015) ex-Prisoner, ex-Omen
Fabio Alessandrini - Drums (2016-2017) Gengis Khan, Nitehawks, Vescera, ex-Surge Assault (live)
Dyskografia:
1986 - Phantasmagoria [demo]
1986 - Welcome to Your Death [demo]
1988 - Alison Hell [demo]
1989 - Word Salad [single]
1989 - Alice in Hell
1989 - Never, Neverland pre-production demo [demo]
1990 - Never, Neverland pre-production demo II [demo]
1990 - The Fun Palace [single]
1990 - Never, Neverland
1991 - Never, Neverland [single]
1991 - Stonewall [single]
1991 - Set the World on Fire pre-production demo [demo]
1991 - Set the World on Fire pre-production demo II [demo]
1993 - Set the World on Fire [single]
1993 - Set the World on Fire
1993 - Phoenix Rising [single]
1994 - King of the Kill [single]
1994 - King of the Kill
1994 - Bag of Tricks [kompilacja]
1996 - Refresh the Demon
1996 - In Command (Live 1989-1990) [live]
1997 - Remains
1999 - Criteria for a Black Widow
2001 - Carnival Diablos
2002 - Waking the Fury
2003 - Double Live Annihilation [live]
2004 - All for You / Faces / Out to Every Nation [split]
2004 - The Best of Annihilator [kompilacja]
2004 - All for You
2004 - The One [EP]
2005 - Schizo Deluxe
2006 - Ten Years in Hell [video]
2007 - Metal
2009 - Live at Masters of Rock [live]
2009 - Live at Masters of Rock [video]
2010 - Annihilator
2010 - Total Annihilation [kompilacja]
2011 - Total Annihilation [boxed set]
2013 - Feast
2014 - Welcome to Your Death [kompilacja]
2015 - Suicide Society [single]
2015 - Suicide Society
2017 - Twisted Lobotomy [single]
2017 - Triple Threat [live]
2017 - For the Demented

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Annihilator/140
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1748
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#2

Post Vortex » 3 lata temu

Dylemat koncertowy byl, nie udalo sie tym razem mam nadzieje ze jeszcze bedzie mi dane obejrzec ich na zywo, bo to na pewno nietuzinkowy zespol, ktory zreszta na ostantich plytach notuje forme zwyzszkowa.
"Between Shit and Piss we are Born"
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 3 lata temu

#3

Post Rattlehead » 3 lata temu

Ja niestety mogę przyswoić jedynie dwie pierwsze płyty które są znakomite. Później z Kanadyjczykami zrobiło mi się nie po drodze. Próbowałem słuchać tych nowszych albumów ale niestety nie potrafię się do nich przekonać.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1007
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#4

Post Zsamot » 2 lata temu

Vortex pisze:Dylemat koncertowy byl, nie udalo sie tym razem mam nadzieje ze jeszcze bedzie mi dane obejrzec ich na zywo, bo to na pewno nietuzinkowy zespol, ktory zreszta na ostantich plytach notuje forme zwyzszkowa.
Proza życia i chujowa kumulacja chorób mnie powstrzymała przed koncertem. Kuźwa szkoda.

Ostatnie płyty sa ok. Co prawda nie jest to 1994 - KING OF THE KILL, CARNIVAL DIABLOS czy WAKING THE FURY, ale jest ok. mam ku tej kapeli hiper sentymentalny charakter. Powoli kończę uzupełniać dyskografię. ;)
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1748
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#5

Post Vortex » 2 lata temu

Wczoraj miała miejsce premiera koncertówki "Triple Threat", na pierwszej płycie zespół umieścił akustyczne wersje klasycznych numerów Annihilator. Całość została zarejestrowana na żywo w studiu Watersound w kanadyjskim Dunrobin na przełomie maja i czerwca. Druga płyta to występ Annihilator z tegorocznego, niemieckiego festiwalu Band Your Head!!!

Obrazek

Disc 1
1. Sounds Good to Me
2. Bad Child
3. Innocent Eyes
4. Snake in the Grass
5. Fantastic Things
6. Holding On
7. Stonewall
8. In the Blood
9. Crystal Ann
10. Phoenix Rising

Disc 2
1. King of the Kill
2. No Way Out
3. Creepin' Again
4. Set the World on Fire
5. Welcome to Your Death
6. Never, Neverland
7. Bliss
8. Second to None
9. Refresh the Demon
10. Alison Hell
11. Phantasmagoria
12. Crystal Ann
13. Phoenix Rising
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1007
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#6

Post Zsamot » 2 lata temu

Jest wersja z DVD i BR, ale nieco kosmicznie kosztuje.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1748
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#7

Post Vortex » 2 lata temu

Powiem szczerze, że materiał dupska nie urywa, jest to ciekawa rzecz do sprawdzenia, ale nie widzę powodu, żeby płacić za to takie pieniądze jakie sobie w sklepach krzyczą....
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#8

Post Nucleator » 2 lata temu



Nowy utwór. Zlewam ostatnie dokonania Annihilator, ale na nowym albumie który ma wyjść jakoś na jesieni, Jeff obiecał powrót do King of the Kill (meh) oraz Alice in Hell (oł je), więc po premierze dam pewnie szansę temu wydawnictwu.
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post Endymion » 2 lata temu

Kawałek średni, ale ostatnia płyta mi się podobała, więc chętnie sprawdzę. Mam nadzieję, że będzie nawiązywać do pierwszych płyt w swoim dorobku.
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post Endymion » 2 lata temu

Stąd brzmi duuuuuużo lepiej



Obrazek

Tracklista:
01. Twisted Lobotomy
02. One to Kill
03. For the Demented
04. Pieces of You
05. The Demon You Know
06. Phantom Asylum
07. Altering the Alter
08. The Way
09. Dark
10. Not All There


Premiera 3 listopada.
IrasArgor
Posty: 42
Rejestracja: 2 lata temu

#11

Post IrasArgor » 2 lata temu

Niby dużo się w tutaj dzieje, kokodżambo i do przodu ale mimo, że jestem cholernie zaspany to utwór w ogóle mnie nie obudził. Dam mu szansę za jakiś czas.
Awatar użytkownika
Haghi
Master Of Puppets
Posty: 103
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post Haghi » 2 lata temu

Kurde odsłuchałem Twisted... i jakoś we mnie nie trafił. Niestety nie mam bladego pojęcia jak owy officjal prezentuje się na tle całości płyty więc się nie wypowiadam :)

Ktoś już coś o nowym lp?
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#13

Post Nucleator » 2 lata temu

A podobały ci się ostatnie albumy? Mi poza Feast to żaden nie przypadł do gustu i z For the Demented mam tak samo. Aha, więcej tam chyba King of the Kill niż znakomitego Never, Neverland, więc jak trzeci studyjniak ci się @Haghi podobał, to możesz spróbować jeszcze powałkować. Waters to zajebisty gitarzysta, ale kiedy on nagrał bardzo dobrą płytę? Carnival Diablos?? Trochę dawno to było...
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#14

Post yog » 2 lata temu

Cały Annihilator to nuda po chuju i masturbacja bez celu, więc nie dziwi, że nowy album chujowy, skoro i dwa pierwsze marne. Przerost formy nad zawartością jak dla mnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Haghi
Master Of Puppets
Posty: 103
Rejestracja: 2 lata temu

#15

Post Haghi » 2 lata temu

@yog w sumie tak teoretycznie to początki były obiecujące najogólniej pisząc. Co prawda ligą mistrzów kanadyjczycy nie byli, jednak potrafili też zagrać z przytupem. Never, neverland (Nucleator :D ) jak dla mnie to solidna płyta wiec trochę pozytywów bym się jednak dopatrzył :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#16

Post yog » 2 lata temu

no i dla mnie to właśnie takie obiecanki cacanki ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 496
Rejestracja: 2 lata temu

#17

Post EdusPospolitus » 2 lata temu

Niestety, ale "For The Demented" bardzo mnie rozczarował. Za dużo w tym wszystkim pieszczot (i kompletnie niewyszukanych melodii), za mało czadu i pieprznięcia jak na thrash metal przystało (czyli na wzór "Alice In Hell"). Owszem, melodie od zawsze były u Annihilator w sporych ilościach, ale w takim stopniu co na "For The Demented" ciężko tego nie uznać za przegięcie (zresztą, z tym samym problemem borykało się już kilka poprzednich płyt pod szyldem Annihilator). Mam nadzieję, że jednak następny krążek nie pojawi się za 2 lata.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1748
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#18

Post Vortex » rok temu

Nudne są te nowe Annihilatory, grają już naprawdę w kółko to samo, jak @EdusPospolitus wspomniał zero tutaj "powera", wszystko takie leci sobie z nóżki na nóżkę, a jak miło by było gdyby ten ich unikatowy styl dołożyć naprawdę jakiejś fajnej jazdy bez trzymanki, wszystko to nabrało by jakiegoś kształtu, a tak to takie granie dla grania...
"Between Shit and Piss we are Born"
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 3 lata temu

#19

Post Rattlehead » rok temu

Znów dałem się zrobić w jajo Jeffowi Watersowi. Tyle razy mi nie podchodziły ostatnie Annihilatory i znów dałem się namówić na przesłuchanie nowej płyty. I niestety nuda,nuda,nuda. Kompletnie ta muzyka do mnie już nie przemawia. Tak jak pisałem gdzieś wyżej z albumów cenię tylko dwa pierwsze a ostatnie fragmenty które byłem w stanie odsłuchać bez odruchu ziewania to chyba jeden czy dwa kawałki na "Feast".

Koniec. Zamykam wieko z napisem Annihilator.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#20

Post yog » rok temu

Wczoraj, w wieku 58 lat, zmarł Randy Rampage - wokalista m.in. na Alice in Hell Annihilatora, a także jeden z założycieli hardcorowej legendy D.O.A.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 496
Rejestracja: 2 lata temu

#21

Post EdusPospolitus » rok temu

Smutne wieści, żaden inny wokalista Annihilator nie był tak świetny jak on.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 496
Rejestracja: 2 lata temu

#22

Post EdusPospolitus » miesiąc temu

Nowy album Annihilator będzie zwać się "Ballistic, Sadistic", a póki co w necie krąży jeden kawałek z tej płyty:



Refren słaby fhui, ale znalazło się też trochę fajnego riffowania pod "Alice In Hell", ogólnie tak sobie
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#23

Post yog » miesiąc temu

Ostatnio sobie postanowiłem posłuchać tego zespołu, może się myliłem wcześniej, ale nie, te kompozycje się kupy nie trzymają, poza ładnymi melodiami nic tu nie znalazłem, a i one by starczyły na parę introsków i tyle, a tu całe płyty z tym wypacykowanym nudziarstwem na zmianę z technicznymi zagrywkami plastikowej treści. O Alice in Hell i Never Neverland mówię, bo mimo planów na dalsze dzieła Watersa już nie starczyło mi siły. Może kiedyś.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 790
Rejestracja: 3 lata temu

#24

Post dj zakrystian » miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
Ostatnio sobie postanowiłem posłuchać tego zespołu, może się myliłem wcześniej, ale nie, te kompozycje się kupy nie trzymają, poza ładnymi melodiami nic tu nie znalazłem, a i one by starczyły na parę introsków i tyle, a tu całe płyty z tym wypacykowanym nudziarstwem na zmianę z technicznymi zagrywkami plastikowej treści. O Alice in Hell i Never Neverland mówię, bo mimo planów na dalsze dzieła Watersa już nie starczyło mi siły. Może kiedyś.
No to grubo poleciales :) Alice in Hell jest bardzo oryginalne nawet dzis i trudno cos podobnego nawet w tym zalewie wszystkiego co dzis w internetach, gdy zajebistosc niektorych kapel trwa tydzien a potem zblazowane metaluchy stwierdzaja, ze to jednak chuj i lepsze jest cos innego ;) Kolejne plyty juz nie tak dobre, ale na kazdej jest pare pociskow. Waters to troche taki Luczyk. Ma technike i swietne pomysly, ale nie wszystko powala na glebe. Jakby potrzebowal duzo czasu na skomponowanie czegos ponadprzecietnego.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#25

Post yog » miesiąc temu

Jest zajebiste przez może 30 sekund, potem się kończy intro i leci geriatryczny thrasho-speed i klejone szarą taśmą riffy o progresjach godnych Destruction. Dla mnie w heavy, speedzie, thrashu trudno o coś marniejszego o statusie, jakiego się dorobił Annihilator za sprawą paru wstawek z melodyjką jak z filmu grozy. Metal z tego nie drugo, a czwartoligowy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 790
Rejestracja: 3 lata temu

#26

Post dj zakrystian » miesiąc temu

Na debiucie tej geriatrii nie ma ani troche. Waters dopierdala kozackie riffy i solowki wypierdalajace z klapek Kubota. Na kolejnych niestety gdzies zapodzial ten power. Ale i tak na kazdej plycie znajdzie sie mocarny numer lub dwa. Poza tym gosc jest cholernie dobrym wioslarzem.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 109
Rejestracja: 10 mies. temu

#27

Post Sacrum_Profanum » miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
O Alice in Hell i Never Neverland mówię, bo mimo planów na dalsze dzieła Watersa już nie starczyło mi siły. Może kiedyś.
No nawet nie ma po co dalej iść, gdyż Never, Neverland to ich najlepsza płyta, a po niej wlaśnie Alicja. Alicja mi sie podoba z uwagi na wokal, jak to pierwszy raz odpaliłem, myślałem że będzie hujwimetal wyjec nakurwiający głosem najwyższe tonacje, a tu trochę niespodzianka.
W NN jest masa ciekawych melodyjek i pamiętam że odebrałem ten album pozytywnie. Z Dalszych wydawnictw patrzyłem na pojedyńcze kawałki bo ni chuj sie nie dało przez to przejść w calości.
JAK DALEKO BYŚ SIĘ POSUNĄŁ, BY W SOBIE ZNIECZULICE ZNALEŹĆ? BO JA DWIE ULICE DALEJ..
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 496
Rejestracja: 2 lata temu

#28

Post EdusPospolitus » miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
Ostatnio sobie postanowiłem posłuchać tego zespołu, może się myliłem wcześniej, ale nie, te kompozycje się kupy nie trzymają, poza ładnymi melodiami nic tu nie znalazłem, a i one by starczyły na parę introsków i tyle, a tu całe płyty z tym wypacykowanym nudziarstwem na zmianę z technicznymi zagrywkami plastikowej treści. O Alice in Hell i Never Neverland mówię, bo mimo planów na dalsze dzieła Watersa już nie starczyło mi siły.
No to ja polecam się przemóc na dalsze, jak posłuchasz sobie "Set the World On Fire" albo jakiego "All For You" to docenisz pierwsze dwie :D
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#29

Post yog » miesiąc temu

Jak zacząłem słuchać Alice in Hell, to mnie zdziwiło, że oooo jednak mocne to ale będzie, myliłem się kiedyś, ale minęło parę minut i mi to zaczęło brzmieć jak demo jakiegoś typa, co chce pokazać, jakim jest zajebistym gitarzystą, żeby go do Testamentu przyjęli, tylko niestety do intra z Alone in the Dark mu sporo brakuje ;) Wokal prawie tak wkurwiający, jak Megadejva, a perkusja brzmi równie żywiołowo, co nagrane ścieżki automatu. Tylko to jednak jest nie demos, a płyta, ten zlepek niezłych riffów i fajnych melodii.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 790
Rejestracja: 3 lata temu

#30

Post dj zakrystian » miesiąc temu

Zlepek niezlych riffow i fajnych melodii, do tego kozacki wioslowy? No w koncu yogi przyznal, ze debiut Annihilatora to dobra rzecz :)
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3117
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#31

Post Hajasz » miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
Ostatnio sobie postanowiłem posłuchać tego zespołu, może się myliłem wcześniej, ale nie, te kompozycje się kupy nie trzymają, poza ładnymi melodiami nic tu nie znalazłem, a i one by starczyły na parę introsków i tyle, a tu całe płyty z tym wypacykowanym nudziarstwem na zmianę z technicznymi zagrywkami plastikowej treści. O Alice in Hell i Never Neverland mówię, bo mimo planów na dalsze dzieła Watersa już nie starczyło mi siły. Może kiedyś.
Oto wielka tajemnica wiary wygłoszona przez osobę, która zaczęła słuchać metalu na skutek upadku z deskorolki. Miecz Demoklesa wisi nad twą głową.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#32

Post yog » miesiąc temu

dj zakrystian pisze:
miesiąc temu
Zlepek niezlych riffow i fajnych melodii, do tego kozacki wioslowy? No w koncu yogi przyznal, ze debiut Annihilatora to dobra rzecz :)
No jeśli zlepek riffów i melodii to płyta, a gitarzysta tworzy zespół, to Yngwie Malmsteen jest mistrzem metalu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2692
Rejestracja: 3 lata temu

#33

Post deathwhore » miesiąc temu

Sprawdź sobie kiedyś demówki, tyle że tam to chyba w ogóle było nasrane riffów na kawałek do przesady. Zdaje się, że z którego zrobili na debiucie potem 3 osobne piosenki. Ale cholernie dawno tego nie słuchałem.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 610
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#34

Post CzłowiekMłot » miesiąc temu

W nowym kawałku słyszę wyraźne wpływy "Schizo Deluxe", na którym rockowe refreny brzmiały nieco lepiej jak tu, ale muzycznie całkiem spoko. Lepiej niż w kawałku promującym poprzednią płytę.

Debiut wiadomym klasykiem jest, ale za podobnie udane uważam "King of the Kill". Co prawda jest to już granie lat 90-tych, ale wypadało by przesłuchać co nieco przed wypowiadaniem się w temacie :) Równie udane jest "Refresh the Demon".




Z wydanych po roku 2000 warto zwrócić uwagę na wspomniane wcześniej i niedoceniane "Carnival Diablos", odświeżające formułę "Schizo Deluxe" i "Annihilator". Całkiem przyjemne okazało się też w całościowo "Suicide Society".




Kawał dobrego grania, będący wypośrodkowaniem starej Metalliki, brytyjskiego heavy i rock'n'rolla.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 496
Rejestracja: 2 lata temu

#35

Post EdusPospolitus » miesiąc temu

Do tego co powyżej to dorzuciłbym jeszcze bardzo niedoceniany "Criteria For a Black Widów".

Widziałem raz tą ekipę na żywo i muszę przyznać, że na żywo jest lepiej jak na płytach, nawet jak zaleciał jakiś słodszy kawałek to na live nie dało się tego odczuć :D
Ostatnio zmieniony 11 paź 2019, 14:30 przez EdusPospolitus, łącznie zmieniany 2 razy.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 610
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#36

Post CzłowiekMłot » miesiąc temu

No mi całościowo ten album nie leży, choć lubię tego hiciora co się zwie "Back to the Palace". No i zgadzam się. Słodsze utwory Jeffa są bardziej znośne w wersji live :)

Okładka nowej płyty:

Obrazek
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 496
Rejestracja: 2 lata temu

#37

Post EdusPospolitus » miesiąc temu

Heh to ja tam uważam, że na "Criteria" jest więcej powera niż na wszystkich późniejszych, ale to już zależy czy ktoś lubi Rampage'a na wokalach :D

A nowa okładka straszna, już ta z "For the Demented" była lepsza.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it

Wróć do „Thrash Metal”