Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2881
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Re: Metallica

Ryszard miesiąc temu

W sumie tak. Jak by nie bylo to tez bronilem krzyza IDI. Moja wina.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1525
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
Najbardziej z całego "nowego" składu czyli z 2 basistów? Że wolisz go od Roberta nie prościej było napisać? :P

Nothing Else Matters to akurat strzał w dziesiątkę, z tym się najbardziej pierwotne S&M kojarzy większości zapewne i nie wiem, co tu żartobliwego - co mieli wybrać, Battery?

Nie wiem, kto prowadzi orkiestrę z San Francisco, można sobie sprawdzić, ale Kamen nie żyje od siedemnastu lat.
1. Nie chciałem napisać zawile,jak to ja. ;-)
2. Mi się akurat S&M kojarzy z innymi utworami... Orion, skoro poszukamy czegoś z płyty przez Ciebie wywołanej. ;-)
3. 17 lat??? A to nie wiedziałem. I tu zapewne tu jest odpowiedź, czemu nic od niego nowego nie słyszałem. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex tydzień temu

Muszę nawet stwierdzić że dwójka S&M zabiera w fajną sentymentalną podróż. Wiadomo dwójka zawsze to nie będzie to, ale po tylu latach gdzie było się gówniarzem jak wychodziła pierwsza część, kiedy wchodzi intro ciary wchodzą.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 253
Rejestracja: rok temu

Nekroskop tydzień temu

yog pisze:
miesiąc temu
Ryszard pisze:
miesiąc temu
Chyba 81-91 tej wspanialej kariery plus blisko TRZYDZIESCI LAT odcinania od niej kuponów. Ratio 1:3 na niekorzyść naiwnych fanów Metallica. Oni zresztą do dzisiaj, przy premierze jakiegokolwiek zapchaj-chuja od zespołu wmawiają sobie głupoty ze to niby bdb.
Takie życie, taki świat, to samo można powiedzieć o fanach Slayer, Mayhem, Napalm Death, Morbid Angel, Darkthrone czy choćby Star Warsach. Wszystko, co popularne, znane, nostalgiczne będzie miało takich fanów, którzy zawsze stwierdzą, że na to właśnie czekali całe życie. Bo może i czekali, kto wie.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że prawdziwych fanów SW można poznać po tym, że nienawidzą SW. Myślę, że to stwierdzenie ma też zastosowanie w przypadku Metalliki, o ile ktoś rozumie jego sens.

Tym niemniej, nie da się wszystkiego wrzucić do jednego wora. SW zdechło najpierw przez infantylizm Lucasa, a potem przez obecną falę beznadziei i poprawności politycznej. Slayer po prostu się wypalił, Mayhem coś jeszcze próbuje z dyskusyjnymi rezultatami itp., itd. W przypadku Metalliki był to efekt świadomej decyzji - chcieli być sławni, wielcy, bogaci kosztem muzyki i bez wątpienia im się to udało.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2881
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard tydzień temu

Nekroskop pisze:
tydzień temu
yog pisze:
miesiąc temu
Ryszard pisze:
miesiąc temu
Chyba 81-91 tej wspanialej kariery plus blisko TRZYDZIESCI LAT odcinania od niej kuponów. Ratio 1:3 na niekorzyść naiwnych fanów Metallica. Oni zresztą do dzisiaj, przy premierze jakiegokolwiek zapchaj-chuja od zespołu wmawiają sobie głupoty ze to niby bdb.
Takie życie, taki świat, to samo można powiedzieć o fanach Slayer, Mayhem, Napalm Death, Morbid Angel, Darkthrone czy choćby Star Warsach. Wszystko, co popularne, znane, nostalgiczne będzie miało takich fanów, którzy zawsze stwierdzą, że na to właśnie czekali całe życie. Bo może i czekali, kto wie.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że prawdziwych fanów SW można poznać po tym, że nienawidzą SW. Myślę, że to stwierdzenie ma też zastosowanie w przypadku Metalliki, o ile ktoś rozumie jego sens.

Tym niemniej, nie da się wszystkiego wrzucić do jednego wora. SW zdechło najpierw przez infantylizm Lucasa, a potem przez obecną falę beznadziei i poprawności politycznej. Slayer po prostu się wypalił, Mayhem coś jeszcze próbuje z dyskusyjnymi rezultatami itp., itd. W przypadku Metalliki był to efekt świadomej decyzji - chcieli być sławni, wielcy, bogaci kosztem muzyki i bez wątpienia im się to udało.
Ja myślę że większość kapel a raczej muzyków wypala temat lub siebie, ew. siebie tematem hehe. I jest to naturalna sprawa. W thrash metalu a może i metalu w ogóle, i niestety niestety, eksploatacja jest straszliwa, palnę na chama, większość ugrupowań zamkniesz w powiedzmy czterech wydawnictwach a reszta będzie lekturą uzupełniającą lub śmietnikiem.

Do innego akapitu. Myślę że nałogowe wywlekanie słabości jakiejś bandy jest głupawe bo ignorance is bliss i lepiej np spędzać czas na czymś pożyteczniejszym niż wynosić gówno na piedestał. Z drugiej jednak strony, poparty doświadczeniem głos w dyskusji to chyba nic złego.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 253
Rejestracja: rok temu

Nekroskop tydzień temu

Ryszard pisze:
tydzień temu
Ja myślę że większość kapel a raczej muzyków wypala temat lub siebie, ew. siebie tematem hehe. I jest to naturalna sprawa. W thrash metalu a może i metalu w ogóle, i niestety niestety, eksploatacja jest straszliwa, palnę na chama, większość ugrupowań zamkniesz w powiedzmy czterech wydawnictwach a reszta będzie lekturą uzupełniającą lub śmietnikiem.

Do innego akapitu. Myślę że nałogowe wywlekanie słabości jakiejś bandy jest głupawe bo ignorance is bliss i lepiej np spędzać czas na czymś pożyteczniejszym niż wynosić gówno na piedestał. Z drugiej jednak strony, poparty doświadczeniem głos w dyskusji to chyba nic złego.
To prawda, natomiast jest to naturalne o tyle, że tak się najczęściej dzieje. Artysta młody jest co do zasady nieokiełznany i bezkompromisowy, a przy tym ma coś do powiedzenia. Z wiekiem przychodzi pogodzenie się z rzeczywistością, złagodzenie obyczajów, dążenie do stabilności itd. Niestety, jak już było mówione, dobra muzyka najczęściej płynie z bólu i buntu. W dojrzałych muzykach często nie ma już tych emocji, które rozpalają płomień geniuszu.

Wróć do „Thrash Metal”