deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Może to poranek, może to Overkill?
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Tagi:
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 849
Rejestracja: 4 lata temu

Czit rok temu

Faktycznie ten numer taki jakiś... rozklekotany. Kupy i dupy się trochę nie trzyma. Jednak jeden kiepski utwór to jeszcze nie wyrok. Do brzmienia nic nie mogę się doczepić.
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Piekielny Stolec
Master Of Puppets
Posty: 164
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Dupa

Piekielny Stolec rok temu

Kawałek nie ma szans z zajebistym Last Man Standing, ale nie jest taki zły. Mógłby być po prostu krótszy, bo trochę przynudza.
porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
Powiem uczciwie: może to po prostu taki poranek, ale znudził mnie ten numer. Brzmienie też coś nie bardzo takie.
Nie wiem w czym problem, według mnie brzmienie jest spoko.
Czasem idzie gładko, czasem jak po grudzie. Czasem jest ulga, czasem boli i piecze. Czasem czuć słabo, czasem dość mocno. Czasem wiele się nie ma, czasem całkiem sporo. Życie jest jak sranie...
Awatar użytkownika
Piekielny Stolec
Master Of Puppets
Posty: 164
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Dupa

Piekielny Stolec rok temu

Czasem idzie gładko, czasem jak po grudzie. Czasem jest ulga, czasem boli i piecze. Czasem czuć słabo, czasem dość mocno. Czasem wiele się nie ma, czasem całkiem sporo. Życie jest jak sranie...
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12783
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

To przy okazji całość dokumentu poświęconego kapeli, noszącego tę samą nazwę, co powyższy utwór. Przynajmniej do tej pory całość, oglądałem tylko 2 pierwsze odcinki, ale zakładam, że przed premierą albumu to wychodziło i 6 jest ostatni (obym się mylił). Edit: Myliłem się, dodałem i 7. Edit 2: I ósmy - w formie playlisty.

Welcome To The Garden State (Official Documentary):

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Po ostatnim, nieco słabszym The Grinding Wheel miałem obawy co do tegorocznego The Wings of War. Zastanawiałem się, czy Blitz i spółka są jeszcze w stanie przyłożyć czymś konkrentym. Sumienna "lektura" nowej płyty jednak szybko odarła mnie z wszelkich wątpliwości. Tak, to kolejna świetna pozycja w dorobku tej uznanej thrashowej formacji. Już otwieracz z rammsteinowym początkiem daje wszystko to, z czego znany jest Overkill: żywotne riffy, ładnie uwydatniona praca basu i no i rzecz jasna warkot Blitza, który mimo swojego wieku nadal nie oszczędza swoich strun głosowych. W wolniejszym Head of A Pin słychać nawiązania do płyt I Hear Black i W.F.O. , zwłaszcza w refrenie. Niemniej jednak przez lwią część czasu trwania The Wings of War Overkill nie oszczędza się i dostarcza pociski pokroju Batshitcrazy czy Out on the Road-Kill, ociekające energią i werwą. Naprawdę, wiele kapel mogłoby pozazdrościć panom z Overkill sił witalnych.

Ponadto każda z kompozycji osadza się w głowie. Czy to przez świetne, zaciagające gitary w refrenie A Mother's Prayer, czy przez nawiązujące do The Years of Decay Distortion - nie ma tu obecnego na poprzednim albumie mielenia motywów bez polotu i ładu. Najlepszy numer zostawiłem na koniec - mowa o Welcome to the Garden State. Numer mocno osadzony w punku, ale podlany charakterystycznym dla Amerykańców stylem i ciężarówką testosteronu. Po prostu morderca, coś jak Electric Rattlesnake, tylko jeszcze ciężej przy nim usiedzieć spokojnie.

Świetna płyta po prostu. Jakby to ujął Hajasz - Overkill znów pokazał sceptykom solidnego fucka.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp rok temu

Muszę chyba dołączyć do zachwytów nad nowym Overkillem. Oczekiwałem albumu solidnego i nic ponadto, zwłaszcza, że udostępnione wcześniej Last Man Standing takie właśnie było - solidne i nic więcej. A tu proszę - Overkill spuścił mi wpierdol, który skompresował na jednym albumie . Takie wałki jak choćby wspomniane przez przedmówcę Welcome to the Garden State czy Batshitcrazy łoją w głośnikach aż miło. Dużo też fajnych melodii (jak w Hole in My Soul) i ogólnie tego charakterystycznego dla Overkill groove i chwytliwości. Album może nie wybitny, ale na pewno więcej niż tylko dobry. Zespół siedzi sobie w jednej niszy i radzi sobie w niej od tylu lat tak dobrze, że nawet nie musi z niej za specjalnie wychodzić, żeby nagrać coś porządnego.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 989
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot rok temu

Tak jak napisaliście wcześniej - po dość przeciętnej, pozbawionej hitów poprzedniczce wszyscy spodziewaliśmy się raczej standardowego wydawnictwa bez fajerwerków. Nic bardziej mylnego! "Skrzydła Wojny" zawierają wszystko co najlepsze w tym zespole. Wiadomo, że przełomowych kompozycji tu jak na lekarstwo i tak jest już niemal 20-tu lat. Cóż z tego jeśli wokale niezniszczalnego Blitza radują, solówki chwytają za wątrobę, a partie nowego perkusisty leją po czerepie jak stara tłuczkiem. Zajebisty album, dorównujący Ironbound i White Devil Armory.
Za niecałe 2 tygodnie widzę ich w Gdańsku i już wiem, że bez zapasowych pieluchomajtek się nie obędzie.
Elementw
Posty: 76
Rejestracja: rok temu

Elementw rok temu

Co do samych kompozycji to bdb. Ale albo mój CD jest wadliwy albo album ma brzmienie poniżej krytyki. Kawałek bonusowy , choć ciszej nagrany, brzmi o wiele lepiej. Sprawdzałem CD na dwóch sprzętach.
Awatar użytkownika
Piekielny Stolec
Master Of Puppets
Posty: 164
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Dupa

Piekielny Stolec rok temu

Wczoraj odsłuchałem sobie na TyTubie ten album i muszę rzec, iż... jest to, kurwa, ekstra petarda! Każdy kawałek mnie zachwycił, każdy ma coś do zaoferowania - nie ma żadnych fillerów, same killery. Chłopaki pokazali, że stary człowiek i może. Może ostro i dynamicznie, jak mało kto! Wielu dużo młodszych od nich może im co najwyżej skoczyć. Porównań do ich poprzednich dokonań nie czynię, bo wcześniej nie znałem, jakimś cudem, tego zespołu. Ten album to ostateczny i niepodważalny argument, by wreszcie tę bandę poznać.
Czasem idzie gładko, czasem jak po grudzie. Czasem jest ulga, czasem boli i piecze. Czasem czuć słabo, czasem dość mocno. Czasem wiele się nie ma, czasem całkiem sporo. Życie jest jak sranie...
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2062
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Osz w ryjo, po tym co pisaliście spodziewałem się dobrego krążka, ale nie takiej petardy, zakurwisty jest ten album, pięknie buja ach przy piąteczku miodzio!!!!!!!!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 2 lata temu

Astral rok temu

Myślę, że tej płycie pomogło właśnie to, że Overkill zaczerpnął trochę z punka i troszkę z heavy metalu. Pojawiają się nawet klimaty rodem z mojego ulubionego Feel the Fire. Dzięki temu ta płyta jest tak witalna i żywotna i nie brzmi jak popierdywanie starych dziadów. Dzięki temu płytę już zakupiłem i postawiłem obok The Years of Decay, Horrorscope i The Electric Age.
yog pisze: Feel the Fire, Taking Over i The Years of Decay to żelazne klasyki thrashu :)

Zapomniałeś o Horrorscope, kolego.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Mnie wystarczy debiut, swego czasu nawet mocno mi się podobał, ale to jak już przyzwyczaiłem się do wokalu. Potem próbowałem słuchać jakichś kolejnych i nie jestem pewien czy tylko wokal mnie wkurwiał od nowa i gdybym siedział znowu nad nimi po tygodniu dzień w dzień to bym się przekonał, czy sama muzyka też już chujowa była i nie warto walczyć z tym pianiem.

Ale warstwa muzyczna też nie zmusiła do dalszej walki.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12783
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Astral pisze:
rok temu
yog pisze: Feel the Fire, Taking Over i The Years of Decay to żelazne klasyki thrashu :)

Zapomniałeś o Horrorscope, kolego.
Już mnie tak nie jara, choć bdb płyta. Zaczyna się tam powoli już okres, nazwijmy to, grooverkill ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

"Niby tak, ale nie do końca". Przecież te wolniejsze wałki, w których dominował ten wspominany przez ciebie groove, pojawiały się już na The Years of Decay - zapomniał o Playing with Spiders/Skullkrusher? Chyba że bardziej miałeś na myśli zagrywki pokroju tych we Frankenstein - choć to cover, nie oryginalne nagranie. Horrorscope to jedno z najlepszych nagrań Verniego i spółki, nie ma tan ani jednej zbędnej sekundy, a dołożenie drugiej gitary wzmocniło siłę rażenia takich ciosów jak Infectious czy Bare Bones. No i ten mroczny, niepokojący klimacik też robił robotę. Ta płyta aż kipi od świetnych riffów i fantastycznych partii wokalnych Mr Blitza (Thanx for Nothing, tytułowy).

No i jeszcze jedno- gdzie @yog zapodziałeś Under the Influence na swojej liście?
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12783
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Dla mnie 3 Overkill to inna liga niż 1, 2 i 4 :)

Jeśli idzie o Playing with Spiders / Skullcrusher, to tam jest dużo starego heavy, w tym fragmencie płyty Overkill leci w jakieś Black Sabbath albo Metallikę, a nie w groove pokroju Pantery czy Sepy :) Mi ogólnie groove w ich wykonaniu dosyć leży, lubię bas Verniego, ale Horrorscope o ile bdb, szczególnie jak na takie granie, to mi po prostu ta stylistyka nie leży w żadnym stopniu tak dobrze, jak takie nieco doomowe The Years of Decay :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Elementw
Posty: 76
Rejestracja: rok temu

Elementw rok temu

Coś jest w ,,Po pijaku" nie tak. Ale zaraz potem jest przecież opus magnum.
Elementw
Posty: 76
Rejestracja: rok temu

Elementw rok temu

Obrazek

Nareszcie z legalnego źródła. Spacer po Śródmieściu i takie nieoczekiwane znalezisko.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12783
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Bardzo zacna jest to płyta, a ostatni kawałek całkiem uwielbiam :)

They say he died ten years ago
But the list of victims seems to grow.
Like father like son the Bible read
Three sixes brand the top of his head
Never heard, seen then too late,

Overkill, seals your feeeeeeeeeeeeejt!!!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Elementw
Posty: 76
Rejestracja: rok temu

Elementw rok temu

Ofkors to trju opinia.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 688
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Obczaiłem w końcu ten nowy Overkill i faktycznie jest bardzo dobry, co kawałek to coraz lepszy od drugiego. Zdecydowanie lepiej podszedl mi ten materiał jak "The Grinding Wheel". Dobrze dziadki łoją i oby tak dalej.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 989
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 7 mies. temu

Jest juz gotowych kilka kawałków na kolejną płytę kozaków z New Jersey!
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 688
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 5 mies. temu

Dokładnie to 10
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 989
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 5 mies. temu

Dobre info. Sesja nagraniowa dwudziestej płyty planowana jest w grudniu tego roku, a premiera na kwiecień 2021. Liczę na to co zwykle.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 989
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot miesiąc temu

Gary już nagrane, będzie sluchane.

Wróć do „Thrash Metal”