Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 611
Rejestracja: 5 lata temu

Re: Kat

Pogan696 5 mies. temu

Ja zawsze miałem sentyment do "...Róże miłości najchętniej przyjmują się na grobach". Wampiryczny, grobowy klimat i w sumie najlepszy produkcyjnie album KAT z Romkiem... i ostatni dobry. Też macie przeczucie, że Romka w przyszłym roku z Nami nie będzie?... .

Tagi:
HUMAN
Tormentor
Posty: 1266
Rejestracja: 5 lata temu

HUMAN 5 mies. temu

Piekło Niech czeka na Nas ! Duzo zdrowia dla Mistrza !
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2492
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Pogan696 pisze:
5 mies. temu
Ja zawsze miałem sentyment do "...Róże miłości najchętniej przyjmują się na grobach". Wampiryczny, grobowy klimat i w sumie najlepszy produkcyjnie album KAT z Romkiem... i ostatni dobry. Też macie przeczucie, że Romka w przyszłym roku z Nami nie będzie?... .
Ja jestem jednak pełen nadziei i liczę, że wyjdzie dwójka solowa i może nie będzie koncertów, ale duchowo będzie Romek. Koncert we Wrocku to piękne zamknięcie i podsumowanie zarazem. Teraz czas na odpoczynek, może jeszcze coś się wydarzy na żywo, ale...

Jebać Luczyka.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 5 mies. temu

Do polowy lat 90tych i Roz, styl kata rozwijał się i ewaluował. Na tej zas płycie, znaleźli swoja wciąż autorska sygnaturę na starość, na wypalenie, awantury, pieniądze. Rozpoczęli gdy byli in their prime i niestety, następczyni i nowsze plyty to troszkę inny poziom, ale muzycznie podobne. Nie widziałem kata wtedy, a to w latach post 2000 to tylko nieprawda i efemeryczne pokłosie hehe. Słucham Popioru i tak sobie myślę, ze gdyby włączyć filtr na "retrospektywny sentymentalizm" to co pozostanie z odsłuchu? Bardzo nierówna płyta. No ale chuj, włącza go :)

Luczyk, chlop umie grac. Jego album to kupa ale umiejętny fachowiec jest, proszę posłuchać. Lepszy false kat than kat kat
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 611
Rejestracja: 5 lata temu

Pogan696 5 mies. temu

Nie zmienia to faktu, że jest ćwokiem i nawet jakby wyciągał poziom Mercurego to i tak mam go gdzieś. A przykład jaki podałeś, wyciąga masa młodych wokalistów z Polski, którzy wzorują się na KAT właśnie z Romkiem. Jebać typa.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1706
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 5 mies. temu

Pogan696 pisze:
5 mies. temu
Nie zmienia to faktu, że jest ćwokiem i nawet jakby wyciągał poziom Mercurego
Mówimy o Luczyku i jego grze samej w sobie, ta jest nadal na technicznie wysokim poziomie, a Mercury śpiewał, a nie grał na wieśle w Queen, No chyba, że myślałeś, że Luczyk tu śpiewa. Zbyt często siedzisz na Instagramie.
Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2492
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Nikt nigdy Luczykowi nie umniejszał zasług czy umiejętności. To "tylko" jego megalomania i ostateczny buraczany charakter pogrzebały jego kapelę. Niemniej, zdolnych muzyków jest sporo. O ironio łączenie się ich w kolejne projekty niestety rzadko daje efekt sumowania ich umiejętności.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 5 mies. temu

Mial/slyszal/ma ktos reedycje Oddechu na placku?Brzmi?Gra?Czy tylko zostalo wydane bo kasa musi sie zgadzac?Kupic,nie kupic?
fornal666

fornal666 5 mies. temu

Legenda legend rodzimego metalu. Romek wracaj do zdrówka. Trzymam kciuki mocno.

A ta kurwa w pedalskim kapeluszu niech nagrywa dalej takie gnioty w stylu radio-friendly pop metal. Co prawda wytrwałem na jego ostatnich wypocinach do połowy 2 piosenki ale wole żyć w przekonaniu że reszta to takie samo dno niż to sprawdzać...a jego zachowanie w kwestii choroby Romka to dno dna pod 10metrami mułu i szamba czyli tam gdzie lubczyka miejsce.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 4 mies. temu

Kopistyka stosowana.


Początki grupy sięgają końca drugiej połowy lat ’70 ubiegłego wieku, kiedy to gitarzysta Piotr Luczyk (ur.11.VII.64) wraz z kolegą z podstawówki, mieszkającym w tym samym bloku na Katowickim osiedlu Tysiąclecia, perkusistą Ireneuszem Lothem (ur.25.III.64) postanawiają wspólnie grać hard rocka.[Wiele źródeł głownie z lat ‘80 podaje za datę powstania zespołu listopad 1981, współczesne podają rok 1978, 1979 lub przełom 1979-1980 - przyp.M.K.] Nowo powstała formacja przyjmuje nazwę KAT, która wymyślił Luczyk, już jako dwunastolatek. Tworząc nazwę poszukiwał symbolu czegoś lub kogoś silnego, potężnego i wymierzającego sprawiedliwość, miała przy tym być krótka, zrozumiałą i łatwa do wymówienia przez obcokrajowców. [Niekiedy nazwa wywodzona jest jako skrót od miasta Katowice –przyp. M.K.] Z początkiem lat 80 do grupy dołączają basista Tomasz Wiesław Jaguś i gitarzysta Ryszard Pisarski grający uprzednio w hardrockowej formacji Fobos. Muzycy rozpoczynają działalność, jako zespól instrumentalny, komponując autorski materiał z pozostawionym miejscem dla warstwy wokalnej i rozpoczyna poszukiwanie wokalisty śpiewającego w stylu Ian’a Gillan’a lub David’a Coverdale’a. Pierwszym opracowanym utworem miał być według Luczyka „Robak” skomponowany jeszcze przez Pisarskiego, a według Lotha była to Zemsta.

Grupa debiutuje na koncercie w Pałacu Młodzieży w Katowicach. Następnie daje serie koncertów podczas „Dni Uniwersytetu Śląskiego. 12 grudnia występuję na pierwszej edycji Silesian Rock w Bytomiu (która została przerwana z powodu wprowadzenia następnego dnia stanu wojennego i dokończono ją dopiero wiosną roku następnego - przyp. M.K.), Po zakończonym występie grupy, do muzyków podchodzi wokalista Roman Kostrzewski,(ur. 15.II.60) [wówczas noszący nazwisko Kolleck, które przez władze zostało spolszczone na Kołek. Obecne nazwisko Kostrzewski przyjął wieku 23lat], z którym muzycy umawiają się na spotkanie na próbie następnego dnia. Podczas tego przeglądu członkowie KAT’a poznają również gitarzystę Wojciecha Mrowca grającego podówczas w RH+. Kostrzewski nie pojawia się na umówionym spotkaniu, gdyż został wmanewrowany na jednego z przywódców zawiązanego strajku na kopalni Rozbrat, gdzie pracował, jako elektryk i malarz. Po spacyfikowaniu górników przez zomo, trafia do aresztu. Pomimo że na rozprawie sądowej oddalano od niego zarzuty, gdyż oznaczałoby to, że państwo źle wychowało podopiecznego domu dziecka, nie został on uniewinniony i odsiedział miesiąc.

Po dołączeniu do zespołu Kostrzewski przyjmuje pseudonim artystyczny „Don”, co spowodowane jest jego uprzednią działalnością polityczną. Już z wokalistą muzycy przearanżowują materiał komponowany głównie przez Luczyka i Lotha, a Kostrzewski wspomagany przez ówczesnego menadżera grupy Zbigniewa Jerzego Węsiore, współpracującego z grupą od maja 1982r, pisze teksty o tematyce jakże odmiennej od tych z jakich zasłynął KAT. Następnie zespół rejestruje w studenckim klubie „Kwadraty”, gdzie odbywał próby, taśmę zawierającą utwory „Robak”, „Skazaniec”, „Zemsta” i „Wyrokiem Sądu Bożego”, którą przesyła na festiwal młodej generacji, ale bez powodzenia. 20-21 lipca formacja występuje na pierwszej edycji "Rock na Pojezierzu" w Brodnicy, gdzie zdobywa dwa wyróżnienia za interesujące kompozycje i aranżacje oraz za pracę organizacyjną Węsiory. W sierpniu grupa bierze udział w Warsztatach Muzycznych w Wilkasach, na których ponownie spotykają się z Mrowcem i proponują mu współpracę w miejsce Pisarskiego, który opuścił zespól by grac muzykę folkową. W miesiącu tym grają na Open Rock w Krakowie oraz wchodzą do studia Polskiego Radia Katowice gdzie rejestruje utwory „Robak”, „Skazaniec”, „Zemsta” i „Wyrokiem Sądu Bożego”. Nagrania te po latach zostają opublikowane w 2013 roku na płycie „Rarities” wydanej przez MMP. W roku tym muzycy występują również we Wrocławiu na „Rock Nad Wisłą”. Z końcem roku zespół zostaje zaprezentowany na antenie polskiego radia II.

W styczniu 19839, dokonuje nagrań w studio Polskiego Radia Katowice gdzie rejestruje utwory „Ciężar” „Delirium tremens” i „Bez pamięci”. 5 marca grają na Maratonie Rockowym w Katowickim Spodku, co owocuje współpracą grupy z Estradą Śląską. KAT ponownie wysyła zgłoszenie na Festiwal w Jarocinie, tym razem przesyłając taśmę z nagraniami radiowymi i ponownie nie kwalifikuje się do udziału w imprezie. Jak się później okazało odrzucenie materiału miało być spowodowane tym, że komisja uznała, że nagrań dokonali profesjonalni muzycy, pod których KAT się podszywa.

Pod koniec marca 1984 roku wygasa umowa zawarta z Estrada Śląską i grupa dostaję się pod patronat Krakowskiego PSJ a jej menadżerem zostaje Tomasz Pałasz. W czasie tym zespól korzystał też z opieki Śląskiego Domu Opieki Twórczej prowadzonego przez Józefa Skrzeka. 25-ego czerwca KAT występuje w hali GTS Wisła z okazji „Dni Krakowa” wraz z TSA. Z początkiem sierpnia muzycy postanawiają pofatygować się osobiście na przesłuchania, gdzie postanawiają zaprezentować łagodniejsze oblicze muzyczne, sądząc ze poprzednie nie powodzenie były wynikiem zbyt ostrej muzyki. Grupa wykonała „Delirium Tremens”, po którym chciała zaprezentować jeszcze dwa numery, ale jej podziękowano. Muzycy schodzą wściekli ze sceny, Loth był nawet gotowy by pobić Waltera Chełstowskiego [twórca i organizator festiwalu w Jarocinie – przyp M.K.], nie wiedząc ze to, co zagrali wystarczyło, aby się zakwalifikowali. Fragment przesłuchań KAT został uwieczniony na taśmie 8 mm przez filmowca amatora Wacława Karonia. Na festiwalu muzycy wykonują „Pogoń”, „Mocni Ludzie”, „Delirium Tremens”, „Diabelski Dom cz. 1” i „Skazaniec” i prawdopodobnie „Pajęczyna”. Zespół wyniku głosowania dostaję się do „Złotej ósemki”, nieoficjalnie miał on zdobyć największa ilość głosów [To samo mówiono o Jaguarze – patrz - przyp. M.K.]. Podczas festiwalu muzycy rozmawiają z Chełstowskim co owocuje zmianą stylu. Dzięki wygranej na Jarocinie w listopadzie grupa wchodzi do studia na Wawrzyszewie w Warszawie, gdzie nagrywa singiel dla Tonpressu, który ukazuje się z początkiem roku następnego. Trafiają na niego dwa utwory „Noce Szatana – kołysanka dla niesfornych dzieci” [można tez, gdzieniegdzie znaleźć przykład kompetencji polskiego dziennikarstwa lat ’80 ubiegłego wieku w postaci – „kołysanki dla niesłyszących dzieci” – przyp M.K.] i „Ostatni Tabor” z tekstami napisanym przez Roberta Milewskiego znanego z gry w formacji Mech. Singiel został ponownie wydany na winylu w 2008 roku przez Nuclear War Now! Productions.

W okresie tym muzycy nawiązują współprace z Tomaszem Dziubińskim, który zaczepił Luczyka w celu zrobienia wywiadu z grupą, ale tak się zakręcił ze został współmenadżerem zespołu, a następnie wygryzł całkowicie Pałasza, przejmując jego kontakty w tym najistotniejszy z szefem Paagartu Andrzejem Marcem. W kwietniu 1985 roku KAT miał otwierać koncerty zespołu Grirlschool, który miał zagrać od 25-30, ale do trasy nie doszło. Natomiast grupa z końcem kwietnia otrzymuje ofertę od Paagartu, zastąpienia Oddziału Zamkniętego [przyczyną była choroba gardła Jaryczewskiego – przyp M.K.], podczas trasy z Hanoi Rock. Po pierwszym koncercie 9-ego maja w warszawskim Torwarze, kierownik trasy Andrzej Marzec orzekł, że zespół brzmi dostatecznie dobrze bez klawiszy i muzycy rezygnują z usług wspomagającego ich Milewskiego. 19-ego tegoż samego miesiąca grupa występuje na Rock Arenie 85 w Poznaniu, a decyzję o jej udziale w tej imprezie podjęto dopiero w trakcie trasy z Hanoi Rock. 14 sierpnia Kat występuje na FMR Jarocin 85 podczas dnia Pop i Heavy, jako zaproszona gwiazda, a zagrany podczas koncertu utwór „Ostatni Tabor” trafia do filmu „Fala” pod reżyserią Piotra Łazarkiewicza.

Po występie na Jarocinie KAT otrzymuje propozycje od Krzysztofa Domaszczyńskiego z Klubu płytowego „Razem” na nagranie debiutanckiego albumu. Sesja, podczas której muzycy nocowali w hotelu Cracovia [podówczas jeden z bardziej renomowanych hoteli w Krakowie – przyp M.K.], odbywająca się w studio Teatru Stu, rozpoczęła się 10 października. W międzyczasie Domaszczyński i Marzec kontaktują się z belgijskim producentem Jos’em Kloekiem, podówczas odpowiedzialnym w firmie Mausoleum od spraw eksportu i importu, który dociera na nagrania po trzech, czterech dniach od rozpoczęcia sesji. W Kacie, Kloeka miało zainteresować ich spojrzenie na muzykę metalową oraz teksty zawierające odniesienia do biblijnej apokalipsy. Po zakończeniu sesji 20 tegoż samego miesiące Kloek zabiera nagrania do Belgii, gdzie zapada pozytywna decyzja o wydaniu albumu w wersji anglojęzycznej. Kat w listopadzie ponownie wchodzi do studia Teatru Stu, pod okiem Kloeka i Piotra Brzezińskiego, tym razem za pieniądze Belgów. Teksty zostały przetłumaczone przez Dziubińskiego, który dokonał w niektórych utworach znaczących zmian w warstwie lirycznej, a Kostrzewski zaśpiewał je używając zapisu fonetycznego. Specyficzne brzmienie gitar zostało uzyskane przypadkowo i zostało spowodowane rezonansem pudła fortepianu stojącego w stuio. Podobnie było z wokalami tyle, że w tym wypadku był to efekt zamierzony prze Kloek’a, który umieścił mikrofony na otwartym pudle wyżej wspomnianego fortepianu. W czasie nagrań doszło do kłótni miedzy Luczkiem a Mrowcem, czego przyczyną był stosunek tego drugiego do działalności zespołu. Mrowiec miał zniknąć na dwa tygodnie przed rozpoczęciem sesji i przyjechał nieprzygotowany do nagrań, co kończy się jego odejściem zespołu, po zakończeniu nagrań. Sesja zakończyła się 27 listopada. Muzycy dokonują też ponownego miksu wersji polskojęzycznej uznając, że pierwotnie sekcja rytmiczna miała zbyt płaskie i mało agresywne brzmienie oraz wokale Kostrzewskiego ginęły w pokładach muzycznych. Pierwotny miks ukazał się na płycie kompaktowej „666/Metal And Hell (25th Anniversary Edition)” w 2011 roku nakładem Yestarday, bez wiedzy i zgody muzyków. Luczyk przygotowywał projekt okładki na anglojęzyczny album, ale Dziubiński zamiast oddać go profesjonalnemu grafikowi przesył do drukarnii tak powstaje charakterystyczne używane do dziś logo zespołu. Dwa utwory grupy, miały trafić na składankę Music From Poland, ale zarządzający doborem materiału na ten album, Andrzej Kosmal odrzucił je twierdząc, że to amatorszczyzna. Jesienią tonpress wznawia singiel. Z końcem roku grupa nieodpłatnie występuje na imprezie pt „Dzieciom” zorganizowanej w MKD-u w Świętochłowicach-Lipinach przez Polski Związek Katolicko-Społeczny.

Z początkiem 1987 roku KAT rozstaje się z Żelechowskim i Słowińskim, do składu wraca Loth. 10 i 11 lutego zespól otwiera występy formacji Metallica w Katowickim Spodku, grając 20-25 minutowy set. Podczas występów dochodzi do afery, z garderoby Metallici zostają skradzione koszulki, za co obwiniono KAT, ale najprawdopodobniej część koszulek pobrali dziennikarze podając się za członków zespołu, a część ktoś wykradł. Muzycy KAT’a mieli dostać wtedy wyłącznie szaliki. Sytuacja ta zaprzepaściła rozmowy na temat wspólnej trasy obu zespołów. 4-ego kwietnia grupa występuje na drugiej edycji Metalmani. 5 sierpnia zespól występuje na FMR Jarocin 87 i jest to ostatni koncert z Jagusiem w składzie, który wyjeżdża do Niemiec, a stamtąd emigruje do USA. Na miejsce Jagusia zostaje przyjęty Krzysztof Stasiak. Od 11 do 19 tegoż samego miesiąca zespól bierze udział w trasie „Heavy Metal Show” wraz z czeską formacją Citron, i nowymi podopiecznymi Dziubińskiego: Turbo, Dragon, Destroyer, Stos i Wilczy Pająk. Tourne obejmowało kolejno miasta: Racibórz, Zielona Góra, Koszalin, Gdańsk, Lublin i zakończyło się w Łaziskach Górnych. Następnie grupa wchodzi do Exodus Studio w Warszawie gdzie pod okiem Andrzeja Puczyńskiego nagrywa nowy materiał, którego część prezentowana była przez muzyków już na koncertach. Po mimo trudnych warunków, studio było w trakcie budowy, sesja przebiega prawie bezproblemowo. Pod koniec sesji, która zakończyła się z początkiem 1988 roku, w niewyjaśnionych okolicznościach zostały skasowane ślady perkusji w dwóch utworach. W planach była tez rejestracja anglojęzycznej wersji płyty, ale został zarejestrowany wyłącznie utwór „Menaced”, będący angielskojęzyczną wersją „Porwanego Obłędem”, do którego zrealizowano również teledysk. We wrześniu ukazuje się kaseta „Polish Heavy Metal 87” zawierająca dwa utwory KATa: „Mag – Sex” i „Dziewczyna w Cierniowej Koronie” zarejestrowane podczas występu grupy na Metalmanii 87. W grudniu, zostaje wydany przez Poljazz album o tytule „38 Minuts Of Life”. Błąd w tytule najprawdopodobniej leży po stronie wytwórni, zespołowi został przedstawiony projekt okładki bez nadruków. Zawarte na płycie utwory, która ukazała się bez zgody muzyków, zostały zarejestrowane podczas koncertów zespołu w katowickim Spodku, zagranych od grudnia 1986 do kwietnia 1987 roku, [prawdopodobnie były to cztery koncerty: grudniowy, występy przed metallicą i metalmania 87 – przyp M.K.] i zostały nieznacznie poprawione w studio. Na albumie znalazły się cztery, niemające jeszcze podówczas swej studyjnej wersji, utwory prezentujące nowe muzyczne oblicze KATa utrzymane w stylistyce thrash metalu. W tym samym miesiącu zespół występuje w Czechosłowacji oraz ukazuje się, nakładem Tonpressu składanka „Metal Shock” z utworem „Noce Szatana” zarejestrowanym podczas Metalmanii ’87.

Z początkiem roku dochodzi do rozstania się zespołu z Dziubińskim, czego przyczyną był spadek jakości koncertów, organizowanie występów innych zespołów, że stajni wykorzystując nazwę KAT na plakatach oraz kwestie finansowe. Kostrzewski zaproponował Dziubińskiemu układ, że będzie on brał wyłącznie pieniądze za koncerty grupy, które faktycznie się odbyły, a nie dlatego że jest menadżerem. Dziubiński rozważał ta formę współpracy, ale nie doszło do porozumienia z Luczykiem. Po rozstaniu się z Dziubińskim w sprawach menadżerskich grupę wspomaga Jacek Adamczyk. Wiosną po zakończeniu nagrań, odchodzi Kostrzewski. Muzycy próbowali na jego miejsce zwerbować Krzysztofa „Uriah” Ostasiuka, ale bez powodzenia. W maju, wyłącznie na kasecie, nakładem Poltonu, ukazuję się drugi album grupy. Pierwotnie miał on nosić tytuł „Cisza Wymarłych Światów”, ale został zmieniony na „Oddech Wymarłych Światów” pod wpływem cenzury. Wydanie winylowe ukazuje się rok później, z winy wydawcy. Jesienią grupa zawiesza próby. W roku tym nakładem Imtrat ukazuje się na płycie kompaktowej kompilacja „Power Metal – Heavy Metal From Benelux” zawierająca dwa utwory KAT’a: „Metal And Hell” i „Killer” [Czyni to KAT’a pierwszym zespołem metalowym, który ukazał się na CD – przyp. M.K.].


ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

https://dopepm.blogspot.com/
Ostatnio zmieniony 08 sty 2022, 10:44 przez Kozioł, łącznie zmieniany 1 raz.
Turris Babylonica e stercore facta est.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1619
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 4 mies. temu

Bardzo ładne streszczenie początków Kata. Mnie jednak nadal męczy, gdzie na OWŚ w tych dwóch numerach jest samplowana perka? Na całej płycie brzmi ona bardzo spójnie pod względem technicznym a wątpię by mieli narzędzia by tak to zespolić. Chyba, że realizator odwalił kawał roboty. Książka Romka też nie rozjaśnia tego tematu. To tylko ciekawostka, ale ja się lubię dowiadywać takich szczegółów, bo diabeł tkwi w szczegółach.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 4 mies. temu

Polecam sprawdzić całego bloga, w komputerkowej, nie komórkowej wersji. Pełnego biografii innych tubylczych orkiestr...
Nie zagwarantuję ich jakości bo o 2giej w nocy, z pół litra whisky w żołądku, ma się na to wyjebane. 😁
Turris Babylonica e stercore facta est.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1619
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 4 mies. temu

Kozioł pisze:
4 mies. temu
Polecam sprawdzić całego bloga, w komputerkowej, nie komórkowej wersji. Pełnego biografii innych tubylczych orkiestr...
Nie zagwarantuję ich jakości bo o 2giej w nocy, z pół litra whisky w żołądku, ma się na to wyjebane. 😁
Ja już kiedyś trafiłem na tę stronkę i również byłem napierdolony. Teraz zajrzę na trzeźwo, o ile Bozia pozwoli😂
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 4 mies. temu

A mnie ciekawi jak @yog może uważać BASTARD (November 1991 - May 1992) za jedno z ważniejszych wydawnictw w polskim thrashu, a rudego dzieła z USA pomijać przy zestawianiu czołówki światowej. ;) Bastard, Róże, Szydercze to praktycznie Megadeth po polsku.
Pierwszy lepszy przykład:
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15373
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

"pierwszy lepszy przykład" i zajebał największy hit z płyty, co go grają pewnie na każdym koncercie :)

A ten automat to tam rzeczywiście na Oddechu chyba słychać, czasem tam brzmienie trochę dziwne ma ta perka, w Śpisz jak kamień początek np. brzmi jak jakiś Phil Collins.

Róże mają dużo więcej groove niż Megadeth chyba, Szyderczego zwierciadła to nie pamiętam kiedy ostatnio słuchałem, bo nigdy mi się nie podobało, no a Bastard to wiadomo, taki tech thrash, więc oczywiste, że będzie jechanie z Megedeth.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1298
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie 4 mies. temu

Ale z wokalem lepszym.

Co Roman odjebał na "Bastardzie", zarówno kreatywnie jak i ekspresyjnie, to jest chyba Katowy szczyt. Nie widzę absolutnie nic kontrowersyjnego w uznawaniu go za równoprawnego z kompozytorem riffów współautora warstwy muzycznej tych kawałków
Awatar użytkownika
big lebowski
Posty: 27
Rejestracja: 4 mies. temu

big lebowski 4 mies. temu

porwanie w satanistanie pisze:
4 mies. temu
Ale z wokalem lepszym.

Co Roman odjebał na "Bastardzie", zarówno kreatywnie jak i ekspresyjnie, to jest chyba Katowy szczyt. Nie widzę absolutnie nic kontrowersyjnego w uznawaniu go za równoprawnego z kompozytorem riffów współautora warstwy muzycznej tych kawałków
Bastard to kult. Roman ogólnie jeśli idzie o warstwę liryczną to była czołówka światowa.

Co do muzy to o ile dobrze pamiętam większość dźwięków na Bastardzie popełnił Jaca Regulski, kolejna legenda rodzimej sceny.
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Reality
Posty: 293
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Kanalizacja

Sacrum_Profanum 4 mies. temu

Kozioł pisze:
4 mies. temu
Pierwszy lepszy przykład:
Żeś dopierdolił teraz :P. Z CTE to mogłeś ''Ashes In Your Mouth'' wrzucić, albo chociaż ''Architecture of Aggression''.
''Captive Honour'' był jeszcze moim osobistym fejworem :D. Symfonia to jak ''Ostatni Tabor'' Kata :D.
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐 BLACK METAL TO KILOF
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1626
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 4 mies. temu

Metal to Metal!

Metal to Metal!

i Piekło!!!


Kwintesencja Kata!
I najlepszy metalowy tekst!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15373
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

Metal on metal to Anvil śpiewał, Kat że prawda to metal, co jest faktem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1626
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 4 mies. temu

Metal, prawda to metal
Metal, prawda to metal
I piekło, piekło

Tak szło, kwestia interpretacji lub nad. W każdym bądź razie chodziło mi o przekaz. Prosty i wyraźny przekaz. Amen.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15373
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 mies. temu

Podobno jednak się nie udało, Romek nie żyje :(

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2492
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Nie ma już Kata. A zarazem zawsze będzie. Taki paradoks.
Nawet ciężko zebrać w zdania ten kurewski smutek. Dla mnie największa ikona polskiego metalu. Tysiące emocji, miliony myśli,...
Początek i koniec pewnej świadomości, gdy wyszła Biblia. Ostateczne pożegnanie z czymś, czego nigdy nie czułem i nie potrzebowałem, czyli KK.
Nie będzie już drugiej solowej płyty... nie bedzie tego tańca Romka. Kurwa.

Wypijmy za JEGO pamięć.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15373
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 mies. temu

Zsamot pisze:
3 mies. temu
Dla mnie największa ikona polskiego metalu.
Zdecydowanie. Czym by był polski metal bez Romana?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2492
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Proste- nie byłby.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 611
Rejestracja: 5 lata temu

Pogan696 3 mies. temu

Wszedłem na brutall'a tylko po to, aby oddać hołd legendzie. Ciężko napisać coś konstruktywnego w tej sytuacji. Przeczuwałem, że Roman odejdzie za jakiś czas, ale i tak jestem w szoku i też w nieprzeniknionym żalu. Mam nadzieję, że jak my będziemy jedną nogą w grobie, to chociaż wspomnimy w myślach to takim Kostrzewskim, pionierze, który kształtował gusta większości małoletnich gnoi. Czas się pożegnać z Romanem... "Śpisz jak kamień".
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 628
Rejestracja: 5 lata temu

Nebiros 3 mies. temu

Zsamot pisze:
3 mies. temu
Nie ma już Kata. A zarazem zawsze będzie. Taki paradoks.
Nawet ciężko zebrać w zdania ten kurewski smutek. Dla mnie największa ikona polskiego metalu. Tysiące emocji, miliony myśli,...
Początek i koniec pewnej świadomości, gdy wyszła Biblia. Ostateczne pożegnanie z czymś, czego nigdy nie czułem i nie potrzebowałem, czyli KK.
Nie będzie już drugiej solowej płyty... nie bedzie tego tańca Romka. Kurwa.

Wypijmy za JEGO pamięć.
Nic dodać nic ująć. Zawsze gdy umiera persona tego pokroju mowi się ze jest to koniec pewnej epoki, ale wydaje mi się, ze w tym przypadku już naprawdę ciężko skomentować to inaczej. Gigantyczna strata, choć w pewnym stopniu na pewno trochę spodziewana… przynajmniej prędzej czy później. Wszystkiego Dobrego po drugiej stronie Panie Romanie.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 611
Rejestracja: 5 lata temu

Pogan696 3 mies. temu

Kurcze, ileż kapel brało inspirację od KAT z Romkiem? Jak napisał @@Zsamot, nie byłoby "polskiego metalu" bez wpływu Kat z Romkiem... muzycznie jak i scenicznie. Cios jak cholera.
Awatar użytkownika
pampa
Master Of Puppets
Posty: 114
Rejestracja: 4 lata temu

pampa 3 mies. temu

Masakra !!! Nie umiem wyrazić słowami. Wielka strata.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2492
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Pozostała wielka spuścizna. Masa emocji i ... totalna pustka.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
deathcrush
Master Of Puppets
Posty: 169
Rejestracja: 5 mies. temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

deathcrush 3 mies. temu

Roman Kostrzewski był legendą już za życia i taką ikoną pozostanie już na zawsze. Wielka strata.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4393
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Szkoda tylko, że ten pamiętny koncert pożegnalny we Wrocławiu pozostawił taki niesmak z tą akcją z cenami biletów.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2492
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Wiesz, nie zawiodłem się.
Zastanawiałem się, jaki wał będzie miał ból dupy, zamiast coś wartościowego do dodania. Typowałem idealnie.
Hajasz- prozac albo terapia. Poważnie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4393
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Nie lepiej się zastanowić jaki wał cię zrobił? Jesteś lekarzem, że przepisujesz leki? Jesteś bukmacherem, że typujesz idealnie?
Nikt nie chce z tobą rozmawiać, że ciągle się dopierdalasz do mnie?
Ja mam na wiele rzeczy wywalonych i tyle. Tu mieszkał człowiek, lecz jego czas skończył się. Co mam na pokaz zrobić smutną minę a za tydzień wyłożyć i tak lagę bo życie zapierdala dalej i nie ogląda się za siebie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2492
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Jesteś wałem.

Tyle.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4393
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Mocne!!! Nawet się uśmiałem pod wąsem.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2492
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

To dobrze. Śmiech to zdrowie. Tobie nadto potrzebne.

A by wypisywać teksty o biletach w kontekście śmierci Romka to trzeba mieć charakter Luczyka.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4393
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

A jaki ty masz charakter co? Wprowadzisz sobie miesiąc żałoby, pół roku? Będziesz teraz chodził w koszulce Kat? Ot taka teraz poza na pokaz bo zmarł człowiek. Bądź czujny bo za tydzień sprawdzę czy już ci żałoba przeszła.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2492
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Bedę chodził w koszulce Kata. Nadal. Bo już tak chodzę w nich dobre dwie dekady z hakiem. Tylko mi się metki zmieniają: z XL na XXL.
żałoba? Tak. Bo czuję, że odszedł mi ktoś duchowo bliski. A zarazem ujmująco ludzki. Ktoś, kogo na studiach spotkałem w Społem, stojąc po chleb. i wstydziłem się podejść. By po prostu nie przeszkadzać. Ktoś, kto zaprosił ludzi do Gliwic na koncert po nieudanym koncercie- siadł prąd- Alkatraz w Mega Clubie i nikt nie darł ryja. Po prostu poczekaliśmy trochę i koncert się odbył. I to jaki.. do dziś pamiętam ten koncert w klubie Bravo w Gliwicach.
Ale p. Hajasz pamięta jakieś bilety... gdzie zysk szedł de facto na wsparcie Romka i jego chorego, autystycznego dzieciaka. Brawo. Jaki Ty kurwa Jesteś naturalny.
Jak Luczyk.
ps. a wiesz, że zaplaciłem za płytę, której nie dostanę? Solową Romka. I wiesz co? Mam na to wyjebane.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4393
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Znowu mnie wzruszyłeś i prawie uroniłem łezkę co rzadko mi się zdarza. Widzę, że jesteś w grupie tzw. "krzykaczy" bo ktoś zmarł i jak to tak.
Spox mi pasuje ale uświadom sobie, że Hajasz jest w grupie osób, które nie obnoszą się z żałobą na pokaz bo ma ją w sercu. Nie będzie nosił koszulek Kat bo takowych nie ma i nie pojedzie sobie zrobić zdjęcia nad grobem z białą cantedeskią w dłoni na ostatnie pożegnanie. Nie włączy sobie nawet płyty Kat bo po prostu nie ma na to w tym momencie ochoty ale ty już wiesz lepiej, że twoja żałoba jest lepsza niż moja. to też dla mnie spox bo ten kraj zna już takie akcje.
I ostatni raz odnoszę się do tych pierdolonych biletów bo w zaparte widzisz wszystko tylko jako zero i jedynki. Organizując taki koncert, z taką ideą, z zamiarem zebrania jak największej ilości kasy kiedy sytuacja, o której organizator też dobrze wiedział, nie zezwala na ilość fanów bez ograniczeń albo max dla danego miejsca tenże organizator wypuszcza bilety za śmieszne 100 zł !!!!!!!!!!!
I to jest haniebne bo widać, że ktoś liczyć nie potrafi a kiedy się rozeszły to na 24h przed koncertem wrzuca kilkanaście sztuk za 500 zł !!!!!!!!
Jestem ciekaw ilu fanów Kata wyskoczyłoby 500 zł z kieszeni, gdyby bilety były w takiej cenie od samego początku? Jak myślisz ilu? A do tego np jeszcze piwo na koncercie po 50 zł bo to wszystko na ratowanie faceta. Jak myślisz ilu prawdziwych fanów by takie warunki spasowały?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2492
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Ja pierdolę, Ty Jesteś w guipie bufonów, co to piszą o sobie trzeciej osobie. ;-)
A piszesz do Hajasza, czy do siebie? ;-)

Jesteś Luczykiem tego forum.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1706
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 mies. temu

Jesteś chory Hajaszu, po prostu.


Wielka szkoda Romana, trudno cokolwiek sensownego napisac w obliczu śmierci. Wypada oddac cześć i mile wspominać dobrego człowieka. Z miesiąc temu przeczytałem w końcu wywiad rzekę z Kostrzewskim. Miałem w zamiarze wymienić „666” na inną płytę, ale w zaistniałej sytuacji spróbuje się w końcu z tym albumem polubić. Nie, Hajaszu, nie po to by sprzedać za x lat. Są wazniejsze rzeczy od pieniedzy i kręcenia afer.
Non Stop Kolor!
TaktycznyPingwin
Posty: 34
Rejestracja: 5 lata temu

TaktycznyPingwin 3 mies. temu

Dajcie spokój z traktowaniem tego ułoma powaznie, przecież on się jara Absurd, wielki kurwa zimny skurwiel xD
A Pana Romana szkoda. Jest mi w chuj przykro, że odszedł. Zwłaszcza że po latach okazało się, że we wszystkim miał rację.
Requiescant in Pacem
Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 3 mies. temu

Bilety, piwa po 50, czy gadanie głupot u Wojewódzkiego jest dziś bez znaczenia, Romek to legenda, człowiek który wpłynął na niejednego słuchacza metalu jak nikt inny. Spoczywaj w spokoju Roman. Piszę to, bo po prostu trzeba to napisać.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1298
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie 3 mies. temu

Ja pierdolę, wczoraj taki wieczór spędzałem, że całkiem mnie ta wieść ominęła, dziś przed chwilą żona odpala internety i mi czyta... kurde, słów zabrakło. Odpalam 38 minut.

Daję ci właściwy klucz
Diabelskiego domu skarb



Kto jak kto, ale On naprawdę wielu z nas ten klucz sprezentował.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 3 mies. temu

U mnie Czarne Zastępy - W Hołdzie Kat :twisted:
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 813
Rejestracja: 8 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 3 mies. temu

a u mnie Ballady aktualnie

...Na wpół lodowata dłoń zimne twe usta
A jeszcze niedawno ogień tlił
Pamiętam rozkoszny wiatr
Masztem gnący sztorm...
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
deathcrush
Master Of Puppets
Posty: 169
Rejestracja: 5 mies. temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

deathcrush 3 mies. temu

Nie czas i miejsce teraz na rozgrzebywanie ile, co, kto, za ile bilety/koncerty. Póki co cała polska scena metalowa (i nie tylko) żegna się z Romanem, na swój sposób każdy to przeżywa.

Okręt mój płynie dalej, gdzieś tam
Serce, choć popękane, chce bić
Nie ma Cię i nie było, jest noc
Nie ma mnie i nie było, jest dzień
Okręt mój płynie dalej, gdzieś tam
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1619
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

Wielu muzyków odchodziło, ale w przypadku Romka jest mi autentycznie, kurewsko przykro. Liczyłem, że jednak się z tego wygrzebie... wysrywu Hajasza nawet nie warto komentować.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15373
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 mies. temu

Mi po śmierci jakichś artystów, to ostatnio było tak smutno, jak parę dni przed moimi urodzinami zmarł Mark Shelton z Manilla Road, a wcześniej to chyba Freddie Mercury. Co prawda w przypadku Romana, po zdjęciach z ostatnich koncertów było widać, że to pożegnania i już ostatnia prosta, ale jednak jak by nie było, to najważniejsza postać - osieroconej teraz - polskiej sceny metalowej.

Bez niego byśmy tu na forum nie pisali.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Thrash Metal”