Najlepszy Kreator?

1985 - Endless Pain
2
4%
1986 - Pleasure to Kill
18
36%
1987 - Terrible Certainty
5
10%
1989 - Extreme Aggression
14
28%
1990 - Coma of Souls
11
22%
 
Liczba głosów: 50

Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Re: Kreator

Zsamot 10 mies. temu

Ta płyta jest stworzona pod koncerty. Zwłaszcza w tamtym okresie to był kosmos.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Tagi:
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1977
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 10 mies. temu

Obrazek

Wg pejszbuka Petrozzy, tak prezentują się okładka i tytuł nowego albumu.
Na ostro pojechane, chciałbym by wyszło cos na poziomie „Phantom Antichrist”. Pewnie wymagam zbyt wiele 😆
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Elementw
Master Of Puppets
Posty: 172
Rejestracja: 3 lata temu

Elementw 10 mies. temu

Djaboł z okładki został komuchem .
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4689
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 mies. temu

Wyrocznia z MA pokazuje, że płyty po VR nie mogą być słabe skoro wszystkie mają średnią ocen w zakresie 75-85% Może faktycznie za dużo wymagacie od Kreatury😀
Ja nie wymagam bo nie słyszałem ich poza kilkoma kawałkami. Okładka wyborna tej nowej, tytuł też wali prosto w pysk więc może historia zatacza koło i szykuje się coś rasowego.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 10 mies. temu

Niestety, nie mam do nich zaufania. Po Violent żadna płyta, a mam chyba z 2-3, nie przyciągnęła na dłużej uwagi. Sam fakt, ze mnie nie ciągnie zweryfikować te płyty to jakiś najlepszy wyznacznik... Nawet te koncertowe nie wzbudziły większych emocji. To raczej smutne, że odruchowo szukałem na liście starych kawałków...
Ale może na fali premiery dam sobie małe przypomnienie?

Czy tę okładkę malował koleś, co robił też dla Soulfly i Eternal? Bo skojarzyła mi się kreska.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1332
Rejestracja: 6 lata temu

Blind 10 mies. temu

Nie ma co się sugerować tytułem. Ostatnia nazywa się "Gods of Violence" i czy jest tam jakaś przemoc? Otóż nie. Niestety. A w ankiecie głos na Terrible Certainty.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
5 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4689
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 mies. temu

Blind pisze:
10 mies. temu
Nie ma co się sugerować tytułem. Ostatnia nazywa się "Gods of Violence"
No z takim tytułem to raczej spodziewałbym się jakiejś gierki z Kratosem aniżeli thrashowej płyty.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 10 mies. temu

Blind pisze:
10 mies. temu
Nie ma co się sugerować tytułem. Ostatnia nazywa się "Gods of Violence" i czy jest tam jakaś przemoc? Otóż nie. Niestety. A w ankiecie głos na Terrible Certainty.
Może się nawet nazywać Milky way, byle było dobre.

ps. Głos na Coma of souls.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 10 mies. temu

Zsamot pisze:
10 mies. temu
Blind pisze:
10 mies. temu
Nie ma co się sugerować tytułem. Ostatnia nazywa się "Gods of Violence" i czy jest tam jakaś przemoc? Otóż nie. Niestety. A w ankiecie głos na Terrible Certainty.
Może się nawet nazywać Milky way, byle było dobre.
Nie może, Kreator musi mieć słowa gdzieś w okolicach Riot of Violence w tytułach. Inaczej to nie ma sensu. Płonące flagi, krew na bruku, brutalne rewolucje, te sprawy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 10 mies. temu

Renewal. ;-)
Coma of Souls ;-)
Cause for Conflict ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 10 mies. temu

Cause for Conflict się wpisuje przecież w taką tematykę z tym swoim zarzewiem konfliktu. Coma of Souls no cóż, tam jest Kreator na pełnej, bo masz tam tytuły typu People of the Lie, Agents of Brutality, Mental Slavery, Terrorzone, Material World Paranoia, Hidden Dictator etc.

Czasem mam wrażenie, że Mille ma małe karteczki papieru z pięćdziesięcioma słowami typu violence czy brutality i przed napisaniem każdego kawałka wkłada je do kapelusza, żeby Ventor wylosował tytuł kompozycji i jeb, mamy Impossible Brutality albo inne Radical Resistance.

Renewal of your mind też do brutalnej rewolucji jak najbardziej prowadzić może, że rewolucje się do tej pory odbywały w drodze mlecznej to już trochę naciągane.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 10 mies. temu

Ale przynajmniej fajnie rozwinąłeś temat. ;-)

Mille zawsze miał ten swój pomysł, wizję. Zawsze go lubiłem, a że muzę gra słabszą? Trudno. Nagrał tyle klasycznych pozycji, że do końca życia te płyty będą mi towarzyszyć. A i koncert z sentymentu zaliczę. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1722
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 10 mies. temu

Hate Über Alles :

I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1977
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 10 mies. temu



Kurczę, jest nieźle! Czyżby czekała na nas najlepsza płyta Krijejtor od dekady?

o/ Hate Uber Alles!
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 1114
Rejestracja: 6 lata temu

Czit 10 mies. temu

Faktycznie jest całkiem dobrze, a już chuja kładłem na Kreatora. Tylko czemu wokal brzmi jakby Mille z kibla się darł?
yog pisze:
3 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Reality
Posty: 202
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent 10 mies. temu

Czit pisze:
10 mies. temu
Faktycznie jest całkiem dobrze, a już chuja kładłem na Kreatora. Tylko czemu wokal brzmi jakby Mille z kibla się darł?
Bo może się drze z kibla? Nienawistne sadzanie zatwardziałego kloca to niezłe urealnienie estetyki zespołu.

Dobry track.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1332
Rejestracja: 6 lata temu

Blind 10 mies. temu

Bardzo sympatyczny utwór. Ventor całkiem ładnie gra :)
Czekałem niecierpliwie aż w końcu się pojawią te melo deathowe szwedzkie melodyjki i ku mojemu zaskoczeniu oraz ku mojej radości, obyło się bez tego, choć nie wierzę, że inne utwory na albumie będą od tego również wolne. :)
Agresji lat 80 nie ma, ale szwedzkich melodyjek też nie ma, czyli całkiem w pytę. Ten prosty refren wbija się w głowę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
5 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 10 mies. temu

Jest nakręcony chyba we Wrocławiu teledysk, a nie jakieś jutubowe botowe wrzutki.



A w teledysku - riot of violence. Refren tu przechodzi w motyw, który brzmi, jakby się już pojawił w Servant in Heaven, King in Hell.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1977
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 10 mies. temu

Lepszy kawałek z yt niż półminutowe wrzutki ze spotify czy innego nowomodnego czegoś. Coś ci się pomyliło przedwieczny.

Teledysk niczego szczególnego nie wnosi, choć zawarta w nim akcja spowodowała, ze mocno dopingowałem służby porządkowe, sam nie wiem dlaczego.

Hejt yber alles okazuje się jak na razie największym zaskoczeniem tego roku i bardzo bym chciał by przypomnieli sobie granie z Phantom Antichrist, a może i sprzed VR. W nowym kawałku nawet te wyższe partie nie przypominają melodeffu, a jak na to co się dzieje w ich twórczości od 20 lat to już dobry omen. Oby kurwa!
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1332
Rejestracja: 6 lata temu

Blind 10 mies. temu

Przecież ten szwedzki melo death to na Phantom Antichrist był. Ja czasem, przyznaję, odpalam Hordes of Chaos, ale jak za dużo melodii jest to wkładam palec w ucho i ugniatam miód.
Dla mnie szwedzki melodyjny death metal to jedna z najgorszych rzeczy, jakie się metalowi przytrafiła. Zupełnie poważnie - wolę sobie po wódce już Artrosis albo inne Lacuna Coil włączyć niż na przykład In Flames. Mało jest rzeczy, które męczą me uszy tak bardzo jak szwedzki styl grania melodii. Iron Maiden w Dismember bardzo ok, trzy razy na tak, ale melodie rodem z In Flames - NIE. Jedynie At The Gates raz na ruski rok jestem w stanie posłuchać.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
5 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1977
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 10 mies. temu

Owszem, był ten melodeff, ale nie tak źle podany jak na Hordach Chaosu, znienawidzonym przeze mnie albumie. Fantom Antychryst mogę przesłuchać do końca, płyty z 2009 już nie.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4742
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 10 mies. temu

Kreator dla mnie skończył się wiele lat temu w momencie kiedy zobaczyłem to wideło:



Kawałek sam w sobie jest nawet dość ciekawy i całkiem spoko, ale bardziej pasuje mi do Lacrimosa niż do Kreator. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 10 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
10 mies. temu
Lepszy kawałek z yt niż półminutowe wrzutki ze spotify czy innego nowomodnego czegoś. Coś ci się pomyliło przedwieczny.
Do spotify się musisz zalogować i masz cały prawilny kawałek, a te notoryczne linki od bota na parę godzin przed premierą teledysków na jutubie, to jak dla mnie żenada, ktoś powinien ich za to pozwać w końcu. Do tego jeszcze szmaty blokują komentarze pod wszystkim. Zaorać taką dystrybucję.
Blind pisze:
10 mies. temu
Dla mnie szwedzki melodyjny death metal to jedna z najgorszych rzeczy, jakie się metalowi przytrafiła. Zupełnie poważnie - wolę sobie po wódce już Artrosis albo inne Lacuna Coil włączyć niż na przykład In Flames.
Chyba Edge of Sanity nie słyszałeś!

Hordes of Chaos i Enemy of God dla mnie beznadziejne, słuchać się tego nie dało, na Phantom Antichrist chyba przechodziłem jeden z największych okresów uwielbienia Kreatora i mi się coś tam podobało, szczególnie tytułowy kawałek czy drugi teledyskowy Civilization Collapse.

A Endorama daje radę, chociaż jak każda z płyt po Coma of Souls - najlepiej wypada w wersjach z Live Kreation (tak, jestem kurwa fanbojem tej koncertówki i jeździłem z nią w odtwarzaczu długie miesiące).

Pojęcia "za dużo melodii" nie rozumiem. Co najwyżej może być kiepska ta melodia, ale jak dobra to nie wiem, jak może być jej za dużo w muzyce.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1977
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 10 mies. temu

No spoko, rozumiem, ale zrobiło mi sie smutno, bo jednak wrzuciłem cały kawałek. Wystarczyło kliknąć!
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 10 mies. temu

Po co klikać, jak wiadomo, że za parę godzin będzie prawilna wersja z namaszczenia wytwórni, a nie chuj wie kogo :) Każda taka większa kapela wypuszcza teledyski do nowych płyt i każda taka praca ekipy jest pierdolona przez jakieś głupie algorytmy, co pewnie uważają, że skoro w Sydney jest 17:00 to jest na całym świecie i czas najwyższy o 7 rano wrzucić nowy kawałek Immolation. Nie, żebym często oglądał same te teledyski, ale w ramach pielęgnacji własnych przekonań, unikam jak mogę tych kanałów typu Hordes - Topic.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3271
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom 10 mies. temu

Pierdu pierdu. Heavymetalowe melodie starego In Flames czy któregokolwiek At The Gates ruchają potupaje i kwadraciznę wielkich "tuzów" szwedzkiego death metalu. Jebać takie granie, jebać umpa-umpa, jebać ten metal maczetami. Straszny metal do poskakania w pogo pod sceną z resztą gimnazjalistów i podstarzałych kuców.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1332
Rejestracja: 6 lata temu

Blind 10 mies. temu

Entombed, Dismember, Grave, Unleashed >>>> Dark Tranquility, In Flames, At the Gates. Wiedzą to dzieci w przedszkolu, ale widocznie u barbera tego nie wiedzą. :)
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
5 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1401
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 10 mies. temu

Fajny kawałek. Chwytliwe to na maxa, ale jakoś tak ładnie zagrane - bdb perka - że pretensjami do przebojowości nie razi. No, może trochę niesmaczne jest tylko to pro-taksówkarskie przełanie, żeby wszyscy nienawidzili Ubera, utwór ewidentnie sponsorowany przez ZZZ.
yog pisze:
10 mies. temu
Pojęcia "za dużo melodii" nie rozumiem. Co najwyżej może być kiepska ta melodia, ale jak dobra to nie wiem, jak może być jej za dużo w muzyce.
Nie no, może być za dużo, w końcu każde coś w utworze się przewijające ma jakąś funkcję i do ogólnego jego kształtu i kierunku powinno być gabarytem, orientacją i poziomem ekspozycji dopasowane, więc nawet dobrej melodii może być za dużo, bo to coś jakby maratończyk miał nogi silne, sprawne i w ogóle takie, że aż miło popatrzeć, ale trzy.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4689
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 mies. temu

yog pisze:
10 mies. temu
Blind pisze:
10 mies. temu
Dla mnie szwedzki melodyjny death metal to jedna z najgorszych rzeczy, jakie się metalowi przytrafiła. Zupełnie poważnie - wolę sobie po wódce już Artrosis albo inne Lacuna Coil włączyć niż na przykład In Flames.
Chyba Edge of Sanity nie słyszałeś!
To raz a dwa zestawianie w jednym szeregu At The Gates z jakimś In Flames to kompletny brak obeznania tematu. Może jeszcze Carnage i Dismember bo przecież melodii tam sporo.
DiabelskiDom pisze: Pierdu pierdu. Heavymetalowe melodie starego In Flames czy któregokolwiek At The Gates ruchają potupaje i kwadraciznę wielkich "tuzów" szwedzkiego death metalu. Jebać takie granie, jebać umpa-umpa, jebać ten metal maczetami. Straszny metal do poskakania w pogo pod sceną z resztą gimnazjalistów i podstarzałych kuców.
No bo przecież jak sobie poskakać przy umpa, umpa tak normalnie to nuda ale jak sobie wymalować gębę na biało to wtedy wieczny kult.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 10 mies. temu

Pozostaje mi tylko rzec, że zgadzam się z Hajaszem.

Jak ktoś zestawia obecną kondycję In Flames z At the Gates, to chyba nie ma sensu dalej brnąć. Kapela wybitna, o dużym wpływie na współczesną scenę. Nawet powrotne albumy są po prostu świetne.

Dark Tranquillity można oceniać w kategoriach konotacji z death metalem do raptem 3-ciej płyty. Zatem bez sensu tu jej przywoływanie. Bo są ze Szwecji? In flames z typowym death metalem też rozbrat wzięli po dwójce. Zatem też jakieś na siłę przywoływanie kapel spoza gatunku. A stawianie ich obok typowego death metalu to chyba naprawdę brak pomysłu.

Przywołane Edge of Sanity proponuję posłuchać. Bo tam jest esencja tej melodyjnej death metalowej sceny.

A zarzut o jakiś gimnazjalistach jest lekko pizgnięty, rozumiem, że z racji wieku będziemy czuć się lepiej? A nie, podstarzałe kuce też złe. To gdzie WY jesteście? W grupie premium rozumiem? 25-38? Podpowiem, ze to też niedługo. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1332
Rejestracja: 6 lata temu

Blind 10 mies. temu

Nie udawajcie, że nie wiecie, że mi o scenę z Göteborgu chodziło. I owszem, At the Gates szanuję i czasem odpalę, są kawałki, które ciary wywołują, ale i tak zawsze będę wolał wymienione wcześniej zespoły. A żadnej płyty In Flames i Dark Tranquility nigdy nie dałem rady wysłuchać do końca.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
5 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 10 mies. temu

Proste, że cały dorobek In Flames i Dark Tranquility takie Entombed zamiata jednym zajebanym z filmu solo, a Unleashed pojedynczym podskokiem.

Ja akurat bardzo lubię w Kreatorze melodyjki, bo bywają cudowne jeszcze na Violent Revolution. Ostatnie płyty są po prostu słabe i akurat melodyjki niewiele mają do rzeczy, bo po prostu jedne riffy tam brzmią jak recyclingowane, a inne są bardzo przeciętne.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3271
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom 10 mies. temu

Chciałem się jakoś włączyć w dyskusję, ale chyba nie mam szans z argumentami o wyższości Lacuna Coil nad In Flames oraz z tymi, stwierdzającymi, że to jest ciągle granie w jednej stylistyce - melodic death metalu. Z drugiej strony znam ludzi, którzy w materii symfonicznego black metalu umieją wymienić tylko Limbonic Art, ale zatwardziale jebią ten gatunek i mieszają go z błotem ;)

Miłośnicy potupajki mogą zatem odetchnąć.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 10 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
10 mies. temu
Chciałem się jakoś włączyć w dyskusję, ale chyba nie mam szans z argumentami o wyższości Lacuna Coil nad In Flames oraz z tymi, stwierdzającymi, że to jest ciągle granie w jednej stylistyce - melodic death metalu.
Otóż to.
Ja tylko dodam, że fajnie, że kręcili, bo paru znajomych sobie zagrało w klipie. Sympatyczne.
Czekam na nowy album, co rozwieje pewne niejasności, czy ten numer to taki udany singlowy strzał, czy jest szansa na więcej dobrej muzy od Twórcy.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1906
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 10 mies. temu

Ten nowy numer niby w stylu dawnego Kreator, ale jakiś taki wymuszony mi się wydaje. Cała płyta będzie zapewne inna. Coś jak Meta, która wypuściła singiel Hardwire, który pasowałby do Killemola a potem okazało się, że płyta to misz-masz wszystkich poprzednich po trochu.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1332
Rejestracja: 6 lata temu

Blind 10 mies. temu

Jak ktoś twierdzi, że In Flames ponad Entombed to mi się w sumie już też dyskutować nie chce.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
5 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4689
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 mies. temu

Blind pisze:
10 mies. temu
Jak ktoś twierdzi, że In Flames ponad Entombed to mi się w sumie już też dyskutować nie chce.
No kiedy słyszy się taki tekst to ciężko zapanować nad sobą i delikwentowi nie obić mordy puszczając mu przy tym słowa Bogusława Lindy "W imię zasad". To samo kiedy ktoś na hasło scena z Goteborg wrzuca tam wszystko jak leci bo tak jest łatwiej. Ostatnie nawiązanie do At The Gates to niech wszyscy pizdeusze posłuchają płyty With Fear I Kiss the Burning Darkness i teraz kurwa uwaga zadanie domowe wykazać ile i gdzie jest tam zagranych melodii?!
Odpowiem od razu bo na tej płycie nie ma melodii !!! Więc teraz możecie sobie przetasować swoją wiedzę o graniu melodii w szwedzkim death metalu.
Druga rzecz to mi nie przeszkadza, kiedy Kreatura ciągnie ładną melodię bo przecież robili to od pierwszych płyt tylko niech ta melodia będzie taka szorstka, surowa, złowieszcza a nie jak polukrowana cipa. W tym momencie nasuwa się porównanie tych melodyjkowych zespołów ze Szwecji i kiedy wjeżdżają gówna pokroju In Flames, Soilwork, Arch Enemy i zestawia się ich z kompletnie odstającym Dark Tranquility to gadka traci sens. Od razu tylko napomnę, że mam na myśli ten pierwszy okres Dark Tranquility czyli do płyt wydanych dla Osmose. Żaden In Flames do pięt im nie dorastał.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1401
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 10 mies. temu

Hajasz pisze:
10 mies. temu
Ostatnie nawiązanie do At The Gates to niech wszyscy pizdeusze posłuchają płyty With Fear I Kiss the Burning Darkness i teraz kurwa uwaga zadanie domowe wykazać ile i gdzie jest tam zagranych melodii?!
Odpowiem od razu bo na tej płycie nie ma melodii !!!
Trzeba być doprawdy przygłuchym, żeby tak stwierdzić, druga zaś opcja to niewiedza co to melodia. ;) Na płytach Entombed też są melodie, w każdym jednym kawałku, to samo dotyczy Incantation i Kreator. Jakies 90% riffów używanych w death metalu to przecież frazy melodyczne, odbiegają od tego chyba tylko co bardziej ekstrawaganckie odjazdy w dysonans i djentowate czy slamowe riffy typu 000-000-000-0000.

Melodie i melodyjki to dwie rożne rzeczy, a Tobie chodzi raczej o melodie towarzyszące tym zasadniczym, takie granie dookoła riffów albo rozwijanie ich w jakieś ornamenty i ogólne rokokoko.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4689
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 mies. temu

Wiadomo, że istotą grania jest melodia i tą da się usłyszeć nawet na Reek Of Putrefaction natomiast tu zaczynają się wjazdy jakoby bohaterowie tematu zaczęli grać na modłę tego cholernego In Flames w co mi ciężko uwierzyć aby nagle Kreator przeniósł się do Goeteborga. In Flames to kolejne gówno w historii metalu i znajduje się na podium metalowych katastrof razem z wszystkimi naśladowcami.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3271
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom 10 mies. temu

Ja jednak proponuję czasem wyjąć głowę z dupy przed wchodzeniem na forum i rzucaniem wyświechtanych cytatów bez poparcia i posłuchać takiego Lunar Strain, potem Jester Race a potem Soundtrack to Your Escape. Może wtedy ktoś się zastanowi nad wrzucaniem całego In Flames do jednego wora i pisaniem pierdół, które ktoś powtarzał po kimś, kto powtarzał po kimś innym, kto usłyszał Only For the Weak i powiedział koledze, że In Flames to melodyjne gówno.

Dodatkowe zadanie domowe dla zaawansowanych: wyjąć głowę z dupy i posłuchać The Red In the Sky is Ours, potem Mordercy Duszy a na koniec At War with Reality.

Może wtedy ktoś załapie w przypadku obydwu kapel procedurę zmian, które jednak dość płynnie z siebie wynikały i, chociaż były na różnych poziomach brutalności oraz chwytliwości, to mówiły tym samym językiem.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 10 mies. temu

Całe In Flames jest słabe, już ten ich późniejszy melo z jakichś Whoracle lepszy od śmiesznego Jester Race, a At The Gates z takiego Gardens of Grief to przy nich kunsztowny cios młotem pneumatycznym w potylicę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 10 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
10 mies. temu
Ja jednak proponuję czasem wyjąć głowę z dupy przed wchodzeniem na forum i rzucaniem wyświechtanych cytatów bez poparcia i posłuchać takiego Lunar Strain, potem Jester Race a potem Soundtrack to Your Escape. Może wtedy ktoś się zastanowi nad wrzucaniem całego In Flames do jednego wora i pisaniem pierdół, które ktoś powtarzał po kimś, kto powtarzał po kimś innym, kto usłyszał Only For the Weak i powiedział koledze, że In Flames to melodyjne gówno.

Dodatkowe zadanie domowe dla zaawansowanych: wyjąć głowę z dupy i posłuchać The Red In the Sky is Ours, potem Mordercy Duszy a na koniec At War with Reality.

Może wtedy ktoś załapie w przypadku obydwu kapel procedurę zmian, które jednak dość płynnie z siebie wynikały i, chociaż były na różnych poziomach brutalności oraz chwytliwości, to mówiły tym samym językiem.
Ale DD, po co myśleć, albo co gorsza posłuchać pewnych rzeczy, lepiej powrzucać takie hasełka jak poniżej Twego postu.
Tak się składa, że In flames za Jester Race zbierał same (zasłużone) dobre noty, bo to rewelacyjne połączenie deathu z melodyką. Al;e jak ktoś ma upośledzenie geograficzne i odbiera muzykę przez pryzmat pochodzenia muzyków, to nie ma sensu dalej rozmawiać.

W Kreator nie ma tej melodyki In flames, ale wpierw by trzeba było mieć rozeznanie w ich muzyce. ale takiej powyżej puszczanie na yt kawałków.

O At The Gates nawet nie będę pisał, bo to się mija z celem. Kapela cholernie zasłużona, pięknie wróciła z niebytu.

Kreator nagrał niezły kawałek, co będzie dalej? no zobaczymy. Ja wiele nie obiecuję sobie. ale lubię pozytywnie myśleć, że będzie dobrze. Co pewnie nie przełoży się na kupno CD. Jakoś średniego kreatora mam już dość na poprzednich płytach. Starczy. Obym się mylił. Chciałbym się mylić.

Ale brak tu tego brudu, co ma nadal Sodom. Tego wkurwu, tej autentyczności agresji.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4689
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 mies. temu

yog pisze:
10 mies. temu
Całe In Flames jest słabe, już ten ich późniejszy melo z jakichś Whoracle lepszy od śmiesznego Jester Race, a At The Gates z takiego Gardens of Grief to przy nich kunsztowny cios młotem pneumatycznym w potylicę.
Ja akurat dobrze pamiętam jak ruszył marketing In Flames z tekstami pokroju szwedzki death metal budzi się na nowo czy pokazuje nowe oblicze. Znając ich jak grali na jedynej demówce byłem nawet w stanie uwierzyć w te slogany ale jak usłyszałem debiut to było jak kubeł zimnej wody. Zapowiadano wykwintny szampan a polano zwykłego Piccolo. Reszty płyt nawet nie tykałem bo wystarczyło posłuchać jakiś promocyjny kawałek albo obejrzeć video aby zniechęcić się kompletnie. Niejaki Wardzała mocno wierzył w te melodyjne objawienia i też ostro promował te gówno a jak awansowali zaraz do Nuclear Blast to kręcenia makowców końca nie było widać.
Każda Kreatura nawet ta najbardziej radosna i tak lepsza od In Flames. Ten zespół powinno się wymazać z kart historii.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 10 mies. temu

Małe sprostowanie.
Wardzała promował In Flames, jak już zrobili pewną woltę stylistyczną. I to wiele lat później. Wcześniej dystrybucję miał Morbid Noizz. I promował to na swym poziomie: kawałek na CD (mało kto i tak miał CD odtwarzacz..., gazeta trudno dostępna...), no i plakaciki formatu A4, gdzie było 16 okładek. Tyle.
Mystic o tych płytach, wczesnych, tylko wspomniał. Ale dopiero jak wyszły reedycje, dwa albumy na jednej kasecie. Ale aż do Whoracle wydawał to Kamiński. Przez moment Nuclear wrócił do Dziubińskiego, ale szybko to wziął Mystic. Ledwo z 2-3 Młotki miały zapowiedzi płyt i to potem wydawał Wardzała.
To łatwo sprawdzić na przykładzie takiego Therion:
Theli: Morbid Noizz
Vovin MMP
Deggial: Mystic.
Zatem takie są fakty.

Co do promocji In Flames to była w Mystic właśnie skromna, wtedy ostro promowali Soilwork, który po zmianie barw na Nuclear wydał sporo dobrych płyt w melodyjnym graniu.
A debiut to chyba na kasecie w Polsce nie wyszedł. EPkę i debiut to mi znajomy przywiózł z Wrześni, gdzie był koleś, co miał wszystko na CD. I tam kwitło nagrywanie na kasety.

Wymazać z kart historii... kurwa, epatowanie sformułowaniami godne IPN. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 10 mies. temu

Nie mam upośledzenia geograficznego, dla mnie Jester Race to po prostu mierna płyta i tyle. Nie ma w tym żadnej skrytej filozofii.

W późnym Kreator są melodyjki In Flames, a nawet Amotta z Arch Enemy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4689
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 mies. temu

Najważniejsze podsumowanie aby nie plamić tematu o Kreaturze jakimś syfem jest takie, że In Flames i pochodne czy tzw. szkoła goteborska mowinna zostać zapomniana. I nie chodzi o to, że grali melodyjnie tylko, że grali tak chujowo melodyjnie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 10 mies. temu

yog pisze:
10 mies. temu
Nie mam upośledzenia geograficznego, dla mnie Jester Race to po prostu mierna płyta i tyle. Nie ma w tym żadnej skrytej filozofii.

W późnym Kreator są melodyjki In Flames, a nawet Amotta z Arch Enemy.
Na Amotta z późnego AE mógłbym się - niestety- zgodzić. Ostro zaczął chałturzyć.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1471
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 10 mies. temu

Hajasz pisze:
10 mies. temu
Blind pisze:
10 mies. temu
Jak ktoś twierdzi, że In Flames ponad Entombed to mi się w sumie już też dyskutować nie chce.
No kiedy słyszy się taki tekst to ciężko zapanować nad sobą i delikwentowi nie obić mordy puszczając mu przy tym słowa Bogusława Lindy "W imię zasad". To samo kiedy ktoś na hasło scena z Goteborg wrzuca tam wszystko jak leci bo tak jest łatwiej. Ostatnie nawiązanie do At The Gates to niech wszyscy pizdeusze posłuchają płyty With Fear I Kiss the Burning Darkness i teraz kurwa uwaga zadanie domowe wykazać ile i gdzie jest tam zagranych melodii?!
Odpowiem od razu bo na tej płycie nie ma melodii !!! Więc teraz możecie sobie przetasować swoją wiedzę o graniu melodii w szwedzkim death metalu.
Druga rzecz to mi nie przeszkadza, kiedy Kreatura ciągnie ładną melodię bo przecież robili to od pierwszych płyt tylko niech ta melodia będzie taka szorstka, surowa, złowieszcza a nie jak polukrowana cipa. W tym momencie nasuwa się porównanie tych melodyjkowych zespołów ze Szwecji i kiedy wjeżdżają gówna pokroju In Flames, Soilwork, Arch Enemy i zestawia się ich z kompletnie odstającym Dark Tranquility to gadka traci sens. Od razu tylko napomnę, że mam na myśli ten pierwszy okres Dark Tranquility czyli do płyt wydanych dla Osmose. Żaden In Flames do pięt im nie dorastał.
Mądrego to i miło posłuchac. Gdzie jakiemuś In Flames, Arch Enemy, Soilwork(o zgrozo!) czy Children of Bodom do At the Gates czy Dark Tranquillity. I nie chodzi tutaj tylko o początki, bo o ile wszystkie ww. zespoły obniżyły loty(z wyjątkiem AtG) to i tak dalej mamy przepaść.

I nikt nie pisał o wyższości Artrosis czy Lacuna Coil and In Flames. To dwa inne style więc po porównywać gruszki z jabłkami? LC czy Artrosis od początku grali gothic metal i faktczynie jak się odpali jakąś ich płytę to jest gothic metal z całym jego zestawem zalet i przywar. Natomiast In Flames tagowano jako melodic death, a zawierał i zawiera chyba nawet więcej lukru niż te kapele z baba na wokalu. Druga różnica jest taka że dupeczki chociaz spiewać potrafią a Anders Friden dalej brzmi jak zarzynany kogut.

Może jeszcze zaczniemy się pałować nad Sonic Syndicate czy Scar Symmetry?
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 10 mies. temu

Tak odleciałeś, że zapomniałeś o dwóch płytach DT, które były "zdradą" : m in. Projector, a i następne dla Century Media też nie były jakieś dalekie od stylistyki silnie melodyjnej. ;-) Mi to nie przeszkadza. Bo potem powrócili do tego, co im najlepiej wychodzi, a i ta wolta brzmi fajnie. Ale jakie to ma znaczenie w kontekście Kreator? Żadne.

A czy ktoś lubi Scar Symmetry to co ma teraz zamilknąć, bo nie wolno tego lubić w imię "czystości" czy "zasad"??? ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4689
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 mies. temu

Zsamot pisze:
10 mies. temu
nie wolno tego lubić w imię "czystości" czy "zasad"??? ;-)
Zawsze w imię zasad.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Thrash Metal”