Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Witchtrap

Nucleator 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Dzisiaj znowu niczym Wojciech Cejrowski na bosaka będziemy przemierzać Amerykę Łacińską. Na początek warto zatrzymać się w Kolumbii, a konkretniej w Medellin, gdzie w 1991 roku za sprawą samego diabła do życia zostaje powołane Dark Millenium, w którym hałasuje trójka zainspirowanych wczesną Metallicą i Slayerem Kolumbijczyków. Niecały rok później zmieniają nazwę na Witchtrap zainspirowaną filmem Terror i postanawiają zacząć infekować umysły słuchaczy swoją twórczością.

Wbrew jednak znanemu porzekadłu "Gdy się człowiek śpieszy, to się diabeł cieszy" Latynosom nigdzie się nie śpieszyło. Nagrali kilka demówek, lecz poza tym skupiali się na graniu koncertów i wspieraniu lokalnego browarnictwa. Nadeszło nowe milenium i w głowach tych miłych jegomości zakiełkowała w końcu myśl o nagraniu debiutu. Panowie się spięli i w 2002 roku narodziło się pierwsze dziecko Witchtrap, a Sorceress Bitch mu było na imię. I nie było to byle jakie dziecię, bo uzbrojony w fajny cover album wybijał zęby brudnym, bezpośrednim black/thrash metalem. Wokale przypominały nieco Millego z Kreatora, zaś kompozycje były utrzymane najczęściej w dość żwawych tempach. Nie znaczy to, że panowie nie umieli zwolnić, czy ciekawie powplatać oniryczne melodie w Gyspy Ritual / Face the Evil. Dołożyli do pieca świetnym coverem Violent Force i efekt prezentował się okazale.

Następne lata przyniosły kompilację demówek oraz drugi album, który ujrzał światło dzienne w 2006 roku. No Anesthesia został przyjęty trochę chłodniej, ale to nadal kawał dobrego brudnego niczym Czart łomotu. Sam początek to Heavy Drinker, hymn wszystkich lubiących napoje wysokoprocentowe. A mamy tu jeszcze niemiłosiernie chłoszczący Gallows and Crows, rozpędzony Lethal Thrashing Force, opakowany w blackmetalowe riffy Disturbing the Dead czy wymownie zatytułowany Metal Army March. Grupa nie ustrzegła się wypełniacza w postaci A Forgotten Cemetery, w dodatku brzmienie w porównaniu do debiutu jest bardziej chropowate, niemniej muzyka kopała siedzenia.

Minęło aż 6 lat, zanim nieświęci Kolumbijczycy nagrali trzeci longplay Vengeance s My Name. Muzyka to ponownie szybki thrash a la wczesne Destruction, Necronomicon czy Nocturnal, jednak w paru kompozycjach muzycy pokusili się o urozmaicenie utworów wpływami rock'n'rolla czy NWOBHM. Brzmienie było już znacznie lepsze w porównaniu do No Anesthesia, więc 41 minut muzyki wbijało się w czerep niczym obuch.

Rok później ukazuje się zajebista EPka Dark Millenium, a w 2015 roku czwarty długograj Trap the Witch. Piękna okładka zapowiada kolejne oldschoolowe speed/thrashowe wymiociny. I tak dokładnie jest - to najlepszy album w dorobku grupy. Agresywne riffy, zajadłe wokale, kompozycje zgrabnie łączące speed, thrash, heavy i black metal - czysta petarda. Przy okazji z ciekawym konceptem mamy do czynienia w tekście do otwierającego numeru Lemmy - tu jest wojownikiem z piekieł uzbrojonym w bas i wzmacniacz.

Wrzucać to na głośniki i tańczyć!

Skład:
Witchhammer - Drums (1992-present) Kannon, Agaliareth, Martyrdom, ex-Erzebet, ex-Nightmare, ex-Dark Millennium, ex-Hammerheart
Burning Axe Ripper - Vocals, Guitars (1992-present) Agaliareth, ex-Erzebet, ex-Nightmare, ex-Dark Millennium, ex-Hammerheart, ex-Hephaestus
Enforcer - Bass (2003-present) Nightmare, ex-Hellworld, ex-Profecia, ex-Dark Millenium
▼ Byli muzycy
Slayerblade - Bass (1994-1996)
Dark Moon - Bass (1999-2002) Erzebet, Oscuridad (live), Drakkar, Necrolust, ex-Cerberum, ex-Metal King, ex-Nebiros, ex-Sarcoma
Dyskografia:
1997 - The First Necromancy [demo]
1998 - Turn in Your Grave [demo]
2000 - Witching Metal [EP]
2002 - Sorceress Bitch
2005 - The First Necromancy [kompilacja]
2006 - Thrash Metal Blitzkrieg Vol. II [split]
2006 - No Anesthesia
2007 - Nightmares of the Dead [EP]
2008 - United in Annihilation [split]
2009 - Holocaust [split]
2012 - Vengeance Is My Name
2013 - Dark Millennium [EP]
2014 - Nunslaughter / Witchtrap [split]
2015 - Trap the Witch




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Witchtrap/10821
BC: https://witchtrap666.bandcamp.com/music
BC: https://witchtrap.bandcamp.com/music
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Nucleator pisze:
3 lata temu
2015 roku czwarty długograj Trap the Witch. Piękna okładka zapowiada kolejne oldschoolowe speed/thrashowe wymiociny. I tak dokładnie jest - to najlepszy album w dorobku grupy. Agresywne riffy, zajadłe wokale, kompozycje zgrabnie łączące speed, thrash, heavy i black metal - czysta petarda. Przy okazji z ciekawym konceptem mamy do czynienia w tekście do otwierającego numeru Lemmy - tu jest wojownikiem z piekieł uzbrojonym w bas i wzmacniacz.
O właśnie, wcześniejsze materiały były ot takie bez rewelacji ale ostatni album o rzesz kurwa ale petarda i w dupie mam, że okładka cienka bo muzycznie smakołyk jak delicje dla Maćka z Klanu.

To jest właśnie taka muza, która sprawia takiemu człowiekowi jak ja sporo frajdy kiedy mogę sobie usiąść za zestawem perkusyjnym syna i ponapierdalać kilka fajnych przejść.
GRINDCORE FOR LIFE
deathwhore
Tormentor
Posty: 3364
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Miałem tego składaka o tytule tożsamym z tytułem pierwszej demówki, pogoniłem komuś, bo chujowe było. Mówicie, że się chłopaki wyrobili?
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Ostatni album zdecydowanie najlepszy, możesz próbować, bo chłosta to jest znakomita. Ten składak co pisałeś to zawierał utwory z demówek i debiutanckiego albumu, więc drugi też ci nie zaskoczy, choć możesz sprawdzić, bo otwieracz tej płyty masz w moim pierwszym poście.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 370
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia 7 mies. temu

Połączenie speed/thrasho/blackowego grania z wokalami w Sodomowym stylu zdecydowanie mi siada, na razie słuchałam głównie epki Witching Metal i najnowszego Trap the Witch, ale zdecydowanie chcę obadać pozostałe materiały. Ostatnio łykam jak pelikan te black thrashowe różności, tego mi było trzeba.
yog pisze:
rok temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 mies. temu

Obrazek
Parę miesięcy temu wyszedł piąty longplay o uroczym tytule Evil Strikes Again. I miło mi oznajmić, że Kolumbijczycy ponownie dostarczyli rajcujący kawał staroszkolnego black/thrashu. Zwolennicy jakichś cudów na kiju nie mają tu czego szukać, bo Witchtrap absolutnie nie jest zainteresowany wynajdywaniem koła na nowo. Zamiast tego dostarcza cuchnącego siarką na milę metalu, który nie zbacza z wcześniej obranego kursu na Venom i wczesne Destruction. Są chwytliwe songi, które idealnie nadadzą się na nocne potańcówki gdzieś na łonie natury jak Midnight Rites czy opatrzony w świetne chwytliwe riffy utwór tytułowy, są rytmiczne łamańce kończyn jak Return to Hell, szybkie strzały pokroju The Devil's on the Loose, a nawet mamy piosenkę, która śmiało mogłaby się znaleźć na "Welcome to Hell". Mowa o wymownie zatytułowanym Death to False Metal.

Całość podszyta jest organicznym brzmieniem, które nie jest nazbyt rachityczne, a z drugiej nie przywołuje nawet na sekundę myśli o plastiku. Dodajmy do tego uroczą w swoim turpizmie okładkę i dostajemy kawał dobrze odegranego metalu.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Wróć do „Thrash Metal”