Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Holy Moses

Nucleator 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

A tu mamy do czynienia z jednym z ciekawszych zespołów, jakie wydała niemiecka scena thrash metalowa. A przecież kraj wurstów i oktoberfestów wydał ich niemałą ilość.

Członkowie bandu mieli niemałe ambicje, o czym najlepiej świadczy sama jego nazwa. Pozornie to tylko imię proroka z nomenklatury biblijnej, który wyprowadził Izraelitów z niewoli Egiptu. Jednak mianując w ten sposób swój zespól, panowie Ramon Bruchlers, Peter Vonderstein i Jochen Funders mieli na myśli to, że porwą fanów thrash metalu tak jak to zrobił Mojżesz z niewolnikami. Panowie zaczęli grać jeszcze w szkole średniej w Akwizgranie, ale pierwszy koncert dali w pobliskim mieście Stolberg.

Grupa szybko zyskała sobie uznanie fanów, jednak był to rok 1980, a wtedy żywot metalowej kapeli to nie były bimber i cukierki. Lokalna prasa nazwala Holy Moses "najgłośniejszą i najokropniejszą kapelą na świecie".

Punkt zwrotny kapeli to data 17 listopada 1981 roku. Wtedy to grupa zostaje zaproszona do otwierania koncertu Venom w Eindhoven. Holy Moses znowu zaczyna aktywnie działać, mimo to Vonderstein odchodzi i zostaje zastąpiony przez Paula Linzericha. Ważniejsza dla losów Holy Moses zmiana personalna dokonała się na stanowisku gitarzysty. W miejsce Fundersa wskoczył, grający wcześniej w Disaster, Andy Classen.

Pozostawała jednak jeszcze kwestia wokalisty. Przez krótki czas struny głosowe zdzierał tajemniczy Iggy, ale ze względu na dziwaczny, hipisowski wizerunek został wylany jeszcze przed końcem roku. Wtedy Classen przypomniał sobie, ze przecież w Disaster na basie grała jego dziewczyna, Sabina. Ta jednak była wkurzona na członków Holy Moses przez uwagę na zabranie jej lubego z Disaster i nie chciała absolutnie brać fuchy i śpiewać. Zmuszona do przyjścia na próbę, specjalnie śpiewała niezrozumiale i wulgarnie, by zniechęcić resztę zespołu. Przeliczyła się jednak, bo ci byli nią zachwyceni i od razu dali jej posadę.

Następne lata to działalność koncertowa oraz pomniejsze wydawnictwa, wśród których wyróżnić należy demo Walpurgisnight. Ponadto w 1983 roku Sabina i Andy pobrali się, dzięki czemu mogli po bożemu konsumować swój związek. Co ciekawe, w 1984 pani Classen odeszła z zespołu, lecz po kilku tygodniach wróciła i Holy Moses mogło przystąpić do nagrywania debiutanckiego krążka.

Queen of Siam ukazał się w 1986 roku tylko na winylu i został wyprodukowany przez basistę Ralpha Huberta z Mekong Delty. Muzyka na nim zawarta to thrash z silnymi wpływami heavy, jak na przykładowo Feel the Fire Overkill. Czuć tez wpływy punku, a w przypadku partii wokalnych Sabiny - Venom. Muzyka nie jest najwyższych lotów, ale jest parę naprawdę dobrych utworów. Najlepszy z nich to tytułowy, zadedykowany dziewczynie Bruchlersa, z nośnymi riffami i świetnym, choć oszczędnym solo.

Jest też rytmiczny Dear Little Friend, poświęcony Lemmy'emu Roadcrew z Andym za mikrofonem czy Walpurgisnight. Grupa nie ustrzegła się jednak wpadek - kompozycja Devil's Dancer jest chaotyczna i nieskładna, a na dodatek nudna. Niemniej był to dobry album, który miał wkład w niemiecką scenę metalową.

Zespół nie uniknął roszad personalnych: miejsce garowego zajął młodziutki Uli Kusch, a w sierpniu zespół opuścił jeden z założycieli Ramon Bruchlers, który wolał spędzać więcej czasu ze swoją tajską dziewczyną.

Następny rok to premiera drugiego albumu Finished with the Dogs. Dzieło to jest już znacznie lepsze, dojrzalsze i stanowiło ono punkt zwrotny w historii kapeli. W efekcie zaczynają dzielić scenę z takim bandami jak Agent Steel, D.R.I. czy Angel Dust. Utwory zamieszczone na tej płycie są zdecydowanie bardziej brutalne, niszczące i mocniejsze. Po jego wydaniu podpisują kontrakt z wytwórnią Warner.

Efektem współpracy z nią jest trzeci album o ciekawym tytule The New Machine of Liechtenstein. Nagrany w słynnym Horus Sound Studio okazał się kolejnym artystycznym sukcesem ekipy. Opowiada on historię w klimatach sci-fi będącą konceptem opracowanym przez Sabinę. Muzycznie nie jest tak brutalnie jak na poprzedniczce, jest za to bardziej różnorodnie - są niekiedy połamane motywy i nieszablonowe partie instrumentów.

Był to jednak ostatni longplay wydany przez Warner, która próbowała wymusić na Holy Moses zmianę muzyki na lżejszą. Ci się nie zgodzili i uciekli do West Virginia Records.

Czwarty album, World Chaos wydany w 1990 roku to powrót do bardziej bezpośrednich i mniej skomplikowanych form. Na dodatek mamy tu covery Beastie Boys i Dead Kennedys. Z tego albumu pochodzą takie znakomitości jak utwór tytułowy, miażdżący Diabolic Plot i żwawy Blood Sucker. Rok później natomiast poprawiają Terminal Terror, który był najbrutalniejszym nagraniem. Sam kawałek Nothing for My Mum to jazda na całego, zahaczająca o death/thrash. Mamy tu oprócz napierdolu też niepokojące intra i wolne fragmenty przypominające niekiedy South of Heaven wiadomo kogo. No i niszczące wokali pani Sabiny.

Wydany jest 2 lata później Reborn Dogs to już lekki spadek formy i po wydaniu tej płyty Holy Moses się rozpada. Sabina natomiast zakłada nowy projekt Temple of the Absurd. Nie przeszkodziło to Andy'emu Classenowi wydać pod tym szyldem płytę No Matter What's the Cause w 1994 roku, na której sam zaśpiewał. Zespół w trakcie nagrywania wspomógł Dan Lilker z Nuclear Assault. Wyszło kupsko, a inspiracja sceną hardcore całkowicie pogrążyła zespół. I jego małżeństwo, bo wkrótce po wydaniu tej kaszanki Sabina postanowiła się rozwieść.

Impulsem dla powrotu Holy Moses był groźny wypadek motocyklowy, jakiemu uległa była pani Classen. Wtedy to, po wykurowaniu się zebrała skład i znów zaczęła pracować z Andym. Efektem tego była najpierw EPka, a rok później, w 2002, powrotny długograj Disorder of the Order. I była to dobra rzecz - agresywna, drapieżna, z fenomenalnymi partiami wokalnymi.

Następne lata nie były jednak łaskawe pod względem artystycznym. Wydane odpowiednio w 2005 i 2007 Strength, Power, Will, Passion i Agony of Death były przeciętnymi, jałowymi wydawnictwami bez jakichkolwiek znamion geniuszu. Temu pierwszemu nie pomógł nawet Tom Angelripper z Sodom, który gościnnie zaśpiewał w utworze Im Wagen vor mir. Na dodatek grupę opuścił Andy Classen z powodu braku czasu i chęci poświecenia się fachowi producenta.

Na szczęście ostatni wydany do tej pory longplay Redefinied Mayhem to znów dobry album zawierający wszystko, co unikalne dla Holy Moses. Co prawda czasami można odnieść wrażenie, że niektóre z kompozycji są klonami wcześniejszych dokonań lub w najlepszym przypadku trzymają się one utartych schematów, ale słucha się tego bardzo dobrze. A to przecież najważniejsze.

Skład:
Sabina Classen - Vocals (1981-1994, 2000-present) ex-Temple of the Absurd, ex-X-Mas Project
Thomas Neitsch - Bass (2008-present) Desilence, Klonque, ex-Courageous
Gerd Lücking - Drums (2011-present) Lightmare, Klonque (live), Giftdwarf, ex-Trampire, ex-Rebellion, ex-Melancholic Seasons (live), ex-Tankard (live), ex-Courageous, ex-Rawboned
Peter Geltat - Guitars (2012-present) Desilence, Klonque, ex-Sinners Bleed
▼ Byli muzycy
Tommy Finke - Bass
Frank Ullrich - Drums Attack, Stainless Steel, ex-X-Wild, ex-Grave Digger, ex-Mendacious Messiah, ex-Living Death
Rolf Elsmann - Guitars
Kathy - Vocals
Georg "Schösch" Classen - Vocals
Ramon Brüssler - Bass (1980-1986)
Peter Vonderstein - Drums (1980-1981)
Jochen Fünders - Guitars, Vocals (1980-1981), Bass (2000-2001) Darxon, ex-Healer, ex-NoXrad
Paul Linzenich - Drums (1981-1984)
Andy Classen - Guitars (1981-1994), Vocals (1994) ex-Immortalis, Seelen Walzer, The Beatburners, ex-X-Mas Project, ex-Richthofen
Jean-Claude - Guitars (1981)
Wolfgang "Iggy" Dammers - Vocals (1981)
Joerg "Snake" Heins - Drums (1984-1985)
Tom Hirtz - Vocals (1984)
Herbert Dreger - Drums (1985-1986) (R.I.P. 2012) ex-Healer, ex-Darxon, ex-Bourbon Street
Andre Chapelier - Bass (1986-1987) ex-Atlain
Uli Kusch - Drums (1986-1990) ex-Axe la Chapelle, ex-Ride the Sky, ex-Shock Machine, ex-Beautiful Sin, Last Union, ex-Gamma Ray, ex-Helloween, ex-Masterplan, ex-Mekong Delta, ex-Roland Grapow, ex-Symfonia, ex-Issa
Johan Susant - Bass (1987) ex-Target, ex-Battlecry, ex-Black Shepherd, ex-Crossfire, ex-Train
Georgie Symbos - Guitars (1987) ex-Sacred Chao
Thomas Becker - Bass (1988-1990) ex-Darkness
Thilo Hermann - Guitars (1988) ex-Höllenhunde, ex-Faithful Breath, ex-Grave Digger, ex-Running Wild, ex-Glenmore, ex-Risk
Rainer Laws - Guitars (1988-1990)
Benny Schnell - Bass (1990-1992)
Atomic Steif - Drums (1990-1992, 2007-2011) ex-Sacred Chao, ex-Stahlträger, ex-Assassin, ex-Sodom, ex-Violent Force, ex-Living Death
Sven "Meff" Herwig - Drums (1992-1994) ex-Superior, ex-Ryker's
Dan Lilker - Bass (1993-1994) Blurring, Evil Wrath, Nokturnal Hellstorm, Nuclear Assault, Venomous Concept, Lock Up (live), Crucifist, ex-Brutal Truth, ex-Extra Hot Sauce, ex-Hemlock, ex-Overlord Exterminator, ex-Redrum, ex-S.O.D., ex-The Ravenous, ex-NunFuckRitual, notS.O.D. Fist Banging Maniacs, Stormtroopers of Beer, United Forces, ex-Anthrax, ex-Autopsy (live), ex-Dark Angel (live), ex-Soulfly (live), ex-Exit-13, ex-Crab Society, ex-Human Garbage, ex-Last Satanic Dance, ex-Malformed Earthborn, ex-Sick of It All, ex-White Heat
Julien Schmidt - Drums (2000-2005)
Jörn Schubert - Guitars (2000-2002) Neopera, Dark Age
Andreas Libera - Bass (2001-2003) 10.000 km² gegen die Zeit, Eirð, ex-Inc, ex-Spirit Descent, ex-Violence Unleashed, ex-Aeternitas, ex-Cold Embrace, ex-Wolfgard, ex-Solstice (live), ex-Damage Trust
Michael Hankel - Guitars (2002-2012) ex-Erosion, ex-Dew-Scented (live), ex-Boxxon Coxcomb, ex-Omicidio, ex-Richthofen, ex-Scrambled Eggs
Franky Brotz - Guitars (2002-2006) ex-Salvation
Alex De Blanco - Bass (2003-2005)
Robert "Ozzy" Frese - Bass (2005-2006) ex-Warpath, ex-Temple of the Absurd
Asgard "Niels" Holub - Drums (2005-2006) ex-Into Oblivion, Avowedera, Satan Said Dance, ex-Abhorrent Castigation, ex-Eisenvater, ex-Excavated, ex-Gorezone, ex-Irate Architect, ex-Negator, ex-Omnipotent Hysteria, ex-Thrashing Pumpguns, ex-Poostew, ex-Saeko, ex-Terminal Spirit, ex-Rising Down (live), ex-13 Marks the Traitor, ex-AKCB, ex-Common Cry, ex-Desolation, ex-Episit Baster, ex-Liquid God, ex-Lugubrious, ex-Sushibar, ex-Yellowstone
Oliver Jaath - Bass (2006-2008), Guitars (rhythm), Vocals (backing) (2008-2014) ex-Reckless Tide, Kill Frame
▼ Muzycy koncertowi
Simone Wenzel - Guitars (2014-present) ex-Misfit, ex-Rebellion



Dyskografia:
1980 - Black Metal Masters [demo]
1981 - Holy Moses [demo]
1982 - Satan's Angel [demo]
1983 - Call of the Demon [demo]
1983 - Heavy Metal [demo]
1984 - Death Bells [demo]
1985 - Walpurgisnight [demo]
1985 - Metallic Bunny's Fast Collection [split]
1986 - The Bitch [demo]
1986 - Queen of Siam
1987 - Finished with the Dogs
1987 - Road Crew [EP]
1989 - The New Machine of Liechtenstein
1990 - World Chaos
1991 - Terminal Terror (Τηεοτοχψ)
1991 - Too Drunk to Fuck [single]
1992 - Reborn Dogs
1993 - Too Drunk to Fuck [kompilacja]
1994 - No Matter What's the Cause
2001 - Master of Disaster [EP]
2002 - Disorder of the Order
2005 - Strength Power Will Passion
2008 - Agony of Death
2012 - 30th Anniversary: In the Power of Now [kompilacja]
2014 - Redefined Mayhem



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Holy_Moses/1541
BC: https://holymosesband.bandcamp.com/music
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 59
Rejestracja: 2 lata temu

umagon 2 lata temu

Zainteresowałem się właśnie pierwszymi nagrywkami tego składu, kiedyś znałem tylko kilka pojedynczych numerów z albumu z rudą na okładce bodajże.

Sprawdzam właśnie demo z 82 i jestem mega zaskoczony, ten album jest na swój sposób pionierski bo mamy tam stęchniały wokal i brudne przesterki i to wszystko w dobrej jakości, a kawałek Satan's Angel to chyba nawet sam Sodom wziął sobie kiedyś do serducha bo te intro brzmi bardzo podobnie jak w My Atonement. Nie wiem czy wkład tego zespołu jest bagatelizowany ale wczesne dokonania wydają się być ponadczasowe.



Pięknie to wchodzi. Zaraz sprawdzam dalsze materiały :D
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 4 lata temu

Rattlehead 2 lata temu

Dla mnie Holy Moses to przede wszystkim albumy nr 2 i 3. To w tym okresie według mnie Sabina i spółka prezentują się najlepiej. "Finished With The Dogs " to pierwszy w pełni dojrzały album Holy Moses. Słyszymy na nim esencję ówczesnego niemieckiego grania. Natomiast "New Machine of Liechtenstein" to chyba najbardziej techniczny album tej kapeli. Zróżnicowany, ciekawy, kompozycyjnie, można dostrzec lekkie progresywne zapędy.

Te albumy mogę polecić z czystym sercem. Inne dokonania kapeli Classenów już mi tak nie leżą i bardzo rzadko do nich wracam. Szanuję jednak Holy Moses bo to bardzo zasłużona, rzeźbiąca od lat w metalu ekipa, która nigdy nie była na czołówkach gazet,zinów czy podsumowań muzycznych a ma niewątpliwie duży wkład w historię niemieckiej sceny metalowej.

Wróć do „Thrash Metal”