Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1014
Rejestracja: 2 lata temu

Re: Metallica

kurz 4 mies. temu

Nekroskop ja nie piszę o nostalgii, tylko o rzeczywistym wpływie, jaki wywierała muzyka wczesnej Mety. Pamietam historię kolegi, który siedział w dość ekstremalnym graniu przełomu lat 80/90, Bathory, Megadeth, Metallica właśnie, Slayer itp. Jak usłyszał Black Sabbath Paranoid, z info że to początek lat 70-ych, opadła mu szczena; „to wtedy tak grali?!” Przytaczam tę historyjkę, tylko dla zrozumienia, jak istotne jest od czego zaczynasz słuchać muzykę.

Metallica z wczesnych albumów, to kawał przykurwistej muzy, której nie sposób zapomnieć, te albumy to kanon metalu i mieszanie ich z błotem, za obecną gównianą działalność to nadużycie. Ja sam po prostu ich nie słucham, ale jak poleci jakikolwiek z 5-u pierwszych albumów, to zawsze przeżywam podobna ekscytacje, znając je na pamięć, potrafię odkrywać je na nowo.

Deathwhore, kompletna zgoda z 40-ma minutami. Jeszcze dodałbym, że trzeba było dbać o to, aby każda strona miała swoją integralność, oczywiście przy zachowaniu spójności całego albumu.

Tagi:
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 790
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 4 mies. temu

deathwhore pisze:
4 mies. temu
Niezależnie od tego czy się podobają, to trzy pierwsze albumy Metalliki były nowatorskie, znakomite technicznie i kompozycyjnie. Porządne to mogły być te zespoły, które nagrywały po nich.
Wiem trochę o dźwięku, ale moja wiedza muzyczna jest właściwie żadna, stąd muzykę oceniam z perspektywy stricte słuchacza. Z tej perspektywy nigdy nie było mi z Metalliką po drodze, co najwyżej nasze drogi się przecięły kilka razy. Nie wątpię, że trzy pierwsze albumy były nowatorskie i inspirujące, ale odnoszę wrażenie, że ich legenda je przerasta, zwłaszcza że ludzie więcej o Metallice mówią niż jej słuchają. To, czy są to albumy porządne, bardzo porządne, wykraczające ponad porządność - byłoby w tym wypadku bardziej sporem o słowa, bo ja nie próbuję im ujmować, chociaż po stokroć wolę wczesnego Slayera i Sepulturę. Poza tym "są" faktycznie może mieć znaczenie, bo gdybym nie urodził się w latach 80., to mógłbym na to patrzeć inaczej. Wreszcie, dochodzi kwestia mojej nieumiejętności oddzielenia artysty od jego sztuki, o czym już pisałem, a trudno mi mieć do tego zespołu szacunek patrząc z perspektywy ostatnich trzech dekad. Pal nawet licho słabą muzę, chodzi całokształt, który powoduje u mnie dokładnie taką reakcję:
Obrazek
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2332
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gówno

Pan Efilnikufesin 4 mies. temu

Niezle zaczeli bo Dave Mustaine.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
pit
Tormentor
Posty: 3500
Rejestracja: 3 lata temu

pit 4 mies. temu

Swoja drogą ostatnio (jak go widziałem) zaczął wyglądać jak Clint Eastwood.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1741
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

kurz pisze:
4 mies. temu
Pioniere pisze:
4 mies. temu
albumy przed ww. to kamień węgielny Metalu i inspiracja dla wielu, wielu kapel po dziś dzień.
A już myślałem, że tego nie powiesz.
Odzywa się we mnie stary piernik i mówi, że ma takie wrażenie, że tak chujowo o Mecie mogą mówić tylko ci co zaczęli jej słuchać na przełomie lat 90/00 lub później.
Meta to był kult, który się skończył i nigdy nie zakończył i sorry, ale Fisher nie ma tutaj nic do rzeczy, jako obiekt porównawczy, oczywiście.
Odzywa się we mnie hiper fan bandu Metallica. Nagrał on 5 zajebistych płyt. O tym, że jest zły miks na czwórce usłyszałem po latach, śmiem twierdzić, że gros "znafcuf" tez o tym po latach usłyszała, bo raczej na kastach MG czy Takt takich niuansów nie wychwyciła.

I pierdolenie o słabym wpływie pierwszych płyt Metallica, bo obecny wizerunek to dno, to jakiś chyba nieudany trud bycia "true".
Ja w ogóle nie orzunmiem deprecjonowania jakości pewnych rzeczy, bo późniejsze są denne.
To De Niro kiepsko wcześniej grał, bo teraz chałturzy? To saga Wiedźmina jest denna, bo "Sezon burz" jest średniawy???

Takich debilizmów nawet się nie chce czytać. To że Samael gra teraz dno, to też mam deprecjonować pierwsze 4 albumy?
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 790
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 4 mies. temu

Ad. 1
Zsamot pisze:
4 mies. temu
Ja w ogóle nie orzunmiem deprecjonowania jakości pewnych rzeczy, bo późniejsze są denne.
To De Niro kiepsko wcześniej grał, bo teraz chałturzy? To saga Wiedźmina jest denna, bo "Sezon burz" jest średniawy???

Takich debilizmów nawet się nie chce czytać. To że Samael gra teraz dno, to też mam deprecjonować pierwsze 4 albumy?
Naucz się czytać:
Nekroskop pisze:
4 mies. temu
Zresztą nie chodzi o same słabe albumy, ale o całokształt.
Nekroskop pisze:
4 mies. temu
dochodzi kwestia mojej nieumiejętności oddzielenia artysty od jego sztuki, o czym już pisałem, a trudno mi mieć do tego zespołu szacunek patrząc z perspektywy ostatnich trzech dekad. Pal nawet licho słabą muzę, chodzi całokształt
Nigdy nie deprecjonowałem starych albumów M. ze względu na to, że nowe są chujowe, więc naucz się czytać (po raz drugi).

Ad. 2
Zsamot pisze:
4 mies. temu
I pierdolenie o słabym wpływie pierwszych płyt Metallica, bo obecny wizerunek to dno
Naucz się czytać (po raz trzeci):
Nekroskop pisze:
4 mies. temu
Kamień węgielny metalu spadł dużo wcześniej, a albumy M. były po prostu porządnymi albumami thrash metalowymi. Inspirującymi dla wielu, owszem, ale od nich się metal na pewno nie zaczął.
Nekroskop pisze:
4 mies. temu
Nie wątpię, że trzy pierwsze albumy były nowatorskie i inspirujące
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1741
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

Ty już sam nie wiesz, co piszesz, skoro wlisz takie kwiatki, a cytujesz mi inne:
Wreszcie, dochodzi kwestia mojej nieumiejętności oddzielenia artysty od jego sztuki, o czym już pisałem, a trudno mi mieć do tego zespołu szacunek patrząc z perspektywy ostatnich trzech dekad.
Zresztą nie chodzi o same słabe albumy, ale o całokształt.
Nie wątpię, że trzy pierwsze albumy były nowatorskie i inspirujące
i tak można przeciwstawiać Twe zdanka... ale mam ciekawsze życie niż prostowanie kogoś konfabulacji.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 790
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 4 mies. temu

Zsamot pisze:
4 mies. temu
Ty już sam nie wiesz, co piszesz, skoro wlisz takie kwiatki, a cytujesz mi inne
Przecież zacytowałeś to samo co ja... Co z czym tu przeciwstawiasz?
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1014
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 3 tyg. temu

Obrazek

Fantastyczne, surowe brzmienie. Muza z tego albumu kopie słuchacza prosto w jaja!

Edit; zapomniałem dodać:
WHIPLASH!!!!!
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 746
Rejestracja: 5 mies. temu

Kozioł 3 tyg. temu

Meta cały czas, 4 pierwsze albumy to moc i pomimo upływu lat i niezliczonych przesłuchań, od czasu do czasu zapuścić którąś na piździe, jeden chuj z placka, yt czy 64kb ifoszajsika. W domu, pracy czy samochodzie. Taki plaskacz w ryj, stań prosto! , Back to the front! :D Te albumy to przepotężna spontaniczna moc dziewiczego metalu, poznane jeszcze w czasach w których dobre brzmienie to *głośno*. Dla mnie Jastiska brzmi tak jak brzmi i tak jak brzmieć powinna. Jeden chuj ile tam aparatura DR IQ Ph pokazuje... Gdzie jest bass. Kto się tym przejmował?
pit
Tormentor
Posty: 3500
Rejestracja: 3 lata temu

pit 3 tyg. temu

Mi jest szkoda Jasona. Poza swoim macierzystym, niszowym zespołem wiecznie jest w cieniu basistów którzy grali przed nim.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2689
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 tyg. temu

Ja ostatnio kilka razy odświeżałem ...And Justice For All i ciągle uważam, że jest to, zaraz po Ride The Lightning najlepsza płyta Mety. Pierwsza, którą usłyszałem w całości, na 10-latku, który wcześniej słuchał tylko singli Enter Sandman, Until It Sleeps itp zrobiła niemałe wrażenie. Takie długie, połamane kawałki, takie to wszytko "płogłesywne" a jednocześnie cały czas napierdala metal. W sumie to, że uważam ją za drugą w kolejności wynika chyba bardziej z jej "inności" niż z faktu, że utwory mniej mi się podobają, bo z obydwu płyt uwielbiam tak naprawdę wszystkie. Różnica jest marginalna.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1014
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 3 tyg. temu

Justice jest zajebista. Tak jak 3-y poprzednie i 1-a następna. Kompozycyjnie, melodyjnie i z powerem. Poziom nieosiągalny dla większości obecnych grup z tego sposobu grania.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 746
Rejestracja: 5 mies. temu

Kozioł 3 tyg. temu

pit pisze:
3 tyg. temu
Mi jest szkoda Jasona. Poza swoim macierzystym, niszowym zespołem wiecznie jest w cieniu basistów którzy grali przed nim.
A mnie tam jest bardzo z tego powodu wszystko jedno.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3697
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 tyg. temu

Z ...And Justice wyjebałbym tak z 70% solówek. Dodał bas, ale też nie Jasona, a Burtona. Może wtedy, no.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Wróć do „Thrash Metal”