Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2963
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Re: Metallica

Zsamot 2 mies. temu

Te zabiegi z wodą nadal mają miejsce, teraz to jest Kropla Beskidu. Też jednego koncernu.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Tagi:
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1956
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 2 mies. temu

Poważnie myślisz, że Meta ustawiona finansowo na jakieś 2137 lat, gra obecnie dla szmalu? Gdybyś to napisał np o obecnym Running Wild, to byłbym skłonny uwierzyć. Rolf rzuca na rynek miałkie numery nagrane na laptoku, a kasa z tego i tak jakaś wleci. Lata popularności skończyły się ze 20 lat temu a z tantiem pewno kokosów nie ma, więc chłop dorabia sobie. Winko wypuścił jeszcze i inne pierdółki z logo RW... no, ale Meta? Nie muszą nic nagrywać od 20 lat a i tak zapełnią największe stadiony. Kasa z tantiem zaś taka, że żaden Karol jebiący normy na taśmie w ciągu życia nie zarobi. Hetfield i spółka po prostu robią to, co lubią. Pasja i hobby jest też pracą w ich przypadku i daje adrenalinę, fun itd. Ja wiem, że dla przeciętnego pracownika polskiego Januszeksu, to jakieś fantasy, ale tak jest.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3661
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

Nowy utwór spoko. Po wysłuchaniu go, zdecydowanie z większą chęcią sprawdzę, co jeszcze przyniesie nam album 72 Seasons.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4823
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

Gdyby nie część wokali i ta wymuszona solóweczka w środku to kawałek prawie żywcem wyjęty z ostatniej płyty Toxic Holocaust. ;)
Ith89
Posty: 18
Rejestracja: 6 mies. temu

Ith89 2 mies. temu

Faktycznie można byłoby podpiąć pod Toxic Holocaust, ale jednak pierwsza myśl to, podobnie jak ktoś już wcześniej napisał, Megadeth 😁
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1744
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 2 mies. temu

o, dokładnie. grają sobie dla frajdy, kasa pewnie zgadza się bez względu czy by nagrywali, czy nie. ale nagrywają, nieciekawą i przeciętną muzykę. moja przygoda kończy się na próbach polubienia load i reload. dalej było i jest slabiutko i bez mojej konieczności lubienia a raczej starania się by polubić. nagrają coś na poziomie czarnej płyty to koparka mi opadnie. ale nie nagrają. i to jest najważniejsze a reszta nieważna.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16053
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 mies. temu

Głos z ciemności polskiego mędrca w kapeluszu:


Gratulujemy Metallice nowego utworu "Lux Æterna". Bardzo mocne uderzenie i znakomity song na otwarcie albumu. Trochę nam przypomina nasze „Satan’s Nights” z albumu „The Last Convoy” , ale to z pewnością niezamierzony przypadek. W końcu Metallica wie co to są dobre riffy.
Pozdrawiamy KAT
PS. Okładka strasznie brzydka, ale charakterystyczna i to pewnie najważniejsze.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1861
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 2 mies. temu

Piotr Luczyk zdradza Jamesowi Hetfieldowi pomysł na „Lux Æterna”, Katowice 1987.

Obrazek
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Wyrocznia
Master Of Puppets
Posty: 121
Rejestracja: 8 mies. temu

Wyrocznia 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Głos z ciemności polskiego mędrca w kapeluszu:


Gratulujemy Metallice nowego utworu "Lux Æterna". Bardzo mocne uderzenie i znakomity song na otwarcie albumu. Trochę nam przypomina nasze „Satan’s Nights” z albumu „The Last Convoy” , ale to z pewnością niezamierzony przypadek. W końcu Metallica wie co to są dobre riffy.
Pozdrawiamy KAT
PS. Okładka strasznie brzydka, ale charakterystyczna i to pewnie najważniejsze.
Luczyfera chyba srogo powaliło jeżeli myśli że hetfielda i spółkę obchodzą te jego gówniane wypociny w których najlepszym elementem są stare kawałki w gorszym wykonaniu z produkcją klasy plastik i wokalem który bardziej niecharakterystyczny być nie mógł.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16053
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 mies. temu

Live Nation. Podobno ceny za oba koncerty na Narodowym plasują się w granicach 430 za najchujowsze miejsce do 1380 - na trybunach, a na płycie od minimum 1235 do 2850 za tzw. snake pit, czyli miejscówkę w środku sceny.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 794
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

Epoxx 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Live Nation. Podobno ceny za oba koncerty na Narodowym plasują się w granicach 430 za najchujowsze miejsce na trybunach do 1380, a na płycie od minimum 1235 do 2850 za tzw. snake pit, czyli miejscówkę w środku sceny.
Ale najtańszy prawie tyle co za koncert Sanah :D
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16053
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 mies. temu

Ten najtańszy to pewnie za miejsce typu za filarem, gdzie nic nie widać i nie słychać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1744
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 2 mies. temu

a kacik kowbojka czego nie łotwiera koncertów? może za filarem będą grać za friko?
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1956
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 2 mies. temu

Kozioł pisze:
2 mies. temu
a kacik kowbojka czego nie łotwiera koncertów? może za filarem będą grać za friko?
Kałboj jako suport? Taka legenda? Bądź poważny😆
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2963
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

Jeszcze znów mu nakradną riffów...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4823
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu



Taka mała ciekawostka... ;)
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1956
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

Ale przyznać trzeba, że Kałboj gra lepsze solówki od Hammetta. Kirk się zapętlił i w zasadzie od Death Magnetic gra te same patenty. Na tym ostatnim singlu, to już autoparodia. Ponoć już na St. Anger miał spadek formy i dlatego zrezygnowali z solówek, które wtedy ułożył. Nawet na Load/Reload Lars i Kirk wykazywali się jakąś kreatywnością. Za to na Hardwired bębną są cholernie monotonne i nieciekawe, a solówki są, bo tak wypada i tyle.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2963
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Lars to chałturnik i leń, a Kirk to rzemieślnik. Niestety.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Wicih
Master Of Puppets
Posty: 145
Rejestracja: miesiąc temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih miesiąc temu

Zsamot pisze:
2 mies. temu
Jeszcze znów mu nakradną riffów...
Nk o co chodzi, to żart czy rzeczywiście była grubsza akcja?
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3320
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Mnie kilka dni temu znowu naszło na słuchanie Mety. W którymś momencie napierdalania na zmianę obydwoma najlepszymi materiałami, czyli Sprawiedliwością i Ujeżdżankiem stwierdziłem, że przypomnę sobie dawno nie słuchane Master of Puppets i cóż, jak dla mnie to bardzo mocno przereklamowana płyta. Niby jak leci, to nie przeszkadza, ale do poprzedniej i następnej nawet startu nie ma. Nie wiem, czy to kwestia oklepanego i przekatowanego do porzygu utworu tytułowego oraz Oriona, czy "najsłabszej ze starych ballad" czyli Welcome Home a może po prostu uwielbienie do wymienionych wcześniej dwóch pozostałych przesłania mi racjonalne myślenie? Chociaż chyba nie, po prostu Master to słabszy album i nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

...And Justice for All oraz Ride the Lightning to dla odmiany ciągle ciosy nad ciosami. Cudowne materiały. Czy to Bathory na wejściu Fight Fire with Fire, czy galopujące Trapped Under Ice, czy końcówka One, czy zmuszający do chóralnego śpiewania Eye of the Beholder, czy wściekły, rozpaczliwy Dyers Eve. Sztosy od wielkiego "S".
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 3979
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore miesiąc temu

Master to mistrzowska płyta, arcydzieło progresywnego metalu. Po dwudziestu kilku latach dalej zdarza się, że jednak czymś zaskoczy, jakimś drobnym szczegółem na który wcześniej nie zwracałem uwagi. 10/10 bez dwóch zdań. Ride może ma podjazd, chociaż to jeszcze taka trochę niedorobiona wersja następnej. Już się dużo dzieje, ale jeszcze nie aż tak. Duży plus za to, że to chyba pierwsza tak poważna płyta metalowa? No i chyba ciężko znaleźć drugą tak agresywną płytę w 84. And Justice nadal niezła, ale słychać, że stracili MUZYKA, a zostały same sprawne grajki. Gdyby był tam Cliff to mogłoby być arcydzieło, pewnie by namieszał w aranżach, a tak zrobili spory krok w tył, jest dużo riffów, czasem mocno technicznych, ale sama muzyka jest prostsza. No i wyjebać z połowę solówek, od razu będzie lepiej.
Ostatnio zmieniony 15 gru 2022, 11:29 przez deathwhore, łącznie zmieniany 1 raz.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Wicih
Master Of Puppets
Posty: 145
Rejestracja: miesiąc temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih miesiąc temu

DiabelskiDom pisze:
miesiąc temu
Mnie kilka dni temu znowu naszło na słuchanie Mety. W którymś momencie napierdalania na zmianę obydwoma najlepszymi materiałami, czyli Sprawiedliwością i Ujeżdżankiem stwierdziłem, że przypomnę sobie dawno nie słuchane Master of Puppets i cóż, jak dla mnie to bardzo mocno przereklamowana płyta. Niby jak leci, to nie przeszkadza, ale do poprzedniej i następnej nawet startu nie ma. Nie wiem, czy to kwestia oklepanego i przekatowanego do porzygu utworu tytułowego oraz Oriona, czy "najsłabszej ze starych ballad" czyli Welcome Home a może po prostu uwielbienie do wymienionych wcześniej dwóch pozostałych przesłania mi racjonalne myślenie? Chociaż chyba nie, po prostu Master to słabszy album i nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

...And Justice for All oraz Ride the Lightning to dla odmiany ciągle ciosy nad ciosami. Cudowne materiały. Czy to Bathory na wejściu Fight Fire with Fire, czy galopujące Trapped Under Ice, czy końcówka One, czy zmuszający do chóralnego śpiewania Eye of the Beholder, czy wściekły, rozpaczliwy Dyers Eve. Sztosy od wielkiego "S".
Może niepopularna opinia ale dla mnie cała Meta jest mocno przehajpowanym materiałem. Dość przeiętne te ich nagrywki dla mnie. Zarówno starsze jak i młodsze zespoły z podobnego okresu są moim zdaniem lepsze, i nie wiem czy to mówienie ile to Meta wniosła do muzyki też nie jest dość naciągane
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 326
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp miesiąc temu

Wicih pisze:
miesiąc temu
Może niepopularna opinia ale dla mnie cała Meta jest mocno przehajpowanym materiałem. Dość przeiętne te ich nagrywki dla mnie. Zarówno starsze jak i młodsze zespoły z podobnego okresu są moim zdaniem lepsze, i nie wiem czy to mówienie ile to Meta wniosła do muzyki też nie jest dość naciągane
A mi się wydaje, że łatwo mówić z dzisiejszej perspektywy. Sam nie mogę pamiętać 86 roku, bo nie było mnie na świecie, ale fakt jest taki, że Metallica wyznaczała trendy - patrząc na to co wydawały zespoły thrash metalowe. To Master zapoczątkował trend na bardziej "progresywne" podejście do thrashu i masa amerykańskich zespołów brzmiała jak pokłosie Mastera. I piszę to z perspektywy osoby, która MoP nie uwielbia jakoś specjalnie.
Kolejna sprawa - ostatnio lurkując sobie trochę o hamerykańskiej popkulturze jeden gość powiedział, że koszulki Metalliki w USA przed Black Albumem nosiły tylko tzw. stoner kids, wiecznie spizgani outsiderzy. I Meta miała to do siebie, że grała stadiony będąc dalej zespołem dla tej konkretnej publiki, no byli najwięksi. Wiadomo, gdzieś tam się pojawiali na Bilboard, ale dopiero w 1989 roku wydali pierwszy teledysk (a to czasy MTV, gdzie robienie klipów było mega ważne dla robienie popularności).
No i fakt, że Meta wybiła się na tape tradingu nadawało im pierwiastka kultu. A chyba wiemy jak jest z kucami - można im sprzedać nawet śmierdzącego kloca, jeśli będzie opakowany w sreberko z etykietką "kult".

A nawet jeśli były lepsze zespoły, to trochę jak z Hell Awaits Slayera. Czy były wtedy ekstremalniejsze płyty? No pewnie. Ale to Slayer przebił się do świadomości i to jako Hell Awaits wielu muzyków death metalowych wymieniało jako swoją inspirację. Z Metą to chyba dosyć podobna sprawa.
Awatar użytkownika
Wicih
Master Of Puppets
Posty: 145
Rejestracja: miesiąc temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih miesiąc temu

karp pisze:
miesiąc temu
Wicih pisze:
miesiąc temu
Może niepopularna opinia ale dla mnie cała Meta jest mocno przehajpowanym materiałem. Dość przeiętne te ich nagrywki dla mnie. Zarówno starsze jak i młodsze zespoły z podobnego okresu są moim zdaniem lepsze, i nie wiem czy to mówienie ile to Meta wniosła do muzyki też nie jest dość naciągane
A mi się wydaje, że łatwo mówić z dzisiejszej perspektywy. Sam nie mogę pamiętać 86 roku, bo nie było mnie na świecie, ale fakt jest taki, że Metallica wyznaczała trendy - patrząc na to co wydawały zespoły thrash metalowe. To Master zapoczątkował trend na bardziej "progresywne" podejście do thrashu i masa amerykańskich zespołów brzmiała jak pokłosie Mastera. I piszę to z perspektywy osoby, która MoP nie uwielbia jakoś specjalnie.
Kolejna sprawa - ostatnio lurkując sobie trochę o hamerykańskiej popkulturze jeden gość powiedział, że koszulki Metalliki w USA przed Black Albumem nosiły tylko tzw. stoner kids, wiecznie spizgani outsiderzy. I Meta miała to do siebie, że grała stadiony będąc dalej zespołem dla tej konkretnej publiki, no byli najwięksi. Wiadomo, gdzieś tam się pojawiali na Bilboard, ale dopiero w 1989 roku wydali pierwszy teledysk (a to czasy MTV, gdzie robienie klipów było mega ważne dla robienie popularności).
No i fakt, że Meta wybiła się na tape tradingu nadawało im pierwiastka kultu. A chyba wiemy jak jest z kucami - można im sprzedać nawet śmierdzącego kloca, jeśli będzie opakowany w sreberko z etykietką "kult".

A nawet jeśli były lepsze zespoły, to trochę jak z Hell Awaits Slayera. Czy były wtedy ekstremalniejsze płyty? No pewnie. Ale to Slayer przebił się do świadomości i to jako Hell Awaits wielu muzyków death metalowych wymieniało jako swoją inspirację. Z Metą to chyba dosyć podobna sprawa.
Warto z mojej strony dodać że jestem rocznik 99' (i moją klątwą jest bycie wszędzie najmłodszym, więc jeśli na forum jest jakiś "młody" to chyba właśnie odbijam mu te ksywę), więc patrzę na to zupełnie z strony że tak dziwnie powiem statystycznej. Opieram zdanie na zwykłym sprawdzeniu w internecie jakie zespoły co robiły w jakim roczniku, więc moja opinia jest zupełnie pozbawiona nostalgii i "czucia" tamtych czasów. Z mojego chłodnego punktu widzenia to jest (w czasach swojej świetności) strasznie średni band, nagrywający bardzo średnie płyty. Ich działalność schodzi się czasowo na przykład z Iron Maiden które swoją drogą, abstrahując od lat osiemdziesiątych, przynajmniej wykształciło jakiś oryginalny styl przez parę lat. I o ile jestem jako tako w stanie zrozumieć ludzi ode mnie starszych którzy czują jakąś nostalgię do tego bandu, który jakby nie patrzeć jako jeden z pierwszych wbił się swoim metalowaniem w mainstream, to już zachwytu ich nowymi płytami totalnie nie rozumiem.

P.S. sprawdziłem właśnie i debiut Angel Witch jest starszy niż pierwsze demo Mety. A jakościowo jest to dla mnie niebo a ziemia
P.S.S tldr; dla mnie z popularnością Mety nad innymi bandami tego okresu jest jak z popularnością Oliwki Brazil nad Penxem, jaskrawo ale mam nadzieję że wiadomo o co chodzi
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1744
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł miesiąc temu

dużo czytania i nie będę. Ja w przeciwieństwie do DeaDa, nie za bardzo kumam ride, tak więc zaraz, po tea breaku będzie napierdalało.... 😘

P>SS>

Zrobione. Kilka dobrych i kilka mocno średnich utworów. Nawet czarnom bardziej wole.... Teraz Masterka — Kuuurwa panie, petarda :)
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2181
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

Master of Puppets jak pisałem wcześniej, ale się powtórzę - album ołtarz trzeciej generacji heavy metalu, a DD chyba się najadł czegoś niezdrowego, co mu siadło na żołądku i przeszło tajemnymi kanałami do głowy, że pisze o sanatorium, że to kiepska ballada.
Sanitarium
Leave me be
Sanitarium
Just leave me alone
Ejże!
deathwhore
Tormentor
Posty: 3979
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore miesiąc temu

To wrażliwy chłopiec, trzeba mu wybaczyć.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1744
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł miesiąc temu

to tera ja dowale:

1.master and justice
2. killem
3. blackula i wszystko od testament 😁
4. ride the
99. reszta płyt mety poza pierwszą 50tką.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3320
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Nie jestem wrażliwy, w końcu słucham metalu. Więc jestem niewrażliwym kutasem.

A Sanitarium to dla mnie, tak jak pisałem, najsłabsza ze "starych ballad". Już Fade to Black lepsze, a One to w ogóle drze to Sanatorium jak gazetę.

Specjalnie chciałem odkryć coś w Masterze, co mnie zniszczy jak niszczą tamte dwie, naprawdę mi na tym zależało, ale cóż. Inna sprawa, że nie podchodzę do niej, ani do żadnej z płyt o których rozmawiamy jako do ołtarza, jako do kamienia milowego albo do zawartości progresji w metalu. Jedynie patrzę, czy chwytają mnie za serce te dźwięki, a chwytają prawdziwie mocno tylko dwójka i czwórka.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1379
Rejestracja: 6 lata temu

Blind miesiąc temu

Na Masterze niszczy tytułowy, Disposable Heroes i Damage Inc.
Jeśli chodzi o ballady z tamtego okresu to sytuacja wygląda tak: One > Sanitarium > Fade to Black.
Jeśli chodzi o całe albumy to sytuacja wygląda tak: ...And Justice For All > Master of Puppets > Ride the Lightning = Kill 'em All.
Przy czym wszystkie cztery to zajebisty poziom i totalna, zasłużona klasyka.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
7 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1091
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

Blind pisze:
miesiąc temu
Jeśli chodzi o ballady z tamtego okresu to sytuacja wygląda tak: One > Sanitarium > Fade to Black.
ŁAN ok jasne, sporo osób które znam zaczynało od takich hitów...ale swego czasu tak to wszyscy katowali dookoła i w tv, że chyba za bardzo spowszechniało...- Weźmy np te ostatnie koncerty w Polsce wyprzedane na pniu w godzinę...połowa luda z metalem wspólnego nic, ale idzie bo to wydarzenie i gra znany kurwa zespół, a jeden z drugim znają One i może Nothing Else Matters z radia
Dlatego wolę Sanitarium czy tam taki To Live Is To Die
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3320
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

No mnie właśnie spowszedniał, zbrzydł i się znudził tytułowy z Mastera. Ale co do One, to nie porównywałbym go jednak do "hitów", zwłaszcza pokroju NEM. To jest jednak, cytując klasyka, przepaść nie do opisania. Szczególnie drugą częścią One powoduje, że mi staje....

.....wiele włosków na ciele ;)
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 3979
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore miesiąc temu

DiabelskiDom pisze:
miesiąc temu
Jedynie patrzę, czy chwytają mnie za serce te dźwięki, a chwytają prawdziwie mocno tylko dwójka i czwórka.
No to mówię, wrażliwe niunio. Romantyk. Ride jest właśnie romantyczna, tam emocje buzują. Mimo chłodnej okładki to bardzo gorąca płyta, skrzy jak iskry na krześle elektrycznym. Master jest generalnie dużo bardziej złożona, precyzyjna, wręcz zimna i bezlitosna. Wyzbyli się praktycznie wtedy pozostałości heavy metalu, które mocno się odzywały w najsłabszych numerach na Ride, czy Trapped Under Ice i Escape. W pewien sposób ta płyta kojarzy mi się nawet z emocjami, które Immolation zawarło na Close To a World Below. Jednocześnie wirtuozeria Cliffa wznosi ten album na poziom wyżej. To był artysta, który zrobił z tego zespołu coś wyjątkowego.

I tak, ja tam muzyki słucham uważnie i zwracam uwagę na szczegóły, a nie tylko czy piosenka ładna :)

A na ...and Justice for all zeszli znów na poziom muzyki z jednym planem. Trochę hochsztaplerski album, bo niby szpanują techniką, no ale... trochę jak Master, ale bardziej płaski, gorzej brzmiący, za dużo solówek z których czasem niewiele wynika, chociaż kilka dla odmiany ociera się o geniusz. Gitarowo płyta jest dojebana, ale kompozycyjnie zrobili krok w tył.
Ostatnio zmieniony 15 gru 2022, 15:46 przez deathwhore, łącznie zmieniany 1 raz.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2181
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

deathwhore pisze:
miesiąc temu

I tak, ja tam muzyki słucham uważnie i zwracam uwagę na szczegóły, a nie tylko czy piosenka ładna :)
He, he, pojebów nie brak na tym świecie.

Na boku
K -10/10
R - 10/10
M - 10/10
A - 10/10
B - 9,5/10
reszta między 3 i 6
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3661
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere miesiąc temu

Wicih pisze:
miesiąc temu
Dość przeciętne te ich nagrywki dla mnie. Zarówno starsze jak i młodsze zespoły z podobnego okresu są moim zdaniem lepsze, i nie wiem czy to mówienie ile to Meta wniosła do muzyki też nie jest dość naciągane
Wcale nie jest naciągane, ja te czasy jeszcze wciąż dość dobrze pamiętam.
Wicih pisze: P.S. sprawdziłem właśnie i debiut Angel Witch jest starszy niż pierwsze demo Mety. A jakościowo jest to dla mnie niebo a ziemia
... a co ma to świetne heavy do thrashu granego przez Metę? Dobrze, że nie padły porównania do jakiego goregrind np. wielkości Regurgitate, czy Dead Inection nad Iron Maiden, bo odnosiłeś się zdaje do wpływów na kształtowanie się thrashu, a ten Meta miała znaczący, czemu w żaden sposób nie idzie zaprzeczyć. Owszem Slayer miał jeszcze szersze wpływy na ekstremę, ale to już nieco inny temat i Slayer nagrał swój debiut nieco później, skoro doszukujesz się już chronologii czasowej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4765
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

Kozioł pisze:
miesiąc temu
to tera ja dowale:

1.master and justice
2. killem
3. blackula i wszystko od testament 😁
4. ride the
99. reszta płyt mety poza pierwszą 50tką.
Eee tam.
1. Killem
2. Ride
Reszta to gówno
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2020
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot miesiąc temu

1. RtL
2. MoP
3. Kilemol
4. B
5. AYFA
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1956
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

CzłowiekMłot pisze:
miesiąc temu
1. RtL
2. MoP
3. Kilemol
4. B
5. AYFA
Bardzo dobra ocena wuja. RTL najlepsze. Płyta metalowa wszechczasów. Mop to kontynuacja. Równie genialna. Ale nr 3 to AJFA i 4 Black Alboom.
5 Kilemol
6 Reload
7 Load
8 Hardwired
9 Death Magnetic
10 St Anger
11 Lulu, chociaż to nie Meta do końca.

Dla mnie ścisła czołówka ulubionych zespołów.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wyrocznia
Master Of Puppets
Posty: 121
Rejestracja: 8 mies. temu

Wyrocznia miesiąc temu

Hajasz pisze:
miesiąc temu
Kozioł pisze:
miesiąc temu
to tera ja dowale:

1.master and justice
2. killem
3. blackula i wszystko od testament 😁
4. ride the
99. reszta płyt mety poza pierwszą 50tką.
Eee tam.
1. Killem
2. Ride
Reszta to gówno
Wreszcie coś co powiedział Hajasz i mogę się z tym zgodzić :D
Killemall najlepsze ,zaraz po nim ride the lightning a potem chujnia.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Reality
Posty: 238
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent miesiąc temu

Nigdy nie byłem jakimś mega fanem, ale wciąż lubię posłuchać. Jak dla mnie wgląda to tak, chyba mało orginalnie:

1. Ride...
2. AJFA
3. Master...
4. Killymłoj
5. czarny
6. Load / ReLoad
7. Hardwired
8. DM
9. St. Anger
Nie cierpię pisać postów.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3979
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore miesiąc temu

Jak się bawić w rankingi:
1. Master
2. Ride
3. Kill'em All
4. Garage
4. And Justice
5. St.Anger
6. Load
7. Metallica
8. Reload
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2642
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex miesiąc temu

Ankietę zrobić!
"Between Shit and Piss we are Born"
edi_gein
Posty: 43
Rejestracja: 6 mies. temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein miesiąc temu

1.Ride
2.Kill
3.Master/Justice
4.Death
5.Black.
6.Worek ze śmieciami leżący na strychu bo szkoda wyrzucić a raz na jakiś czas przestawiając go coś wpadnie na chwilę do odtwarzacza. W worku S&M, St.A, Load, Reload, Hardwire, I pewnie 72 tez od razu do worka trafi.

W całej dyskografii kapeli, którą bardzo lubię brakuje mi koncertówki na miarę Decade of... czy Life After... Wiem, że wyszło dużo materiału na VHS/DVD ale brakuje mi oficjalnego wydawnictwa audio. Najlepiej z przełomu 80/90- 91.

Zapomniałem oczywiście o Garage. Mówię oczywiście o pierwszej Ep`ce ze zdjęciem w kiblu. Poczesne miejsce na półce.
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
Awatar użytkownika
perun
Posty: 56
Rejestracja: 2 lata temu

perun miesiąc temu

dj zakrystian pisze:
2 mies. temu
Poważnie myślisz, że Meta ustawiona finansowo na jakieś 2137 lat, gra obecnie dla szmalu? (...)
A skąd pomysł że oni tego szmalu w ogóle potrzebują? Sława, pieniądze, sukces, wyniki, oklaski, fanatyzm, dopamina, adrenalina... Nieustanna podatność na te czynniki, odmienia ludzi i działa jak dragi. Zawsze chce się więcej i zawsze chce się lepiej/mocniej. Mogą grać dla pieniędzy, z czystej chciwości i pychy.
Ja tam nie mam nic przeciwko temu, bo sam bym tak robił, gdybym produkował produkt/wykonywał usługę w odpowiedzi na taką skalę popytu. To logiczne - oni tych pieniędzy nikomu nie kradną ;) Ale nie wciskajmy sobie kitu, że to jacyś wybitni pasjonaci muzyki czy artyści. Aktualnie są dalecy od realnej sceny muzyki metalowej (zresztą to już od dawna). Ich ostatnie dwie płyty są wyłącznie odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku (zgaduję że ta najnowsza też), a każda próba przełamania utartych schematów zderzała się z surową krytyką.

Tutaj dodam cosik o samej muzyce. Wg mnie, pomimo braku spójności, nie wydali jeszcze gniota. Nie jestem fanem, ale lubię i doceniam ich muzykę (tak, rownież 'te' płyty okryte lekką infamią). Widziałem ich raz na żywo z 15 lat temu, na (oczywiście wyprzedanym) koncercie w Chorzowie i to była sama przyjemność.

Ulubione płyty:
1 RTL
2 MOP
3 KEM + AJFA
4 czarny
5 SA 8-)


EDIT
Może jednak potrzebują tych $ sądząc po cenach biletów na te koncerty. Chciałem żonę zabrać, ale nie wiem czy prowadzą sprzedaż w ratach 0%
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1744
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł miesiąc temu

deafwhore zarzucił garażową epką, to i jump in the fire trzeba by wspomnieć. a skoro na drugiej zamieścili koncertowe wersje, to z live matexów, live shit dodam również.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3320
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Garaż to akurat jest zajebisty materiał, sam bardzo lubię, aczkolwiek do moich ulubionych nie podjeżdża. Koncertówek nie lubię/nie słucham, więc tu akurat nie będę się kłócił.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1379
Rejestracja: 6 lata temu

Blind miesiąc temu

Garaż oczywiście zajebisty. Czy to materiał bodajże z 1987, czy to ten z 1998.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
7 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
deathwhore
Tormentor
Posty: 3979
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore miesiąc temu

perun pisze:
miesiąc temu

a każda próba przełamania utartych schematów zderzała się z surową krytyką.

Tutaj dodam cosik o samej muzyce. Wg mnie, pomimo braku spójności, nie wydali jeszcze gniota. Nie jestem fanem, ale lubię i doceniam ich muzykę (tak, rownież 'te' płyty okryte lekką infamią).
W sumie taki St.Anger mógłby być zajebistą płytą, gdyby trwał 40 minut. Agresywny, brzmiący prawie jak demo, z dynamicznie zmieniającymi się kompozycjami. Dodatkowo mocno odważny.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1956
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

St. Anger jest zajebisty i odważny, tylko cierpi na to, co każda płyta Mety od Load. Trwa prawie 80 minut. Taki kolos zazwyczaj jest nie do przejścia w dobie pojedynczych numerów słuchanych z jutuba. No i ma za mocno rozwleczone numery jak na dzisiejsze standardy. Do tego specyficzne brzmienie, garnki Larsa... to musiało odrzucać Januszy metalu w 2003.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1091
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

dj zakrystian pisze:
miesiąc temu
St. Anger jest zajebisty i odważny,

Do tego specyficzne brzmienie, garnki Larsa... to musiało odrzucać Januszy metalu w 2003.
Tak, twardogłowi się zdziwili słysząc coś tak 'dziwnego'...
A to poprostu fajna odskocznia i próba pobawienia się muzą - podobnie jak uczynił np Slayer na 'Diabolus in Musica'. Cenię chłopaków za pójście można powiedzieć w obu przypadkach pod prąd. A i sama muza ma swój urok.
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'

Wróć do „Thrash Metal”