Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4670
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Re: Metallica

Wędrowycz 3 lata temu

Odświeżyłem sobie wczoraj "Kill 'Em All" i dalej słucha się świetnie. Kurde z tej płyty bije taka pasja z grania, żywiołowość i jest tu tyle zajebistych pomysłów że ho ho. Kawałki wpadają w ucho, noga sama chodzi i nic a nic się ten album nie zestarzał. Znam go praktycznie na pamięć. Po co słuchać jakiś miałkich i średnich albumów, skoro mamy takie klasyczne pozycje.

PS: dalej uważam, że Cannibal Corpse udał się wypierdolony w kosmos cover "No Remorse". Kto nie zna niech sprawdzi ;)
Odium Humani Generis

Tagi:
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 652
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 3 lata temu

"Hardwired" wypada o wiele ciekawiej niż poprzednie dwa "cudeńka". Wszystko wyglądałoby jednak lepiej, gdyby Metallica zatrudniła nowego perkusistę oraz...poprzycinała niektóre dłuższe kawałki na CD2 ;)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
deathwhore
Tormentor
Posty: 3279
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Wędrowycz pisze:
3 lata temu
Odświeżyłem sobie wczoraj "Kill 'Em All" i dalej słucha się świetnie. Kurde z tej płyty bije taka pasja z grania, żywiołowość i jest tu tyle zajebistych pomysłów że ho ho. Kawałki wpadają w ucho, noga sama chodzi i nic a nic się ten album nie zestarzał. Znam go praktycznie na pamięć. Po co słuchać jakiś miałkich i średnich albumów, skoro mamy takie klasyczne pozycje.

PS: dalej uważam, że Cannibal Corpse udał się wypierdolony w kosmos cover "No Remorse". Kto nie zna niech sprawdzi ;)
Dziś wydaje mi się wybitnie zabawne, że jak ją poznałem w 1997 roku to wydawała mi się jakąś prehistorią, bo to wówczas była płyta sprzed 13 lat :D
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

deathwhore pisze:
3 lata temu
Wędrowycz pisze:
3 lata temu
Odświeżyłem sobie wczoraj "Kill 'Em All" i dalej słucha się świetnie. Kurde z tej płyty bije taka pasja z grania, żywiołowość i jest tu tyle zajebistych pomysłów że ho ho. Kawałki wpadają w ucho, noga sama chodzi i nic a nic się ten album nie zestarzał. Znam go praktycznie na pamięć. Po co słuchać jakiś miałkich i średnich albumów, skoro mamy takie klasyczne pozycje.

PS: dalej uważam, że Cannibal Corpse udał się wypierdolony w kosmos cover "No Remorse". Kto nie zna niech sprawdzi ;)
Dziś wydaje mi się wybitnie zabawne, że jak ją poznałem w 1997 roku to wydawała mi się jakąś prehistorią, bo to wówczas była płyta sprzed 13 lat :D
Sprzed 14
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 3 lata temu

Bogowie! Dzisiaj już nic nie muszą, nagrywają jak im się zachce, a fani i tak narzekają, że dla pieniędzy. Chciałbym więcej płyt nagranych dla kasy jak Hardwired, która pokazała, że nie bez powodu są jednymi z najlepszych, jeśli nie najlepsi w swoim fachu. Nie jest to klasa czarnego albumu, ale to nadal bardzo przyjemne granie, którego aż chce się słuchać. Polecam z całego serca.

PS. Witam na forum.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2881
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Słuchałem nowego albumu. Nie ma w nim nic oprócz nazwy. Oczywiście wszystko lepsze niz wszystko od Load no ale co z tego? I w jakiej kategorii jest to album warty uwagi? Tęsknoty za młodością?
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 3 lata temu

Tego, że nagrali bardzo dobry album, na którym wbrew wszystkim malkontentom ten thrash jest. Jeśli go nie słyszsycie w Moth into Flame, Spit out the Bone czy Hardwired, to znaczy, że jesteście głusi. To album lepszy od ostatnich wypocin Testament czy Megadeth.
Decybel
Posty: 56
Rejestracja: 3 lata temu

Decybel 3 lata temu

może i lepsze, ale nie o tyle żeby jakieś larum podnosić. zestaw sobie z nowym Power Trip
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Przecież ostatni dobry album tej ekipy to Ride the Lightning. A opinie, że Hardwired to lepszy album thrashowy niż Brotherhood of the Snake czy Dystopia, mogę skwitować tylko ironicznym uśmieszkiem.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Endymion pisze:
3 lata temu
Tego, że nagrali bardzo dobry album, na którym wbrew wszystkim malkontentom ten thrash jest. Jeśli go nie słyszsycie w Moth into Flame, Spit out the Bone czy Hardwired, to znaczy, że jesteście głusi. To album lepszy od ostatnich wypocin Testament czy Megadeth.
Bardzo dobry album to gruba przesada - tam przecież nie ma kawałka, który by się łapał do ich 50 najlepszych utworów, albo się nawet zbliżał do niektórych kawałków z Load/Reload. Hardwired... to Self-Destruct jest co najwyżej poprawny. To, że grają znowu thrash nie powoduje, że warto tego słuchać.

Chciałbym też przypomnieć o swojej niemałej zasłudze dla metalu, gdyż byłem pierwszą osobą w Polsce, która opublikowała w internecie Atlas, Rise!, a było to tu: http://www.antyradio.pl/Muzyka/Rock-New ... Rise-11528
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 3 lata temu

Decybel pisze:
3 lata temu
może i lepsze, ale nie o tyle żeby jakieś larum podnosić. zestaw sobie z nowym Power Trip
Dwa różne oblicza thrashu.
Nucleator pisze: Przecież ostatni dobry album tej ekipy to Ride the Lightning. A opinie, że Hardwired to lepszy album thrashowy niż Brotherhood of the Snake czy Dystopia, mogę skwitować tylko ironicznym uśmieszkiem.
Jasne, po prostu nie jest to thrash dla nastolatków w białych katankach i adidaskach. Kiedyś zrozumiesz...
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 3 lata temu

Nucleator pisze:
3 lata temu
Przecież ostatni dobry album tej ekipy to Ride the Lightning.
Tak, tak - a "And Justice For All" to chujnia, nie? "Master of Puppets" też :D :D Gratuluję ignorancji.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

Blind pisze:
3 lata temu
Nucleator pisze:
3 lata temu
Przecież ostatni dobry album tej ekipy to Ride the Lightning.
Tak, tak - a "And Justice For All" to chujnia, nie? "Master of Puppets" też :D :D Gratuluję ignorancji.
Ostatni dobry album Mety to właśnie Hardwired. Pierwsza piątka LP to klasyka metalu i żaden kuc jebany niech z tym nie dyskutuje :D Sam Karol Wojtyła w swej encyklice Habemus Metallicus tako rzecze. :mrgreen:
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 3 lata temu

dj zakrystian pisze:
3 lata temu
Ostatni dobry album Mety to właśnie Hardwired. Pierwsza piątka LP to klasyka metalu i żaden kuc jebany niech z tym nie dyskutuje :D Sam Karol Wojtyła w swej encyklice Habemus Metallicus tako rzecze. :mrgreen:
O to się właśnie rozchodzi. Płyty Metalliki do Czarnej Płyty włącznie, to klasyka i nie ma co tego nawet podważać. Nikt o zdrowych zmysłach tego nie robi.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

dj zakrystian pisze:
3 lata temu
Ostatni dobry album Mety to właśnie Hardwired.
Zależy jak patrzysz na Metallikę. Jeśli patrzysz pod kątem thrashu, a ja tak robię, to Hardwired jest beznadziejny i mdły. Co z tego, że są tam z 2-3 thrashowe strzały, skoro są one nudne i asłuchalne. Nie będę się spuszczał nad nimi, bo patrzcie, Meta znów gra thrashowo.
Blind pisze:
dj zakrystian pisze:
3 lata temu
Pierwsza piątka LP to klasyka metalu i żaden kuc jebany niech z tym nie dyskutuje :D Sam Karol Wojtyła w swej encyklice Habemus Metallicus tako rzecze. :mrgreen:
O to się właśnie rozchodzi. Płyty Metalliki do Czarnej Płyty włącznie, to klasyka i nie ma co tego nawet podważać. Nikt o zdrowych zmysłach tego nie robi.
Ale gdzie ja kurwa napisałem, że to nie klasyka? Napisałem tylko, że ja je zlewam, bo sory, ale jak słucham muzyki, to mam w dupie, czy jest ona kultowa czy nie. Zasługi nie grają, tylko muzycy. Słyszałem kilka kapel, które grały fenomenalnie, a mało kto je dziś zna i słucha ich muzyki. Hammerfall to też klasyka power metalu, ale nie zmienia to faktu, że dla mnie to niestrawny kicz. Na półce mam pierwsze dwa longi Metalliki i tyle mi starczy. Na Master i And Justice już przedobrzyli z kombinowaniem i wpakowywaniem riffów. Na pierwszym z wyżej wymienonych podoba mi się tylko Leper Messiah i Orion, na drugim Dyers Eve. Reszta mi nie podchodzi, a przy takim The Thing That Should Not Be czy The Frayed Ends of Sanity to z nudów nie wyrabiam. Polecam posłuchać Sabbat, Watchtower, Coroner czy Realm - tam złożone struktury utworów są znakomicie połączone i nie ma mowy o znużeniu. Na potworka zwanego Black Albumem to szkoda mi klawiatury, bo to już bardziej taki heavy niż thrash metal.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 3 lata temu

Gdzie Hammerfall, a gdzie Metallica :p

Metallica ma zasługi dla całego metalu, ba, dla całej rockowej muzyki. No spoko, ale dziwię się, bo dla mnie trójka to absolut od Battery aż do Damage Inc. Dla milionów ludzi tak jest :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

  • Pojebało Was do reszty.
  • Master of Puppets to najbardziej przereklamowana płyta w historii.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3279
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Jak się patrzy na zespół "pod kątem thrashu"?
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Oj tam, czepiasz się. Dobrze wiesz, że miałem na myśli zawartość muzyczną Hardwired, a tą stanowi w większości jakieś rockowo-metalowe pitolenie.
yog pisze:
3 lata temu
Master of Puppets to najbardziej przereklamowana płyta w historii.
Może nie najbardziej, chociaż sam jej geniuszu nie jestem w stanie pojąć.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
  • Pojebało Was do reszty.
  • Master of Puppets to najbardziej przereklamowana płyta w historii.
Yogi, no chyba Ciebie pojebało :( MoPa status zdecydowanie zasłużony. Wielka płyta.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Mnie Master w sumie jak cała Metallica nie rusza za bardzo. "Kill'em All" to jeszcze naprawdę lubię, później jest już jak dla mnie od średnio do słabo aż do dziś. @Nucleator dobrze to ujął, zasługi zasługami, muzyka muzyką, jak ktoś lubi (może to być i cały kosmos) to nie znaczy, że ja lubić muszę ;) Tylko o tym już tutaj wspominałem, chciałem tylko podkreślić to spostrzeżenie dla @Blind. Słucham ostatnio dość często "Master of Puppets" z racji że córka podłapała i teraz bez "master, master" żadna wycieczka samochodowa odbyć się nie może.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Gadka widzę w takim stylu jak jakiś czas temu w wątku o Slayer. Złego słowa nie można powiedzieć, bo zaraz się oburzajo, że jakże to tak, na zasłużony zespół i zasłużoną płytę mówić niedobre rzeczy?

Ujeżdżanie Błyskawicy jest najlepszym albumem Metalliki. Było dobre "...And justice for all", były całkiem niezłe, rockowe Lołdy/Rilołdy ale w zasadzie na tym koniec jeśli chodzi o wartość ich muzyki. Ja sam nie przepadam za thrashem (a przynajmniej takim czystym, wolę mieszanki z blackiem) ale jeśli już miałbym wybrać to postawiłbym na Vektor, Sabbat czy zdefiony Messiah.
Panzer Division Nightwish
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

DiabelskiDom pisze:
3 lata temu
Gadka widzę w takim stylu jak jakiś czas temu w wątku o Slayer. Złego słowa nie można powiedzieć, bo zaraz się oburzajo, że jakże to tak, na zasłużony zespół i zasłużoną płytę mówić niedobre rzeczy?

Ujeżdżanie Błyskawicy jest najlepszym albumem Metalliki. Było dobre "...And justice for all", były całkiem niezłe, rockowe Lołdy/Rilołdy ale w zasadzie na tym koniec jeśli chodzi o wartość ich muzyki. Ja sam nie przepadam za thrashem (a przynajmniej takim czystym, wolę mieszanki z blackiem) ale jeśli już miałbym wybrać to postawiłbym na Vektor, Sabbat czy zdefiony Messiah.
Ostatni Slayer to niestety męczenie buły i King z Arayą powinni zejść ze sceny niepokonani po śmierci Hannemana i niezłym World Painted Blood.

Ride the Lightning to też wg mnie najlepsza rzecz od Mety, jednak negowanie Majstra od Tapet, czy masywnego jak cyce Dolly Parton czarnego albumu to już pierdololo dla bycia kontrowersyjnym. Taki riff z Enter Sandman to już status tego ze Smoke on the Water a jest na tej płycie jeszcze w chooy genialnych riffów.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 2 lata temu



Nieźle, ale cena specjalnego boxu z okazji reedycji powala... Serio 730 zł??? Lars z Jamesem się gdzieś długów nabawili czy co?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Możesz kupić tę płytę za 20zł, dlatego 730 kosztuje pewnie nakład, który i tak zejdzie, tak samo jak wyprzedane w chwilę koncertowe bilety w szokującej cenie 400+ zł. Te reedycje to przecież mega kolekcjonerskie cudactwa, nie dla przeciętnego słuchacza.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 2 lata temu

REGULAMIN FORUM PUNKT 19:

"NIE OBRAŻAMY METALLIKI ANI NIE NAŚMIEWAMY SIĘ Z LARSA ALBOWIEM NAGRALI ONI PIĘĆ PONADCZASOWYCH PŁYT I NIKT TEGO NIE ZMIENI"
Awatar użytkownika
Haghi
Master Of Puppets
Posty: 107
Rejestracja: 2 lata temu

Haghi 2 lata temu

Przejechałem sie po "Hardwired..." i powiem, że wcale nie jest źle ale wybitnie muzycznie też nie ma. Album ot taki jakby bez ducha Metalliki z lat osiemdziesiatych. Co prawda jest lepiej jak na DM i można juz, nie majac logo zespołu przed sobą, zgadywać że to jeden z przedstawicieli wielkiej czworki, ale brakuje jeszcze tego czegoś. Czy mozna odsłuchać? Owszem.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Haghi pisze:
2 lata temu
Przejechałem sie po "Hardwired..." i powiem, że wcale nie jest źle ale wybitnie muzycznie też nie ma. Album ot taki jakby bez ducha Metalliki z lat osiemdziesiatych. Co prawda jest lepiej jak na DM i można juz, nie majac logo zespołu przed sobą, zgadywać że to jeden z przedstawicieli wielkiej czworki, ale brakuje jeszcze tego czegoś. Czy mozna odsłuchać? Owszem.
Tego ducha lat 80-tych jest, ale niewiele. W końcu jest rok 2017 a Metallica pokazała, że da się po tylu latach na scenie nagrać płytę, może nie wybitną, ale taką, którą słucha się z przyjemnością. Kilka utworów z Hardwired to mocne rzeczy, ja wracam do tej płyty dosyć często.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 59
Rejestracja: 2 lata temu

umagon 2 lata temu

Najnowsza płyta Mety całkiem spoko gdy przestaniemy na nią patrzeć przez pryzmat wcześniejszych dokonań z okresu świetności zespołu. Powiem nawet, że zdarza mi się puścić w pracy na szybko żeby coś leciało i jest parę momentów gdzie naprawdę jest dobrze, a na początku nie dałem absolutnie żadnych szans tej płycie. Hetfield wciąż ma łeb do riffów; nawet jeśli delikatnie zrzyna z poprzednich albumów, ale nadal ma te stękające momenty wokalne, których chyba najbardziej nie lubię na najnowszych produkcjach. Kolejny minus to za długie kompozycje, czasami mogłoby być też szybciej i agresywniej ale na boga przecież oni już nie są thrashers, więc chuj w to.

Pierwszy singiel uznałem za kaszankę w dniu premiery, ale gdy przyszło mi przesłuchać jakieś nowe Annihilatory to Hardwired prezentuje się ponadprzeciętnie. Najmocniejszy kawałek to chyba Moth into flame, energiczny numer z koncertowym refrenem no i Murder One z dojebanym klipem też na ogromny plus. Generalnie dobre heavy metalowe granie, do samochodu w sam raz, bez grymasu na twarzy przyjął bym nawet jako prezent.

Polecam sprawdzić niektóre utwory z Hardwired w stylistyce z pierwszych albumów, Spit Out the Bone w brzmieniu Ride The Lighning wypada naprawdę fajnie i obnaża delikatną zwodniczość w odbiorze nowych albumów.
Awatar użytkownika
Haghi
Master Of Puppets
Posty: 107
Rejestracja: 2 lata temu

Haghi 2 lata temu

umagon pisze:
2 lata temu
Najmocniejszy kawałek to chyba Moth into flame, energiczny numer z koncertowym refrenem
Nie wiem dlaczego ale wolę „Atlas, Rise!”. Jakby więcej werwy miał ten utwór. Moth owszem fajny ale do to atlas dupe urywa :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Patrzcie jakie cudo - cover Dżemu dla każdego za jedyne 19,81 dolara!

Obrazek

Tak, Metallica to taka kapela teraz jest, że wydaje coś takiego z każdego swojego koncertu na trasie.

https://www.metallica.com/store/14109/l ... -preorders
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Dżem to największa żenada w polskiej muzyce rockowej.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2849
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

A odegrali go chociaż porządnie? Czy było jak z Celtic Frost? Połowa zespołu i: "... to jest numer w hołdzie temu tam... Martinowi i on był... basistą... basistą tak". Jeśli tak to mogli zagrać "Nową Aleksandrię", większość muzyki już znają, nie musieliby się uczyć. ;)
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Bardzo nieporządnie. Połowa zespołu, Kirk Hammett i 'Ten Nowy'.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2849
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

Oni nigdy nie potrafili grać coverów, jakimś cudem zawsze udawało im się zabić najważniejszy i najciekawszy element w tym co akurat brali na warsztat, a teraz nawet przestali się starać. No cóż te single i tak rozejdą się jak świeże bułeczki.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 59
Rejestracja: 2 lata temu

umagon 2 lata temu

PanLisek pisze:
2 lata temu
Dżem to największa żenada w polskiej muzyce rockowej.
Wydaje mi się, że bardziej gardzisz słuchaczami niż zespołem. Bo to przecież zespół dresiarzy, studenciaków, metalowców z pacyfka na kostce i typowych januszy, dobrze myślę? :P


Co do Mety, typowy zamach na portfele, ale w sumie chuj mnie to. Wpłacili ostatnio coś na cele charytatywne więc tyle dobrze, może właśnie z takich gówienek jest przekazywana kasa na jakieś szczytniejsze cele. Pomijam kwestię wykonania coverów, chociaż może to właśnie takich celowy zabieg, żeby to brzmiało "niefachowo", nie mniej Hammet długo nie siedział nad tabulaturą, a to przecież kawałek bluesowy :D

W Norwegi zagrali przebój Take on me.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

No tak, ale taki przeciętny Kowalski nie wiedząc, że Meta robi to w każdym mieście podnosi status tego chujwo zagranego coveru pod niebiosa bo zobaczył na fejsie, bo wielki zespół zagrał DŻEM uaaaaaa. Ogólnie nie mam nic przeciwko, jest fun z tego, raczej powinno przejść to bez żadnego echa, no ale.....
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1523
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

Nigdy bym nie sądził, że z tak sympatycznej inicjatywy, jak zagranie lokalnego koweru może być taki wielki ból dupy u bandy prawdziwków.

Dżem? Czemu nie. Lepiej niż oklepany schemat. Jak wyszedł? Spontanicznie i tyle.

Zastanawiam się, jakim debilem trzeba być, by próbować udowadniać, że takie covery ściągają ludzi na koncerty kapeli rangi Metallica. O ile się orientuję Metallica nigdy ze sprzedażą biletów nie miała problemu.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12533
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Zsamot pisze:
2 lata temu
Nigdy bym nie sądził, że z tak sympatycznej inicjatywy, jak zagranie lokalnego koweru może być taki wielki ból dupy u bandy prawdziwków.

Dżem? Czemu nie. Lepiej niż oklepany schemat. Jak wyszedł? Spontanicznie i tyle.
Przecież czysto muzycznie te covery to totalne dno. Celtic Frost tak zagranego nawet najpodlejsze blackmetalowe bandy na rehu by się wstydziły wypuścić.

Inicjatywa zacna - w założeniu. W praktyce - granie Balls to the Wall we dwóch to robienie sobie jaj, a nie hołd i tyle. Póki grali Jozina z Bazin było może czerstwo, ale jakoś tam zabawnie.

Co do Dżemu to ja osobiście nie czaję tej nienawiści wśród metalowców, wynikającej chyba zwykle z faktu, że ich szkolna sympatia wolała typka w swetrze ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Zsamot pisze:
2 lata temu
Nigdy bym nie sądził, że z tak sympatycznej inicjatywy, jak zagranie lokalnego koweru może być taki wielki ból dupy u bandy prawdziwków.
Ale przecież ta banda prawdziwków to właśnie z tego szydzi, naśmiewa się i gnije a nie ma ból dupy ;) Takowy to raczej w wypowiedziach pokroju Twojej, sarkanie o tych tzw "prawdziwkach" właśnie, unoszenie się tym, że ktoś miał czelność stwierdzić, że to wykonanie to najzwyklejszy na świecie kloc.

A co do samego Dżemu to u mnie niechęć do nich ma podłoże najprostsze ze wszystkich - absolutna muzyczna nędza. Tylko tyle i aż tyle.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4670
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Ja tam Dżemu nie słucham, ale byłem na dwóch koncertach, na jeden załatwiłem przez kumpla z pracy wejściówki za darmo i zabrałem żonę, bo ona ich lubi. Grali fajnie i takie wałki wpadające w ucho, z tym że po prostu to nie moje rejony muzyczne. Obiektywnie natomiast jest spoko ;)

Co do coveru Mety to nie wiem, bo nie sprawdzałem i nie interesuje mnie to zupełnie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1523
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

DiabelskiDom pisze:
2 lata temu
Zsamot pisze:
2 lata temu
Nigdy bym nie sądził, że z tak sympatycznej inicjatywy, jak zagranie lokalnego koweru może być taki wielki ból dupy u bandy prawdziwków.
Ale przecież ta banda prawdziwków to właśnie z tego szydzi, naśmiewa się i gnije a nie ma ból dupy ;) Takowy to raczej w wypowiedziach pokroju Twojej, sarkanie o tych tzw "prawdziwkach" właśnie, unoszenie się tym, że ktoś miał czelność stwierdzić, że to wykonanie to najzwyklejszy na świecie kloc.

A co do samego Dżemu to u mnie niechęć do nich ma podłoże najprostsze ze wszystkich - absolutna muzyczna nędza. Tylko tyle i aż tyle.
Aha, czyli szydzenie to nie ból dupy... Ciekawe... Musisz DD zrobić definicję co jest szydzeniem a co bólem dupy, bo się już gubię w tej Twojej pokrętnej logice.

Sarkanie? Dobre sobie... Raczej wskazanie, że tzw. fan metalu to potencjalny klient prozacu, bo zawsze mu kurwa źle.
Przecież czysto muzycznie te covery to totalne dno. Celtic Frost tak zagranego nawet najpodlejsze blackmetalowe bandy na rehu by się wstydziły wypuścić.

Inicjatywa zacna - w założeniu. W praktyce - granie Balls to the Wall we dwóch to robienie sobie jaj, a nie hołd i tyle. Póki grali Jozina z Bazin było może czerstwo, ale jakoś tam zabawnie.

Co do Dżemu to ja osobiście nie czaję tej nienawiści wśród metalowców, wynikającej chyba zwykle z faktu, że ich szkolna sympatia wolała typka w swetrze ;p
Muzycznie to forma czystej zabawy, więc nie traktuję tego w kategoriach prawdziwego koweru, który by zaistniał na płycie.

Puenta z Dżemem prawdziwie mnie ubawiła. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2849
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

Grają niedorobione covery bo prawdopodobnie management im kazał, dwóch z nich pewnie przeciwstawiło się tej spontanicznej inicjatywie, a ludzie mają paść plackiem ponieważ to bogowie metalu?
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Zsamot pisze:
2 lata temu
Nigdy bym nie sądził, że z tak sympatycznej inicjatywy, jak zagranie lokalnego koweru może być taki wielki ból dupy u bandy prawdziwków.
Czy to sympatyczna inicjatywa ? Pewnie takowa by była gdyby taki cover zagrali od przysłowiowego święta albo na jakimś szczególnym koncercie ale skoro grają na każdym występie to nazywamy to marketingiem biznesowym, z którego powinna pojawić się korzyść finansowa.

Więc po famie telewizyjnej, że Metallica zagrała w Czechach numer lokalnego zespołu w naszym zaściankowym kraju wybuchła niemal euforia co też zagrają u nas. Zagrali co zagrali, mam to gdzieś i całą Metallicę a pojawiające się teraz singielki z każdego koncertu zawierające właśnie tą szczytną inicjatywę tylko utwierdzają mnie, że kasa musi się zgadzać.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Zsamot pisze:
2 lata temu
Aha, czyli szydzenie to nie ból dupy... Ciekawe... Musisz DD zrobić definicję co jest szydzeniem a co bólem dupy, bo się już gubię w tej Twojej pokrętnej logice.
Sarkanie? Dobre sobie... Raczej wskazanie, że tzw. fan metalu to potencjalny klient prozacu, bo zawsze mu kurwa źle.
Ej, serio dla Ciebie szydera i wyśmiewanie czegoś jest równoznaczne z wkurwem czy tam frustracją z tytułu tego zjawiska? :shock:
pit pisze:
2 lata temu
ponieważ to bogowie metalu?
Jeśli jakaś religia ma bogów w takim stanie to aż się boję myśleć w jakim stanie jest ona sama ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2849
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

DiabelskiDom pisze:
2 lata temu
pit pisze:
2 lata temu
ponieważ to bogowie metalu?
Jeśli jakaś religia ma bogów w takim stanie to aż się boję myśleć w jakim stanie jest ona sama ;)
Gdyby popytać ludzi na ulicy jaka grupa jest bogami post-punka pewnie większość odpowiedziałaby U2.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Ale znakomitej większości ludzi, którym mówi coś nazwa U2, raczej nic nie powie nazwa Joy Division czy Talking Heads, tak myślę.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2849
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

Masz rację. Oczywiście Joy Division zostało ostatnio trochę odświeżone w masowej świadomości. Kariery Metalliki i U2 są nawet trochę do siebie podobne. Na korzyść pierwszych przemawia to, że nie są złodziejskimi bucami pozującymi na świętoszków, poza tym mogę słuchać większości ich płyt. Z U2 wybieram Virgin Prunes, Bono może spieprzać.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

pit pisze:
2 lata temu
Z U2 wybieram Virgin Prunes, Bono może spieprzać.
Każda płyta Virgin Prunes kosi wszystko od U2 bezwzględnie. Nawet nie sposób tego porównywać.
GRINDCORE FOR LIFE
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

umagon pisze:
2 lata temu
Wydaje mi się, że bardziej gardzisz słuchaczami niż zespołem. Bo to przecież zespół dresiarzy, studenciaków, metalowców z pacyfka na kostce i typowych januszy, dobrze myślę? :P
Chodziło mi o samą muzykę, do zespołu nic nie mam. Ale coś w tym jest, zawsze jak spotykam zadeklarowanego fana, to nie jest to osoba z którą chciałbym mieć jakieś dłuższe relacje :)

Wróć do „Thrash Metal”