Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Trouble Agency

Pioniere 2 lata temu

Obrazek
Trouble Agency to belgijski zespół thrashowy z Brukseli, powstały już po schyłku pierwszej fali Thrashu w 1993 roku. Tworzący go muzycy to znana pewnie niektórym doświadczona i zasłużona dla lokalnej sceny załoga, zapamiętana głównie z albumów Cyclone oraz Decadence. Do dzisiaj zaszło w zespole całkiem sporo roszad personalnych i z pierwszego składu pozostał jedynie gitarzysta Didier Vancoppenolle, co mogło się też przyczynić do tego, iż przez lata nie dorobili się jakoś pokaźnej dyskografii. Na swym koncie do dziś posiadają zaledwie kilka demosów, jedną EP-ke oraz dwa albumy w tym wydany niezależnie pod koniec ubiegłego roku Suspected.

Muzycznie ekipa z Brukseli gra staro-szkolny Thrash utrzymany zarówno w amerykańskim, jak i europejskim stylu. Zaznaczam, że znam jedynie ostatni album. Szczerze, gdyby płyta wyszła w latach 80-tch, to dziś możliwe, że byłaby uznawana za jeden z lokalnych klasyków, a tak jedynie nieliczni dostrzega jej walory. Mimo to polecam sprawdzić, gdyż to muza zgrana z sercem, Belgowie mają dobry warsztat oraz wiedza, jak komponować chwytające za ucho nośne kompozycje do machania baniakiem. Fani starego dobrego Cyclone, powinni się nią zainteresować. Oprócz wspomnianego Cyclone ich muza nasuwa mi także skojarzenia z takimi załogami jak: Sacred Reich, Death Angel, czy wczesny Annihilator — podanych w duchu niemieckich naleciałości od Destruction.

Obrazek
Skład:
Didier Vancoppenolle - Guitars (rhythm), Vocals (backing) (1993-present)
Larry V. de Rostyne - Guitars (lead) (2003-present) ex-Decadence
François de Bock - Drums, Vocals (backing) (2008-present) ex-Breathstealer
Simon Mouawad - Bass (2011-present)
Kevin Nolis - Vocals (2013-present) ex-Breathstealer, Wasted Years
▼ Byli muzycy
Alain Fabry - Bass (1993-2011)
Bart Brion - Drums (1993-1995) ex-Decadence
Kalle Vanlint - Guitars (1993-2003) ex-Decadence, ex-Cyclone
Serge Van Bossele - Vocals (1993-1995)
Pascal Haneuse - Drums (1995-1998)
Didier Meeus - Vocals (1995-2011)
Jamal Obeidat - Drums (1999-2008)
Pablos Alvarez - Bass (2011) (R.I.P. 2018) ex-Death Squad, ex-Channel Zero, ex-Cyclone
Dyskografia:
1996 - Alone [demo]
1998 - Angry [demo]
2002 - Bite into Life [EP]
2006 - Moneycracy
2013 - The Last Shot [demo]
2017 - Suspected

Obrazek
Innych utworów w necie brak, wiec zapodaję tytułowy wałek z koncertu Wacken Open Air 2014:



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Tr ... ency/13931
FB: http://www.facebook.com/troubleagencyofficial
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Jak wczoraj Ci pisałem - jakiego bandcampa by sobie ogarnąć to by im nie zaszkodziło. Mimo wszystko jakoś się udało znaleźć ten album zeszłoroczny (że się uda ten z 2006 to wątpię, albo nie prędko).

Muza bardzo fajna, choć nie do końca taki thrash mi leży najbardziej (wolę jednak bardziej chamski, niż hardcorowany czy groovy). Riffy jednak zdecydowanie miłe dla ucha, wokal może nie zachwyca jakoś, ale pewnie - jak to w thrashu, gdzie i tak praktycznie nikt nie umie śpiewać - z czasem wchodził będzie tylko lepiej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Zarzuciłem dziś w nocy ostatniego pełniaka. I odczucia mam mieszane - bo z jednej strony to naprawdę fajne granie w średnich tempach, które mi akurat kojarzy się z D.R.I. choćby. Pasuje mi barwa gardłowego zespołu, a i instrumentaliści wiedzą, jak obsługiwać instrumenty. Kilka utworów naprawdę dobrze zmusza do pogowania - Pawn of God, Tears of Blood z fajnym środkowym riffem czy numer tytułowy. Ale jest parę bolączek - przede wszystkim album jest za długi. I tu mamy kolejną przywarę - brakuje mi jakichś urozmaiceń. Ja rozumiem że to thrash podlany wpływami hardcore, ale naprawdę czasem aż się prosi o jakieś przyśpieszenie czy pokombinowanie z aranżacjami. Wspomiany przez @Pioniere Cyclone robił tak na Brutal Destruction - i efekt był fenomenalny. Natomiast w przypadku TA taką próbą jest jedynie ponad 7-minutowy Sad - i jest po prostu słaby, opakowany w przeciętne do bólu riffy.

Posłuchałem też paru występów live z nagrań na YT i tam brzmi to zdecydowanie lepiej, więc nie warto skreślać Belgów. Po prostu nie jest to jeszcze najwyższy poziom, jaki reprezentował choćby Cyclone.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 2 lata temu

No ja tam D.R.I. akurat nie słyszę. Jakoś mi się to wcale z nimi nie kojarzy, ani też z jakimkolwiek innym Crossoverem. Jak już, to bardziej mi to zalatuje takim charakterystycznym dla okresu podlewaniem Thrashu naleciałościami Hardcore, ale w formie Groove Metalu, który też wyrósł z powtórnej kolizji Heavy Metalu i Hardcore Punka z Thrashem utrzymanym w średnich tempach.

Wróć do „Thrash Metal”