Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1705
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Paradox

Nucleator 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Paradoksalnie (hyhy) Paradox pochodzi z Niemiec, ale prezentuje on zgoła inne podejście do materii thrashu niż większość zespołów z państwa pani Merkel. Wystartowali w 1986 roku, nagrywając dwie demówki, co dało im kontrakt z Roadrunner Records.

Po podpisaniu kontraktu muzycy przystąpili do nagrania debiutu, który wychodzi rok później. Product of Imagination to inteligentnie zagrany thrash z lekkimi wpływami power metalu spod znaku wczesnego Blind Guardian. Płyta aż kipi od znakomitych zagrywek gitarowych, nad którymi górują świetne wokale Charly'ego Steinhauera. Płyta została doceniona w magazynach muzycznych, a zespół zyskał miano nadziei niemieckiego metalu.

Drugi album, nagrany w lekko zmienionym składzie Heresy to już petarda i konkretny strzał w ryj. Znów mamy do czynienia z melodyjnym thrash metalem, ale nie radzę kurwa wyskakiwać z analogiami do Anthrax. Niemcy grają na poziomie niedostępnym dla gości od Madhouse, serwując znakomite riffy, melodie i żonglując zmianami tempa. Czy to rytmiczne Search for Perfection z melodyjnym refrenem, czy tnący Crusader's Revenge - Paradox pokazywał, że ich muzyka twórczość była niebagatelna i warta uwagi.

Jak jednak często się okazuje, sukcesy artystyczne nie gwarantują stabilnego losu kapelom. Bawarski ansambl nie był wyjątkiem i wskutek zamieszań personalnych grupa idzie do piachu aż do maja 2000 roku. Wtedy to grupa powraca z nowym krążkiem Collision Course, który osobiście mi nie przypasował. Niby to nadal ten sam melodyjny thrash, ale to poziom Czarnego Albumu Mety, nie dwóch pierwszych longplayów Paradox.

Podobnie miałem z następnym krążkiem i zastanawiałem się nawet nad sensem zmartwychpowstania Paradox. Jednak Riot Squad zamknął mi mordę i rzucił na kolana - znów dostałem koktajl mięsistych riffów z refrenami wkręcającymi się w czaszkę. Od tej pory niemiecki zespół jest na fali wznoszącej, bowiem następne Tales of the Weird i fenomenalna Pangea stoją na bardzo wysokim poziomie. Warta uwagi jest praca gitar na tych albumie, która jest fantastyczna i naprawdę warto się samemu przekonać, zamiast brandzlować się miernymi ostatnimi dokonaniami Sodom czy jałowym Destruction.

Skład:
Axel Blaha - Drums (1986-1991, 2016-present) ex-Maniac, ex-Overkill, ex-Poison, ex-Warhead
Charly Steinhauer - Vocals, Guitars (1986-1991, 1998-present) Exorchrist, Brutal Godz, ex-Brain Damage, ex-Maniac, ex-Overkill, ex-Poison, ex-Warhead
Olly Keller - Bass (2007-2011, 2012-2013, 2014-2015, 2020-present)
Christian Münzner - Guitars (lead) (2012-2014, 2020-present) Alkaloid, Christian Muenzner, Eternity's End, Obscura, Serious Black (live), Starchild (live), ex-Daemon's Gate, ex-Märchenwald, ex-Spawn of Possession, ex-Defeated Sanity, ex-Majesty, ex-Nader Sadek (live), ex-Nightrage (live), ex-Stormwarrior (live), ex-The New Black (live), ex-Civilization One, ex-Hatred, ex-Necrophagist, ex-Metalforce
▼ Byli muzycy
Achim Hömerlein "Daxx" - Guitars Brain Damage, Exorchrist, ex-Vendetta, ex-Poke
Martin Buchmann - Guitars Grand Sermon, ex-Atargatis, ex-Gardens of Gehenna, ex-Human Bloodfeast
Mitch Schmitt - Vocals Justice, ex-Seldom Refuse, ex-Fair Warning
Günter Niedermeyer - Vocals
Roland Stahl - Bass (1986-1988, 2016-?)
Markus Spyth - Guitars (1986-1989, 2016-?)
Jochen Glöggler - Guitars (1986)
Matthias "K.ter" Fries (Schmitt) - Bass (1989)
Joe DiBiase - Bass (1989-1990)
Armin Donderer - Bass (1989-1991, 2002-2004) ex-Mark Terry, Hartmann, ex-Freedom Call, ex-Arkham
Dieter Roth - Guitars (1989-1990)
Werner Wilz - Guitars (1989)
Stefan Haller - Vocals (1989)
Kai Pasemann - Guitars, Vocals (backing) (1990-1991, 1998-2010) Terrible Old Man, Hellride, ex-Cronos Titan
Klaus Lohmeyer - Bass (1991) ex-Cronos Titan
Udo Klein - Drums (1997-1998)
Oliver Holzwarth - Bass (1998-2002, 2011-?) Abracadabra, Coldseed, Tragul, ex-Sieges Even, ex-Sodom, Brutal Godz, ex-Pergana, ex-Power Quest, ex-Rhapsody of Fire, ex-Blind Guardian (live), ex-Leaves' Eyes (live), ex-Tarja (live), ex-Chinchilla (live), ex-Demons & Wizards (live), ex-Looking-Glass-Self, ex-Val'Paraiso
Alex Holzwarth - Drums (1998-2002, 2011-2012) Abracadabra, Dol Ammad, Turilli / Lione Rhapsody, ex-Sieges Even, Brutal Godz, ex-Avantasia, ex-Pergana, ex-Rhapsody of Fire, ex-Serious Black, ex-Tragul, ex-Blind Guardian (live), ex-Kamelot (live), ex-Leaves' Eyes (live), ex-Luca Turilli's Rhapsody, ex-Looking-Glass-Self, ex-Val'Paraiso
Stefan Schwarzmann - Drums (2002-?) Pänzer, ex-Accept, ex-Helloween, ex-Herman Frank, ex-Krokus, ex-Running Wild, ex-U.D.O., ex-Voice, ex-Cronos Titan, ex-X-Wild, ex-Godiva (live), ex-Born Loosers, ex-Canberra, ex-Die Suicides
Andi Siegl - Bass (2005-2006) Sacrificed, ex-Black Abyss, ex-My Darkest Hate, ex-Majesty (live), ex-Chinchilla (live), ex-Ear-Shot
Chris Weiss - Drums (2005-2006) Runamok, ex-The New Black
Fabian Schwarz - Guitars (2005-2006) Runamok, Terrible Old Man, The New Black, Vampyromorpha, Final Breath (live), ex-Ritual Spirit, ex-Tyran' Pace, ex-Consfearacy, ex-Prophesy, Who Brought the Dog, Wild Zombie Blast Guide, ex-Abandoned, ex-Stormwitch, ex-Powerwolf (live), ex-Deranged, ex-Fallen 2 Pieces
Roland Jahoda - Drums (2007-2010) ex-Inhuman, ex-Soul Demise
Gus Drax - Guitars (2010-2011, 2014-2016) Black Fate, Gus Drax, Suicidal Angels, Sunburst, ex-Biomechanical
Daniel Buld - Drums (2012-2014) Septagon, ex-Brain Damage, ex-Terrible Old Man, ex-Hatred, ex-L.O.W.
Tommy Kittsteiner Calvanese - Bass (2013-2014) Trueno, ex-Battlerage, ex-Terreno Hostil, ex-Khan
Kostas Milonas - Drums (2014-2016) A-I-E-A, Braveride, Foray Between Ocean, Major Denial, Sunburst, Night Shadows (live), ex-Fragment Soul, ex-Outloud
Tilen Hudrap - Bass (2015-2020) Thraw, U.D.O., Keller, Wartune, Scepsis, James Rivera's SJS (live), ex-Pestilence, ex-Vicious Rumors, ex-Testament (live)
▼ Muzycy koncertowi
Armin Donderer - Bass (1988) ex-Mark Terry, Hartmann, ex-Freedom Call, ex-Arkham
Fabian Schwarz - Guitars (2008) Runamok, Terrible Old Man, The New Black, Vampyromorpha, Final Breath (live), ex-Ritual Spirit, ex-Tyran' Pace, ex-Consfearacy, ex-Prophesy, Who Brought the Dog, Wild Zombie Blast Guide, ex-Abandoned, ex-Stormwitch, ex-Powerwolf (live), ex-Deranged, ex-Fallen 2 Pieces
Dyskografia:
1986 - Demo #1 [demo]
1987 - Mystery [demo]
1987 - Product of Imagination
1990 - Heresy
2000 - Collision Course
2008 - Electrify
2009 - Riot Squad
2012 - Tales of the Weird
2014 - The Demo Collection 1986-1987 [kompilacja]
2016 - Pangea
2021 - Priestly Vows [single]
2021 - Heresy II - End of a Legend



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Paradox/271
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 5 lata temu

Rattlehead 4 lata temu

Chętnie słucham Paradox i podobają mi się zarówno kultowe dwie pierwsze pozycje jak i to co nagrali po reaktywacji. To obok Vendetty (wczesnej) najlepsza teutońska kapela specjalizująca się w melodyjnym speed/thrash metalu.

Chyba najmniej z całej dyskografii podpasowała mi ostatnia - Pangea. Płyta zbiera świetne recenzje ale ja nie mogę się do niej przekonać. Moje ulubione to Product of Imagination, Heresy i Tales of the Weird.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1764
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot rok temu

Obrazek

1. Escape from the Burning
2. Mountains and Caves
3. The Visitors
4. Children of a Virgin
5. Journey into Fear
6. Burying a Treasure
7. A Meeting of Minds
8. Priestly Vows
9. Unholy Conspiracy
10. A Man of Sorrow (Prologue)
11. A Man of Sorrow
12. The Great Denial
13. End of a Legend



Nowa płytka Niemców już 24 września bieżącego (covidowego) roku.
Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3453
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 8 mies. temu

Nowa płyta Niemców przeleciała dziś kilka razy. W składzie pojawił się ponownie pierwszy pałker, Axel Blaha. Miało być, jak w tytule - nawiązanie do drugiego albumu grupy. No i jest. Zrobiło się bardziej dynamicznie, bardziej thrash-owo. Niemiej jednak, chwilami mam wrażanie, że to tylko taka wsparta testamentowym thrashem, agresywniejsza wersja pomysłów z poprzedniej płyty, a nie ich dawne thrash-owanie z Heresy. Jak dla mnie to zachwiała się nieco ta dopracowana na poprzedniczce równowaga, pomiędzy dobrymi rwącymi riffami, a nastrojowymi power klimatami, które nie brzmią już tak epicko i przebojowo, jak na Pangea. Ogółem album wypad b. dobrze, lecz nieco "słabiej" niż poprzedni - sam nie wiem, może to przez tą przesadną progresywną rozwlekłość, gdyż płyta ma niemalże 76 minut?
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1764
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 4 mies. temu

Faktycznie długie płyciwo Germanów. Trudne do przesłuchania na raz, ja podzieliłem sobie odsłuch na dwie części, by zbytnio się nie zmęczyć. W każdym razie album całkiem udany, sporo tu rasowych riffów, słychać wciąż pasje do grania, ładne solówy, a wokale mimo swej stylówki pod heavy nie powodują więdnięcia uszu. Na pewno płyta ciekawsza niż ostatnie wypociny Heathen, do którego kiedyś grali podobnie (chyba). Czy druga cześć Heresy godna albumowi z lat 80tych? Nie potrafie tego ocenić bo kupę lat temu to słyszałem.

Generalnie nie ma lipy.
Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3453
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 4 mies. temu

@CzłowiekMłot Obadaj se zatem poprzedni genialny album Pangea, który zawiera same HITY i imo, idealnie oddaje szczyt możliwości tegoż składu.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1764
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 4 mies. temu

Wlasnie doczytałem, ze obecnie gra z nimi były gitarzysta Obscury. Faktycznie słychać odrobine ze stylu tamtej kapeli. Obadam poprzednia, choć trwa godzine, to jednak nadal kwadrans mniej niż nówka. Kiedyś próbowałem tych po „Heresy”, ale wówczas zbytnio wkurzały mnie hewimetalowe wokale łączone z traszowaniem. Teraz jakoś wejdzie.
Non Stop Kolor!

Wróć do „Thrash Metal”