Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1664
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Paradox

Nucleator 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Paradoksalnie (hyhy) Paradox pochodzi z Niemiec, ale prezentuje on zgoła inne podejście do materii thrashu niż większość zespołów z państwa pani Merkel. Wystartowali w 1986 roku, nagrywając dwie demówki, co dało im kontrakt z Roadrunner Records.

Po podpisaniu kontraktu muzycy przystąpili do nagrania debiutu, który wychodzi rok później. Product of Imagination to inteligentnie zagrany thrash z lekkimi wpływami power metalu spod znaku wczesnego Blind Guardian. Płyta aż kipi od znakomitych zagrywek gitarowych, nad którymi górują świetne wokale Charly'ego Steinhauera. Płyta została doceniona w magazynach muzycznych, a zespół zyskał miano nadziei niemieckiego metalu.

Drugi album, nagrany w lekko zmienionym składzie Heresy to już petarda i konkretny strzał w ryj. Znów mamy do czynienia z melodyjnym thrash metalem, ale nie radzę kurwa wyskakiwać z analogiami do Anthrax. Niemcy grają na poziomie niedostępnym dla gości od Madhouse, serwując znakomite riffy, melodie i żonglując zmianami tempa. Czy to rytmiczne Search for Perfection z melodyjnym refrenem, czy tnący Crusader's Revenge - Paradox pokazywał, że ich muzyka twórczość była niebagatelna i warta uwagi.

Jak jednak często się okazuje, sukcesy artystyczne nie gwarantują stabilnego losu kapelom. Bawarski ansambl nie był wyjątkiem i wskutek zamieszań personalnych grupa idzie do piachu aż do maja 2000 roku. Wtedy to grupa powraca z nowym krążkiem Collision Course, który osobiście mi nie przypasował. Niby to nadal ten sam melodyjny thrash, ale to poziom Czarnego Albumu Mety, nie dwóch pierwszych longplayów Paradox.

Podobnie miałem z następnym krążkiem i zastanawiałem się nawet nad sensem zmartwychpowstania Paradox. Jednak Riot Squad zamknął mi mordę i rzucił na kolana - znów dostałem koktajl mięsistych riffów z refrenami wkręcającymi się w czaszkę. Od tej pory niemiecki zespół jest na fali wznoszącej, bowiem następne Tales of the Weird i fenomenalna Pangea stoją na bardzo wysokim poziomie. Warta uwagi jest praca gitar na tych albumie, która jest fantastyczna i naprawdę warto się samemu przekonać, zamiast brandzlować się miernymi ostatnimi dokonaniami Sodom czy jałowym Destruction.

Skład:
Axel Blaha - Drums (1986-1991, 2016-present) ex-Maniac, ex-Overkill, ex-Poison, ex-Warhead
Charly Steinhauer - Vocals, Guitars (1986-1991, 1998-present) Exorchrist, Brutal Godz, ex-Brain Damage, ex-Maniac, ex-Overkill, ex-Poison, ex-Warhead
Olly Keller - Bass (2007-2011, 2012-2013, 2014-2015, 2020-present)
Christian Münzner - Guitars (lead) (2012-2014, 2020-present) Alkaloid, Christian Muenzner, Eternity's End, Obscura, Serious Black (live), Starchild (live), ex-Daemon's Gate, ex-Märchenwald, ex-Spawn of Possession, ex-Defeated Sanity, ex-Majesty, ex-Nader Sadek (live), ex-Nightrage (live), ex-Stormwarrior (live), ex-The New Black (live), ex-Civilization One, ex-Hatred, ex-Necrophagist, ex-Metalforce
▼ Byli muzycy
Achim Hömerlein "Daxx" - Guitars Brain Damage, Exorchrist, ex-Vendetta, ex-Poke
Martin Buchmann - Guitars Grand Sermon, ex-Atargatis, ex-Gardens of Gehenna, ex-Human Bloodfeast
Mitch Schmitt - Vocals Justice, ex-Seldom Refuse, ex-Fair Warning
Günter Niedermeyer - Vocals
Roland Stahl - Bass (1986-1988, 2016-?)
Markus Spyth - Guitars (1986-1989, 2016-?)
Jochen Glöggler - Guitars (1986)
Matthias "K.ter" Fries (Schmitt) - Bass (1989)
Joe DiBiase - Bass (1989-1990)
Armin Donderer - Bass (1989-1991, 2002-2004) ex-Mark Terry, Hartmann, ex-Freedom Call, ex-Arkham
Dieter Roth - Guitars (1989-1990)
Werner Wilz - Guitars (1989)
Stefan Haller - Vocals (1989)
Kai Pasemann - Guitars, Vocals (backing) (1990-1991, 1998-2010) Terrible Old Man, Hellride, ex-Cronos Titan
Klaus Lohmeyer - Bass (1991) ex-Cronos Titan
Udo Klein - Drums (1997-1998)
Oliver Holzwarth - Bass (1998-2002, 2011-?) Abracadabra, Coldseed, Tragul, ex-Sieges Even, ex-Sodom, Brutal Godz, ex-Pergana, ex-Power Quest, ex-Rhapsody of Fire, ex-Blind Guardian (live), ex-Leaves' Eyes (live), ex-Tarja (live), ex-Chinchilla (live), ex-Demons & Wizards (live), ex-Looking-Glass-Self, ex-Val'Paraiso
Alex Holzwarth - Drums (1998-2002, 2011-2012) Abracadabra, Dol Ammad, Turilli / Lione Rhapsody, ex-Sieges Even, Brutal Godz, ex-Avantasia, ex-Pergana, ex-Rhapsody of Fire, ex-Serious Black, ex-Tragul, ex-Blind Guardian (live), ex-Kamelot (live), ex-Leaves' Eyes (live), ex-Luca Turilli's Rhapsody, ex-Looking-Glass-Self, ex-Val'Paraiso
Stefan Schwarzmann - Drums (2002-?) Pänzer, ex-Accept, ex-Helloween, ex-Herman Frank, ex-Krokus, ex-Running Wild, ex-U.D.O., ex-Voice, ex-Cronos Titan, ex-X-Wild, ex-Godiva (live), ex-Born Loosers, ex-Canberra, ex-Die Suicides
Andi Siegl - Bass (2005-2006) Sacrificed, ex-Black Abyss, ex-My Darkest Hate, ex-Majesty (live), ex-Chinchilla (live), ex-Ear-Shot
Chris Weiss - Drums (2005-2006) Runamok, ex-The New Black
Fabian Schwarz - Guitars (2005-2006) Runamok, Terrible Old Man, The New Black, Vampyromorpha, Final Breath (live), ex-Ritual Spirit, ex-Tyran' Pace, ex-Consfearacy, ex-Prophesy, Who Brought the Dog, Wild Zombie Blast Guide, ex-Abandoned, ex-Stormwitch, ex-Powerwolf (live), ex-Deranged, ex-Fallen 2 Pieces
Roland Jahoda - Drums (2007-2010) ex-Inhuman, ex-Soul Demise
Gus Drax - Guitars (2010-2011, 2014-2016) Black Fate, Gus Drax, Suicidal Angels, Sunburst, ex-Biomechanical
Daniel Buld - Drums (2012-2014) Septagon, ex-Brain Damage, ex-Terrible Old Man, ex-Hatred, ex-L.O.W.
Tommy Kittsteiner Calvanese - Bass (2013-2014) Trueno, ex-Battlerage, ex-Terreno Hostil, ex-Khan
Kostas Milonas - Drums (2014-2016) A-I-E-A, Braveride, Foray Between Ocean, Major Denial, Sunburst, Night Shadows (live), ex-Fragment Soul, ex-Outloud
Tilen Hudrap - Bass (2015-2020) Thraw, U.D.O., Keller, Wartune, Scepsis, James Rivera's SJS (live), ex-Pestilence, ex-Vicious Rumors, ex-Testament (live)
▼ Muzycy koncertowi
Armin Donderer - Bass (1988) ex-Mark Terry, Hartmann, ex-Freedom Call, ex-Arkham
Fabian Schwarz - Guitars (2008) Runamok, Terrible Old Man, The New Black, Vampyromorpha, Final Breath (live), ex-Ritual Spirit, ex-Tyran' Pace, ex-Consfearacy, ex-Prophesy, Who Brought the Dog, Wild Zombie Blast Guide, ex-Abandoned, ex-Stormwitch, ex-Powerwolf (live), ex-Deranged, ex-Fallen 2 Pieces
Dyskografia:
1986 - Demo #1 [demo]
1987 - Mystery [demo]
1987 - Product of Imagination
1990 - Heresy
2000 - Collision Course
2008 - Electrify
2009 - Riot Squad
2012 - Tales of the Weird
2014 - The Demo Collection 1986-1987 [kompilacja]
2016 - Pangea
2021 - Priestly Vows [single]
2021 - Heresy II - End of a Legend



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Paradox/271
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 5 lata temu

Rattlehead 3 lata temu

Chętnie słucham Paradox i podobają mi się zarówno kultowe dwie pierwsze pozycje jak i to co nagrali po reaktywacji. To obok Vendetty (wczesnej) najlepsza teutońska kapela specjalizująca się w melodyjnym speed/thrash metalu.

Chyba najmniej z całej dyskografii podpasowała mi ostatnia - Pangea. Płyta zbiera świetne recenzje ale ja nie mogę się do niej przekonać. Moje ulubione to Product of Imagination, Heresy i Tales of the Weird.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1376
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Kondominium Rosyjsko-Niemieckie pod Żydowskim Zarządem Powierniczym

CzłowiekMłot 4 mies. temu

Obrazek

1. Escape from the Burning
2. Mountains and Caves
3. The Visitors
4. Children of a Virgin
5. Journey into Fear
6. Burying a Treasure
7. A Meeting of Minds
8. Priestly Vows
9. Unholy Conspiracy
10. A Man of Sorrow (Prologue)
11. A Man of Sorrow
12. The Great Denial
13. End of a Legend



Nowa płytka Niemców już 24 września bieżącego (covidowego) roku.
Kościół Szkoła Strzelnica…i Mennica!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3094
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 2 tyg. temu

Nowa płyta Niemców przeleciała dziś kilka razy. W składzie pojawił się ponownie pierwszy pałker, Axel Blaha. Miało być, jak w tytule - nawiązanie do drugiego albumu grupy. No i jest. Zrobiło się bardziej dynamicznie, bardziej thrash-owo. Niemiej jednak, chwilami mam wrażanie, że to tylko taka wsparta testamentowym thrashem, agresywniejsza wersja pomysłów z poprzedniej płyty, a nie ich dawne thrash-owanie z Heresy. Jak dla mnie to zachwiała się nieco ta dopracowana na poprzedniczce równowaga, pomiędzy dobrymi rwącymi riffami, a nastrojowymi power klimatami, które nie brzmią już tak epicko i przebojowo, jak na Pangea. Ogółem album wypad b. dobrze, lecz nieco "słabiej" niż poprzedni - sam nie wiem, może to przez tą przesadną progresywną rozwlekłość, gdyż płyta ma niemalże 76 minut?

Wróć do „Thrash Metal”