Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2062
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Sadus

Vortex 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Amerykańska grupa, która powstała w 1984 roku w Kalifornii. Stworzyli ją Darren Travis, Rob Moore, Steve Di Giorgio i Jon Allen. Po wydaniu swojego debiutanckiej taśmy demo, od razu niemal wskoczyli do czołówki gatunku i zaczęli koncertować z takimi firmami jak Sepultura, czy Obituary. W 1991 jeden z najlepszych basistów na świecie, Di Giorgio roku dołącza do Death, a jeszcze później staje się członkiem wielu uznanych zespołów. Kariera Sadus zwalnia, kapela zmaga się po drodze z wieloma perturbacjami.

Skład:
Jon Allen - Drums (1984-2015, 2017-present) Futures End, ex-Dragonlord, ex-Masqued, ex-Testament
Darren Travis - Guitars, Vocals (1984-2015, 2017-present)
▼ Byli muzycy
Steve DiGiorgio - Bass (1984-2015) Charred Walls of the Damned, Futures End, Gone in April, Johnny Newman, Mythodea, Synesis Absorption, Testament, ex-Control Denied, Devil's Highway, Spirits of Fire, Death DTA (live), ex-Anatomy of I, ex-Artension, ex-Beltfed Weapon, ex-Dragonlord, ex-Faust, ex-James Murphy, ex-Memorain, ex-Painmuseum, ex-Sebastian Bach, ex-Obituary (live), ex-Obscura (live), ex-Death, ex-Ephel Duath, ex-Dark Hall, ex-Soen, ex-Suicide Shift
Rob Moore - Guitars (1984-1993)
Dyskografia:
1986 - D.T.P. [demo]
1987 - Certain Death [demo]
1987 - Raging Death [split]
1988 - Illusions
1989 - The Wake of Severity [demo]
1990 - Swallowed in Black
1992 - A Vision of Misery
1994 - Red Demo [demo]
1997 - Chronicles of Chaos [kompilacja]
1997 - Elements of Anger
2003 - DTP Demo 1986 [kompilacja]
2005 - Live in Santiago / Chile [video]
2006 - Out for Blood
2015 - Live in Chile [live]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Sadus/1012
"Between Shit and Piss we are Born"
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 4 lata temu

Rattlehead 4 lata temu

Jedna z najbrutalniejszych thrashowych band jakie wyszły z matecznika Bay Area. Dwie pierwsze płyty znakomite pełne jadu, wściekłości i iście piekielnych riffów. Później bardziej techniczne "A Vision Of Misery" które również można uznać za płytę bardzo udaną. Późniejsze dokonania Sadus w mojej opinii to już niestety nie ta klasa.
Awatar użytkownika
Chopped-Air
Posty: 30
Rejestracja: 4 lata temu

Chopped-Air 4 lata temu

Spoko band, bardzo lubię stare materiały. Szczególnie dobrze po uszach bije ten mocno wyrzucony na wierzch bas.
O bracia poloniści, siostry polonistki! Sto trzydzieścioro było nas na pierwszym roku. Myśleliśmy, że nogi Boga złapaliśmy, że oto nas przyjęto do szkoły poetów. Szkoła poetów, Dżizas, kurwa, ja pierdolę!
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Chuja tam nowy Voivod, Sadus zebrał się na nagrywanie nowego materiału. I tylko proszę, by nie był on słaby jak ostatnie Out for Blood czy przeciętne Elements of Anger. Darren Travis udostępnił taki oto film na FB:



Aż sobie Swallowed in Black zapuszczę.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Dwie ostatnie nie mam pojęcia, ale pierwszy Sadus to jest chyba zaginiony brat bliźniak Pleasure to Kill ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 687
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 3 lata temu

Kurde, w obecnym składzie brakuje Steve'a DiGiorggio. I cóż to za Sadus będzie? :D
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Dwie ostatnie nie mam pojęcia, ale pierwszy Sadus to jest chyba zaginiony brat bliźniak Pleasure to Kill ;)
Jak to przeca dwie różne płyty - odmienne brzmienie, odmienne podejście do riffów, odmienne partie wokalne.

Od siebie dodam tylko, że poza pierwszymi dwoma lubie też bardzo techniczne Elements of Anger. Out for Blood było badziewiaste, ale liczę, że chłopaki wyprowadzą mnie z błędu.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Riffy są tu bardzo kreatorowe, tylko jeszcze czasem wchodzi groove, którego na PtK nie ma. Poza tym - to gilotynowy, rwany nagle nakurw i ekstremalna agresja, nadświetlne prędkości i perka, która brzmi, jakby się miała rozsypać, kiedy leci na podwójnej stopie. Wokal to zupełnie nie wiem, jak się może z Mille nie kojarzyć - niemal identycznie koleś słowa wypluwa. Oczywiście na Pleasure nie ma DiGiorgio i taka jest najważniejsze różnica ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 59
Rejestracja: 2 lata temu

umagon 2 lata temu

Dawno nie słuchałem albumu Illision. Rozpierdala tak samo gdy pierwszy raz go usłyszałem, ten perkusyjny napierdol w środku utworu Hands of fate, kurwa piękne :) Lubię też trzy kawałki z Elements of anger - sefety in number, mask i in the end, pierwszy utworu choćby skały srały nigdy nie wywale z odtwarza, kosmos numer, zawsze mi się kojarzył z utworem Moby lift me up.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Najlepsza płyta Sadus to zdecydowanie Swallowed in Black. Do dziś rozpierdala na atomy i rozstawia maluczkich po kątach. Ścisły top, jeśli chodzi o poniewierający słuchaczem thrash.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 59
Rejestracja: 2 lata temu

umagon 2 lata temu

Chyba nie słyszałem nigdy, ale sprawdzę. W pracy słucham muzyki bite 8 godzin to obczaję. ;)

Wróć do „Thrash Metal”