Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2059
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Witchery

Vortex 4 lata temu

Obrazek
wikipedia pisze:Witchery - grupa powstała w 1997 roku w Linköping z inicjatywy muzyków zespołu Satanic Slaughter. W skład zespołu weszli basista Sharlee D’Angelo, gitarzyści Patrik Jensen i Richard Corpse, perkusista Micke Pettersson oraz wokalista Tony Kampner. Rok później grupa zarejestrowała debiutancki album zatytułowany Restless & Dead. Nagrania ukazały się 2 października 1998 roku nakładem wytwórni muzycznej Necropolis Records. 22 marca 1999 roku formacja wydała minialbum Witchburner. Na siedmioutworowym wydawnictwie znalazły się m.in. interpretacje utworów „Fast as a Shark” z repertuaru Accept oraz „I Wanna Be Somebody” formacji W.A.S.P.. Z kolei 22 października tego samego roku ukazał się drugi album Witchery pt. Dead, Hot and Ready. Również w 1999 roku z zespołu odszedł Pettersson, którego zastąpił Martin Axenrot.

Trzeci album kwintetu zatytułowany Symphony for the Devil ukazał się 24 września 2001 roku. 27 lutego 2006 roku ukazał się czwarty album grupy pt. Don't Fear the Reaper. Nagrania sprzedały się w liczbie 400 egzemplarzy w przeciągu tygodnia od dnia premiery w Stanach Zjednoczonych. W 2010 roku grupę opuścił Tony Kampner. Nowym wokalistą został Erik „Legion” Hagstedt znany z występów w grupie Marduk. W odnowionym składzie zespół rozpoczął prace nad kolejnym albumem. 21 czerwca, także 2010 roku został wydany piąty album formacji zatytułowany Witchkrieg. Gościnnie w nagraniach wzięli udział m.in. gitarzysta zespołu Slayer - Kerry King oraz Andy LaRocque znany z występów w grupach King Diamond i Death. Nagrania dotarły do 84. miejsca listy Billboard Top Heatseekers w Stanach Zjednoczonych, sprzedając się w nakładzie 600 egzemplarzy w przeciągu tygodnia od dnia premiery. W ramach promocji do utworów „Witchkrieg” i „Conqueror's Return” zostały zrealizowane teledyski. Rok później skład opuścił Hagstedt, którego zastąpił znany z występów w Dark Funeral Emperor Magus Caligula. W 2016 roku stanowisko wokalisty w zespole objął Angus Norder, natomiast w miejsce Martina Axenrota grupa przyjęła Christofera Barkensjö.
Skład:
Sharlee D'Angelo - Bass (1997-present) Arch Enemy, Spiritual Beggars, The Night Flight Orchestra, Mercyful Fate, ex-Illwill, Black Earth, ex-King Diamond, ex-Facelift, ex-Sinergy, ex-Dismember (live), ex-Firegod
Patrik Jensen - Guitars (1997-present) The Haunted, ex-Orchriste, ex-Seance, ex-Brujeria (live), ex-In Flames (live), ex-Satanic Slaughter
Richard Corpse - Guitars (1997-present) ex-Seance, ex-Morgue, ex-Satanic Slaughter
Christofer Barkensjö - Drums (2016-present) Lik, ex-Construcdead, ex-Face Down, ex-Kaamos, ex-The Resistance, ex-Blackshine, ex-Carnal Forge, ex-The Curse, ex-Grave (live), ex-Nightrage (live), ex-Repugnant, ex-Serpent Obscene, ex-Mass Murder Agenda
Angus Norder - Vocals (2016-present) Nekrokraft, ex-Siberian (live), ex-Athory Emic
▼ Byli muzycy
Micke Pettersson - Drums (1997-1999) Freevil, Seance, ex-Total Death, ex-Morgue, ex-Satanic Slaughter
Tony Kampner - Vocals (1997-2010) Freevil, Seance, ex-Total Death, ex-Satanic Slaughter
Martin Axenrot - Drums (1999-2016) Bloodbath, Opeth, ex-Blasphemous, ex-Morgue, ex-Nephenzy Chaos Order, ex-Decay, ex-Nifelheim, ex-Triumphator, ex-Satanic Slaughter, ex-Funeral Frost
Legion - Vocals (2010-2011) ex-Marduk, ex-Devian, ex-Ophthalamia, ex-Blackgoat (Swe)
Emperor Magus Caligula - Vocals (2011-2016) ex-Dominion Caligula, ex-God Among Insects, ex-Obscurity, ex-Dark Funeral, ex-Demonoid, ex-Hypocrisy, ex-Votary
▼ Muzycy koncertowi
Fredrik Widigs - Drums Marduk, Rage Nucléaire, ex-Facing Death, ex-MP5K, ex-Angrepp, ex-Beltfed Weapon, ex-Demonical, ex-Kadaverdisciplin, ex-Nordjevel, ex-Overtorture, ex-Repulsive Dissection, ex-Soils of Fate, ex-The Ugly, ex-Vomitous, ex-Carnalized
Victor Brandt - Bass (2012, 2017) Entombed A.D., Firespawn, Dimmu Borgir (live), ex-Dominion, ex-Necrocide, Totalt Jävla Mörker, ex-Aeon, ex-Akani, ex-Entombed, ex-Satyricon (live), ex-Six Feet Under (live), ex-Fireborn
Dyskografia:
1998 - Restless & Dead
1999 - Witchburner [EP]
1999 - Dead, Hot and Ready
2001 - Symphony for the Devil
2006 - Don't Fear the Reaper
2010 - Witchkrieg
2016 - In His Infernal Majesty's Service
2017 - I Am Legion



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Witchery/218
Wikipedia (pl): https://pl.wikipedia.org/wiki/Witchery
Ostatnio zmieniony 29 lis 2017, 22:53 przez Vortex, łącznie zmieniany 5 razy.
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

O, kapela z kasetowych czasów. ;)

Bardzo lubię. Po nudniejszych krążkach, najnowszy album śmiało pędzi u mnie w rankingu do miana zajebistego! Czadowy, pełen ciekawych patentów i po prostu jadowity album. Poprzedni słabo znam, ale nadrobimy.

Mały ranking:

1998 - Restless and Dead - 8/10
1999 - Dead, Hot and Ready - 8/10
2001 - Symphony for the Devil - 6/10
2006 - Don't Fear the Reaper - 6/10
2010 - Witchkrieg - ?
2016 - In His Infernal Majesty's Service - 8/10

Te środkowe muszę sobie przypomnieć, ale najnowszy mnie kupił od razu!!!
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2059
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

"I'm A Legion" tym bardziej dupska nie urywa, a im dalej w las tym robi się mniej pomysłowo i po prostu nudno. "True North" w stylu nowo satyriconowskim daje jeszcze nadzieje na w miarę udany krążek, później już równia pochyła w dół. Jak dla mnie nic nie wnoszący krążek oprócz kilku fajnych solówek i riffów....
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Dla mnie to taka nic nie wnosząca kapela, co taki blackened thrash do kotleta napierdala. Chyba panowie potrzebują pretekstu, żeby się na browara spotkać, czy coś w tym stylu, bo każda płyta mizerna, a niektóre to już zahacza o katorgę, bo to jazda na opatentowanych schematach bez dokładania czegokolwiek od siebie i taki papierowy szatanek. Ostatniego nie słyszałem, ale pewnie dobrze nie jest.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2059
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

No nie jest, ale obadaj sobie ten "True North", zżynka z Satyricon aż miło :D



Komentarze w stylu "Jon Snow will be proud" też są spoko :)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

A musi coś wnosić każdy krążek??? Kuźwa, fajne granie, takie bezpretensjonalne. Najnowszy sprawdzę, czy jest tak źle, oby nie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Po prostu blackened thrash to bliski ostatniemu z gatunków, w których jestem w stanie tolerować sztampę i plastik jednocześnie, a Witchery się - moim zdaniem - często zdarzało popadać to w jedno, to w drugie i wychodzi im z tego taki blackened thrashyk na niemieckie festy pod wurścika ;) Wiadomo, może i to do życia czasem potrzebne, ale mi wybitnie ten zespół nie leży ze swoim graniem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

A ja jakoś lubię te wyluzowane granie. ;) Może - pewnie tak - to przeze sentyment do kasetowych czasów.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 7 mies. temu

I właśnie słucham tego krążka. Nie, nie mam zastrzeżeń. Nigdy nie mieli autorskich zapędów. Muza na pełnym luzie. Fajne solówki, super dobre brzmienie. Nie za czyste, a zarazem konkretnie uwypuklone poszczególne instrumenty. Czy każdy musi coś odkrywać?

Parę zagrywek w takim "Of blackened..." jest pod... Carcass.

W wolniejszych fragmentach troszkę to traci na atrakcyjności, ale na szczęście nie serwują tego typu grania tu więcej.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog 7 mies. temu

W thrashu czy speedzie generalnie dobrze, jak są interesujące riffy. Solówki, brzmienie, uwypuklenie instrumentów czy luz (ten w Witchery jest moim zdaniem dość mocno wątpliwy) są mniej istotne.

W Witchery nie ma dobrych riffów, nigdy nie było, bo ta kapela jest zwyczajnie chujowa. Była zawsze.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
W Witchery nie ma dobrych riffów, nigdy nie było, bo ta kapela jest zwyczajnie chujowa. Była zawsze.
Jak i wszystkie kapele, które wypłynęły na nurcie zwanym retro thrash. Wystarczy rzut okiem na dyskografię i to samo co u innych tego typu zespołów pierwsze 3-4 płyty wydawane hurtowo a kiedy plebs miał już wyjebane na retro thrash, fotki z flaszkami i fuckiem na pierwszym planie nadeszły tzw. chude lata. Niedawno gadaliśmy o Bewitched i jak ktoś słuchał ich debiut to przesłuchał cały retro thrash.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 7 mies. temu

A ja lubiłem parę kapel z tego "nurtu". Zwłaszcza że o takowych nie słyszałem, bo i też nigdy nie miało to znaczenia. Bewitched mnie nie chwyciło. A Witchery owszem.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Thrash Metal”