Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Re: Slayer

Pioniere rok temu

Z tego co słyszałem, Dave najlepiej wypadł na żywo na zbootlegowanym koncercie z Milanu z 89', gdzie promują na trasie po Europie album South of Heaven.

Obrazek
A kto nie słyszał, nie zna ten ...

Tagi:
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1523
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: gówno

Pan Efilnikufesin rok temu

Musze sobie zorganizowac ten bootleg.

Na 'South of Heaven' Slayer pokazal totalna klase.Ten album jest szybki,wolny,ciezki,polamany....
Wiekszosc malych glowek niestety nie czai tego fenomenu bo musi tylko byc szybko,szybko i jeszcze szybciej.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

South of Heaven ma ten problem, ze wszystko, co usłyszysz po Before you see the light, you must die! jest pięć razy gorsze niż początek płyty ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian rok temu

yog pisze:
rok temu
South of Heaven ma ten problem, ze wszystko, co usłyszysz po Before you see the light, you must die! jest pięć razy gorsze niż początek płyty ;)
No fakt, opener jest przechujem, ale dalej jest Silent Scream z przekozackimi riffami, solowkami chyba najlepszymi w dziejach Selera, Live Undead poczatkowo mroczne i wolne a pod koniec rozpedzone, gdzie Lombardo napierdala takie przejscia, ze urywa leb przy samej dupie. Polamane Cleanse the Soul. Ghost of War to tez Seler w najlepszym wydaniu. Mandatory Suicide kolejny klasyk, Spill the Blood z klimatycznym tematem... dla mnie najlepszy Seler. Seasons in the Abyss jakby kontynuuje formule tej plyty. Rownie mocna i urozmaicona plyta. War Ensamble tez najmocniejszy punkt, no mozna polemizowac, ze tytulowy.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

dj zakrystian pisze:
rok temu
Rownie mocna i urozmaicona plyta. War Ensamble tez najmocniejszy punkt, no mozna polemizowac, ze tytulowy.
Kto uważnie oglądał klip do SITA to pewnie widział co Lombardo tam wyprawia za zestawem łącznie z dubletem przejść kiedy w tym samym czasie robi przejście po garnkach i przejście po centralach.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1523
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: gówno

Pan Efilnikufesin rok temu

yog pisze:
rok temu
South of Heaven ma ten problem
'South of Heaven' nie ma zadnego problemu.Male mozgi maja problem :D
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Nie no Efil, żadnego albumu Slayera tyle razy nie słyszałem, bo akurat South of Heaven się też bardzo podobał moim znajomkom lubującym się raczej w punku i sporo leciał np. w aucie podczas wielu podróży i mi się, szczerze mówiąc, ten album trochę znudził. Podobnie Seasons in the Abyss. Reign in Blood i przede wszystkim Show No Mercy dalej są tak samo wykurwiste.

Już pisałem, ale Black Magic - najlepszy riff ever.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

U mnie nie ma najlepszych wśród pierwszych czterech albumów Zabójcy — wszystkie mnie się jednakowo podobają, choć Hell Awaits było swego czasu najwięcej słuchane, a South of Heaven uważam za najbardziej dojrzały, co jest zadaje się logiczne. Niestety kolejna pomimo tego, iż równie świetna, nie ma już takiej sympatii, co pierwsza czwórka. Następna w kolejce również świetna, ale już inaczej, bez specyficznego feelingu Dave za to z nakurwem Bostapha.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Pan Efilnikufesin pisze:
rok temu
Musze sobie zorganizowac ten bootleg.

Na 'South of Heaven' Slayer pokazal totalna klase.Ten album jest szybki,wolny,ciezki,polamany....
Wiekszosc malych glowek niestety nie czai tego fenomenu bo musi tylko byc szybko,szybko i jeszcze szybciej.
Zapomniałeś dodać, że jest cholernie nudny i bezpłciowy. Większość małych główek jednak dała sobie wcisnąć, że to zajebisty album i teraz pieprzy takie bzdury, żę SoH > SitA. Nie wiem, co to za gadka, że South of Heaven jest dojrzałe, jak najlepiej zaaranżowane kompozycje są właśnie na następnym albumie. Tam są i szybkie petardy, jak i świetne walce w średnim tempie. Przecież nawet szkoda zestawiać jakiegoś Read Between the Lies czy Live Undead z Dead Skin Mask czy Skeletons of Society, bo te pierwsze kawałki odpadają w przedbiegach...
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Pedaly. Koledzy nie lubia. Male gowienka. SOH to mistrzostwo swiata. Kontrastuje z RIB i inspiruje polowe SITA. Trojka plyt plus dekada i divine to chyba najmocniejsza series wydawnicza thrash metalu. South nudne? Jajca se usmazcie. Kto chce wpierdol?


Danzig np. tez pedalom za wolno gra?
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Mi nikt nic nie wciskał. Zwyczajnie wolę South of Heaven, a na Seasons in the Abyss podobają mi się dwa/trzy kawałki z naciskiem na "Expendable Youth".
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

@Nucleator kiedy wreszcie dojrzejesz i zmyjesz te pryszcze z twarzy? To co wypisujesz na temat SOH, to kinderka jakaś, zapożyczona z wpisów pod płytami z zydtuba. W Sepie też pewnie Arise najlepsze?
Brawo @Ryszard, @pit, @Pan Efilnikufesin !
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Jak cię przestaną hemoroidy cisnąć... Może jak się zestarzeję i stanę się takim tetrykiem jak ty, to też będę wolał smęcenie SoH niż witalność Seasons in the Abyss.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Nie mam z hemoroidami najmniejszych problemów - za to ty je najwyraźniej masz, skoro nie dostrzegasz geniuszu South of Heaven. Slayer u ciebie gości w głośnikach ile lat, no ile?
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Mi się wydaje, że jednak masz, skoro zabolała cię moja opinia o SoH i na dodatek próbujesz sobie coś kompensować tym, że jesteś starszy i słuchasz dłużej. Muzyka Slayer gości wystarczająco długo, by dojść do wniosku, że szkoda życia na słuchanie średnich płyt. Umoralnianie yoga ci przestało wystarczać? :P
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Nie cierpię głupot, a ty z uporem maniaka czasem próbujesz nam je wcisnąć :evil:
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Po prostu się przestraszyłeś, że mogę mieć rację, skoro mój jeden post o SoH odbierasz jako "narzucanie ci głupot" :D Ale rozumiem, mi też Hajasz z uporem maniaka czasami wciska, że Summoning to gówno, a yogi próbuje nawrócić na Grand Belial's Key.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Nie miałem na myśli wyłącznie tekstu w wątku Slayer, ale ogółem w twej pisaninie, nie raz trafiały sie durnoty, sam nie wiem z czego wynikające.
btw. Na Grand Belial's Key nie trzeba nikogo nawracać, sami się nawrócą lub przestana słuchać BM-u. Summoning nie słucham, się nie wypowiem.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Przecież ja też mogę napisać, że próbujesz mi wciskać durnoty typu Sinister CDG jest wyjebiste, na dodatek zawsze wtedy przybierasz mentorski ton i szpanujesz swoim zaawansowanym wiekiem. I też nie wiem, z czego to wynika :D

Ktoś wspominał o wpierdolu? Deal with it

Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 288
Rejestracja: 2 lata temu

Astral rok temu

Nie kłócić się tu dziewczyny, obie płyty bardzo dobre, a to, że jeden widzi geniusz w seasons, a drugi w south od heaven, to tylko dobrze świadczy o samej kapeli. Do divine intervention to znakomity zespół i chwała mu na wieki.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Nie rozumiem porównania. Co ma mój wiek i staż muzyczny do CDG, przecież słucham ich zaledwie od kilku lat, a że ci się nie podoba Sinister, znaczy się masz chujowy gust. Slayer słucham od '85, kiedy to miała miejsce w radio pierwsza emisja w Polsce Show No Mercy i Polaczki poznały, co to Zabójca.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;) Ta późniejsza ma może te wspomniane 2-3 utwory na poziomie tego, co trafiło na South of Heaven.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
To jednak wolę być kindermetalem w różowym t-shircie niż metalowym gejostwem heblującym po drągu przy takich cudakach jak Black Magick SS
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Mam tak samo - wolę być kindermetalem i słuchać witalnych, energetycznych albumów Slayera jak Reign in Blood czy Seasons zamiast ziewać i szukać z lupą rzekomego geniuszu na SoH, na którym są ze 3 świetne utwory na miarę Spirit in Black, Expendable Youth czy War Ensemble. Przecież to na Seasons jest najlepszy kawałek utrzymany w wolnym tempie: mowa o powalającym Dead Skin Mask. Więc nawet tu South of Heaven przegrywa. Zaraz przyjdzie jednak wyrocznia i powie, że mamy zjebany gust.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

A wystarczy także spojrzeć na set listę do Decade Of Aggression, który to jest swoistym koncertem best of the best, gdzie z SOH grają tylko dwa kawałki a z SITA aż siedem.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

@Hajasz a zwróciłeś może na to uwagę, że Decade Of Aggression jest zbiorem nagrań dokonanych podczas koncertów promujących album Seasons in the Abyss, więc i logiczne, że większość utworów to z tej właśnie płyty pochodzi. Typowy the best of to masz na kompilacji Soundtrack to the Apocalypse, gdzie mamy akurat po równo, czyli po 5 utworów z RIB, SOH i SITA, czyli nie czuli jakoś potrzeby wywyższenia któregokolwiek z tych albumów, zapodając zeń więcej utworów.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Tak zwróciłem uwagę co nie zmienia faktu, że akurat z tej płyty zagrali tylko dwa kawałki i już nawet pomijając SITA z każdej poprzedzajacej SOH grali więcej.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Po prostu wciąż promowali nową płytę (patrz promowane albumy), co miało miejsce podczas serii koncertów Clash of the Titans wraz z Matallica, Anthrax, Megadeth i Testament. nie zapominając o swych najstarszych szlagierach jak Die by the Sword, czy Black Magic. Jakby chcieli jednocześnie ciągnąć, ograną już wcześniej wieloma koncertami w tym po Europie promocję South of Heaven, to musieliby chyba dołożyć przynajmniej jeden dysk do owej kompilacji. Zresztą kompilacją ta, nie jest zapisem jednego koncertu, co mogłoby bardziej przechylić szalę na korzyść twej tezy, a zbiorem fragmentów trzech różnych koncertów z serii promocyjnej SITA.

Inny przykład podam z własnych doświadczeń, gdzie podczas trasy po Europie, nie popisali się promocją nowego krążka i na koncercie, na którym powinni zdaje się promować Reign in Blood, większość utworów była z Hell Awaits oraz debiutu, a nowej zaledwie kilka. Zawiedziony nie byłem, ale zdziwiony tak. Niemniej jednak do domu wróciłem w pełni kontent, zarówno z cudownego gigu, jak i nowiuśkiego placuszka, który u nas w takim formacie byłoby ciężko dorwać.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian rok temu

Hetfield w jednym z wywiadow rzekl, ze RtL i MoP to w sumie podobne plyty, jakby kontynuacja tylko nieco rozwinieta. Tak samo widze SoH i SitA. Plyty maja wspolny mianownik a co kto bardziej ceni, rzecz gustu.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 366
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia rok temu

Slayera bardzo lubię do piątego albumu włącznie, potem już niet i nieszczegolnie mnie interesuje. Z naciskiem na Show no Mercy, Hell Awaits i Reign in Blood. No i Lombardo to jeden z moich ulubionych bębniarzy.
Swoją drogą ciekawe, czy jeszcze wrócą z kolejną "trasą pozegnalna", czy tym razem Araya tupnął nóżką i faktycznie zakończy zabawę w koncertowanie.
yog pisze:
rok temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Nie uwierzę, że można nie lubić Divine Intervention! Ta płyta nie odstaje od poprzednich, moim skromnym zdaniem jest nawet lepsza niż Seasons.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 366
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia rok temu

Ja nie wierze, że można nie lubić Slaughtera :P Nie no, ten album jeszcze nie jest najgorszy (ale brakuje Lombardo), ale tych po 2000 już nie ruszam.
yog pisze:
rok temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Wiele razy próbowałem się przekonać. 10 lat temu prawdopodobnie nawet twierdziłem, że lubię, mimo że nie lubiłem.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1523
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: gówno

Pan Efilnikufesin rok temu

Ktos lubi szybkie numerki?

Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1034
Rejestracja: 3 lata temu

HUMAN rok temu

up. lubi , lubi jak nie jak tak :D
Bardzo dobry utwór i teledysk .
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4676
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Do piątego albumu włącznie jest najlepszy Slayer, nie mówię, że potem to gówno, ale już zdecydowanie poziom spada, czasem mniej, czasem bardziej, ale jednak. Mimo to, nie przeszkadza mi to w byciu od lat fanbojem Slayera i wałkowaniu kolejnych albumów, niekiedy po wiele razy, bo zasadniczo trochę lipa, ale w końcu to jednak Slayer :D
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 655
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

A ja z kolei wolę "Divine Intervension" niż "Seasons in the Abyss". Obie to wysoki poziom, ale na tej pierwszej jest znacznie większy wkurw i łomot, a ja ogólnie nie lubię jak Seler zwalnia co na "Seasons" się zdarzało dosyć często.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3146
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

EdusPospolitus pisze: A ja z kolei wolę "Divine Intervension" niż "Seasons in the Abyss".
A ja wolę "Divine..." od każdej innej ich płyty... To najszybszy, najbardziej wściekły i najbardziej intensywny album jaki wyszedł pod szyldem Slayer.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4676
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

@Vexatus jaki wywrotowiec z Ciebie ;) a tak serio, to ja też lubię ten album, tyle że nie robi mi tak dobrze jak wcześniejsze po prostu.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3146
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
@Vexatus jaki wywrotowiec z Ciebie ;)
Żaden ze mnie wywrotowiec... Czy to się komuś podoba czy nie... "Divine Intervention" to najlepszy album Slayer. Przynajmniej moim skromnym zdaniem. :)
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 193
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kanalizacja

Sacrum_Profanum rok temu

Up nie podzielam zdania ale w sumie nie bde sie hejtował, ja tam wole SOH i RIB przedewszystkim a potem 2/1 lub 1/2 DIvine spoko ale to inny temat, rozpierdalały mnie pocięte ręce :D kto ma cd wie.
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1523
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: gówno

Pan Efilnikufesin rok temu

'Undisputed Attitude' tez szybkawe jest jesli dobrze pamietam.....dawno nie slyszalem bo dawno sprzedalem.Slabo jakos chyba wiersze sa pisane tutaj o tym materiale.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Bo to covery. Cover T.S.O.L. jest najlepszy, niestety to kawałek sprzed death rockowej fazy. Coś z tego okresu lepiej pasowałoby do Slayera. Bonusowy Sick Boy też im się udał. Ja tam lubię God Hates Us All.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1523
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: gówno

Pan Efilnikufesin rok temu

Ja wiem ze to covery.Covery sa gorsze?
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Nie są, ale mało kto traktuje takie płyty jak resztę dyskografii.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Covery są gorsze, oczywiście, są to piosenki drugiej kategorii.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Takie przedsięwzięcia jak The Flaming Lips grające całe "Dark Side of the Moon", albo TG "Desertshore" są w porządku. Zupełnie inny klimat od składanek z tym i tamtym.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1523
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: gówno

Pan Efilnikufesin rok temu

yog pisze:
rok temu
Covery są gorsze, oczywiście, są to piosenki drugiej kategorii.
Tak samo jest z Toba.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Faktycznie, cover yoga byłby gorszy od oryginału.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1523
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: gówno

Pan Efilnikufesin rok temu

pit pisze:
rok temu
Nie są, ale mało kto traktuje takie płyty jak resztę dyskografii.
Nie chodzi mi o traktowanie tego akurat materialu jako czesci dyskografii.Jebac to z calej sily.Bylo/jest tam pare fajnych rzeczy nagranych,jakos chyba nikt o tym nie wspomnial.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.

Wróć do „Thrash Metal”