Slayer
Posty: 24
Rejestracja: 11 mies. temu

Re: Slayer

Slayer tydzień temu

A to już 8 lat..

Obrazek

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1744
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot tydzień temu

Kozioł pisze:
tydzień temu
SLAYER = H + L, King w pojedynkę nie podołał. Araya nawet się nie starał. Ale za pierwszy okres działalności, podobnie jak meta, kupony na starość jak najbardziej się należą.
Dla mnie na 100% zgoda, bo i tak zawsze wolałem - tak mi każe myśleć słuch antymuzycznego beztalencia- kompozycje spod paluchów Jeffa niż Kinga, to ich konglomerat tworzył ideał. Ale niestety King sam wiele nie wskrzeszał.

A Bostaph to świetny pałker i zawsze będę go bronił w Slayer.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13669
Rejestracja: 4 lata temu

yog tydzień temu

Świetny pałker jakich wiele, Lombardo jest jeden.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1744
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot tydzień temu

Czasem ważne jest, nie jaki jest techniczny muzyk, tylko jak pasuje do kapeli- a tu Bostaph idealnie pasuje.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13669
Rejestracja: 4 lata temu

yog tydzień temu

Lombardo nie pasował, on definiował.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1744
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot tydzień temu

yog pisze:
tydzień temu
Lombardo nie pasował, on definiował.
Raptem zredefiniował Reign in blood, pytanie ile w tym legendy a ile prawdy.

Takie zabawy słowami można dalej ciągnąć, a skoro tak redefiniował, to podaj mi który to Slayer tak zredefiniował po powrocie do Slayera?
Bębnienie Lombardo jest o wiele ciekawsze w Grip inc. niż na powrotnych w Slayer.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2336
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gówno

Pan Efilnikufesin tydzień temu

Nakurwilem sie lekko piwkami co uniemozliwia mi obsluge gramofonu wiec Cedeki obsluguje.Nie poddaje sie!!!!'Diabolous in Musica' sie kreci.Bostaph bebni.Daje chlop rade.Reszta Slayer tez daje rade.

Klikne teraz o Lombardo.
Klik,klik............
Moim zdaniem klase pokazal o tu: https://en.wikipedia.org/wiki/Live_from_London_2006
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13669
Rejestracja: 4 lata temu

yog tydzień temu

Zsamot pisze:
tydzień temu
yog pisze:
tydzień temu
Lombardo nie pasował, on definiował.
Raptem zredefiniował Reign in blood, pytanie ile w tym legendy a ile prawdy.

Takie zabawy słowami można dalej ciągnąć, a skoro tak redefiniował, to podaj mi który to Slayer tak zredefiniował po powrocie do Slayera?
Bębnienie Lombardo jest o wiele ciekawsze w Grip inc. niż na powrotnych w Slayer.
Definiował, nie redefiniował. Wykreował Slayera wspólnie z resztą, jego gra bardzo mocno decydowała o brzmieniu kapeli na wszystkich tych płytach z Rubinem, a po powrocie to już - zwyczajnie - jak randka z byłą. Jego wyróżnia to, że radzi sobie nie tylko w szybkich partiach, ale i takich wymagających nieco więcej wyczucia, sporo smaczków wprowadzał pół-darmo do tej diabolicznej atmosfery kreowanej przez kapelę. Może się mylę, ale moim zdaniem to po prostu muzyk bardziej wszechstronny od thrashowego perkusisty Bostapha, co udowadnia choćby w tym eksperymentalnym Fantomasie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 790
Rejestracja: rok temu

Nekroskop tydzień temu

Lombardo to naturalny talent, a tego nie nadrobi się umiejętnościami. Zresztą mój ulubiony okres jego twórczości to wczesny Slayer, gdzie – wydawałoby się (dla laika) – proste partie zagrane są z takim wyczuciem, że człek się uśmiecha i robi głośniej. Moment, w którym wchodzą szybkie blasty w Chemical Warfare, intro Hell Awaits, moment, w którym zostaje tylko stopa w Angel of Death… Można mnożyć przykłady.

Niestety ten Fantomas jest dla mnie niesłuchalny. Mój mokry sen to byłby Lombardo w takiej kapeli jak Triptykon.
Awatar użytkownika
Szajtan
Fallen Angel Of Doom
Posty: 384
Rejestracja: rok temu

Szajtan tydzień temu

Jego wpływ na pokolenia ostrych bębniarzy jest olbrzymi i nie podlega żadnej dyskusji.

Podczas, gdy wielu perkusistów trzyma się kurczowo swoich koronnych gatunków muzycznych, Dave nie boi się wsadzać łapy w klasykę, muzykę filmową czy też totalną awangardę.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 747
Rejestracja: 6 mies. temu

Kozioł tydzień temu

No a ja dzięki wcześniej wspomince, już zlokalizowałem tanie DVD Fantomas Melvins Big Band: Live From London 2006. Warto dodać że Lombardo bardzo sobie ceni i cenił współpracę z np. Pattonem, dzięki czemu nie zmarnował się tłukąc traszyk w kółko, nudno i przez całe życie.
pit
Tormentor
Posty: 3508
Rejestracja: 3 lata temu

pit tydzień temu

Poza tym facet wręcz gardzi Kingiem.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3705
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore tydzień temu

yog pisze:
tydzień temu
Zsamot pisze:
tydzień temu
yog pisze:
tydzień temu
Lombardo nie pasował, on definiował.
Raptem zredefiniował Reign in blood, pytanie ile w tym legendy a ile prawdy.

Takie zabawy słowami można dalej ciągnąć, a skoro tak redefiniował, to podaj mi który to Slayer tak zredefiniował po powrocie do Slayera?
Bębnienie Lombardo jest o wiele ciekawsze w Grip inc. niż na powrotnych w Slayer.
Definiował, nie redefiniował. Wykreował Slayera wspólnie z resztą, jego gra bardzo mocno decydowała o brzmieniu kapeli na wszystkich tych płytach z Rubinem, a po powrocie to już - zwyczajnie - jak randka z byłą. Jego wyróżnia to, że radzi sobie nie tylko w szybkich partiach, ale i takich wymagających nieco więcej wyczucia, sporo smaczków wprowadzał pół-darmo do tej diabolicznej atmosfery kreowanej przez kapelę. Może się mylę, ale moim zdaniem to po prostu muzyk bardziej wszechstronny od thrashowego perkusisty Bostapha, co udowadnia choćby w tym eksperymentalnym Fantomasie.
Lepiej nie można tego ująć.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 790
Rejestracja: rok temu

Nekroskop tydzień temu

pit pisze:
tydzień temu
Poza tym facet wręcz gardzi Kingiem.
Czy gardzi nie wiem, ale sądząc po samych wywiadach są to kompletnie różne osobowości. Dave sprawia wrażenie fajnego gościa, który zawsze wypowiada się o swojej karierze z dystansem i skromnością, a King ma wiecznie minę, jakby połknął muchę i wdepnął w psie gówno.

W każdym razie, Slayer musiał jednak coś znaczyć dla Lombardo, skoro po powrocie grał z kapelą za psie pieniądze.
pit
Tormentor
Posty: 3508
Rejestracja: 3 lata temu

pit tydzień temu

Nekroskop pisze:
tydzień temu
pit pisze:
tydzień temu
Poza tym facet wręcz gardzi Kingiem.
Czy gardzi nie wiem, ale sądząc po samych wywiadach są to kompletnie różne osobowości.
Gardzi. Przykład:

Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 747
Rejestracja: 6 mies. temu

Kozioł tydzień temu

Kółko zataczamy.... Jeżeli Lombardo nie kłamał to Kerry i Tomek zrobili go na kupę kasy.
Awatar użytkownika
Szajtan
Fallen Angel Of Doom
Posty: 384
Rejestracja: rok temu

Szajtan tydzień temu

Z jednej strony szkoda czasów, gdy Dave opuszczał Slayera. Z drugiej jednak - płyty i koncerty w innych projektach są przekozackie! Wystarczy przywołać „The Gathering” czy koncerty z Suicidal Tendencies.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1744
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot tydzień temu

Że Lombardo to muzyk wszechstronniejszy? Pewnie tak, ale i miał więcej propozycji z racji nazwiska. Taka Apocalyptica też go chyba zapraszała. Facet zagra wszystko.

Ale ja chwaliłem Bostapha jak bębnił w SLAYER. I tyle.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3705
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore tydzień temu

Zagra wszystko, więc go zapraszali, proste jak słońce, jasne jak jebanie :D
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1744
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot tydzień temu

Toteż to napisałem.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3705
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore tydzień temu

Nie do końca. Ja zrozumiałem, że usprawiedliwiasz ograniczenie Bostapha do metalu większą rozpoznawalnością Lombardo. No a tak to nie działa :)
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1744
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot tydzień temu

deathwhore pisze:
tydzień temu
Nie do końca. Ja zrozumiałem, że usprawiedliwiasz ograniczenie Bostapha do metalu większą rozpoznawalnością Lombardo. No a tak to nie działa :)
Bostaph to dobry rzemieślnik i jego gra w Slayer jest adekwatna do wymogów.

Lombardo ma chyba szersze horyzonty muzyczne zagra wszystko i stąd pewnie ta wszechstronność.

Niemniej ja oba podejścia cenię. Wolę jak ktoś zna swe ograniczenia i robi to, co potrafi.

A nie jak potem taki Mauser z Vader tworzy Unsun i człowiekowi robi się po prostu ... smutno.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1065
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian tydzień temu

Bostaph to świetny pałker. Po odejściu Lombardo Slayer wysoko postawił poprzeczkę dla następcy. Pamiętam jakiś wywiad, gdzie od razu podjarali się grą Bostapha ale kazali mu jeszcze zagrać wymagający Silent Scream. Gdy uczynił to bezbłędnie z marszu był paukerem legendy tresz metylu. Byle ciecia by nie wzięli. Lombardo jest bardzo charakterystycznym bębniarzem. To raczej nieczęste ale ma swoje patenty i tzw groove po którym od razu wiadomo kto okłada beczki. Podrobienie Lombardo jest kurewsko trudne szczególnie w tych thrashowych polkach i przejściach. Bostaph zagrał po swojemu, nie stara się na siłę kopiować. To też pauker wszechstronny czego dowodem choćby God Hates as All, gdzie jego gra jest rzekłbym bardziej nowoczesna, niż tradycyjna. Nie wiem co się przyjebaliście do Bostapha😆
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 790
Rejestracja: rok temu

Nekroskop tydzień temu

dj zakrystian pisze:
tydzień temu
Nie wiem co się przyjebaliście do Bostapha😆
Ja się do niego nie przyjebałem i inni raczej też nie. Wg mnie to dobry perkusista, ale ta dyskusja obrazuje jego problem, czyli to, że nigdy tak naprawdę nie wybił się na swoje w jakiejś kapeli.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 747
Rejestracja: 6 mies. temu

Kozioł tydzień temu

Nekroskop pisze:
tydzień temu
dj zakrystian pisze:
tydzień temu
Nie wiem co się przyjebaliście do Bostapha😆
Ja się do niego nie przyjebałem i inni raczej też nie. Wg mnie to dobry perkusista, ale ta dyskusja obrazuje jego problem, czyli to, że nigdy tak naprawdę nie wybił się na swoje w jakiejś kapeli.
No zaraz zaraz. Jaki będzie odsetek perkusistów thrashowych którzy to wybili się na swoje w jakiejś kapeli?

Jak by nie było jego nazwisko jest raczej rozpoznawalne, pewnie bardziej niż np. Toniego H...
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13669
Rejestracja: 4 lata temu

yog tydzień temu

Mi się wydaje, że w thrashu to jest jeden perkusista, który by mógł z Lombardo konkurować. Ma na imię Gienek.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 790
Rejestracja: rok temu

Nekroskop tydzień temu

Kozioł pisze:
tydzień temu
Jaki będzie odsetek perkusistów thrashowych którzy to wybili się na swoje w jakiejś kapeli?
Mnie chodzi o to, że kiedy mowa o Bostaphie, to najczęściej w kontekście transferów niż w kontekście jakiegoś zajebistego albumu czy kapeli, w której grał za czasów jej świetności.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3705
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore tydzień temu

Nie wiem @yog jak szeroko rozumiesz thrash w tym momencie, ale jak dla mnie jest ktoś kto spokojnie może konkurować z oboma i nawet startował do Slayer, ale był zbyt popierdolony. Russ Givens.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 8
Rejestracja: tydzień temu

TheAbhorrent tydzień temu

Mnie się wydaje, że porównywanie Lombardo i Bostapha zawsze będzie obarczone ciężarem płyt, na których zagrali. Jasne, że to koleje ludzkiego losu i co może Bostaph, że zagrał na DiM, a nie na RiB. Ale tak jest i już. Dokonania z Lombardo są nieporównywalnie lepsze, a z kolei porównywanie tych osób w oddaleniu od materiału muzycznego Slayer średnio ma sens. Cenię Bostapha, ale cóż z tego, wolę płyty z Lombardo.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3435
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus tydzień temu

Zsamot pisze:
2 tyg. temu
Pierdolisz głupoty, z całym szacunkiem, ale taki Divine Intervention to po prostu klasyk Slayera, totalny album.
Trudno się nie zgodzić. "Divine Intervention" to najszybszy, najbardziej wściekły i najbardziej intensywny pełniak Slayer. Riffy i perka na tej płycie wymiatają...
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 747
Rejestracja: 6 mies. temu

Kozioł tydzień temu

Nekroskop pisze:
tydzień temu
Kozioł pisze:
tydzień temu
Jaki będzie odsetek perkusistów thrashowych którzy to wybili się na swoje w jakiejś kapeli?
Mnie chodzi o to, że kiedy mowa o Bostaphie, to najczęściej w kontekście transferów niż w kontekście jakiegoś zajebistego albumu czy kapeli, w której grał za czasów jej świetności.
Naprawdę? Hmmm. Ja kojarzę go z Forbidden i Slayer. Tych drugich w kontekście zajebistego albumu. Koledzy podobnie.
Pierdolisz głupoty, z całym szacunkiem, ale taki Divine Intervention to po prostu klasyk Slayera, totalny album.
Trudno się nie zgodzić. "Divine Intervention" to najszybszy, najbardziej wściekły i najbardziej intensywny pełniak Slayer. Riffy i perka na tej płycie wymiatają...
Do tego pankowe kowery. Przynajmniej dwa zajebiste albumy z jego pieczątką. O Forbidden to już niech Jogi się wypowie ;)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2186
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 dni temu

Z Bostaphem jest trochę tak jak z Newstedem.... chociaż ten pierwszy nie musiał się jeszcze mierzyć ze śmiercią poprzednika.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Thrash Metal”