Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Evildead

Nucleator 2 mies. temu

Obrazek

Obrazek



Fire for Effect


Na początku było Agent Steel. Zespół, który nagrał kozacki speedmetalowy debiut Skeptics Apocalypse i nieco mniej zajebiste Unstoppable Force. A w tym zespole wiosłował wyciągnięty z Abattoir Kubańczyk Juan Bautista Sánchez García, krócej Juan Garcia. No i ten pan zechciał sobie pograć coś szybszego i agresywniejszego. Założył więc ze swoim kolegą z pierwszego zespołu Melem Sanchezem w 1986 roku formację Evildead. I tak, nazwa rzecz jasna pochodzi od klasycznego już horroru "Martwe Zło". Rok później, z racji zarządzonych przez wokalistę Agent Steel, Cyriisa, przenosin na Florydę, Garcia decyduje się opuścić skład i skupić się na thrashowym ansamblu. Zaraz wychodzi pierwsze, rewelacyjne demo The Awakening. 3 utwory składają się na 10 minut siarczystego thrashu z elementami speed metalu.


W 1988 grupie udaje się podpisać umowę ze Steamhammer, czego rezultatem była najpierw Epka Rise Above, a rok później pierwszy longplay nazwany Annihilation of Civilization. I nie, zasmucę pewnie niektórych, nie jest to koncept album orbitujący wokół ideologii LGBT. Zespół jednak w swoich lirykach nie unika ważnych tematów, pisząc m.in. o hipokryzji chrześcijan, ekologicznych katastrofach czy kanibaliźmie. Co prawda niekiedy wpadają w zanadto moralizatorski ton a la nasz forumowy kolega Pioniere, niemniej nie robi tego na szczęście za często. Muzycznie natomiast to równie różnorodny materiał. Thrashowej jazdy jest tu sporo, ale została ona umiejętnie ubogacona w różne smaczki, dzięki którym nie da się pomylić jednego kawałka z innym. Na uwagę zasługują przede wszystkim znakomite riffy, których na płycie jest sporo. Sporym plusem jest też taki "siłowy" wokal Phila Floresa, który świetnie pasuje barwą do muzyki Evildead. I te wszystkie frykasy zostały doprawione świetnym brzmieniem, które dodaje mocy kompozycjom, czyniąc z nich roszkoszne dla podniebienia delicje. "Niech będzie pochwalony dobry smak" można tylko rzec za kuchcikiem z Antyradia.




BOHICA



Garcia z kolegami nie spoczął na laurach i w 1991 wszedł z nimi do studia, by nagrać materiał na drugi album. Ów został zatytułowany The Underworld i ukazał się kilka miesięcy później, w czerwcu. Wysoki poziom z Annihilation of Civilization został utrzymany, a w niektórych aspektach nawet muzycy uczynili go lepszym. Na przykład w kwestii brzmienia, które jest bardziej selektywne i cięższe, przywodzące skojarzenia z Impact is Imminent Exodus. Cieszy zwłaszcza wyeksponowany bas, który np. w takim Critic/Cynic robi robotę. Mniej tu elementów speedmetalowych, za to więcej tu konkretnego thrashu, połączonego z partiami a la Coroner (Welcome to Kuwait) czy Pantery (Labirynth of the Mind). I dobrze się to sprawdza. Wywaliłbym tylko średni cover He's A Woman/She's A Man, który był już wtedy coverowany z lepszym skutkiem np. przez Helstar.





SNAFU


Thrash metal jednak odchodził już do lamusa, a z nim i rzesza zespołów parających się nim. Także i Evildead nie uniknęło zgonu, choć przed złożeniem się do grobu w 1995 zdążyli wydać jeszcze koncertówkę Live....from the Depths of the Underworld i demo. Jednak podobnie jak Linda we wspomnianym horrorze Raimiego, Evildead powróciło z pośmiertnych krain. I to dwa razy. Z rezultatem tego zmartwychpowstania będziemy mieli do czynienia już niedługo, bowiem 30 października ukaże się trzeci długograj United $tate$ of Anarchy. Sytuacja w USA i cały ten bajzel z nią związany to dobry temat dla takiego zespołu, więc liczę na mocny cios.

Skład:
Rob Alaniz - Drums (1986-1990, 2008-2012, 2016-present) Anger as Art, Noctuary, Winterthrall, ex-Abattoir, Faeost, Fat Halen, H8torade, Necrophilia, Riseinc., T.U.B.B., Tdomayki, ex-Bitch, ex-Krieg, ex-Rise, ex-Despise You
Juan Garcia - Guitars (1986-1995, 2008-2012, 2016-present) ex-Terror, ex-Masters of Metal, Body Count, ex-Agent Steel, ex-Killing Machine, ex-Abattoir, ex-Obscene Gesture, ex-Détente (live)
Phil Flores - Vocals (1986-1993, 2016-present) ex-Abattoir
Albert Gonzales - Guitars (1987-1989, 2010-2012, 2016-present) Anger as Art, Faeost, ex-Rise, ex-Death (live)
Karlos Medina - Bass (1990-1993, 2016-present) ex-Terror, ex-Agent Steel, ex-Blood Alliance, ex-Sanctum
▼ Byli muzycy
Mel Sanchez - Bass (1986-1990, 1993-1995, 2008-2012) ex-Abattoir
Mark Caro - Guitars (1986-1987, 2008-2009) ex-Abattoir, Shark
Joseph D'Anda - Guitars (1987) ex-Faeost
Dan Roe - Guitars (1989-1990) ex-Desacrator, ex-Busy Dying, ex-Darkness, ex-Sacred Nine
Doug "The Claw" Clawson - Drums (1990-1991) ex-Defcon, ex-Malicious, ex-Sanctum
Dan Flores - Guitars (1990-1995) ex-Terror
Joe Montelongo - Drums (1991-1993) MX Machine, ex-The Chapter
Jon Dette - Drums (1993-1994) ex-Apocalypse, Animetal USA, ex-Chaotic Realm, ex-HavocHate, ex-Impellitteri, ex-Killing Machine, ex-Meshiaak, ex-Testament, ex-Anthrax (live), ex-Heathen (live), ex-Iced Earth (live), ex-Metal Machine (live), ex-Slayer (live), ex-Terror, ex-Temple of Brutality, ex-Pushed
Steve Nelson - Vocals (1993-1995, 2010-2012) Deathevokation, Noctuary, Winterthrall, Destroy Judas, ex-Engorge, ex-Krieg, ex-Phobia (live), ex-Faeost
Eddie Livingston - Drums (1994-1995) (R.I.P. 2018) ex-Armored Saint, ex-Tactics, ex-Terror, ex-2minutehate, ex-CFH, ex-Cowboys from Hell, ex-Defenders, ex-Play Chaos, ex-Pumpjack
Chris Maleki - Vocals (2008-2009) ex-Medusa, ex-Abattoir
Dyskografia:
1987 - The Awakening [demo]
1989 - Rise Above [EP]
1989 - Annihilation of Civilization
1991 - The Underworld
1992 - Live....from the Depths of the Underworld [live]
1994 - Terror [demo]
2003 - 2 Originals of Evildead [boxed set]
2011 - Blasphemy Divine [single]
2020 - United $tate$ of Anarchy




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Evildead/1232
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 2 mies. temu

AoC to poznawanie moich pierwszych trashowych kapel, dobra płyta i ta koszulka red hotów na teledysku !. Nowy album pewnie sprawdzę i oby nie było popeliny jak z ostatnim Protectorem.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3217
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 mies. temu

Będzie nowy płyt!!! :twisted:
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kanalizacja

Sacrum_Profanum 2 mies. temu

Vexatus pisze:
2 mies. temu
Będzie nowy płyt!!! :twisted:
Serio? jeśli tak, zajebista wiadomość. Lubie wracać do ich dwóch pełniaków, szczególnie do AOC.
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3217
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 mies. temu

Sacrum_Profanum pisze:
2 mies. temu
Serio? jeśli tak, zajebista wiadomość.
Obrazek

Podobno ma wyjść pod koniec października.
Molotow 666
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 3 lata temu

Molotow 666 2 mies. temu

Vexatus pisze:
2 mies. temu
Będzie nowy płyt!!! :twisted:
A co tęskno Ci za nowym EVILDEAD? ;)
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3217
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 mies. temu

Molotow 666 pisze:
2 mies. temu
A co tęskno Ci za nowym EVILDEAD? ;)
Dobra płyta Evildead nie jest zła. ;)
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kanalizacja

Sacrum_Profanum 2 mies. temu

Vexatus pisze:
2 mies. temu
Podobno ma wyjść pod koniec października.
No i bansik, bajer. Okładkę Ed Repka preparował, nie mylą mnie oczy? Trochę bije sztucznością, ale do przeżycia.
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 979
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 2 mies. temu

Kawał dobrej, niestety zapomnianej w znacznym stopniu kapeli. Wysoko cenię oba albumy z Oleksym na okładce z naciskiem na drugi. „The Hood” to jest szlagier.

Jest i singiel z płyty z synem lub młodszym bratem byłego premiera z SLD. Politycznie, bo jakżeby inaczej:



Lista utworów wskazuje na to, że i ten wydany przed dziewięcioma laty utwór ukaże się na nówce:

Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2671
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere miesiąc temu

Nowy utwór z nadchodzącej płyty

Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator miesiąc temu

Bardzo ładny kawałek, czuć w nim klimat poprzednich albumów. Panowie, nie spierdolcie tego, plis.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 2 lata temu

Astral miesiąc temu

Niby fajnie wszystko, ale to brzmienie jakieś takie wygładzone jak w wielu nowoczesnych thrashowych płytaach. No cóż, pożyjemy, zobaczymy, co też wyjdzie muzykom.
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kanalizacja

Sacrum_Profanum miesiąc temu

Zdanie na temat numeru mam podobne co koledzy powyżej, wporządku riffy, wokal też charakterystyczny dla Evildead. Tylko to brzmienie mogłoby być bardziej brudne, i z pazurem, bo rzeczywiście takie wygładzone to wszystko. No nic, zobaczymy co tam wysmażą za krążek chłopaki.
A wczoraj natknąłem się na ''Rise Above'', zajebista epka! A przez cover Black Flag o tym samym tytule, materiał zajeżdża Punkowym klimatem, co dodaje mu uroku. będzie wracane jak do pełniaków. Żałuję że nie słyszałem jej wcześniej.
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 tyg. temu

Miesiąc temu wznosiłem modły, żeby Evildead nie spieprzyło tego krążka. Bo w tegorocznym thrashu jest trochę słabo w tym roku, a i trochę mimo wszystko słabo widzieć, że kapela, która jest jakby nie patrzeć poważana na thrashowej scenie, wraca z jakimś niewypałem nagranym w zasadzie chuj wie po co. Na szczęście źle nie jest, otrzymałem rzetelny, dobrze odegrany kawałek metalu, który co prawda nie zmiótł mnie jak tegoroczne albumy Hexecutor czy Evoke, ale dostarczył solidnej muzy do posłuchania. Na dodatek ta grupa nigdy nie odżegnywała się od politycznych tematów, a patrząc na to, co dzieje się w USA, to z datą wydania United States of Anarchy trafili idealnie.

Już pierwsze sekundy otwieracza The Descending nie pozostawiają złudzeń: Evildead wróciło. Mamy tu charakterystyczne dla zespołu zagrywki gitarowe i wokal Juana Floresa. Potem mamy świetne Word of God, którego świetne riffy utrzymane w średnim tempie i bardzo dobre melodyjne solówki zapadłyby w pamieć nawet takiemu Bidenowi. Jest nieco prostsze Napoleon Complex, które kontrastuje z następnym, bardziej technicznym, acz zmieszanym z punkiem Greenhouse. Sporo tu momentów, kiedy głowa chce iść w tango w rytm dźwięków nowego Evildead - tak jest na przykład w Without a Cause z krótkim, acz znakomitym solem. Atmosfera uspokaja się przy jazzowym interludium do No Difference, po którym na szczęście mamy standardowe Evildeadowe granie pod debiutanckie Annihilation of Civilization. Zaraz potem mamy świetny szybki numer Blasphemy Divine, który potem jednak trochę traci impet niczym Donald Trump w czasie wyborczego peletonu i dwa najdłuższe kawałki na płycie: A.O.P./ War Dance z fajnym, mrocznym refrenem kojarzącym się ze "Sleepwalker" Megadeth i świetne, epatujące taką podniosłą atmosferą Seed of Doubt. Jest też pomysłowy cover The B-52's - nie wiem czy dobry, ale lepszy na pewno od niestrawnego dla mnie oryginału.

Pomijając brzmienie, które niekiedy irytuje w kompozycjach syndromem "loudness war", Evildead dupy nie dało i nagrało porządny album zionący atmosferą Bay Area i nie plami ich dyskografii tak jak Empire of the Blind dorobku Heathen.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Wróć do „Thrash Metal”