Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

dj zakrystian pisze:
rok temu
Ktos mi powiedzial ze tw perkusja na plycie to automat... forma Romka to tez kontrowersyjna rzecz bo niby jeszcze potrafi ale nie zawsze
Coś tam pisali, że niby Irek przychodził nagrywać jak chciał, więc może rzeczywiście i automat, bo wyjebali go tuż przed premierą przecież, raczej nikt go zastąpić nie zdążył.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian rok temu

No niby to koles z Virgin Snacz nagral bebny co mnie tez wydaje sie sciema. Chyba ze gosc jest istnym wirtuozem i nagral swoje partie w tydzien.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1531
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Bez przesady, tam nie ma wirtuozerii, by nie machnął w tym czasie...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian rok temu

No nie wiem. Utwory tez nie sa na zasadzie zwrotka refren i sporo niuansow. Chyba ze grali z nim to dluzszy czas bo Irkowi sie nie chcialo na proby chodzic. W ksiazce o Romku jest opisana podobna sytuacja gdzie grali proby do OWS z Irkiem i sesyjnym paukerem jednoczesnie. Ostatecznie jednak to Loth oklada gary na kultowej plycie
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Piekielny Stolec
Master Of Puppets
Posty: 164
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Dupa

Piekielny Stolec rok temu

Uwielbiam starego Kata. Mam na myśli tego z okresu 1986-1997. Trzy pierwsze albumy są rewelacyjne, jest to diament polskiego metalu. Tę trójkę uważam za swoją ulubioną w dorobku Kata. :) Natomiast kolejną płytę, czyli Ballady, uważam za najgorszą. Nawet nie chodzi o te złagodzone względem wcześniejszych dokonań brzmienie. Nawet nie chodzi o to, że niektóre utwory są nudnawe. Nawet nie chodzi o to, że świetne Delirium tremens ma stanowczo za długi monolog. Wcześniej twierdziłem, że ten monolog jest zbędny, ale w sumie fajnie podkreśla tą dynamiczniejszą i cięższą część utworu. Tak czy siak, nie chodzi o to wszystko. Problem mam z tym, iż na tym albumie są aż trzy, powtarzam TRZY, jebane utwory z poprzedniczek (które same w sobie są dobre)!!! Co to, kurwa, ma być? Aż tak bardzo się tam nie chciało grać? Nienawidzę czegoś takiego, dla mnie to robienie fanów w chuja. Nie jest to co prawda poziom Suffocation, które nagrało od nowa sporą część Breeding the Spawn, ale tamci przynajmniej dawali pojedyncze kawałki na kolejnych albumach, a nie wszystko na jednym. Niezłego bólu dupy od tego dostałem. :D Całe szczęście Kat przestał się tak kurwić i wydał kolejną petardę w postaci Róż miłości. Zaskoczył mnie utwór Szmaragd bazyliszka - zupełnie nie w stylu Kata, ale bardzo fajne zwieńczenie albumu. Lubię też, moim zdaniem niedoceniane, Szydercze zwierciadło będące, niestety, ostatnim albumem tego zacnego zespołu. Wiem, jest też te nieszczęsne Mind Cannibals, ale ono zostało totalnie przez wszystkich zjechane i jakoś nie mam ochoty się z nim zapoznawać. Przykre to, że historia Kata się tak potoczyła, iż teraz mamy to, co mamy. Słuchałem też kiedyś Biało-czarnej, ale kompletnie jej nie pamiętam. A skoro tak, to pewnie niezbyt mi się podobała. Może kiedyś dam jeszcze szansę wersji Kata z Romanem, ale na razie wolę pozostać przy tym starym i definiującym polski metal zespole z Katowic.
Czasem idzie gładko, czasem jak po grudzie. Czasem jest ulga, czasem boli i piecze. Czasem czuć słabo, czasem dość mocno. Czasem wiele się nie ma, czasem całkiem sporo. Życie jest jak sranie...
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Dla mnie Ballady to nie jest robienie fanów w chuja z paru powodów. Te wersje to często totalnie inne kawałki i np. obie wersje Czasu zemsty uważam za równie zajebiste. Kolejną sprawą jest udział w tym wszystkim Józefa Skrzeka, który ma do klawisza i gałki rękę niesamowitą, co zaowocowało niebywale uduchowioną atmosferą.

Produkcja na tym albumie jest moim zdaniem doskonała i pasuje do niego idealnie, a wręcz bym zaryzykował stwierdzenie, że jest zdecydowanie najlepszą wśród płyt Kata. Masakrycznie suto to brzmi, te wszystkie riffowe zawijasy czy basowe akcenty wjeżdżają tutaj z niesamowitą mocą, a potok emocji wylewanych przez muzyków nigdy nie przestaje być krystalicznie przejrzysty. W tym wypadku to dobrze, bo nie jest to szatański speed metal - tutaj to panowie notorycznie zapominają, że są kapelą thrash metalową. I też dobrze.

Jak dla mnie zdecydowanie wśród 4 najlepszych Katów i płyta wybitna, a że Delirium Tremens ciut za długie, to się zgodzę. Też kiedyś uważałem, że to taka pół kompilacja i co to ma być, ale jednak przestałem, bo jako całość te kawałki wpasowują się znakomicie w koncept albumu. Jest tu też jeden z najlepszych, moim zdaniem, kawałków kapeli - Legenda Wyśniona :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

yog pisze:
rok temu
Też kiedyś uważałem, że to taka pół kompilacja
Bo to jest kompilacja i wcale się z tym nie kryli. Na fali bazarowych składanek z gatunku "metal ballads" postanowili zrobić coś takiego sami, zanim jakiś biznesmen nie zrobi jakiejś żenującej chałtury. A faktycznie nowe tam są dwie piosenki, aczkolwiek spora część z nich nie była wcześniej publikowana. Takie informacje są zarówno w wydaniu Silverton jak i MMP. Nie ma ich w wydaniu mp3.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

A owszem jest takie info, potwierdzam, każdy posiadacz płyty również potwierdzi. Tylko co to zmienia - jak Mystifier na nowej płycie ma 2 wcześniej niepublikowane kawałki to też kompilacja? Do tego na drugim albumie zagrali jeszcze raz największy hit z debiutu. Od ilu się zaczyna bycie kompilacją, nie płytą? Dla mnie to takie dziwne gadanie z tym, że przecież to wcześniejszy materiał, a nie pisany na Ballady, skoro tam nawet Czas Zemsty brzmi, jakby był pisany na Ballady. Tylko to jest dla mnie istotne, bo płytka spójna jest niesamowicie - mimo zróżnicowania.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Z tą spójnością oczywiście się zgodzę. Co więcej, uważam Ballady za jeden z najlepszych albumów w historii polskiego metalu, ale to może być kwestia tego, że to jedna z pierwszych płyt metalowych jakich słuchałem, kasetę katowałem w jedne wakacje po kilka razy dziennie.

Ale skoro sami określali to jako kompilację, to dlaczego mam uważać inaczej? Bo na Metal Archives funkcjonuje jako normalny album? :D
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

No, ja do takich deklaracji podchodzę od jakiegoś czasu z dużym dystansem. Odkąd się dowiedziałem, że Nagelfar to samo uważa o swoim drugim albumie, bo 3 kawałki z 5 już wydali, z czego dwa w formie demo, a jeden na debiucie. Jest to chyba pierwsza i jedyna znana mi kompilacja koncepcyjna :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian rok temu

Ja mam Ballady na kasecie, na okladce sa kraty i tam noin zdaniem Czas Zemsry to wersja z 86. Nowe utwory to Legenda i Niewinnosc, reszta rimejki ale jak zagrane. Mistrzostwo. Jeszcze Glos z Ciemnosci jest wyciety z OWS. Znam tylko te wersje Ballad, to sa inne?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

No moja jest na stówę z nowo nagranymi.

Tu jest ten nowy Czas Zemsty:



I jak dla mnie, to moment jak Abadon wznosi stary miecz w tej wersji, to jest masakra totalna :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Jak przyniosę do domu Katy to posłucham i wypowiem się autorytarnie. Z tego co ja pamiętam to to jest to samo nagranie i też mnie to wcześniej śmierdziało w wypowiedziach moderatora. MA twierdzi tak samo. @yog, jeżeli twierdzisz inaczej, to wstaw link do innej wersji z 666. Tylko nie wstawiaj z Metal & Hell, żeby tylko wyszło na Twoje :D Gdyby była nagrywana razem z nowymi to gitary pewnie brzmiałyby jak w Legendzie wyśnionej, a są wyraźnie nagrywane w inny sposób.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

No dobra, nie wiem, zaczyna się gitara tak samo dokładnie ;D



Zawsze mi się wydawało, że na 666 to przejście z wojna psie! jakoś szybciej tu wskakuje ;p No chyba, że oni to identycznie odegrali jeszcze raz :P

Generalnie dość odwołuję co powiedziałem, bo brzmi to identycznie, tylko z szumieniem ;P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian rok temu

No to z moim sluchem wszystko ok. To ta sama wersja co na 666. Dzieki deathwhore. Yogi do laryngologa :)
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko, że moja wersja to remaster Ballad, czyli jakby remaster remastera i brzmi tak czysto, że się niemożliwym wydaje, by to mogło tak brzmieć na 666 ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 261
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp rok temu

Btw. przeglądał ktoś ostatnio ceny na allegro ceny płyt KATa? Ludzie już ostro popłynęli, a prawdziwym hitem jest 2gie wydanie 38 minutes of life na CD za 1000 zł :D Jeszcze lepsze jaja, że szóstki na CD od Silvertonu na licytacji osiągają obecnie kwotę 177 zł (CD!!!). Przydałaby się jakaś reedycja debiutu, bo ceny są przekomiczne.
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 193
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kanalizacja

Sacrum_Profanum rok temu

No ja mam te podwójne wydanie cd debiutu, pamiętam jak 60 zł za nie dałem, teraz na allegro ceny się wachają od 150-250, a jeden sobie nawet 500 krzyknął. Trzeba było nie odpakowywać z folii, może niedługo będie warte tauzen:D. Ale w sumie zajebiście jest to wydane i bardzo obszerna książeczka.
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Sacrum_Profanum pisze:
rok temu
No ja mam te podwójne wydanie cd debiutu, pamiętam jak 60 zł za nie dałem, teraz na allegro ceny się wachają od 150-250, a jeden sobie nawet 500 krzyknął. Trzeba było nie odpakowywać z folii, może niedługo będie warte tauzen:D. Ale w sumie zajebiście jest to wydane i bardzo obszerna książeczka.
Pamiętam, że w warszawskim Empiku w Centrum to leżało latami ;) Teraz to chyba za 200 zeta trudno kupić, a to rzekomo nawet oficjalne wydanie nie jest.

Ceny firstpressów Kata to chyba wszystkie cd po 200+ stoją te starsze. Bardziej może nawet 300+.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

A razem z resztą to nie było wznawiane 3 lata temu? Notabene, kolega wyrwał winyl, wydanie KP Razem za 100zł na bazarze. Stan okładki zadowalający, płyta nie wygląda jakby ktoś jej używał w charakterze talerza na schabowego.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

666 to chyba już kupę czasu nie wznawiane było, nie wiem czy nie od tego "bootlega" 2cd z 2011 właśnie. Metal and Hell było. Tej wersji Razem to już daaawno nie widziałem w internetach poniżej 300 i strzelam, że sensowne wersje to z 400 ;p Na discogs (z wkładką) od 100 euro.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pro
Fallen Angel Of Doom
Posty: 313
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

pro rok temu

Do poczytania i pośmiania.

Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Fajny ten "Popiór", wyznawcą Kata nigdy nie byłem i już raczej nie będę, ale słuchało mi się przyjemnie tego nowego krążka.
"Between Shit and Piss we are Born"
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian rok temu

Vortex pisze:
rok temu
Fajny ten "Popiór", wyznawcą Kata nigdy nie byłem i już raczej nie będę, ale słuchało mi się przyjemnie tego nowego krążka.
No i podpisze sie pod tym. Dobra plyta im wyszla. W tych balladowych momentach jest taka melancholia lat 80-tych. W pewnych tragmentach jakby Bastardem pojechali. Nie wiem czy lepsza od Bialo Czarnej, ale chyba bardziej nawiazujaca do przeszlosci Kata.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 288
Rejestracja: 2 lata temu

Astral rok temu

Również się podpinam - bardzo dobrze odegrana i skomponowana płyta. Osobiście czuję w niej ducha Bastard - jestem pewny, że próbowali nawiązać do niego. Romek za mikrofonem nadal rozdaje karty, świetnie wypada zwłaszcza w tych spokojniejszych fragentach. Tarło, Ośle czy Dali na Mszę to sztos numery ze znakomitymi tekstami. Tak więc coby o Romku nie mówić, jednak nadal daje radę.
Ania86
Master Of Puppets
Posty: 120
Rejestracja: rok temu

Ania86 rok temu

Ja też przesłuchałam i jest spoko, prawie im zapomniałam że olali jeden koncert.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1034
Rejestracja: 3 lata temu

HUMAN rok temu

dawniej to im odwoływali koncerty .....musze wreszcie nowa płyte kupić , podobno drogo , bez Lotha ale Biało - Czarna była dobra to i ciekawość i kapela dawnej młodości , której stare płyty słucham do dziś i cały czas jest przy nich ogień
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Sumienie nie pozwala mi dołączyć się do waszych laudacji, bo ta płyta mnie po prostu wynudziła. Fakt, niektóre kompozycje się bronią, jednak całościowo wypada to równie przeciętnie, co np. Death Magnetic Metalliki. O ekipie Ulricha wspomniałem nieprzypadkowo, bo mam wrażenie, że Kostrzewski, zwany przez niektórych "metalowym Witkacym" podobnie jak oni łudzi się, że jeszcze może porywać tłumy niczym Beastie Boys w klipie do No Sleep till Brooklyn. Roman chyba bardzo chciał nagrać coś w duchu Bastarda, ale ciężko nawiązywać do takich cymesów polskieggo thrashu jak W bezkształtnej bryle uwięziony czy Ojcze Samotni za pomocą nijakich numerów pokroju Tarło czy Modłości. Utrzymane w nowoczesnym duchu riffy są zazwyczaj jałowe jak przekaz z TVPiS, rzadko oferując coś, co pomogłoby utkwić piosence w głowie. Zdecydowanie najlepszym numerem jest Baba Zakonna - przewodni riff nawiązuje do - tak, Bastarda, ale całość ładnie jest zaaranżowana i połączona z połamanym refrenem. Balladowy utwór tytułowy też mogę zaliczyć in plus - choć z zastrzeżeniem, że nie jest to poziom cudownej Łzy dla Cieniów Minionych. No i w sumie Głowy Spuszczone w Dół też dają radę, bo gitarzyści dostarczyli parę ciekawych patentów.

To, że Romek nie jest w najwyższej formie wokalnej, dobitnie uświadomiła mi niepotrzebna nikomu reedycja 666. Tu jest nieco lepiej, zwłaszcza w tych spokojnych momentach, niemniej niektóre jego partie wokalne (zwrotki w Ośle) brzmią jak wymuszone. Podobnie jawi mi się nagranie Popioru, który pokazuje, że Romkowi i kolegom bliżej do wegetacji niż proliferacji.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 655
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Nowy album Kata bez Romana będzie zwać się "Without Looking Back" i zostanie wydany 14 lipca 2019 roku. Okładka trzeba przyznać prawie jakby Dan SeaGrave im strzelił ;)

Obrazek

1. Black Night in My Chair
2. Poker
3. Medieval Fire
4. The Race for Life
5. Flying Fire
6. Wild
7. Walls of Whispers
8. Let There Be Fire
9. More
10. The Promised Land
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

:) :) :)


Podejrzewam adekwatność do zawartości.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 655
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Kuuurczę, a jednak zmienili na coś takiego:

Obrazek
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 261
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp rok temu

Jaki kraj, takie Somewhere in Time.

Ale obecna grafika w sumie jest spoko, poprzednia była fatalna. No i znając życie (i Kata Luczyka) to okładka okaże się lepsza od muzyki.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Recka "Popiora" wzieta z zaprzyjaźnionego z forum Zina:

Dziwne i skomplikowane losy najbardziej charakterystycznej polskiej legendy metalu zna chyba każdy. Zespół KAT, bo o nim mowa, zapisał się w historii rodzimej muzyki złotymi zgłoskami. I choć teoretycznie na rynku funkcjonują dwa zespoły roszczące sobie prawa do tej legendy wyśnionej, to wszystkie oczy i uszy zwrócone są w stronę formacji KAT & Roman Kostrzewski, bo to przecież charyzmatyczny wokalista i frontman kapeli zawsze był najważniejszą postacią układanki. Po kilku latach braku studyjnej aktywności w końcu doczekaliśmy się świeżego materiału ze stajni KAT & RK. Przed Wami najnowsze dziecko Romana Kostrzewskiego – Popiór.

Historia najnowsza zespołu pokazuje, że mamy do czynienia z kolejną muzyczną telenowelą, pełną wzajemnych oskarżeń, obrażania się i wewnętrznych roszad. Niedawno ogłoszono przecież, że oryginalny perkusista KATa, Irek Loth, został usunięty z zespołu, a poszło o jakieś śmieszne i niepoważne rzeczy. Nie mam jednak zamiaru rozwodzić się nad tą degrengoladą, niech muzyka obroni się sama.

Ta na płycie Popiór nie zawodzi, aczkolwiek niełatwym zadaniem jest jej ocena, gdyż nie mam pewności, czy należy porównywać najnowsze dokonanie legendarnego Romana w kontekście twórczości opatrzonej już godłem KAT & RK, czy raczej umieścić ten krążek obok klasycznego Bastarda i Ballad? Skłaniałbym się ku pierwszej opcji, choć zespół na koncertach i tak w dużej mierze opiera się na starych dobrych kompozycjach, to od ponad dekady pisze własną historię, w której nie ma miejsca na sentymenty. I tak, nowy album otwiera Łossod – akustyczne intro, oparte na dualizmie gitar i wokalu, które przywodzi na myśl akustyczne motywy z genialnej Łzy Dla Cieniów Minionych. Bez obaw jednak, choć muzycy dobrze czują się w kompozycjach „bez prądu” (co z resztą udowodnili na krążku Buk – Akustycznie), to kolejne numery z najnowszego krążka zespołu silnie zakorzenione są w stylistyce thrash/groove metalowej. Gdy na pierwszy plan wjeżdża numer Ośle, to wszelkie wątpliwości co do potęgi ekipy Kostrzewskiego zostają rozwiane. Nie przeszkadza przesadnie brak Lotha, gdyż zastępujący go za zestawem perkusyjnym Jacek Nowak (do niedawna garowy w Virgin Snatch) rewelacyjnie sprawdza się w swojej roli. Jest jeszcze jedna ważna zmiana w składzie, mianowicie drugie stanowisko gitarzysty objął znany między innymi z Dies Irae, a także wspomnianego już Virgin Snatch, Jacek Hiro, który wnosi wiele świeżości do stylistyki grupy. Skoro już o składzie mowa, to warto jeszcze wspomnieć, że dwójka pozostałych muzyków gra z Romanem Kostrzewskim od początku istnienia zespołu i wydania koncertowego Życie Po Życiu z 2007 roku – chodzi oczywiście o basistę Michała Laksę i gitarzystę Krzysztofa Pisteloka.

Utwór Ośle to dobra kompozycja, ale następujące po niej Tarło to totalny sztos. Tempo i moc instrumentarium ociera się o death metal, wokal Romka jest świetnie wyprodukowany, wciąż brzmi stosunkowo młodo i z werwą, czego brakowało mi zdecydowanie na nowej wersji słynnego 666 z 2015 roku. Bronią się też gitary, bowiem duet elektryków ciekawie ze sobą „gada”, dostarczając nieco bardziej atmosferyczne motywy, wsparte potężnymi i bezkompromisowymi riffami, na szczycie których wywindowane są rozpędzone i dzikie solówki. Modłości, ze swoim wolniejszym i spokojniejszym tempem, również pokazują moc, przede wszystkim dzięki sekcji rytmicznej. Jak to zwykle bywa w przypadku Romana, warto zwrócić uwagę na teksty utworów. Liryki we wspomnianym numerze rzeczywiście dają do myślenia. Z kolei Baba Zakonna to bodaj najbardziej antyreligijny z kawałków na Popiorze, okraszony wpadającymi w ucho riffami i łamiącymi kości solówkami. Później przychodzi czas na uspokojenie i wyciszenie w postaci tytułowego numeru, który zdecydowanie odstaje od reszty albumu i nie jest jednym z jego najmocniejszych momentów, podobnie jak następujące po nim Głowy W Dół Spuszczone – nieco mniej tu polotu i energii. Tych z kolei nie brak ostatniej kompozycji, która zamyka nowy rozdział w historii formacji KAT & Roman Kostrzewski. Dali Na Mszę to obok Tarła najpotężniejszy cios na albumie. Niby nieskomplikowane riffy, a jednak rytmika sama wprawia nogi w ruch.

Pamiętam, że po pierwszym spotkaniu z opublikowanym w sieci singlem z najnowszej płyty Kostrzewskiego byłem pełen obaw co do brzmienia całości krążka. Na szczęście moje przypuszczenia okazały się niewłaściwe, ponieważ Popiór jest dobrze napisany, składnie zagrany i dobrze wyprodukowany. Ma swoje słabsze momenty i niedociągnięcia, a także kilka swoistych „zapełniaczy”, które psują odbiór materiału. Niemniej jednak Roman Kostrzewski pozostaje człowiekiem, który nikomu nie musi już nic udowadniać. To żywa legenda, która wciąż jednak (i całkiem słusznie) nie wybiera się na muzyczną emeryturę.

Ocena: 8/10
https://kvlt.pl/recenzje/kat-roman-kost ... pior-2019/ Plyty poslucham jak znajde mp3 ;)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

EdusPospolitus pisze:
rok temu
Kuuurczę, a jednak zmienili na coś takiego:

Obrazek
Trochę sroga okładka jak na podróbę Accept, ta podróba w klimacie ZZ Top już bardziej pasowała przynajmniej ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

yog pisze:
rok temu
EdusPospolitus pisze:
rok temu
Kuuurczę, a jednak zmienili na coś takiego:

Obrazek
Trochę sroga okładka jak na podróbę Accept, ta podróba w klimacie ZZ Top już bardziej pasowała przynajmniej ;)

Przecież to oczywiste nawiązanie do okladki oddechu...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

No co tyyyyy?!?!? Zobacz nawet klatka z Ballad jest!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Trochę sroga okładka jak na podróbę Accept, ta podróba w klimacie ZZ Top już bardziej pasowała przynajmniej ;)
Przecież to oczywiste nawiązanie do okladki oddechu...
ObrazekObrazek
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian rok temu

No faktycznie jakby pan Lubczyk rozjebal caly swoj dorobek zycia wychodzi do nas z ojebanym Romanowym czerepem. Ciekawe jak to zabrzmi? Flying Fire z pewnoscia by sie sprawdzil na ostatnich plytach Judas Priest. Kata w tym nie slychac ale jest nadzieja, ze da sie tego posluchac bez efektu zenua
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
Przecież to oczywiste nawiązanie do okladki oddechu...
Co jest wyjątkową bezczelnością. Z jednej strony asekuranckie zapewnienia, że Venom to już przeszłość i teraz grają co innego (jakoś przecież trzeba tę mizerię wytłumaczyć...), z drugiej - próba odciecia kuponów od sentymentów po prawdziwym Kacie.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Sam Kat na okładce ma topór jak ten z 666, ścięty łeb rodem z Bastarda, klatka z Ballad, jeden z grobów to taki, na którym rosną róże miłości.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Czy nad grobem stryja dobrze przyjmują się róże miłości?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian rok temu

Tylko ta obcieta glowa jakby jeszczevRomana przypominala to by byla najbardziej sugestywna okladka w ogole. Oto Lubczyk zostawia wszystko co sie z nim kojarzy bez luking back i idzie na podboj zachodu. Niebaawem u boku pana Nergala
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

A nie wystarczyło dać tylko linka do tej recenzji. Konieczne było przeklejanie jej tutaj ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Teraz to już beda dwa niepotrzebne posty nt recki...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

dj zakrystian pisze:
rok temu
Tylko ta obcieta glowa jakby jeszczevRomana przypominala to by byla najbardziej sugestywna okladka w ogole. Oto Lubczyk zostawia wszystko co sie z nim kojarzy bez luking back i idzie na podboj zachodu. Niebaawem u boku pana Nergala
No jak dla mnie ten obcięty łeb to bliźniaczo z oryginalnego frontu Bastarda. Nie widzę odniesień do Szyderczego Zwierciadła, Mind Cannibals i Pedofilmów.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian rok temu

A tych Pedofilmow do dzis nie posluchalem. Odstraszyla w owym czasie okladka stylizowana na Zlote Przeboje Janusza Laskowskiego i wrecz niewyobrazalne przechwalki Lubczyka jakie to dzielo wypocil. A tego calego Lidaut Luking Bak z przyjemnoscia sprawdze. Jest na fejsiku taki fun page Kat Histeria i tam bliski znojomy Lubczyka zapowiada przelomowa plyte. Wrecz wytyczajaca nowe szlaki w metalu. A Roman to konfident SB i w ogole alkoholik i oszust. Ciekawa ta stronka polecam
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Ten Kat Historia to jakaś grubsza jazda sama w sobie, ziomuś zdaje się dawnych członków zespołu o ich historii pouczał.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Ja np. wszystko czego słuchałem od jakichkolwiek Katów po rozpadzie to piosenka "Ośle" i jakiś pojedynczy numer ze zgwałconej 666. Mind Cannibals i Biało Czarnej czy akustycznych kowerów jednego albo drugiego zespołu nie ruszałem.

Koncert wydany w 2004 dla odmiany bardzo lubię.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 973
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
dj zakrystian pisze:
rok temu
Tylko ta obcieta glowa jakby jeszczevRomana przypominala to by byla najbardziej sugestywna okladka w ogole. Oto Lubczyk zostawia wszystko co sie z nim kojarzy bez luking back i idzie na podboj zachodu. Niebaawem u boku pana Nergala
No jak dla mnie ten obcięty łeb to bliźniaczo z oryginalnego frontu Bastarda. Nie widzę odniesień do Szyderczego Zwierciadła, Mind Cannibals i Pedofilmów.
Na oryginalnym Bastarrdzie to byla jakas mroczna dziewoja na froncie i lalka lezaca na pustyni. Takie cos mam na kasecie a i CD mialo identyko okladke. Na kasecie nie ma tylko instrumentalnego NDC
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

No to właśnie o tym mówię, wydaje mi się, że to jej łeb jest trzymany za kudły przez kata.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Wróć do „Thrash Metal”