Awatar użytkownika
Jakub
Posty: 87
Rejestracja: rok temu

Acid Bath

Jakub 7 mies. temu

Obrazek
Acid Bath to amerykańska kapela założona w 1991 w mieście Houma, w stanie Luizjana. Zespół do czasu zakończenia działalności w 1997 roku, spowodowanej tragiczną śmiercią basisty Audie Pitre, dorobił się kilku pomniejszych wydawnictw oraz dwóch albumów studyjnych. Na obu pełniakach muzycy umiejętnie połączyli wpływy kilku gatunków, serwując muzyczne dzieła o unikatowym brzmieniu. Wokalista Dax Riggs w tekstach poruszał zagadnienia śmierci, zażywania narkotyków, chorób psychicznych i czarnego humoru. Ciekawostką do sprawdzenia jest historia obrazów użytych jako okładki wydawnictw.

Obrazek
Skład:
Joseph Fontenot - Bass (1991-1992, 1997) ex-Shrüm, ex-Devourment, ex-Prophecy, ex-Jacknife, ex-Daemon, ex-Shredding Lettauce
Jimmy Kyle - Drums (1991-1997) ex-Golgotha
Mike Sanchez - Guitars, Vocals (1991-1997) ex-Golgotha, ex-Agents of Oblivion
Sammy Pierre Duet - Guitars, Vocals (1991-1997) Goatwhore, ex-Ritual Killer, ex-Walpurgisnacht, ex-Vual, ex-Golgotha, ex-Crowbar, ex-Eyehategod (live), ex-Dark Karnival, ex-Hateseed, ex-Kill Gore
Dax Riggs - Vocals (lead) (1991-1997) ex-Golgotha, Dax Riggs, ex-Agents of Oblivion, ex-Corruption, ex-Daisyhead & The Mooncrickets, ex-Deadboy & the Elephantmen
▼ Byli muzycy
Audie Pitre - Bass, Vocals (1991-1997) (R.I.P. 1997) ex-Golgotha, ex-Shrüm, ex-Dark Karnival
Tomas Viator - Keyboards (1996-1997) ex-Shrüm, ex-Disincarnate, ex-Astaroth, ex-Suffer, ex-Dark Karnival
▼ Muzycy koncertowi
Kelly Pitre - Bass (1997) ex-Shrüm, ex-Suffer, ex-Vual
Dyskografia:
1992 - Screams of the Butterfly [demo]
1993 - Acid Bath [demo]
1993 - Demo II [demo]
1994 - When the Kite String Pops
1994 - Edits [EP]
1996 - PTT Outtakes [demo]
1996 - Radio Edits [kompilacja]
1996 - Paegan Terrorism Tactics
2002 - Double Live Bootleg! [video]
2005 - Demos: 1993-1996 [kompilacja]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Acid_Bath/19

Tagi:
Awatar użytkownika
Heretykel
Posty: 14
Rejestracja: rok temu

Heretykel 5 mies. temu

Żadnego odzewu? Jak dla mnie obok EHG i Crowbara najważniejsza kapela sladżowa przy czym te dwie płyty Acid Bath zostawiają daleko w tyle Eyehategod i wprowadzają do gatunku element szaleństwa. Aż trochę szkoda że dziś większość zespołów sludge wzoruje się przede wszystkim właśnie na EHG podczas gdy Crowbar i Acid Bath zostają trochę w ich cienu, no ale cóż.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

Dawno nie słuchałem, czas odświeżyć. Bardzo dobra dziko/smutna muza. Oba albumy z najwyższej półki.
Awatar użytkownika
Heretykel
Posty: 14
Rejestracja: rok temu

Heretykel 5 mies. temu

Przy okazji odświeżania polecam też wziąć na warsztat demo "Wet Dreams of the Insane" nagrane jeszcze gdy zespół nazywał się Golgotha. Totalnie zajebisty miks thrashu, deathu i wczesnego sladżu. Aż dziw bierze że większość utworów z tego demosa nie trafiła na pełnoprawne płyty.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

Nigdy ich jakoś specjalnie nie lubiłem i zupełnie nie czuję w ich muzyce tej specyficznej dusznej atmosfery Nowego Orleanu, choć panowie stacjonowali bardzo blisko. Poza tym okładka debiutu zdecydowanie nie zachęcała do sprawdzenia zawartości. ;)

Obrazek
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3619
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 5 mies. temu

W wypadku tej okładki autor się liczy bardziej niż sama treść, a jest nim słynny seryjny morderca, pedofil, nekrofil i kanibal, John Wayne Gacy.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

Pioniere pisze:
5 mies. temu
W wypadku tej okładki autor się liczy bardziej niż sama treść, a jest nim słynny seryjny morderca, pedofil, nekrofil i kanibal, John Wayne Gacy.
Należy też dodać, że narysował to przed egzekucją..
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

Jak już pisałem wcześniej - okładka nie zachęca do sprawdzenia zawartości. ;)
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3619
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 5 mies. temu

Vexatus pisze: Jak już pisałem wcześniej - okładka nie zachęca do sprawdzenia zawartości. ;)
Treść może nie, ale już sam podpis, może zaintrygować.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

Ciekawe, dla mnie jest to intrygujące. Jest to jakieś.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

Każdy autoportret mordercy jest dla Was intrygujący czy tylko ten? :)
Awatar użytkownika
Heretykel
Posty: 14
Rejestracja: rok temu

Heretykel 5 mies. temu

IMO okładka pasuje do tego albumu idealnie, no ale pewnie inaczej się na nią patrzy jeżeli nie widziało się tego obrazka wcześniej i nie zna się jego historii, chodź i bez tego przykuwa ona uwagę ;)
Vexatus pisze: Nigdy ich jakoś specjalnie nie lubiłem i zupełnie nie czuję w ich muzyce tej specyficznej dusznej atmosfery Nowego Orleanu, choć panowie stacjonowali bardzo blisko.
Fakt, grali inaczej niż reszta Luizjany, mimo że lubili się pokazywać np. w koszulkach Eyehategod czy Exhorder. Nie ma tu tych dusznych walców jak u innych sludge'owych kapel z tego regionu, potrafili oni jednak bardzo umiejętnie mieszać ze sobą grunge, death/grind, elementy folku i gotyku i spinać to wszystko posępnym sludgem. Co by nie mówić to byli jedyni w swoim rodzaju a obie ich płyty to dla mnie hit na hicie.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4689
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 mies. temu

Pioniere pisze:
5 mies. temu
nekrofil i kanibal, John Wayne Gacy.
A to już spora przesada i mocno podkoloryzowana mitologia.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

@Hajasz, nie psuj im zabawy - panowie się zaintrygowali i teraz się odintrygują... ;)
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

Kto by pomyślał, świeżak @Heretykel lepiej się zna na muzie, niż starszak @Vexatus!!!
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

kurz pisze:
5 mies. temu
Kto by pomyślał, świeżak @Heretykel lepiej się zna na muzie, niż starszak @Vexatus!!!
Nie intryguj się tak, bo się zaintrygujesz!!! ;)
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

Vexatus pisze:
5 mies. temu

Nie intryguj się tak, bo się zaintrygujesz!!! ;)
Zaintrygowany jestem, że tak fajna muza może się nie podobać, ale cóż - nie każdy umie się w pełni zaintrygować.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

kurz pisze:
5 mies. temu
Zaintrygowany jestem, że tak fajna muza może się nie podobać, ale cóż - nie każdy umie się w pełni zaintrygować.
Szum pracującej pralki też potrafi zaintrygować? Obrazki na proszkach takie ładne i kolorowe? ;)

Nie ruszał mnie nigdy jakoś specjalnie ten zespół. Przesłuchałem dzisiaj pierwszego pełniaka i zdania nie zmieniłem. Widocznie jestem nieintrygowalny... ;)
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1030
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 5 mies. temu

Mi tam okładka się podoba. Taka Melvinsowa mocno, coś a la 'Houdini'..
Ich płyty dość słabo chyba dostępne były w Polsce gdy miałem największą fazę na tego typu rzeczy.
Właśnie słucham 'When the Kite String Pops'. Świetne - tam gdzieś z tego błota jakby czasem wynurza głowę i Alicja w Łańcuchach nawet..

Przy okazji - wrzućcie sobie też ich kolesi zza miedzy czyli kultowy Buzzoven i trochę mniej znane zespoły Steva Brooksa - Cavity,Floor czy Torche
Wszystkie w podobnej sladżującej konwencji a jednak różniące się od siebie.
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 5 mies. temu

Zacny to band, jednak zawsze preferowałem Daxa w "Deadboy & the Elephantmen".
Awatar użytkownika
Heretykel
Posty: 14
Rejestracja: rok temu

Heretykel 5 mies. temu

pit pisze:
5 mies. temu
Zacny to band, jednak zawsze preferowałem Daxa w "Deadboy & the Elephantmen".
Z innych projektów Daxa słyszałem tylko Agents of Oblivion i trochę się od tego odbiłem. Niemniej jednak chyba dam mu jeszcze szansę i sobie posłucham obu kapel.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

brzask pisze:
5 mies. temu
Przy okazji - wrzućcie sobie też ich kolesi zza miedzy czyli kultowy Buzzoven
Buzzoven jest bardzo spoko. Nie wiem czy jest temat, ale jeśli nie ma to będzie.👽
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 5 mies. temu

Heretykel pisze:
5 mies. temu
pit pisze:
5 mies. temu
Zacny to band, jednak zawsze preferowałem Daxa w "Deadboy & the Elephantmen".
Z innych projektów Daxa słyszałem tylko Agents of Oblivion i trochę się od tego odbiłem. Niemniej jednak chyba dam mu jeszcze szansę i sobie posłucham obu kapel.
"Deadboy & the Elephantmen" to niemetalowa para kaloszy. Imo powinni być wielcy jak QotSA, niestety nie pykło.

Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1030
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 5 mies. temu

Zbliżone granie tego Deadboy do QOTSA tak z okresu 'Like Clockwork' myślę. Przynajmniej ten powyższy kawałek.
Josh Homme nie tracił czasu i w idealnym momencie wystartował z Queensami...Na takie granie Kyussowe bylo zapotrzebowanie i pierwszymi trzema świetnymi albumami rozłożył większość konkurencji na łopatki. Kto wie czy odnieśliby taki sukces zaczynając od rockowego, przeciętnego wg. mnie plumkania które serwują dziś..
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1471
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 5 mies. temu

Heretykel pisze:
5 mies. temu
Żadnego odzewu? Jak dla mnie obok EHG i Crowbara najważniejsza kapela sladżowa przy czym te dwie płyty Acid Bath zostawiają daleko w tyle Eyehategod i wprowadzają do gatunku element szaleństwa. Aż trochę szkoda że dziś większość zespołów sludge wzoruje się przede wszystkim właśnie na EHG podczas gdy Crowbar i Acid Bath zostają trochę w ich cienu, no ale cóż.
A Grief to gdzie? Najlepszy sladżyk, mocno doomowy i absolutnie miażdżący. Corrupted tez należy wymienić jako pionierów.

Bohaterowie tematu nigdy mnie nie przekonali. Muza dobra i niezdrowa, ale ja tych grungoweych smaczków nie jestem w stanie strawić. Sludge to ma być posępny doom a nie rockistyczne smutaski!
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu

pp3088 pisze:
5 mies. temu
Bohaterowie tematu nigdy mnie nie przekonali. Muza dobra i niezdrowa, ale ja tych grungoweych smaczków nie jestem w stanie strawić. Sludge to ma być posępny doom a nie rockistyczne smutaski!
Ja mam tak samo, ale już nic nie napiszę, bo zaraz będą na mnie krzyczeć, że się nie znam... :)
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3619
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 5 mies. temu

Vexatus pisze:
pp3088 pisze:
5 mies. temu
Bohaterowie tematu nigdy mnie nie przekonali. Muza dobra i niezdrowa, ale ja tych grungoweych smaczków nie jestem w stanie strawić. Sludge to ma być posępny doom a nie rockistyczne smutaski!
Ja mam tak samo, ale już nic nie napiszę, bo zaraz będą na mnie krzyczeć, że się nie znam... :)
Nie martw się Vex, nie jesteś odosobniony - bo niby to pionierzy z oryginalnym podejściem, jak na swoje czasy i za to ich mogę cenić, lecz sama muza mnie również nie specjalnie poruszyła.
Awatar użytkownika
Heretykel
Posty: 14
Rejestracja: rok temu

Heretykel 5 mies. temu

pp3088 pisze:
5 mies. temu

A Grief to gdzie? Najlepszy sladżyk, mocno doomowy i absolutnie miażdżący. Corrupted tez należy wymienić jako pionierów.

Bohaterowie tematu nigdy mnie nie przekonali. Muza dobra i niezdrowa, ale ja tych grungoweych smaczków nie jestem w stanie strawić. Sludge to ma być posępny doom a nie rockistyczne smutaski!
Co do Grief pełna zgoda, zamierzam im nawet zrobić temat, o ile ktoś mnie nie przegoni ;)

A co do tego jak powinien brzmieć sludge to mam wrażenie że niektórzy fani tego gatunku troche boją się wychodzić poza pudło. Lubie i szanuję EHG, Iron Monkey, Primitive Man itd. no ale ile można siedzieć w tej opresyjnej, miejscami antymuzycznej duchocie? Czasem dobrze jest posłuchać jak ktoś nagina podstawy gatunku i wprowadza trochę świeżego powietrza a Acid Bath w moim mniemaniu robi to wyśmienicie. Ale i tak najbardziej lubię Crowbar który stylowo jest tu gdzieś między dwoma światami.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1977
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 5 mies. temu

Również mnie nie rozłożyli na łopatki, oczywiście znam, szanuje, ale nie wymieniłbym ich wśród tuz gatunku. Ich legenda trochę opiera się na takiej elitarności, bo wytwórnia rości sobie do nich prawa i ciągle zgłasza to gdy ktokolwiek wrzuci ich kawałek na youtube, a w dobrej jakości znajomy mi podrzucał ich album z jakiegoś pornhuba. Płytki też niewspółmiernie drogie w porównaniu do muzycznych zasług. Jebać Rotten Records.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 5 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
5 mies. temu
Ich legenda trochę opiera się na takiej elitarności, bo wytwórnia rości sobie do nich prawa i ciągle zgłasza to gdy ktokolwiek wrzuci ich kawałek na youtube
Najbardziej to chyba jednak na tej jednej okładce się opiera, co widać zresztą po tym temacie, gdzie większość postów z muzyką związku nie ma. Co do grania, to mnie nie rusza.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1471
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 5 mies. temu

Co do tego kultu to bym się z wami zgodził, tym bardziej że na RYM mają 4 miejsce w sladżu, przed wieloma wybitnymi płytami.
https://rateyourmusic.com/release/album ... ring-pops/

Najlepsze są negatywne recenzje, chociaz trochę w nich prawdy:
Pantera with Doom Riffs
People who say they love this but hate Pantera either haven't listened to Pantera, haven't listened to this, or are lying.
Slipknot sure borrowed a lot from this.
When the Kite String Pops lures you in with its artwork, Pogo the clown displayed prominently in the center, making me want to like the album on that alone offering promises of some psycho I'm a clown haha kind of metal that probably could be pretty cool. However, the music just doesn't cut it. Nearly 70 minutes of what sounds Insane Clown Posse hardcore we're so edgy please look metal, cut with Godsmack or other generic post-grunge sounding warbly chorus affected singing and sharp rat-like screeches.
Heretykel pisze:
5 mies. temu
pp3088 pisze:
5 mies. temu

A Grief to gdzie? Najlepszy sladżyk, mocno doomowy i absolutnie miażdżący. Corrupted tez należy wymienić jako pionierów.

Bohaterowie tematu nigdy mnie nie przekonali. Muza dobra i niezdrowa, ale ja tych grungoweych smaczków nie jestem w stanie strawić. Sludge to ma być posępny doom a nie rockistyczne smutaski!
Co do Grief pełna zgoda, zamierzam im nawet zrobić temat, o ile ktoś mnie nie przegoni ;)

A co do tego jak powinien brzmieć sludge to mam wrażenie że niektórzy fani tego gatunku troche boją się wychodzić poza pudło. Lubie i szanuję EHG, Iron Monkey, Primitive Man itd. no ale ile można siedzieć w tej opresyjnej, miejscami antymuzycznej duchocie? Czasem dobrze jest posłuchać jak ktoś nagina podstawy gatunku i wprowadza trochę świeżego powietrza a Acid Bath w moim mniemaniu robi to wyśmienicie. Ale i tak najbardziej lubię Crowbar który stylowo jest tu gdzieś między dwoma światami.
Zgodzę się. Dlatego polecam tę piękną płytkę: https://rateyourmusic.com/release/album ... ta-oscura/
Oraz fajny sladzyk z saksofonem: https://rateyourmusic.com/release/album ... and_grief/
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1030
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 5 mies. temu

@pp3088, ta Pantera (+ Down 'Nola' też można powiedzieć) to prawda - szczególnie jeśli chodzi o dwójkę Acid Bath - dużo słabszy album od debiutu... Zamiast pójść w brud i walce i pociągnąć dalej niektóre świetne wątki z jedynki... chłopaki nasłuchały się Anselmo..
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Heretykel
Posty: 14
Rejestracja: rok temu

Heretykel 5 mies. temu

pp3088 pisze:
Zgodzę się. Dlatego polecam tę piękną płytkę: https://rateyourmusic.com/release/album ... ta-oscura/
Oraz fajny sladzyk z saksofonem: https://rateyourmusic.com/release/album ... and_grief/
Zerknąłem na tagi - no ciekawe, ciekawe. Całkiem eklektyczny miks, szczególnie ten Orthodox. Obadam w najbliższym czasie. Dzięki za polecanke ;)
Awatar użytkownika
Heretykel
Posty: 14
Rejestracja: rok temu

Heretykel 5 mies. temu

brzask pisze:
5 mies. temu
ta Pantera (+ Down 'Nola' też można powiedzieć) to prawda - szczególnie jeśli chodzi o dwójkę Acid Bath - dużo słabszy album od debiutu... Zamiast pójść w brud i walce i pociągnąć dalej niektóre świetne wątki z jedynki... chłopaki nasłuchały się Anselmo..
Na dwójce poszli bardziej w grunge i lżejsze rockowanie ale nie uważam tej płyty za słabszą, kompozycje ciągle są tam na wysokim poziomie. Natomiast podobieństwa do Pantery wynikają pewnie z tego, że obie kapele mocno inspirowały się Exhorder.
Ostatnio zmieniony 03 lip 2022, 11:25 przez Heretykel, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 5 mies. temu

pp3088 pisze:
5 mies. temu
polecam tę piękną płytkę: https://rateyourmusic.com/release/album ... ta-oscura/
Ładnie to tak, tak późno taką polecankę zrobić, miks Doom/Sludge/Free Jazz? Będzie słuchane.

W temacie widzę mało przychylnych głosów, może temat powinien być w rocku, bo to raczej takie granie, sladż jest tu raczej dodatkiem. I mi osobiście bardziej siedzi ta mocniej rockowa druga płytka.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 5 mies. temu

pp3088 pisze:
5 mies. temu
Co do tego kultu to bym się z wami zgodził, tym bardziej że na RYM mają 4 miejsce w sladżu, przed wieloma wybitnymi płytami.
https://rateyourmusic.com/release/album ... ring-pops/

Najlepsze są negatywne recenzje, chociaz trochę w nich prawdy:
Pantera with Doom Riffs
People who say they love this but hate Pantera either haven't listened to Pantera, haven't listened to this, or are lying.
Z Panterą nie trafił, bo to będzie raczej Slayer, Exodus i Meta. Wpływy Down są może na drugim albumie i tylko na drugim albumie. To jest sludge metal w którym wpływy punka zajął niemal całkowicie metal lub są obecne "z drugiej ręki" i z taką świadomością należy ich słuchać. Za to, podobnie jak Eyehategod mają własny klimat "zgniłego południa".
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1977
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 mies. temu

No też uważam, że Pantery tu ni ma, ale za to groove jako taki jest tu słyszalny. Debiut jest spoko, dużo dobrych momentów sladżujących, choć i riffy jakby death metalowe też się zdarzają, alternatywy i grunge też nie brakuje. Dobry, choć dość specyficzny album, którego słuchanie na raz może zmęczyć, ale warto. Niezły miks muzycznych pomysłów na granie nowej, ciężkiej muzyki, które się pojawiły, lub w pełni rozwinęły w latach dziewięćdziesiątych.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”