Lis
Moderator globalny
Posty: 1916
Rejestracja: 7 lata temu

Re: Katatonia

Lis rok temu

Narkotyki, dark fantasy fajnie, ja już chyba nigdy nie będę potrafił spojrzeć na tę płytę inaczej jak "riffy na Gothic są tak zajebiste że trzeba je zagrać jeszcze raz".

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 9 mies. temu

Niestety się okazuje, że nie ja pierwszy bluźnierczo stwierdziłem, że na Tonight's Decision Katatonia gra przeboje :/ Zrobiła to już Machina w 1999.

Obrazek

(skan zajebany ze Skanów ze starej Machiny)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
kataton88
Tormentor
Posty: 443
Rejestracja: rok temu

kataton88 9 mies. temu

Pamiętam, że w Mystiku też ich jebali za cukierkową piosenkowość, a nie mieć recki pt. wiekopomne arcydzieło w MA to wtedy była trudna sprawa, no chyba że naprawdę nagrało się gówienko albo uciekło z Mystika i takie były wytyczne.

A TD jest (albo raczej chce być) oczywiście przebojowa. Ale to nie jest jej wada. Katatoniczni do pisania przebojów jeszcze nie dojrzeli, dotarli dopiero na LFDGD.

A ta recka wyżej totalnie z dupy, jak prawie wszystkie o metalu w "Machinie".
Lis
Moderator globalny
Posty: 1916
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 9 mies. temu

kataton88 pisze:
9 mies. temu
Pamiętam, że w Mystiku też ich jebali za cukierkową piosenkowość
Pisał to Szubrycht, i że Katatonia na TD brzmi jak Oasis :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 9 mies. temu

Dzisiaj sobie troszkę posłuchałem i przy pierwszych pioseneczkach typu I am nothing, to trochę żałowałem, że nie jestem już 15 latkiem, któremu się wydaje, że się nieszczęśliwie zakochał. Śliczne są. Potem, w którymś innym, to wokal brzmi chwilami, jakby to był HIM, ale nie pamiętam niestety tytułu kawałka. Czy jak Oasis brzmią to nie powiem, bo za bardzo nie znam, zawsze mnie ten zespół brzydził.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2774
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 9 mies. temu

Porównanie TD do Oasis, to mocna potwarz. Angole, to radosne, postbitelsowskie granie. TD to jednak smutne, depresyjne, choć wpadające w ucho numery.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
kataton88
Tormentor
Posty: 443
Rejestracja: rok temu

kataton88 9 mies. temu

Lis pisze:
kataton88 pisze:
9 mies. temu
Pamiętam, że w Mystiku też ich jebali za cukierkową piosenkowość
Pisał to Szubrycht, i że Katatonia na TD brzmi jak Oasis :)
Majaczy mi się, że w Mystiku Mikuła, Szubrycht wtedy raczej w TEA pisywał, ale to mało istotne, gorzej, że, kurwa, już nie mam tych 15 lat...

Co do melodii, to i na DO są kawałki łatwo wpadające w ucho, ale poprzedniczka ma w sobie minimalizm i chłód, jest w chuj... katatoniczna, nie okłamujmy się. TD wydaje się dość naturalną kontynuacją, ale rzeczywiście przywodzi na myśl gówniarską miłość ze wszystkimi jej uroczymi blaskami, jak i nieporadnością. Jakby peelka wytrącona z tego stuporu zainteresowała się dupencjami, ale nie za bardzo wiedziała, jak to się je i w ogóle po chuj toto komu. Lubię bardzo zamykacz "Black session" (DO ma relatywnie słaby, mocno zapowiadający przyszłą drogę), którego tekst brzmi w kontekście wcześniejszych kawałków dość autoironicznie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 8 mies. temu

Zapraszam na zrób to sam z Katatonią. Do wykonania wideł potrzebować będziemy lasu i siekierki.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 9 mies. temu

darnoksss 8 mies. temu

Lubię bardzo wszystko do The night is new day włącznie. Nowe płyty mnie totalnie nie interesują bo za dużo w nich gotyku, którego nie cierpię z jakimis pojedyńczymi wyjątkami. Najbardziej lubię Discouraged Ones,Last Fair Deal Gone Down i The Great Cold Distance. Wracam do tych płyt raz na rok z sentymentu do czasów kiedy byłem jeszcze smutnym nastolatkiem.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Lis
Moderator globalny
Posty: 1916
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 8 mies. temu

yog pisze:
8 mies. temu
Zapraszam na zrób to sam z Katatonią. Do wykonania wideł potrzebować będziemy lasu i siekierki.

Obrazek
Ciekawe co leśniczy na to.
kataton88
Tormentor
Posty: 443
Rejestracja: rok temu

kataton88 8 mies. temu

Chłopaki na zetpetach musieli wymiatać.
darnoksss pisze: Lubię bardzo wszystko do The night is new day włącznie. Nowe płyty mnie totalnie nie interesują bo za dużo w nich gotyku
W sumie ciężko się do gotyku ustosunkować, bo nie wiadomo, czy chodzi o klasykę takiego grania, tragiczne teatry, cycki na pierwszym planie czy szeroko rozumianą pedalską płaczliwość. DO była okrzyknięta jako "gotyk", bo wyszła w czasach, kiedy prawie wszystko musiało być czarne albo białe, znaczy się gotyckie, i łatka przylgnęła.

Dla mnie wspomniana wyżej LFDGD jest obok TD najbardziej "skażona" takową konwencyją.

Peter śpiewał, że lubi dziewczynki, a Jonas, że nie lubi emodziewczynek w czarnych kieckach. "Passing bird" można uznać za wyznanie zmęczonej pokoncertowym molestowaniem gwiazdki, ale i za ehmmm artystyczną niezgodę na szufladkę, w której Katatonia chcąc nie chcąc utknęła.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1519
Rejestracja: 7 lata temu

pp3088 6 mies. temu

Nowa płyta Katatonii wyszła i jest, ale ja nie o tym odgrzewanym kotlecie tylko o całkiem ciekawym pomyśle odegrania ich drugiego Reha, czyli tego z 1992. Osobiście zawsze bardzo lubiłem oba ich rehearsale chociaż pierwszy to raczej mocno szedł w stronę blacku.

Drugi reh, czyli taśma którą nagrana na nowo jest do usłyszenia w linku poniżej:



Wyszło całkiem przyzwoicie, oczywiście za wokale odpowiada Anders. Są nawet blasty i growlingi! Przez 10 minut aż ciepło robi się na serduszku, oj tęskniłem za tymi dźwiękami.

Fajnie by było jakby chłopakom się trochę zachciało wrócić do grania smutnych przebojowych numerów zamiast progresywnego gotyckiego post-niczego. No ale na to raczej się nie zanosi.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Lis
Moderator globalny
Posty: 1916
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 6 mies. temu

Ten dwa numery na reh92 są zajebiste, tylko prawie nic nie słychać :) Czekałem na jakiś remaster. Może i być na nowo nagrane.
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 9 mies. temu

darnoksss 6 mies. temu

Kupiłem sobie ostatnio ich debiut na cd i zakochałem się w tej płycie ponownie.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1764
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 6 mies. temu

Ja się przyznam, że mam tylko na półce Dance of December Souls i Brave Murder Day ale one w zupełności mi wystarczają jeśli mam na nich ochotę. Później, stopniowo lecą w dół ...a aktualnie to wręcz smęcą.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1044
Rejestracja: 6 lata temu

Molotow 666 6 mies. temu

brzask pisze:
6 mies. temu
Ja się przyznam, że mam tylko na półce Dance of December Souls i Brave Murder Day ale one w zupełności mi wystarczają jeśli mam na nich ochotę. Później, stopniowo lecą w dół ...a aktualnie to wręcz smęcą.
Mam podobnie... ale tylko z " Dance of December Souls"!
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2529
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 tyg. temu

Na dniach zaczalem więcej słuchać tych smutnych panów i stwierdzam, że ten kto się zatrzymał na demowkach i debiucie traci kawał dobrej muzy. Może nie ma tu już szatana i malowanych mordek, a co za tym idzie groźnej metalowej pozy rodem z gimnazjum za to nie brakuje życiowych tekstów, ciekawych riffów, wszelkich dodatkow jak na przykład ładnie dograne pianino, czy miejscami lekko industrial rockowy sznyt.

Kapel z nazwy znałem wiele lat, na żywo widziałem w 2015 roku, ale na poważnie w muzę kliknąłem niedawno. No i szkoda, że tak późno. Niepotrzebnie przejmowałem się opiniami nadętych truowców. Wraz z rezygnacją z darcia japy muzyka stała się lepsza. Szacunek za to, że chłopy nie bały się eksperymentów z nowoczesnymi brzmieniami (albumy z 2003 i 2006 roku) i potrafili nawet zagrać w klimacie Tool. Zdaje się, że ich środkowe dokonania zainspirowały Riverside.
Bystre ucho doceni.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 tyg. temu

Można sobie lubić ich plumkanie, ale do czasów, kiedy darli japę, to startu nie ma.

PS. W 2003 roku to 12-letnie gimnazjalistki chodziły w koszulkach Viva Emptiness, a nie Dance of December Souls.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1886
Rejestracja: 7 lata temu

Blind 3 tyg. temu

Pod wpływem wznowienia dyskusji w wątku odpaliłem dawno niesłuchane Discouraged Ones i się wynudziłem. Poza I Break, Relention i Gone, przy których rzeczywiście zrobiło się nieco "milej". Może mam zbyt dobry humor, może nieodpowiedni miesiąc i stąd tak, a nie inaczej. Chyba mi brakuje bardziej wyrazistych linii wokalnych. W otwieraczu to ładnie idzie, ale przez większość albumu nudzi.

Kiedyś jeszcze lubiłem Brave Murder Day, The Great Cold Distance i Night is the New Day, ale trochę boję się je teraz odpalać. Niech pozostaną miłym wspomnieniem. Może innym razem.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
rok temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2774
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 3 tyg. temu

yog pisze:
3 tyg. temu
Można sobie lubić ich plumkanie, ale do czasów, kiedy darli japę, to startu nie ma.

PS. W 2003 roku to 12-letnie gimnazjalistki chodziły w koszulkach Viva Emptiness, a nie Dance of December Souls.
Dzieciaki grały dla starych kucy, a jako stare dziady grają dla dzieciaków. Niezłe. Ex-pierdziawy ulubiony kapel, ale miała 24 jak dalej się jarała kałdunem piwnym Jonasza. Byłem w 2016 na koncercie, jak promowali Fall of Hearts. Dużo małoletnich gotek ze zmarszczkami i przepoconych nerdów ok 30-40.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
kataton88
Tormentor
Posty: 443
Rejestracja: rok temu

kataton88 3 tyg. temu

@Blind za staryś chyba na DO. A piszą ciągle, żeś małolat.

Co do tego Toola. TGCD uwielbiam, choć rzadko wracam, Toola nigdy nie przełknąłem. Myślę, że w drugą stronę też to tak działa. Jeśli Katana zdobyła nowe dzielnie, to na rewirach opeciarsko-progresywnych bardziej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 tyg. temu

No nie wiem, jak wyszło The Great Cold Distance, to każdy fan Toola - a znałem niejednego - był tym zachwycony o wiele bardziej ode mnie, a w gimnazjum bardzo lubiłem dwie wcześniejsze Katatonie, jako podkład do pierwszych poważnych miłości.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2774
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 3 tyg. temu

Kopaliśmy cię po głowie. Próbowaliśmy powiesić na drzewie. Musimy cię zakopać, by nikt nie znalazł - We Must Bury You.
Clean Today jest o bezsilności wobec alkoholu.
Sporo rozgoryczenia jakimikolwiek relacjami.
Wchuj dobry podkład na randkę. To już lepiej Eaten Back to Life zapodać piierdziawce.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
kataton88
Tormentor
Posty: 443
Rejestracja: rok temu

kataton88 3 tyg. temu

Aj, dajcie spokój, jakie randki. Przy Katatonii to po tabletach by nie bryknął.
To podkład pod jakieś wczesne miłosne dramaty. "So gather your strength and don't follow me" itp. Takie "Z nim będziesz szczęśliwsza" na metalowo. Niektóre to lubiom.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2774
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 3 tyg. temu

Jak jesteś Tedem Bundy, to We Must Bury You, fajny miłosny tekst.
A taki Had to Leave, to w skrócie: spierdalaj, zjebałaś mi życie.
Ja bym raczej coś z Depeszy wybrał na spotkanka.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 tyg. temu

Ale nawet na drugiej płycie (całkiem fajnej, ale tylko fajnej) już zaczynają się rozjeżdżać. O! Pet 🚬na wokalu dla mnie jest tutaj elementem postępującego rozklekotania. Debiut to najlepsze granie, mroczne, narkotyczne, halucynogenne i psychopatyczne. Potem to już zupełnie nie to samo, a kilka późniejszych to w ogóle ziew. No niestety, nie dla mnie dzisiaj takie granie.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 tyg. temu

Co jest na debiucie niby psychopatycznego to ja nie wie :?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
kataton88
Tormentor
Posty: 443
Rejestracja: rok temu

kataton88 3 tyg. temu

dj zakrystian pisze:Ja bym raczej coś z Depeszy wybrał na spotkanka.
TIAMAT TIAMAT TIAMAT !!!

Ale już wyczerpałem sentymentalnie i przy żadnej nie puszczam. Ani Edlunda ani się.

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”