"Into the Void"
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 380
Rejestracja: rok temu

Re: Paradise Lost

#101

Post mork » rok temu

synu pisze:
rok temu
mork pisze:
rok temu
Na poważnie Paradise Lost zacząłem interesować się od The Plague Within. Rewelacyjny album. Medusa również nie zawiodła. Mam nadzieję, że dalej będą iść za ciosem i nie obchodzi mnie czy robią to z kalkulacji czy przekonań.
To co ty panie kolego, za dzieciaka wpadłeś za tapczan i cię pająki wychowały? Weź się czym prędzej za pierwsze płyty, do których PL teraz tak usilnie nawiązuje. Zresztą gothic metalowa era tez przepyszna, więc badaj całość. Marsz!
Paradise Lost znałem, ale kojarzyłem ich bardziej jako zespół gothic metal z zapędami na mocno radiowe granie. Przyznam jednak, że słuchało się trochę. W tamtym czasie miałem większą fascynację głównie black metalem. The Plague Within kupiło mnie już od pierwszych dźwięków. Naczytałem się, że to powrót do korzeni i zaciekawiony solidnie przysiadłem do pierwszych albumów. Dlatego napisałem, że od The Plague Within na poważnie zainteresowałem się PL co nie oznacza, że nie znałem ich kompletnie :)
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease

Tagi:
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 796
Rejestracja: 3 lata temu

#102

Post dj zakrystian » rok temu

Do Droconian Times to mój ulubiony etap Paradajsów. One Second też świetne, takie Sisters of Mercy spotyka Depeche Mode, Believe in Nothing alternatiwne, ale nadal słychać, ze to PL, kilka bardzo dobrych numerów. Pózniej to już nieśmiałe ukłony w powroty do tego co było, chyba najbardziej lubię Tragic Idol, ostatnie dwie nie są najgorsze, ale czegoś jakby tam brak...
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1759
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#103

Post Vortex » rok temu

Z okazji remasterki "Host" postanowiłem zmierzyć się z tym albumem po raz kolejny. Poprzednie próby lata temu kończyły się oczywiście nie dojechaniem do połowy płyty, ale to były czasy gdzie liczył się tylko metal no a "Host" nie ma z nim nic wspólnego. Dzisiaj jako bardziej doświadczony w dźwięki człek, sprostałem wyzwaniu i dojechałem do końca. Cóż nie ma tam jakiś tragicznych dźwięków, no ale królom tamtych lat nie wypada nagrywać takich płyt. Zastanawiam się jak wielką siłę musiały mieć odpowiednie macki, żeby taka kapela dała się namówić na nagranie zupełnie innej muzyki (nie chę mi się wierzyć że nagle PL poczuł zew nagrywania elekro rocka....). Tamten okres dla muzyki metalowej wiadomo to było coś niezbyt przyjemnego, ofiarą był min. ten zespół, dzisiaj jest chyba lepiej pod tym względem. Internet daję możliwość szybkiej weryfikacji czego ludzie oczekują, a nie tylko media Vivy i te inne macki jadące tylko na siano. Do takich mnie rozterek "Host" doprowadził.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 380
Rejestracja: rok temu

#104

Post mork » rok temu

Zastanawia mnie co Paradise Lost w ogóle chcą uzyskać tym remasterem? "A może tym razem zaskoczy i pójdziemy w pop"? Każdy wie, że to nieudany eksperyment i ani nowych fanów nie zdobędą a starych tylko zrażą i napełnią trwogą "Patrzcie, pamiętamy i wciąż możemy nagrać drugi Host".
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10891
Rejestracja: 3 lata temu

#105

Post yog » rok temu

Vortex pisze:
rok temu
Zastanawiam się jak wielką siłę musiały mieć odpowiednie macki, żeby taka kapela dała się namówić na nagranie zupełnie innej muzyki (nie chę mi się wierzyć że nagle PL poczuł zew nagrywania elekro rocka....).
Ja to widzę zupełnie inaczej. Te wszystkie kapele po prostu chciały mieć popularność porównywalną z The Cure, a nawet Depeszami i w sumie trudno im się dziwić, w młodym wieku cały czas byli, jak zrobiło się o nich głośno. Pamiętam wywiady z Gregiem Mackintoshem z 2000 lat, w których nagminnie nazywał One Second swoim ulubionym albumem kapeli. Potem już było top 3, ale od One Second do Host nie jest przecież bardzo daleko. Nick Holmes też zdaje się wielki fan Depeszy.

Mi się ten nieszczęsny Host podobał odkąd go usłyszałem i wydaje mi się, że płytka jest równiejsza niż np. Believe in Nothing, które z tych "przedpowrotnych" Paradajsów jest moim zdaniem najgorsze, gdzie 2/3 płyty to fillery. Na Host spróbowali czegoś w zupełnie innym stylu - moim zdaniem wyszło spoko (nic wybitnego zdecydowanie), a choć nie ma tam metalu, wciąż słychać, jaki zespół gra.

Host >>>> Medusa ;) Znam kilka osób, którym się ta płytka autentycznie podoba, a już takiego Gothic by nie tknęli i rzeczywiście lubią anglików głównie za ten okres.

Zresztą sobie odpaliłem przed chwilką tytułowy kawałek - to zwyczajnie jest pościelówa na bardzo dobrym poziomie przecież, słychać krople potu sączące się na prześcieradło :p So Much is Lost następne w kolejce youtubowej się trafiło - też fajny hicior, lepszy niż cokolwiek z ostatniego albumu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 3 lata temu

#106

Post Rattlehead » rok temu

W większości wypada mi się zgodzić z postem który napisał @yog. Z tym że wg mnie ten proces przebiegał dwutorowo. Z jednej strony wytwórnie naciskały na złagodzenie brzmienia i muzyki, obiecując wejście do mainstreamu, karierę na miarę Metalliki w światowym - głównym nurcie muzyki, Vivy,srivy, kolorowe magazyny, nagrody Grammy itp.

A z drugiej strony tak jak pisze Yog. Sami muzycy też czuli, że popularność (tą wielką) można zdobyć grając coś innego niż metal. Dlatego w połowie lat 90-tych sukces metalu z poprzedniej dekady stał się poniekąd jego przyczyną upadku. Zmienił się też rynek muzyczny. Po upadku żelaznej kurtyny, pojawieniu się azjatyckich tygrysów muzyka za pośrednictwem MTV, Vivy itp. trafiła do olbrzymiej rzeszy odbiorców m.in. we wschodniej Europie, Azji itd.

No i paradajsi (i mnóstwo innych kapel) haczyk połknęli. Czy im to w ogólnym rozrachunku wyszło na dobre? Czy była to kariera i popularność na miarę ich niezaprzeczalnego talentu? Nie mnie to oceniać choć chyba nie skoro dziś znów wracają chętnie do korzeni.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10891
Rejestracja: 3 lata temu

#107

Post yog » 11 mies. temu

Ależ to jebany kult jest!



Pierwszy metal, jaki słyszałem po Metallice w zasadzie i od razu z grubej rury :P Pamiętam jak dziś, jak puszczałem sobie ten jeden kawałek raz po raz nie wierząc w to, co słyszę. To i Mortals Watch the Day mi jakiś dość losowy koleś poznany na internetowym czacie polecił, znaczy podesłał mp3, pewnie jakieś wypasione 96kbps.



Uważajcie na swoje dzieci, bo ktoś w ciemnej uliczce poleci im kiedyś Mayhem i będą miały przejebane.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
pitbull
Posty: 81
Rejestracja: 2 lata temu

#108

Post pitbull » 10 mies. temu

Słucham ostatniej płyty i jestem b. pozytywnie zaskoczony. Myślałem, że "Plague Within" to ciężki i klimatyczny album. Teraz wiedzę, że nie. Nówka wspaniale wpada w ucho. Uwielbiam zwłaszcza "Fearless sky" - ciężki, walcowy, z mieszanym wokalem i bardzo ciekawą sekcją rytmiczną. Kawałek jest powolny, ciężki i podniosły, a do tego mocno klimatyczny i doskonale zbalansowany. Do tego mocno klimatyczny "The Longest Winter" i tyt. "Medusa". Daję 10/10.
KRZYSZTOF KAROŃ: www.historiasztuki.com.pl www.wiedzaspoleczna.pl kanał www.youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 oraz czwartkowe programy z Krzysztofem Karoniem o 19:00 w telewizji wRealu24.pl https://www.youtube.com/channel/UCiwsDg ... Q/featured
pitbull
Posty: 81
Rejestracja: 2 lata temu

#109

Post pitbull » 3 mies. temu

Ostatnio bardzo często słucham Draconiana i One Second. Te albumy mocno ryją głowę, co ciekawe bardzo wciągnął mnie One Second. Dużo tu tej "eterycznej" atmosfery, która robi dobrze przy nocnych odsłuchach.
KRZYSZTOF KAROŃ: www.historiasztuki.com.pl www.wiedzaspoleczna.pl kanał www.youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 oraz czwartkowe programy z Krzysztofem Karoniem o 19:00 w telewizji wRealu24.pl https://www.youtube.com/channel/UCiwsDg ... Q/featured
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 934
Rejestracja: 3 lata temu

#110

Post PanLisek » 3 mies. temu

pitbull pisze:
3 mies. temu
Ostatnio bardzo często słucham Draconiana i One Second.
Mój człowiek
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 253
Rejestracja: 2 lata temu

#111

Post Pogan696 » 2 mies. temu

Romans z Bloodbath dobrze zrobił Nick'owi, ale jak zawsze twierdze, że takie kapele najlepsze lata mają za sobą. Medusa to świetny album, ale to nie ten czas i nie miejsce. Wole wracać do początków lat 90-tych. Jednak przyznam, że ostatni album Bloodbath wypierdala z kapci.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1011
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#112

Post Zsamot » 2 mies. temu

Ostatni Bloodbath totalnie mnie uzależnił. Za to Medusa jest takim... siłowym nawiązaniem do czegoś, co niepotrzebnie się przywołuje, bo dwa ostatnie albumy naprawdę były udane. Mój ideał dla PL to obszar Icon/Draconian... może z dodatkiem bardziej "chropowatego" brzmienia. I to nawet jeśli Gothic to jedna z moich ulubionych płyt.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10891
Rejestracja: 3 lata temu

#113

Post yog » miesiąc temu

Paradise Lost pod koniec października wejdzie do Orgone Studios, aby pod okiem Jaime Gomeza Arellano zarejestrować następcę Medusa. Będzie to trzeci produkowany przez niego album Paradise Lost, nie wliczając ostatnich remasterów One Second i Believe in Nothing.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1031
Rejestracja: 2 lata temu

#114

Post pp3088 » miesiąc temu

Z ciekawych rzeczy to wychodzi jeszcze oficjalna biografia Paradise Lost w postaci książki o dźwięcznym i optymistycznym tytule "No Celebration". Wychodzi w listopadzie i zapowiada się dość ciekawie:
PARADISE LOST vocalist and co-founder Nick Holmes calls "No Celebration" "a very in-depth, informative and — from my point of view — nostalgic look at the last 30 years of the band. Many of the stories feel like they were yesterday, and although it serves as a reminder that life is short, I also wouldn't change a thing. Well, not much anyhow."

Author David E. Gehlke ("Damn The Machine: The Story Of Noise Records") takes readers into the depths of one of metal's most enduring and rewarding bands. Including a foreword from BOLT THROWER/MEMORIAM frontman Karl Willetts, this hardcover edition is over 300 pages and strictly limited to 1,000 copies worldwide. Pre-orders are available now and copies are expected to ship in late November.
Obrazek
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1011
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#115

Post Zsamot » 3 tyg. temu

Oby była tłumaczona, poprzednia publikacja była takim erzacem, a nie monografią.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”