"Into the Void"
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 378
Rejestracja: rok temu

Swallow The Sun

#1

Post mork » 10 mies. temu

Obrazek

Obrazek

Swallow the Sun - fiński zespół death doom metalowy założony wiosną 2000 r. przez Juha Raivo.

Skład:
Juha Raivio - Guitars (2000-present) Hallatar, ex-Trees of Eternity, Plutonium Orange, ex-Clayforge
Matti Honkonen - Bass (2001-present) ex-Funeris Nocturnum, ex-Atakhama, ex-Obscurant, ex-Gold Dust
Mikko Kotamäki - Vocals (2001-present) Kuolemanlaakso, Verivala, ex-Empyrean Bane, ex-Barren Earth, ex-Alghazanth, ex-Enter My Silence, ex-Funeris Nocturnum
Juuso Raatikainen - Drums (2014-present) Heathen Hoof, ex-Psychework, ex-Gian
Juho Räihä - Guitars (2018-present) Gloria Morti, Riverside Syndicate, Hallatar (live), Red Moon Architect (live), Wolfheart (live), ex-Before the Dawn
Jaani Peuhu - Keyboards (2018-present) Hallatar (live), ex-Chaoslord, Iconcrash, Scarlet Youth, ex-Mary-Ann, ex-Deadbabes, ex-Myyt, ex-Varjo
▼ Byli muzycy
Pasi Pasanen - Drums (2000-2009) Bone 5, ex-Murder in Art, ex-Untimely Death, ex-Sons of Aeon, ex-Clayforge, Plutonium Orange, Red Eleven, ex-Devoid of Fate, ex-Morningstar, ex-Anaalikuo
Markus Jämsen - Guitars (2001-2018) Rautakello, ex-Murder in Art, ex-Clayforge
Aleksi Munter - Keyboards (2001-2016) ex-Empyrean Bane, ex-Trollheims Grott, ex-Insomnium (live), ex-Funeris Nocturnum, ex-Random
Kai Hahto - Drums (2009-2015) Wintersun, Nightwish (live), ex-Cartilage, ex-Trees of Eternity, ex-Tuska20, ex-Vomiturition, ex-Wings, ex-Rotten Sound, ex-Agressor (live), ex-Arthemesia, ex-Enochian Crescent
▼ Muzycy koncertowi
Kai Hahto - Drums (2007) Wintersun, Nightwish (live), ex-Cartilage, ex-Trees of Eternity, ex-Tuska20, ex-Vomiturition, ex-Wings, ex-Rotten Sound, ex-Agressor (live), ex-Arthemesia, ex-Enochian Crescent
Juuso Raatikainen - Drums (2013-2014) Heathen Hoof, ex-Psychework, ex-Gian
Antti Kiiski - Bass (acoustic) (2015) Rytmihäiriö, Slugstain
Juho Räihä - Guitars (2016) Gloria Morti, Riverside Syndicate, Hallatar (live), Red Moon Architect (live), Wolfheart (live), ex-Before the Dawn
Janne Markus - Guitars (2016) The Man-Eating Tree, ex-Sacred Crucifix, ex-Poisonblack, ex-Death of Horses, ex-Fall, ex-Pekka Tapani & Avioero, ex-Scent
Dyskografia:
2003 - Out of This Gloomy Light [demo]
2003 - The Morning Never Came
2005 - Forgive Her... [single]
2005 - Ghosts of Loss
2007 - Don't Fall Asleep [single]
2007 - Hope
2008 - Plague of Butterflies [EP]
2009 - New Moon [single]
2009 - New Moon
2012 - Silent Towers [single]
2012 - Emerald Forest and the Blackbird
2015 - Songs from the North I, II & III
2018 - Lumina Aurea [single]
2019 - When a Shadow Is Forced into the Light





MA: https://www.metal-archives.com/bands/Sw ... _Sun/12613
Ostatnio zmieniony 21 gru 2018, 14:52 przez mork, łącznie zmieniany 2 razy.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease

Tagi:
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 378
Rejestracja: rok temu

#2

Post mork » 10 mies. temu

Przed chwilą zespół wypuścił nowy singiel
Edycja Limitowana. Limit: 300 sztuk. Kolorowy winyl (Silver).

"Lumina Aurea" to singiel fińskiej formacji Melodic-Death-Doom - Swallow The Sun. Wydawnictwo z gościnnym udziałem Einara Selvika z Wardruny i Marco Benevento z The Foreshadowing ma skrócić fanom oczekiwanie na nowy, długogrający album.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 378
Rejestracja: rok temu

#3

Post mork » 10 mies. temu

Wyszedł kolejny singiel. Warte uwagi jest, że tracący growl Mikko przeszedł na scream

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1029
Rejestracja: 2 lata temu

#4

Post pp3088 » 10 mies. temu

Jestem pewien że już był temat o Swallow the Sun. No dobra to jeszcze raz.

2003 - Out of This Gloomy Light [demo] - 7/10
2003 - The Morning Never Came - 8/10
2005 - Forgive Her... [single] - 7/10
2005 - Ghosts of Loss - 8/10
2007 - Hope - 8/10
2008 - Plague of Butterflies [EP] - 8/10
2009 - New Moon - 7/10
2012 - Emerald Forest and the Blackbird - 2/10
2015 - Songs from the North I, II & III - znam dobrze III i to jest materiał 8/10.

Zapoznałem się z nimi w 2007/2008 w okolicach gdy wydali Hope i z miejsca bardzo tę płytę polubiłem. Muszę napomnieć że swoją przygodę z ciężkim graniem zaczynałem od gothic/doomów, a raczej death doomów szkoły brytyjskiej. I ta sympatia została mi do dzisiaj, a doom i jego wszelkie odmiany łykam niczym młody pelikan. No i Swallow the Sun do 2009 roku był dla mnie jednym z ciekawszych reprezentantów tej sceny. Przebojowy debiut już był bardzo dobry, chociaż wielu narzekało że to powolny metalcore, a nie prawdziwy doom. Zarzutów nie rozumiem, ale cóż - ortodoksi czasem mają swoje teorie konspiracyjne. Forgive Her to bardzo fajny singiel, nawet nabyłem. Nie ukrywam - w celu ekonomicznym, w 2009 wydawało się że StS zrobią ogromną karierę, a limitowany signiel z początków ich grania? Brzmi jak metoda na biznes :D Niemniej jest na nim fajny cover Solitude od mistrzów z Candlemass. Dali radę.

Ghosts of Loss to chyba najbardziej doomowy album Finów. Utwory takie jak The Giant czy The Ship zahaczają nawet o funeral doom. Są słabsze momenty na tym albumie ale dwa wspomniane wyżej kolosy to udanie rekompensują. Hope z 2007 poznałem za sprawą teledysku do utworu The Justice of Suffering. Jako psychofan Jonasa Renkse uważałem że wszystko czego się dotknie zamienia w złoto(och ta niewiedza!), więc i ten kawałek polubiłem niemalże z automatu. Najlepsze utwory na płycie? Przebojowe Hope, podniosły Too Cold for Tears(partia gitary akustycznej!) oraz doomowy monument Doomed To Walk The Earth. Reszta też bardzo dobra.

Plaga Motylów to jedna z najlepszych EP-ek w doom/death metalu i tego się trzymam. New Moon zapowiadało zmiany w złym kierunku - zbyt dużo melodii, metalu gotyckiego, rzekłbym nawet takiej pizdowatości której nie lubię. No ale tutaj mamy dopiero zapowiedź, bo wszystko jeszcze się kupy trzyma. Ponad poziom albumu wybija się bez wątpienia utwór Lights on the Lake (Horror Pt III), w którym anielskie wokale Aleah łączą się z black metalowa nawałnicą i faktycznie był to powiew świeżości w twórczości grupy. Dalej mamy Weight of the Dead który zaczyna się niczym trochę lepsze Cradle Of Filth i potem wraca do doomowania. Takiej "symfoniczności" to
oni jeszcze nie używali. Te dwa utwory zrobiły mi wielkie nadzieje co do przyszłych materiałów Finów - przecież to prawie jak samograj. Wymieszać doom, black, gothic i death w odpowiednich proporcjach i zdobyć serca słuchaczy. Niestety zespół miał inny pomysł i...

w 2012 wydaje smierdzącego potworka. Szmaragdowy Las i Kos, bazowany na starej fińskiej opowieści magicznej, okazał się kupą smierdzącego melodyjnego, przesłodzonego gówna. Wiele razy do niego podchodziłem i nie dałem rady. Na tym albumie nie ma prawie żadnych elementów doom metalu! Jest pełno gotyku, sporo melodic death metalu, cukierki i pierdółki. Spoko, ale gdzi
e jest doom? Ach no tak, przecież utwór o tytule "This Cut Is the Deepest" musi być doomowy! A figa z makiem, bo to raczej jakiś akustyk dla emo gawiedzi. Absolutny sell-out, album bez wyrazu i pomysłu na granie. Naładowali akustyków, a Mikko zawodził niczym gość z My Chemical Romance. Jego czyste wokale nie są złe, ale nadają się tylko i wyłącznie jako dodatek do muzyki, a nie jako jej główny punkt. Nawet Olzonowa z Nightwisha zaśpiewała lepiej niż Fin, a przecież z dobrego śpiewu to ona nie jest znana. Zawód był ogromny. Nie tylko mój, bo na starym brutalu praktycznie każdy wylał wiadro pomyj.

Bo akustycznie to grać trzeba umieć. Opeth zrobił to na Damnation, a Połykacze Słońca nie dali rady.

Nadzieja matką głupich to i Piosenki z Północy kupiłem. Obiecywano mi powrót do doomu i ciężki granie - i to dostałem na krążku nr 3 który mi się podoba. Reszty nie nawet odpaliłem Boje się że znowu będzie to Różowy Las i Gołąb, a gołębi kurwa nienawidzę.
mork pisze:
10 mies. temu
Przed chwilą zespół wypuścił nowy singiel
Edycja Limitowana. Limit: 300 sztuk. Kolorowy winyl (Silver).

"Lumina Aurea" to singiel fińskiej formacji Melodic-Death-Doom - Swallow The Sun. Wydawnictwo z gościnnym udziałem Einara Selvika z Wardruny i Marco Benevento z The Foreshadowing ma skrócić fanom oczekiwanie na nowy, długogrający album.

Swallow the SunO))). Ale drony nagrali. Niby całkiem niezły singielek/EP, goście wspaniali, ale niezbyt dobrze wykorzystani moim zdaniem. Ech, pamiętam gdy wychodziła Plaga Motylów jako EPka i tam zapodali taki materiał, że mnie z portek wywaliło. Tutaj nawet wacław nie drgnął. Stać ich na więcej. Teledysk za to bardzo fajny.
mork pisze: Wyszedł kolejny singiel. Warte uwagi jest, że tracący growl Mikko przeszedł na scream

Już traci growl? Szkoda. Scream ma całkiem w porządku. Okładka przypomina mi grę Hollow Knight.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#5

Post yog » 10 mies. temu

Słyszałem Swallow the Sun jakoś w początkach ich kariery, raczej musiało to być w czasach ich debiutu, nie później, i zawsze miałem o nich opinię, że:
pp3088 pisze:
10 mies. temu
zbyt dużo melodii, metalu gotyckiego, rzekłbym nawet takiej pizdowatości której nie lubię
i jak najbardziej rozumiem zdanie, że:
pp3088 pisze:
10 mies. temu
Przebojowy debiut już był bardzo dobry, chociaż wielu narzekało że to powolny metalcore, a nie prawdziwy doom. Zarzutów nie rozumiem, ale cóż - ortodoksi czasem mają swoje teorie konspiracyjne.
Dla mnie, jako fana powiedzmy MDB, Paradise Lost czy Katatonii, od zawsze to brzmiało jakoś, że tak to ujmę, koniunkturalnie, niekoniecznie jakoś bardzo z serca, a bardziej "w ramach gatunku".

Dziwią mnie zarzuty o jakiekolwiek sprzedanie się, bo to przecież była od zawsze kapela celująca w jak najszersze grono gotyckich niewiast i jeśli ktoś tego nie ogarniał w 2007 roku, to jest sam sobie winien, że go kiedyś tam po drodze spotkał zawód.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1029
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post pp3088 » 10 mies. temu

Mów co chcesz misiu, ale uważam że te kawałki wybijają się ponad typowe melodic gothic/doom/deathowe granie jakiego jest dość sporo.:



Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#7

Post yog » 10 mies. temu

Odpaliłem sobie ten pierwszy kawałek i jest to doom jak najbardziej, tylko oni mają taką cechę, że ten ich doom to jest taka oczyszczająca muzyka terapeutyczna jak te gotyki właśnie, umacniająca, a nie opresyjna jak twardy true doom/death. Mi to się wydaje, że Swallow the Sun jest akurat obok Draconian takim dość uosobieniem takiego już właśnie gotyckiego doom/deathu, który jest dość pozytywny, w swoim ostatecznym wydźwięku "będzie dobrze". I od takiego grania ostatecznie dzisiejsze Well Bitche.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 378
Rejestracja: rok temu

#8

Post mork » 10 mies. temu

Kolejny numer tym razem z teledyskiem



Jak dla mnie bardzo podobny do ostatniego "Upon The Water" - zaczynamy lekko, czystą gitarą, czysty wokal, *jeb* przestery, okazjonalny scream z czystym wokalem. Brakuje mi czegoś z jajem jak "Rooms And Shadows" z poprzedniej płyty.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1754
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#9

Post Vortex » 9 mies. temu

Znam i regularnie sprawdzam co tam u nich piszczy. Zawsze uważałem, że to kapela której czegoś brakuje w tym klimatycznym graniu i przede wszystkim miałem na myśli to, że próbują robić klimat, ale za bardzo im to nie wychodzi. Często podczas słuchania ich płyt miałem niemałe huśtawki co do ocenienia ich grania. Tak jest do dziś, choć nowy materiał uważam że jest zbliżony do tego czego mi u nich najbardziej brakowało. Czyli ta muza gdzieś jednak mnie zabiera, trochę mogę przy niej polewitować, zapomnieć się, ta płyta w końcu to ma. Jak dla mnie najlepszy album.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 378
Rejestracja: rok temu

#10

Post mork » miesiąc temu

Świetny live. Chórki nowego klawiszowca sporo wnoszą. Szkoda, że Mikko stracił growl a screamy takie bez siły.

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 378
Rejestracja: rok temu

#11

Post mork » 2 tyg. temu

Świeżynka live z ostatniej płyty

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”