"Into the Void"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1769
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Neurosis

#1

Post Vortex » 3 lata temu

Obrazek

Obrazek
wikipedia pisze:Amerykańska grupa grająca muzykę z pogranicza gatunków sludge metal, industrial, jej styl podlega jednak ciągłej ewolucji i jest trudny do zaklasyfikowania. Powstali w 1985 roku w Oakland w Kalifornii. Grupa jest uważana za jednego z prekursorów nurtu post-metal, razem z zespołami Melvins oraz Godflesh.

Zespół Neurosis zainspirował wiele innych grup do muzycznych poszukiwań. Warto tu wymienić m.in. Isis oraz Cult of Luna, które tworzą muzykę osadzoną w bardzo podobnym klimacie, proponując jednak własne, oryginalne rozwiązania.
Ostatni album Fires Within Fires być może najwyższych lotów nie osiągnął, natomiast wielu fanów takiego grania ten zespół ubóstwia, bo jest i za co.

Skład:
Dave Edwardson - Bass, Vocals (additional) (1985-present) Tribes of Neurot, I Am Spoonbender, Jesus Fucking Christ, Kicker, MDC, Milk Cult, Noisegate, Violent Coercion, ex-Sacrilege B.C., ex-Nailbomb (live), ex-The Enemies
Jason Roeder - Drums (1985-present) Sleep, Tribes of Neurot, ex-A Storm of Light (live), ex-Violent Coercion
Scott Kelly - Vocals, Guitars (1985-present) Corrections House, Scott Kelly, Mastodon (live), Blood & Time, Shrinebuilder, Tribes of Neurot, Absent in Body, Mirrors for Psychic Warfare, Razors in the Night, The Road Home, Violent Coercion, ex-Milk Cult, ex-Scott Kelly and The Road Home
Steve Von Till - Guitars, Vocals (1989-present) Harvestman, Steve Von Till, Culper Ring, Tribes of Neurot, ex-Amber Asylum, ex-Peace Test, ex-Tribe of Resistance
Noah Landis - Keyboards, Organ, Piano, Samples, Effects, Vocals (backing) (1995-present) Blood & Time, Tribes of Neurot, Young Lions, ex-Blister, ex-Christ on Parade, ex-Scott Kelly and The Road Home, ex-The Leaving (live)
▼ Byli muzycy
Gator Tofu - Guitars, Vocals (1985-1989)
Simon McIlroy - Keyboards, Samples, Tape (1990-1994)
Adam Kendall - Visual media (1990-1993)
Pete Inc. - Visual media, Drums (additional) (1993-2000) Tribes of Neurot
Jackie Perez Gratz - Cello (1999-2000) Grayceon, Giant Squid, Ice Plants, ex-The Fucking Champs, ex-Tribes of Neurot, ex-Asunder, ex-Dimlaia, ex-Embers of Euphoria, ex-Ludicra, ex-Amber Asylum
Josh Graham - Visual media (2000-2012) A Storm of Light, Blood & Time, ex-Battle of Mice, IIVII, ex-Red Sparowes, ex-The (Fallen) Black Deer
Dyskografia:
1986 - Demo [demo]
1988 - Pain of Mind
1989 - Aberration EP [EP]
1990 - The Word as Law
1990 - Empty - Live 7 Inch 45 [single]
1991 - Discharged: From Home Front to War Front [split]
1992 - Souls at Zero
1993 - Enemy of the Sun
1994 - Enemy Live NYC '94 [live]
1996 - Locust Star [split]
1996 - Through Silver in Blood
1997 - Souls at Zero / Enemy of the Sun [kompilacja]
1999 - The Doorway [single]
1999 - In These Black Days Vol. 6 [split]
1999 - Times of Grace
2000 - Short Wave Warfare [live]
2000 - Sovereign [EP]
2001 - A Sun That Never Sets
2002 - Official Bootleg.01.Lyon.France.11.02.99 [live]
2002 - A Sun That Never Sets / A Resonant Sun [split video]
2003 - Official Bootleg.02.Stockholm.Sweden.10.15.99 [live]
2003 - Neurosis & Jarboe [kolaboracja]
2004 - The Eye of Every Storm
2007 - Given to the Rising
2009 - Times of Grace / Grace [split]
2010 - Live at Roadburn 2007 [live]
2012 - Honor Found in Decay
2016 - Strength and Vision [boxed set]
2016 - Locust Star (1995 Demo) [single]
2016 - Fires Within Fires








MA: https://www.metal-archives.com/bands/Neurosis/60
BC: https://neurosis.bandcamp.com/music
BC: https://relapsealumni.bandcamp.com/music
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 503
Rejestracja: 2 lata temu

#2

Post EdusPospolitus » 2 lata temu

Geniusze. Ostatnia płyta jednak "tylko" bardzo dobra.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 253
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post Pogan696 » 2 lata temu

Ostatni album "Fires Within Fires" być może najwyższych lotów nie osiągnął, natomiast wielu fanów takiego grania ten zespół ubóstwia, bo jest i za co.
To zależy jaki obierzemy pułap. Jak na Neurosis grający od 1985 roku to ten album jest dla "klasy średniej". Jednak na tle konkurencji dodając props dla kultu to album zamiata. I piszemy tu o 50-cio latkach. Na żadnym albumie nie spierdolili sprawy.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1769
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#4

Post Vortex » 2 lata temu

Witaj @Poganie stary brachu :twisted: W tym wyrażniu zdecydowanie chodziło o wcześniejsze dokonania Neurosis ;)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 622
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#5

Post CzłowiekMłot » 2 lata temu

W poście otwierającym zabrakło ważnego słowa klucza - SLUDGE, bo Neurosis obok innych tuzów klimatycznego grania jak np. Crowbar i Electric Wizard byli odpowiedzialni za zbudowaniu solidnych fundamentów pod tan styl. Post metal to rozwinięcie mulistego metalu.

Koniec pitolenia o szufladkach - duże płyty nagrane od 1993 do 1999 to dla mnie pierdolony kult i chyba już nic tego nie zmieni. Wiadomo, że nagrali wiele dobrego, ale ta trójka to moim zdaniem albumy bez skazy. 100/100.

W kwestii ostatniej płyty zgadzam się z Poganem. Bardzo dobre, ale jak na Nerwicę całkiem przeciętne granie.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 934
Rejestracja: 3 lata temu

#6

Post PanLisek » 2 lata temu

Nie rozumiem narzekań na ostatnią płytę, to chyba jakiś syndrom Neurosis, wynikający z wygórowanych oczekiwań, bo przecież w przeszłości robili rzeczy genialne, i teraz metalowcy narzekają na każdy kolejny krążek, no może poza Given To The Rising bo tam jest ciężko. Tak było z The Eye of Every Storm, było też gdy wyszła Honor Found in Decey, dla poparcia tej teori dodam że te płyty są uważane za genialne w środowiskach poza-metalowych. Fires Within Fires to absolutne mistrzostwo, balansujący od folku po noise doomowy Tytan. Płyta jest bardzo przytłaczająca, powiem więcej, osiągnęli chyba Olimp dołowania. W pochmurny, szary dzień zgniata. Jedynym minusem może być te tylko 40 minut, po których czuję ogromny niedosyt ..a może to właśnie plus, kropka nad i w tym dole?
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#7

Post Ryszard » 2 lata temu

... pewnie masz po czesci racje. Poprzeczke zawiesili wysoko ale jak by nie bylo nagrali najslabszy material od 1990roku. Plyta wydaje sie pozbawiona tresci i jalowa (oczywiscie w skali Neurosis). The Eye of Every Storm zaliczam do zelaznej klasyki amerykancow, Honor uwazam za lepsze od Given ktory mi nie lezy... wiec niekoniecznie chodzi o puste narzekanie. Posluchaj se nowej plyty Tilla ;)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 253
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post Pogan696 » 2 lata temu

Plyta wydaje sie pozbawiona tresci i jalowa (oczywiscie w skali Neurosis)
Problem tkwi w tym, że takie coś już nagrywali i wtedy to ryło baniak. Niby. Nagrali to znowu, z wyczuciem podpartym doświadczeniem, ale już nie "robi" tak jak wtedy, boooooo ktoś to odsłuchał 2 razy i rzucił w kąt, skrobiąc opinię na kiju. Neurosis już nie nagra absolutu, bo są za starzy. To jest norma dla geniuszy w podeszłym wieku. Na ostatni album narzekają Ci, co raczej nie mają pojęcia, czym tak naprawdę było i jest Neurosis. Ten zespół nie tylko się słucha, ale i odczuwa. Charakterystyka kapel wielkich, wartościowych. Grzmocą na każdym albumie, a średnia 58% na Metallum dla np. Honor Found in Decay to dla mnie jakaś kpina. Kpina, która pokazuje jakie bezguścia próbują tworzyć ekstremalną społeczność.




Czy widzicie różnice w wykonaniu mimo upływu lat? Bo ja kuźwa nie.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#9

Post Ryszard » 2 lata temu

Pogan696:
...już nie "robi" tak jak wtedy, boooooo ktoś to odsłuchał 2 razy i rzucił w kąt, skrobiąc opinię na kiju...

...Na ostatni album narzekają Ci, co raczej nie mają pojęcia, czym tak naprawdę było i jest Neurosis. Ten zespół nie tylko się słucha, ale i odczuwa...
:!:

Przesadzasz ze swoimi niepotwierdzonymi insynuacjami i niepotrzebnie emocjonujesz sie Poganinie. Uwazam po prostu ze nagrali plyte do ktorej z jakichs powodow nie mogli sie przylozyc. Tragedii nie odnotowano ale kupic, nie kupie. Nie czuje jej I nie wiem dlaczego jacys recenzenci stawiaja najnowszy album wyzej niz bardzo udany Honor ktory miazdzy uszy i serce od momentu ukazania sie 5 czy 6 lat temu.

P.S.

Podroz w czasie kawalkiem z Through Silver in Blood.

Zagrany na "dziadka" rowniez kopie. A najlepiej jak sie pojdzie na gig...

Przyklad Locust Star tylko utwierdza mnie w mojej racji ze nowa plyta nie ma duszy a wzorowe wykonanie to nie wszystko.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 253
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post Pogan696 » 2 lata temu

Mogę się mylić, ale mogę mieć też apel o przyłożenie się do słuchania Neurosis. Mnie cieszy choćby fakt, ze po tylu latach nagrali, album na tyle dobry, że nie trzeba na nich wieszać psów. Oczywiście, że to nie jest A Sun That Never Sets czy nawet Enemy of the Sun, ale to album na ich miarę i czasu w jakim się znaleźli. Album starych wyjadaczy. Może bez zacięcia, ale w czas skórowania dziczyzny przez starego trapera :).

P.S.
Nie podniecam się, bo na to już za stary jestem :).
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1031
Rejestracja: 2 lata temu

#11

Post pp3088 » 2 lata temu

Ryszard pisze:
2 lata temu
Przesadzasz ze swoimi niepotwierdzonymi insynuacjami i niepotrzebnie emocjonujesz sie Poganinie. Uwazam po prostu ze nagrali plyte do ktorej z jakichs powodow nie mogli sie przylozyc. Tragedii nie odnotowano ale kupic, nie kupie. Nie czuje jej I nie wiem dlaczego jacys recenzenci stawiaja najnowszy album wyzej niz bardzo udany Honor ktory miazdzy uszy i serce od momentu ukazania sie 5 czy 6 lat temu.
Mnie Honor nie przekonał, a Fires Within Fires wchodzi mi bardzo dobrze. Najlepsze utwory to zdecydowanie Fire Is The End Lesson oraz Reach. Początek płyty trochę rozczarowujący, mogę się zgodzić.

Co do samej Neurozy to mam trochę ambiwalentny stosunek. Znaczy kult nad kulty, super zespół, nie mogę złego słowa powiedzieć, ale jest pewna rzecz która niespecjalnie mi w ich muzyce leży. Mianowicie wokale. O ile solowe dokonania panów łykam bez popity, tak Neurozę wolę z tych momentów gdzie same instrumenty robią mi dziurę we łbie.

Najbardziej szanuję trylogię 96-01(końcówka A Sun That Never Sets to prawdziwy masterpis). Najczęściej odpalam jednak Souls At Zero, ma w sobie nieokrzesany, pierwotny charakter, coś przełomowego, szczerego i naturalnego. Jak ewolucja jakiegoś wielkiego zwierza w jeszcze bardziej dzikie bydle.

Płyty punkowe też są całkiem fajne, czasem odpalę i dobrze się bawię.

"The Eye of Every Storm" też mi się bardzo podobała, zdecydowanie najlżejsza i najbardziej atmosferyczna. Fajny post-rock im wyszedł.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#12

Post Ryszard » 2 lata temu

Pogan696 pisze:
2 lata temu
Mogę się mylić, ale mogę mieć też apel o przyłożenie się do słuchania Neurosis. Mnie cieszy choćby fakt, ze po tylu latach nagrali, album na tyle dobry, że nie trzeba na nich wieszać psów. Oczywiście, że to nie jest A Sun That Never Sets czy nawet Enemy of the Sun, ale to album na ich miarę i czasu w jakim się znaleźli. Album starych wyjadaczy. Może bez zacięcia, ale w czas skórowania dziczyzny przez starego trapera :).

P.S.
Nie podniecam się, bo na to już za stary jestem :).

Pierwsze zdanie przyznam bulwersujace ale to wina Polakow ktorzy wybrali PiS haha. Nasuwa dziwne skojarzenia.

Zespolowi Neurosis zycze wszystkiego najlepszego ale absolutnie nie zgodze sie z podrasowywaniem wrazen odsluchowych jakiejkolwiek plyty od jakiegokolwiek wykonawcy. Place za muzyke ktora lubie i nie potrzebuje robic siebie w chuja.

P.S. Wyglada na to ze @pp3088 nie przylozyl sie do Honorki oraz wokali Tilla i Kelly'ego ;)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 934
Rejestracja: 3 lata temu

#13

Post PanLisek » 2 lata temu

Kwestia gustu, dla mnie te wokale są absolutnie zajebiste, i jak tak myślę teraz, to nie wyobrażam sobie żeby były inne.
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 253
Rejestracja: 2 lata temu

#14

Post Pogan696 » 2 lata temu

Dla mnie dziwne jest to, że istnieją opinie krytyczne wobec kwestii wokalnej Neurosis. Cały zespół "wspierał" się wokalnie. Scott ze swoim zapijaczonym głosem, mógł liczyć na żywszego von Till'a, oraz w niektórych przypadkach wykręconego i ciężkiego głosowo Edwardsona. Krytyka wokalna Neurosis (sorrki), ale do mnie nie dociera.

Nie wspomina się o Given to the Rising, które wg mnie wypada najlepiej wobec ostatniej trójki (bez umniejszania wartości konkurencji). Scott'a pijacki, zmanierowany wokal brzmi tutaj świetnie...ogólnie nie znacie się ;).
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1085
Rejestracja: rok temu

#15

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

'Times of Grace' chyba najladniejszy...
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2178
Rejestracja: 2 lata temu

#16

Post pit » rok temu

Skąd u pancurów pojawiła się nagle chęć nagrania ciężkiego metalowego albumu? Odkryli Slayera, Voivod, Celtic Frost, Godflesh? To też, nawet sporo wcześniej, ale przede wszystkim chodzi o sample, dużo sampli.

http://www.invisibleoranges.com/neurosi ... ospective/
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1085
Rejestracja: rok temu

#17

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

Neurosis & Jarboe (Neurot Recordings,NR 028).Nikt/nic?Album kurwa miazga!!!

Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#18

Post Ryszard » rok temu

Wypadało by dodać projekcik Tribes of Neurot...

yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2178
Rejestracja: 2 lata temu

#19

Post pit » rok temu

I kilka fajnych coverów:



It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1085
Rejestracja: rok temu

#20

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
Wypadało by dodać projekcik Tribes of Neurot...

Dodałeś.

Też dodam: https://www.discogs.com/artist/58808-Tr ... =50&page=1

Trochę materiału jebnęli.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#21

Post Ryszard » rok temu

Plus wszystkie te projekty samych muzyków...


yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1085
Rejestracja: rok temu

#22

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

No i zajebisty 'Through Silver in Blood' z chujowa okladka.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 622
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#23

Post CzłowiekMłot » rok temu

Pogan696 pisze:
2 lata temu
Nie wspomina się o Given to the Rising, które wg mnie wypada najlepiej wobec ostatniej trójki
No to ja wspomnę. W ostatnim czasie zacząłem się osłuchiwać z tym dziełem i w pełni się zgadzam. Nie jest to może przełomowe wydawnictwo dla zespołu, ale z pewnością ostatni w 100% genialny krążek który nagrali i inspiracja późniejszych około sladżowych kapel. Wokale faktycznie dojebane. Utwór "To the Wind" rządzi!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2178
Rejestracja: 2 lata temu

#24

Post pit » rok temu

To jeden z ich najlepszych albumów. Bardzo "riffocentryczny".
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#25

Post Ryszard » 10 mies. temu

Obrazek

Saturday 20 July 2019
Neurosis
with Godflesh
O2 Forum Kentish Town, London, UK
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2178
Rejestracja: 2 lata temu

#26

Post pit » 10 mies. temu

Zajebiście dziwny skład. Będą grać jeden po drugim na jednej scenie?
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#27

Post Ryszard » 10 mies. temu

pit pisze:
10 mies. temu
Zajebiście dziwny skład. Będą grać jeden po drugim na jednej scenie?
Ktory sklad? Fest czy koncert? Jezeli chodzi o koncert to juz w takim skladzie kilka lat temu lupneli i kurwa nie bylo Ryska w poblizu zeby zobaczyc. Moim zdaniem sklad idealny.

Kilka lat temu widzialem taki sklad. Masa!!! SUMAC / JK Flesh / Mamiffer
Albo ten finski, Iranskie Pazuzu z Godflesh, Necro Deathmort (co za kapel!!!) i Blod Ceremony (na tych to zasypiam)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2178
Rejestracja: 2 lata temu

#28

Post pit » 10 mies. temu

Raczej źle zrozumiałem. Myślałem że występy tych trzech czołgów poprzetykają dancehallem i marokańskim folkiem z Kanady.
Necro Deathmort (co za kapel!!!)
Napieprzali jak wczesny Techno Animal? Bo mniej więcej to robili na płytach. Plus więcej noise'u.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#29

Post Ryszard » 10 mies. temu

Oj, przepraszam ale pojęcia nie mam jak wyglądał jakikolwiek koncert Techno Animal. Chłopaki z ND stojo i grajo o tak, bez podniety :) sladzowiej... Ciężej(?) Ja ich dobrze nie znam ale każdy przypadkowy album z BC jest inny i rozpierdalający. Muzycznie: bomba, scenicznie: zamykamy oczy i lecimy.

Justyn czyli cząstka TA (jeżeli o to chodzi) niszczy kręgosłup i praktycznie non stop próbuje uderzyć czołem w monitor... Gra tez ciężej i w ryj ALE dla mnie grał w innej miejscówie, mniejszej i stałem praktycznie dwa metry od konsolety... Co do DM ja nawet nie wiem co oni tak naprawdę GŁÓWNIE grają... hehe

Neurosis/Godflesh - pierwszy gig roku 19-go na który chce mi się jechać. Miejmy nadzieje ze dorzuca the Body to zobaczę o co DeDe robi tyle rabanu. Zresztą Necro Deathmort to Londyn bodajże.




yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2178
Rejestracja: 2 lata temu

#30

Post pit » 10 mies. temu

Ryszard pisze:
10 mies. temu
Justyn czyli cząstka TA (jeżeli o to chodzi) niszczy kręgosłup
Przynajmniej jest samoświadomy:


A żeby nie offtopować napiszę, że ostatnio bardzo się przekonałem do Tribes Of Neurot. Brzmi to jak spotkanie Neila Younga i Zoviet France, tylko bez przeginania z preparowaniem dźwięku.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#31

Post Ryszard » 5 mies. temu

Obrazek
Neurot Recordings are proud to reissue the landmark collaboration Neurosis & Jarboe, which was originally released in 2003. This latest version is fully remastered and with entirely new artwork from Aaron Turner, available on vinyl for the first time, as well as CD and digital formats.

Steve Von Till explains the idea behind the remastering; "Bob Weston (Chicago Mastering Service, and member of Shellac) worked closely with Noah on making these new versions sound as good as the possibly can. Noah has the most trained critical ear for fidelity out of all of us being an engineer himself. We recorded this ourselves with consumer level Pro Tools back then, in order to be able to experiment at home in getting different sounds and writing spontaneously. The technology has come a long way since then and we thought we could run it through better digital to analog conversion and trusted Bob Weston to be able to bring out the best in it....This new mastered version is a bit more open, with a better stereo image, and better final eq treatment."

He continues about the original artwork..."Aaron felt he could create something that would unify the energy of both Jarboe and Neurosis in an elegant manner. We let him do his thing and I think it definitely adds to the mystery of the album and sets it apart from the rest of our catalog."

When two independent and distinct spheres overlap, the resulting ellipse tends to emphasise the most striking and powerful characteristics of each body. Such is the case with this particular collaboration between heavy music pioneers Neurosis and the multi-faceted performer Jarboe (who performed in Swans and who has collaborated with an array of people from Blixa Bargeld, J.G. Thirlwell, Attila Csihar, Bill Laswell, Merzbow, Justin K. Broadrick, Helen Money, Father Murphy, the list goes on...) The musicians pull from one another some of the most harrowing and unusual sounds ever heard from either artist at the time - a sentiment which also rings true to some 15 years later.

Neurosis & Jarboe opens with a high-pitched whirring sound winding up as Jason Roeder's ominous tom-drum beat and Noah Landis' slinking synth line writhe in unison until Jarboe drops in, drawing in her characteristic, corrupted Southern belle voice, "I tell ya, if God wants to take me, He will." From there on in, the album is a series of abrupt shifts and cleverly juxtaposed themes that flows in a rhythm of its own. The sinister and ethereal sounds, vocal coos and electro-pulses of "His Last Words" seem like the perfect soundtrack to a David Lynch film. On "Erase," song parts are dissected and grafted one atop the other, continually building tension as Jarboe wails and yelps with Banshee fervor. The project began with the artists working in seclusion, recording the elements that would best highlight their own characteristic integrity and personality, rather than either attempting to mimic one another's familiar elements. As recorded ideas were passed back and forth, the collaboration proved to bring out the most unhinged and urgent talents of all those involved. Throughout the album, that signature "Neurosis note" - the sound of something simultaneously recoiling and erupting, the apocalyptic tone announcing the birth of a new world - reaches its apex and becomes evermore icy and eviscerating. Guitarists Steve Von Till and Scott Kelly trim their tones for cleaner, chorus-drenched effects layered between the thunderous distortion blasts of bassist Dave Edwardson. Likewise, Jarboe's operatic wail and other vocal contortions sound perfectly suited to the eruptive emotional fray of the music.

The collaboration is a deeply textured mosaic that is a culmination of merged aesthetics from two major influences on free-thinking sounds. It unlocked the hidden potential of electronic music as a new force in heavy rock. At a time when groups like Oneida, Wolf Eyes and Black Dice were beginning to experiment with technology in making mind-numbing leaden electro-drone freed from any essence of "dance music," Neurosis & Jarboe redefined all notions of their past - and outlined the course of heavy music to come. It's interesting to look back through the lens of this release, and think about these ideas and concepts in the present.

Neurosis & Jarboe remains the meeting point of all art that takes us beyond ourselves.

Track Listing :
1. Within 
2. His Last Words 
3. Taker 
4. Receive 
5. Erase 
6. Cringe 
7. In Harm's Way 
8. Seizure
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1085
Rejestracja: rok temu

#32

Post Pan Efilnikufesin » 4 mies. temu

Takie ballady sobie grali kiedyś, jeszcze przed Neurosis, panowie Dave Edwardson, Jason Roeder, Scott Kelly

Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1769
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#33

Post Vortex » 2 tyg. temu

Odświeżyłem sobie po latach "Times Of Grace" i kurwa taki "Away" cały czas zabiera gdzieś w chuj zajebiście daleko, sztos kawałek.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”