Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1347
Rejestracja: 4 lata temu

Khlyst

pp3088 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Skoro mamy już tematy o Thorr's Hammer i Khanate to nie może zabraknąć tematu o Khlyst. Runhilda i James znają się dobrze z wspomnianego już, kultowego Thorr's Hammer. Natomiast James i Tim mieli wiele wspólnych projektów - do najważniejszych należy zaliczyć Khanate czy Jodis. Tak więc towarzystwo zebrało się w 2006 celem kontynuacji jednego muzycznego celu - absolutnej dewastacji psychiki słuchaczy.

Mamy tu do czynienia więc z takimi stylami jak drone, ambient, noise, experimental, czy nawet avant, ale cały trzon muzyczny opiera się na idee Free Improvisation. Dzięki temu płyta nabiera nietypowego, nieprzewidywalnego, wręcz chimerycznego charakteru. Jak dźwięki Lustmorda powodują u Ciebie niepokój to tutaj będzie jeszcze gorzej. Największą zaletą płyty są właśnie te momenty chaosu po długich, spokojnych niemal anielskich momentach ambientu. Nie jest to jednak typowa "anty-muzyka", której jedynym celem jest jak torturowanie słuchacza. Jest tu sporo miejsca na oddech, ale nic a nic nie zmniejsza to nihilistycznego klimatu albumu.

Runhilda jak zwykle prezentuje najwyższy poziom wokalny, nie ma wątpliwości że należy do ścisłej czołówki wokalistek ekstremalnych. Wrzaski, krzyki, charkoty i wszystko inne czego dusza (nie) zapragnie. Plotkin trzyma standardowy poziom, a Tim ma nawet trochę miejsca na popisy. Tematy liryczne? Chaos, terror, insanity, void (wg. M-A). Czy trzeba coś dodawać?

Słowo wywodzi się z języka ukraińskiego/rosyjskiego i oznacza biczowanie. To jedna z potencjalnych możliwości. Drugą możliwością jest odnoszenie się do rosyjskiej sekty religijnej chłystów. Początkowo obrzędy chłystowskie polegały na śpiewie pieśni religijnych i długotrwałym powtarzaniu formuł typu „Oj, Bóg, oj, duch, król Bóg, król duch”. Z czasem dominującą formą kultu stało się wykonywanie ekstatycznego tańca kołowego, połączone z wzajemnym biczowaniem lub samobiczowaniem, przez co, jak wierzyli, umartwiane były cielesne namiętności, a dusza zwracała się do Boga (za wikipedią).

Po spotkaniu z tą muzyką raczej nic się nie umartwi, a dusza zwróci się raczej w kierunku absolutnej nicości.

Płytę zdobią bardzo ładnie wykonane prace graficzne:

ObrazekObrazek


Skład:
Tim Wyskida - Drums, Gong ex-Khanate, Blind Idiot God, James Plotkin/Tim Wyskida, Jodis, ex-Manbyrd
James Plotkin - Guitars, Programming ex-Khanate, ex-O.L.D., ex-Regurgitation, James Plotkin, James Plotkin/Tim Wyskida, Jodis, ex-Atomsmasher / Phantomsmasher, ex-Flux, ex-Hygiene, ex-James Plotkin & Brent Gutzeit, ex-James Plotkin & David Fenech, ex-James Plotkin & Jon Mueller, ex-James Plotkin & Mark Spybey, ex-James Plotkin & Mick Harris, ex-James Plotkin & Paal Nilssen-Love, ex-Jupiter Crew, ex-KK Null / James Plotkin, ex-Lotus Eaters, ex-Namanax, ex-Romance, ex-Scorn, ex-Shadowcast, ex-Solarus, ex-The Body Lovers / The Body Haters, ex-The Joy of Disease, ex-The Trifid Project, ex-Death Ambient (live)
Runhild Gammelsæter - Vocals, Lyrics ex-Thorr's Hammer, Runhild Gammelsæter, ex-Sunn O))) (live)

Dyskografia:
2006 - Chaos Is My Name
2008 - Chaos Live [video] - nagranie jedynego i ostatniego ich show

Dla fanów: Khanate, Thorr`s Hammer, Ehnahre, Burial Chamber Trio, Sunn O))), Pentemple

Obrazek
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Khlyst/82472
BC: https://khlyst.bandcamp.com/music
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Tagi:
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1347
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 3 lata temu

Nikt się nie zainteresował? Polecam szczególnie @Vexatus owi.

Modzi do tagowania.

Dziękuję za uwagę.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 1118
Rejestracja: 5 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Słuchałem na przemian z Khanate, gdy miałem ochotę na takie rycie czaszki. Khlyst z drugiej strony jest też całkiem niedaleko rzeczy typu Utarm czy Gnaw Their Tongues, i odbiorcy tychże powinni być ukontentowani. Te dark ambientowe fragmenty są świetne, idealnie komponują się z noisowo/dronowymi zrywami. No i absolutnie cudowna Runhilda, można się zakochać.

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”