Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Godsend

Ryszard 5 lata temu

Obrazek

Obrazek

Godsend.
ur. 1991r w Trondheim.

Dawno temu w mroźnej Norwegii, kiedy dekada satanizmu rodziła się w bólach ran kłutych i postrzałowych, nieświadomy niczego gimnazjalista Gunder Audun Dragsten wpadł na pomysł grania mrocznego i ciężkiego metalu. Zafascynowany zespołami Black Sabbath, Saint Vitus i Cathedral, dłubał i pilnie studiował grę na basie i 6-strunówce.

Po krótkim epizodzie z deathmetalowym Suffocation, założył Godsend i z pomocą Dana Swanö nagrał demotaśmę, która została odrzucona przez szereg labeli, w tym Holy Rec, za wolną i zbyt ponurą muzykę. Dopiero taśma demo debiutu spotkała się z szerszym zainteresowaniem. Bitwę o zespól wygrali sadomasochiści ze wspomnianego Holy. Do składu dochodzi kolejny znany muzyk, Benny Larsson na basówce.

As the Shadows Fall debiutuje w 1993 roku z wczesnym Death/Doomem zapchanym niezwykle nostalgicznymi, zimnymi i pełnymi ponurej atmosfery riffami i piosenkami. Muzycznie, bardzo szerokie wahania: od gotyckiego rocka po ciężki, grobowy, nieistniejący jeszcze funeral. Bardzo spójny i atmosferyczny, osobisty album, któremu bliżej do Thergothon czy Esoteric niż Bolkowa.

Kolejnym wydawnictwem już "zespołu" był album In The Electric Mist. Powiedzmy eksperymentalny... z totalnie wymienionym składem. Przez lata nie znosiłem, teraz, pisząc i słuchając z youtube odnoszę wrażenie, ze nawet intrygujący eksperyment... e, późny Tiamat, progresywny rock, radiowy rock, hard rock plus charakterystyczne plumkanie w niektórych kawałkach? Nie wiem. W każdym razie, Dragsten niezadowolony z efektów pracy kolektywu, rozpędza go w cholerę, wyjeżdża do UK i idzie na studia.

W 1997 roku Gunder dzwoni do Swano, oznajmiając mu, że znowu potajemnie komponuje muzę, że chciałby jego pomocy w nagraniu, że chce zaprosić przyjaciół... Dan zgadza się i niedługo później ukazuje się A Wayfarer's Tears, który jest powrotem do korzeni i hałasu pod Candlemass. Przestarzale i surowe brzmienie death/doom zastąpiono komercja i przejrzystością MTV, dzięki czemu muzyka bardzo ładnie mieści się w estetykę Type O Negative i A Pale Horse Named Death. Pewnie także Paradise Lost...

Naprawdę krótko potem, ojciec zespołu traci zainteresowanie instrumentem i muzyką. Odchodzi ze sceny i jak dotąd nie wraca.

Skład:
Gunder Audun Dragsten - Guitars, Bass (1991-?) ex-Suffocation
Dan Swanö - Vocals, Keyboards Frameshift, Nightingale, Odyssey, Unicorn, Witherscape, Star One, ex-Cryptic Death, ex-Dan Swanö, ex-Demiurg, ex-Diabolical Masquerade, ex-Edge of Sanity, ex-Incision, ex-Infestdead, ex-Karaboudjan, ex-Masticate, ex-Pan.Thy.Monium, ex-Steel, ex-Stygg Död, ex-Total Terror, ex-Darkcide, ex-Route Nine, Obliterhate, ex-Another Life, ex-Bloodbath, ex-Overflash, ex-Ribspreader, ex-Brejn Dedd, ex-Maceration, ex-Ghost, ex-Sörskogen
Benny Larsson - Drums ex-Pan.Thy.Monium, ex-Plague Warhead, ex-Stygg Död, ex-Total Terror, ex-Edge of Sanity, ex-Ophthalamia
Erik Oskarsson - Bass Nightingale, ex-Blackbird
Tomas Steinscherer - Guitars
▼ Byli muzycy
Tom Wahl - Guitars Exeloume, Killing for Company, Maelström, ex-Antidepressive Delivery, ex-Bethzaida, ex-Mist Enticer, ex-Stones of October, ex-Atrox, ex-The Embraced
Tommy Sebastian Halseth - Bass (1994-1995) ex-Wåttamezz, Matterhorn, ex-Atrox, ex-In the Woods..., ex-Manes, ex-Griffin
Henrik Pettersen - Drums (1995) ex-Carpathian Full Moon, ex-Pendulum
Per Morten Kjöl - Vocals (1995)
Dyskografia:
1992 - Demo 1992 [demo]
1993 - Promo [demo]
1993 - As the Shadows Fall
1995 - In the Electric Mist
1997 - A Wayfarer's Tears





MA: http://www.metal-archives.com/bands/Godsend/6499
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3976
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Norweski Godsend poznałem dzięki Blackheimowi, który wysłał mi ich jedyne demo, z krótką adnotacją "Play Loud". Skoro Norwegia to od razu pomyślałem jakiś diabły. Nic z tego.

Godsend powstał w 1991 jako jednoosobowy zespół, gdzie za wszystko odpowiadał Gunder Audun Dragsten. Co by nie mówić ów gość zdolny był ale wiedział, że są zdolniejsi od niego więc należy ich zatrudnić. I tak pierwsze demo wydane w 1992 roku to trzy doomowe kawałki, które spokojnie sobie płyną a prowadzi je pięknie Dan Swano śpiewając i grając na perkusji.

Owe demo zwróciło uwagę Holy Records, która rok później wydaje jedną z najpiękniejszych czysto doomowych płyt lat 90-tych. Jest ciężar, jedzie walec, wokal groźnie zamruczy by za chwilę wszystko się pięknie rozegrało nawet szybko jak na doom a wokal zmienił się w czysty śpiew. Oczywiście mister Dan Swano ciągle czarował swoim głosem na tej płycie i dodatkowo nagrał partie klawiszy. Za perkusją tym razem zasiadł Benny Larsson. Kto nie zna debiutu As Shadows Fall a uważa się za fana doom metalu to koniecznie trzeba to nadrobić.

Licząc na jakiś lepszy kontrakt Godsend wypuszcza jeszcze jedno demo z trzema kawałkami z debiutu ale odzew jest słaby więc nie rozstaje się z Holy Records.

W 1995 roku wychodzi kolejna płyta In The Electric Mist, która nie przebija debiutu z prostego powodu. Nie śpiewa Dan na rzecz niejakiego Pera Mortena Kjöla, który mówiąc krótko oferuje ubogą gamę głosową powodując, że płyta z lekka się nudzi. Muzycznie to nadal jest Godsend ale wokal mocno rozczarował.

W 1997 ukazał się ostatni album, który słyszalnie wyciągnął wnioski ze słabej dwójki i powrócił do korzeni stylu Godsend poszerzając styl o elementy rocka z lat 70-tych. To co na tej płycie wyprawia Swano wokalnie i na wszelkiej maści klawiszach to sama poezja.

Wkrótce słuch o zespole zniknął i nikt nie wie, kiedy projekt się rozpadł. Kiedyś wyszedł stary tribute dla Paradise Lost i tam Godsend odegrał brawurowo Gothic.



GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 950
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu



Reedka
Turris Babylonica e stercore facta est.

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”